Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287777 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1665 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 12:14:19 »
Napisałeś, że komiksowe kino gra na nosie konkurencji, a moim zdaniem to tylko filmy Marvela się liczą. Zobaczymy jak zaraz wystartuje Flash, ale z filmów DC to nie wiem czy coś w ostatnich latach poza Jokerem zrobiło zadowalający wynik.

Batman zarobił. Na animacji Super-Pets też nie stracili, ale zarobili niewiele. Na Black Adamie stracili na własne życzenie, raz, że przedobrzyli z budżetem przez kolejne dokrętki, dwa, mieli idealną datę premiery, to zmienili na gorszą. Aquaman i Wonder Woman też przyniosły zysk, a to nie są przecież stare filmy.

Ja tam nie widzę końca SH w kinie przy tak gigantycznych wpływach do kasy Disneya. Wręcz powiem, że inni mogą im zazdrościć, że na ogół wychodzą na swoje i jeszcze mają z tego fajny profit.

Czarna Wdowa zarobek - ok. 105 milionów dolarów
Shang Chi zarobek -  ok. 60 milionów dolarów
Eternals - strata ok. 50 milionów dolarów
Spider Man: Bez drogi do domu - zarobek ok. 150 milionów dolarów dla Marvela, pozostała ogromna kasa dla Sony
Doktor Strange 2 - zarobek 284 miliony dolarów
Thor 4 - zarobek 103 miliony dolarów
Czarna Pantera 2 - zarobek 259 milionów dolarów
Ant-Man 3 - zarobek 30 milionów dolarów
Strażnicy Galaktyki vol. 3 - pewnie będzie w okolicy 150 milionów dolarów


Więc jak widać chytra baba z Disneya może tylko liczyć milionowe zyski filmów, które w czasach pandemii i tak sobie poradziły, a żaden z nich (Spider-Man jest produkcją Sony) nie przekroczył w światowym box office miliarda dolarów. Feige zresztą ma już zielone światło na kolejną pięciolatkę, więc będzie tłuk swoje filmy co najmniej do 2031 roku.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1666 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 13:47:01 »
A skąd te dane o zarobkach?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1667 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 14:04:27 »
A skąd te dane o zarobkach?

Z internetu :) a skąd by inaczej.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1668 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 14:15:25 »
Czyli równie dobrze te kwoty mogą być zupełnie inne. Łącznie z tym, że plus tu i ówdzie może się zmienić w minus. Jakoś te wyniki Wdówki i Shang Chi zupełnie mi nie grają. Przy podobnych budżetach wg b.o. Wdowa zgarnęła mniej a tutaj nagle wyższy zarobek i to w sytuacji gdy wcześniej poszła w streaming (na którym Di$ney wg internetów kasę traci). Dopóki nie znamy wszystkich nakładów (czyli budżet produkcyjny + marketing) to tak naprawdę do jest wszystko patykiem na wodzie pisane. Wiem tyle, że przez Di$ney niedawno przetoczyła się fala zwolnień. Gdyby na tych filmach faktycznie zarobili ponad miliard sałaty to po co mieliby redukować koszty w tak "brutalny" sposób?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1669 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 16:53:41 »
Mogą, ale nie muszą i mogą też być prawdziwe. Wiesz, bardziej zawierzam informacjom dotyczącym zyskom podawanym w newsach zagranicznych stron, niż jakiejkolwiek informacji podawanej w pisowskich mediach i polskim internecie. Ot, taki paradoks. A czy budżety są podawane dokładnie (budżet Shang Chi podobno odchudzono do 150 baniek, tak samo jak Pantera 2 nie kosztowała 250, a 200 mln), czy też wpływy niewynikające z oficjalnych numerków podawanych w box office to już inna sprawa. Czemu Wdowa ma więcej niż Shang Chi? Ano dlatego, że była emitowana jednocześnie w kinach i na Disneyu, a wpływy z Disneya zostały podane jednoznacznie, że w okresie po premierze, gdy wypożyczenie filmu do oglądania kosztowało 29,99 dolarów do czasu pewnie  oficjalnego debiutu filmu w streamingu, gdy mieścił się w ramach abonamentu, wyniosły 125 milionów dolarów. To o to też Scarlett chciała się z Disneyem procesować. Także gdy dodasz do siebie obie kwoty, wychodzi, że Wdowa z kinowej hybrydowej emisji osiągnęła 505 milionów dolarów, a Shang Chi 432 miliony.

Ciekawostką jest inny fakt, pandemiczne Marvele nie debiutowały w chińskich kinach, co w sumie należy rozpatrywać jako duży plus. Pewnie w światowym box office miałyby więcej cyferek, a taki Strange zapewne przebiłby miliard dolarów wpływów, ale patrząc, jak niski procent jest oddawany z emisji w chińskich kinach, zarabianie tam grubych milionów Disneyowi po prostu się nie opłaca, a wspiera tylko komunistyczny reżim. Patrząc na przykład na takie Endgame, które zarobiło na świecie astronomiczne 2,8 miliarda dolarów, z czego w Chinach 632 miliony dolarów, a więc z Chin Disney dostał marne (o ile dostał) 150 milionów dolarów.

W przypadku Ant-Mana, gdy mówimy tylko o wpływach kinowych, bez jeszcze policzonych zysków z Disneya i sprzedaży nośników masz info w necie: Usually, theaters retain around 50% of the profits collected during any film's theatrical run, meaning Disney received around $235 million dollars for Ant-Man and the Wasp: Quantumania. This means that, technically, the Phase 5 film did make a profit, though a profit of only around $30 million is below initial expectations.

Jeden powie, że 30 baniek to mało i film nie spełnił oczekiwań (i ma rację), ale nie ma żadnego rodzimego reżysera, który w ciemno nie przytuliłby takiej kwoty za swój film, bez żebrania o dotacje w PISFie, bez liczenia na wsparcie rządu jak to było tuż po otwarciu kin w pandemii. W ostatnich latach nie śledzę już na bieżąco informacji, nawet nie wiem, czy są one podawane do publicznej wiadomości, ale ostatnio chyba tylko jeden film zwracał dotację do PISFu, bo jak to ktoś ładnie ujął: "Za dużo w kinach zarobił".

A tu masz przykłady wszystkich nakładów przy 2 filmach z 2022 r. Wynika z tego, że Strange 2 i Thor 4 dały Disneyowi prawie 400 baniek. Czy to mało? Nie wiem, nie znam się. Gdyby ktoś miał dać mi 400 baniek za zrobienie dwóch filmów to raczej bym nie płakał i robił taśmowo kolejne.





Pamiętaj, że te wszystkie filmy MCU egzystują na Disneyu i tylko tam. A wraz z kolejnymi pokoleniami pragnącymi nadrobić stare produkcje będą przynosiły kolejne dolary, bo nośniki fizyczne odchodzą do lamusa, a są też widzowie, którzy przed kolejnymi częściami odświeżają sobie stare tytuły. Disney to korporacja, będzie wyciskać wszystkie soki ze swoich produktów, a też będzie zwalniała pracowników, by ciąć koszty, zwalniają, bo mamy inflację i zamiast szeregowym pracownikom podnosić pensję, łatwiej się jest ich pozbyć. Smutne, ale prawdziwe. Gdyby filmy MCU zarabiały drobniaki lub przynosiły straty, nikt by ich nie produkował na taką skalę.

Kuriozów kinowej dystrybucji jest oczywiście tak dużo, jak wiele prawdziwych/nieprawdziwych informacji masz w necie. Pisałem to już wcześniej studia zawyżają budżety filmów, żeby później nie płacić za dużo od zysków z emisji. Takie kuriozum najlepiej widać na przykładzie ostatniego Spider-Mana i Shazama. Pająk ma budżet 200 milionów dolarów, Shazam 2 ma budżet według Wikipedii 110-125 mln dolarów, według innych źródeł 200 milionów (https://www.showbizgalore.com/shazam-fury-of-the-gods-starcast-and-their-salary/)

A co w tym wszystkim ciekawe? Gaże 9 głównych aktorów z Shazama 2 to tylko, 6,15 milionów dolarów, obojętnie jaki by nie był budżet filmu, to są grosze, pytanie na co poszła reszta kasy, na efekty specjalne?  Gdyby wierzyć temu, co piszą w internecie, to sam Tom Holland za No way home zarobił 10 milionów dolarów, czyli więcej niż podstawowa obsada Shazama 2. A zakładając nawet, że filmy budżetowo różnią się tymi 70 bańkami, to w Pająku masz jeszcze powracających Spiderów (podobno Tobey zadowolił się 1 mln dolarów), Marisę Tomei, Jona Favreau, Zendayę, Benedicta Cumberbatcha, Jacoba Batalona, Tony'ego Revolori, Jamiego Foxxa, Willema Dafoe, Alfreda Molinę, Benedicta Wonga, J.K. Simmonsa Rhysa Ifansa, Angourie Rice, Thomasa Hadena Churcha i Charliego Coxa. Czyli w głównej obsadzie znanych nazwisk masz aż 18 aktorów. Więc patrząc na budżet 200 baniek, to Sony naprawdę się spięło (w sumie musiało wyłożyć tylko 150), ale nawet, to przy innych produkcjach, budżet Spidera przy takiej obsadzie był bardzo skromny.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1670 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 18:59:19 »
Mogą, ale nie muszą i mogą też być prawdziwe. Wiesz, bardziej zawierzam informacjom dotyczącym zyskom podawanym w newsach zagranicznych stron, niż jakiejkolwiek informacji podawanej w pisowskich mediach i polskim internecie.

Ale my dyskutujemy o wynikach box office czy o Twoich nerwicach natręctw?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1671 dnia: Cz, 08 Czerwiec 2023, 19:55:03 »
Ale my dyskutujemy o wynikach box office czy o Twoich nerwicach natręctw?

Raczej o tym, że wszystkie informacje o zyskach uważasz za nieprawdziwe. MCU stoi nad grobem, bo Disney zwalnia ludzi. 32 filmy zarobiły prawie 30 miliardów dolarów. Powiem ci, cholernie mało, trzeba zaorać tę franczyzę i zacząć od nowa.

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1672 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 00:45:41 »
@Motyl a tak racja, jeszcze był Batman z Pattinsonem.
Wcześniej już się nie cofałem.
Też uważam, że obiektywnie Disney kosi na Marvelu mega kasę. Nawet jeśli filmy nie notują takich wyników jak dwa ostatnie filmy z Avengers, to tak jak pisał Motyl, maszynka się kręci.
A czy warto się męczyć dla niskiego zysku (o ile oczywiście jesteście w stanie to udowodnić)?
Wydaje mi się że tak, zobaczcie ile kasy naprawdę utopiono na filmach takich jak Aladyn, Pinokio(ten dla Disneya), Doktor Dolittle. MCU cały czas zarabia.
W dodatku będą odtworzenia, merch, w popkulturze to nie zginie.
Kiedy Lucas skończył nagrywać Star Wars to do momentu sprzedaży mam wrażenie, że uniwersum zapadło w sen zimowy.
W sumie podobnie jest z LotR. Oczywiście nie mówię tu o sklepach dla geekow, tylko ogólna łatwa dostępność koszulek, zabawek i akcesoriów.
Marvelowi jeszcze długo to nie grozi. Nawet jeśli większość filmów nuży.

Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1673 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 09:03:41 »
Odtworzenia to średnio, bo do strimingu dokładają gruby hajs

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1674 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 09:25:04 »
Odtworzenia to średnio, bo do strimingu dokładają gruby hajs

Hmm, może źle się wyraziłem, ale piłem do tego o czym wspomniał Motyl, czyli w momencie gdy zbliża się premiera kolejnego filmu z uniwersum jest szansa, że pojawią się nowi subskrybenci, którzy sprawdzą sobie poprzednie filmy. Wiem, że nie mówimy tu o wielkich pieniądzach, ale biznes się kręci - o ile im się poprzednie filmy spodobają, wybiorą się do kina na kolejny.
A czy jest to duży % w udziale marki... Gdyby streaming się nie opłacał to filmy Disneya oglądalibyśmy dziś porozrzucane po innych serwisach, tak myślę.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1675 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 12:14:38 »
Cytuj
Gdyby streaming się nie opłacał to
by go nie było.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1676 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 16:50:50 »
Raczej o tym, że wszystkie informacje o zyskach uważasz za nieprawdziwe. MCU stoi nad grobem, bo Disney zwalnia ludzi. 32 filmy zarobiły prawie 30 miliardów dolarów. Powiem ci, cholernie mało, trzeba zaorać tę franczyzę i zacząć od nowa.

Nie tyle nieprawdziwe co najprawdopodobniej niepełne.
Jeżeli podany jest budżet produkcyjny a nie podaje się nakładów na marketing to chyba możemy założyć, że mamy niepełne dane. A jeżeli MCU zarabia nadal gruby hajs to po co zwalniać tysiące ludzi?
P.S. Sam z siebie nie wpadłbym na to, że budżet "oficjalny" nie obejmuje wszystkich nakładów a streaming przynosi straty. Natomiast jeżeli piszesz o oraniu franczyzy to po ostatnim etapie MCU i ostatnich trzech filmach ze stajni SW to kto wie - być może nie byłby to taki zły pomysł. Sam życzyłbym sobie lepszych produkcji.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1677 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 17:51:07 »
Nie tyle nieprawdziwe co najprawdopodobniej niepełne.
Jeżeli podany jest budżet produkcyjny a nie podaje się nakładów na marketing to chyba możemy założyć, że mamy niepełne dane. A jeżeli MCU zarabia nadal gruby hajs to po co zwalniać tysiące ludzi?

Może dlatego, że to proces globalny i wszędzie, gdzie korporacji uda się wprowadzić optymalizację, automatyzację i usprawnić pewne procesy w taki sposób, by mogła je wykonać jak najmniejsza grupa osób, dochodzi do zwolnień?

Ja nie jestem fanem MCU, ale jaka inna franczyza może z nią konkurować? Kto jeszcze osiąga takie dobre rezultaty?

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1678 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 18:27:48 »
Na chwilę obecną (przy solidnej porażce wizerunkowej SW) MCU jest największym graczem na rynku, ale tutaj chodzi chyba raczej o kwestię czy na dzisiaj MCU nadal ekspanduje czy może jednak zaczyna się kurczyć. Najnowsza (i skądinąd zakończona przed czasem zdaje się) faza sprawia wrażenie w najlepszym wypadku mocno przejściowej a "Endgame" uchodzi za kulminację dotychczasowego MCU. Wcześniej czegoś takiego raczej się nie odczuwało.
A co do optymalizacji: może to jest jednowymiarowy sposób patrzenia, ale jeżeli akcje firmy spadają o ponad 40% w ciągu roku to znaczy, że rynek spodziewa się spadających a nie rosnących zysków. I to wpisuje mi się po prostu w narrację pt. "zyski spadają to tniemy koszty żeby uspokoić rynek i akcjonariuszy".
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1679 dnia: Pt, 09 Czerwiec 2023, 20:50:53 »
A jeżeli MCU zarabia nadal gruby hajs to po co zwalniać tysiące ludzi?

Zdecyduj się w końcu, kto kogo zwalnia. MCU nikogo nie może zwolnić, bo nikogo nie zatrudnia. Kto zwalnia? Disney? Disney jako główna firma czy podmioty, które przez lata Disney wchłonął jak Marvel Studios czy Fox? Określ porządnie kto i kogo zwalnia, w jakim zakresie - dwadzieścia osób, sto osób, tysiąc osób, dziesięć tysięcy osób?