Mogą, ale nie muszą i mogą też być prawdziwe. Wiesz, bardziej zawierzam informacjom dotyczącym zyskom podawanym w newsach zagranicznych stron, niż jakiejkolwiek informacji podawanej w pisowskich mediach i polskim internecie. Ot, taki paradoks. A czy budżety są podawane dokładnie (budżet Shang Chi podobno odchudzono do 150 baniek, tak samo jak Pantera 2 nie kosztowała 250, a 200 mln), czy też wpływy niewynikające z oficjalnych numerków podawanych w box office to już inna sprawa. Czemu Wdowa ma więcej niż Shang Chi? Ano dlatego, że była emitowana jednocześnie w kinach i na Disneyu, a wpływy z Disneya zostały podane jednoznacznie, że w okresie po premierze, gdy wypożyczenie filmu do oglądania kosztowało 29,99 dolarów do czasu pewnie oficjalnego debiutu filmu w streamingu, gdy mieścił się w ramach abonamentu, wyniosły 125 milionów dolarów. To o to też Scarlett chciała się z Disneyem procesować. Także gdy dodasz do siebie obie kwoty, wychodzi, że Wdowa z kinowej hybrydowej emisji osiągnęła 505 milionów dolarów, a Shang Chi 432 miliony.
Ciekawostką jest inny fakt, pandemiczne Marvele nie debiutowały w chińskich kinach, co w sumie należy rozpatrywać jako duży plus. Pewnie w światowym box office miałyby więcej cyferek, a taki Strange zapewne przebiłby miliard dolarów wpływów, ale patrząc, jak niski procent jest oddawany z emisji w chińskich kinach, zarabianie tam grubych milionów Disneyowi po prostu się nie opłaca, a wspiera tylko komunistyczny reżim. Patrząc na przykład na takie Endgame, które zarobiło na świecie astronomiczne 2,8 miliarda dolarów, z czego w Chinach 632 miliony dolarów, a więc z Chin Disney dostał marne (o ile dostał) 150 milionów dolarów.
W przypadku Ant-Mana, gdy mówimy tylko o wpływach kinowych, bez jeszcze policzonych zysków z Disneya i sprzedaży nośników masz info w necie: Usually, theaters retain around 50% of the profits collected during any film's theatrical run, meaning Disney received around $235 million dollars for Ant-Man and the Wasp: Quantumania. This means that, technically, the Phase 5 film did make a profit, though a profit of only around $30 million is below initial expectations.
Jeden powie, że 30 baniek to mało i film nie spełnił oczekiwań (i ma rację), ale nie ma żadnego rodzimego reżysera, który w ciemno nie przytuliłby takiej kwoty za swój film, bez żebrania o dotacje w PISFie, bez liczenia na wsparcie rządu jak to było tuż po otwarciu kin w pandemii. W ostatnich latach nie śledzę już na bieżąco informacji, nawet nie wiem, czy są one podawane do publicznej wiadomości, ale ostatnio chyba tylko jeden film zwracał dotację do PISFu, bo jak to ktoś ładnie ujął: "Za dużo w kinach zarobił".
A tu masz przykłady wszystkich nakładów przy 2 filmach z 2022 r. Wynika z tego, że Strange 2 i Thor 4 dały Disneyowi prawie 400 baniek. Czy to mało? Nie wiem, nie znam się. Gdyby ktoś miał dać mi 400 baniek za zrobienie dwóch filmów to raczej bym nie płakał i robił taśmowo kolejne.


Pamiętaj, że te wszystkie filmy MCU egzystują na Disneyu i tylko tam. A wraz z kolejnymi pokoleniami pragnącymi nadrobić stare produkcje będą przynosiły kolejne dolary, bo nośniki fizyczne odchodzą do lamusa, a są też widzowie, którzy przed kolejnymi częściami odświeżają sobie stare tytuły. Disney to korporacja, będzie wyciskać wszystkie soki ze swoich produktów, a też będzie zwalniała pracowników, by ciąć koszty, zwalniają, bo mamy inflację i zamiast szeregowym pracownikom podnosić pensję, łatwiej się jest ich pozbyć. Smutne, ale prawdziwe. Gdyby filmy MCU zarabiały drobniaki lub przynosiły straty, nikt by ich nie produkował na taką skalę.
Kuriozów kinowej dystrybucji jest oczywiście tak dużo, jak wiele prawdziwych/nieprawdziwych informacji masz w necie. Pisałem to już wcześniej studia zawyżają budżety filmów, żeby później nie płacić za dużo od zysków z emisji. Takie kuriozum najlepiej widać na przykładzie ostatniego Spider-Mana i Shazama. Pająk ma budżet 200 milionów dolarów, Shazam 2 ma budżet według Wikipedii 110-125 mln dolarów, według innych źródeł 200 milionów (
https://www.showbizgalore.com/shazam-fury-of-the-gods-starcast-and-their-salary/)
A co w tym wszystkim ciekawe? Gaże 9 głównych aktorów z Shazama 2 to tylko, 6,15 milionów dolarów, obojętnie jaki by nie był budżet filmu, to są grosze, pytanie na co poszła reszta kasy, na efekty specjalne? Gdyby wierzyć temu, co piszą w internecie, to sam Tom Holland za No way home zarobił 10 milionów dolarów, czyli więcej niż podstawowa obsada Shazama 2. A zakładając nawet, że filmy budżetowo różnią się tymi 70 bańkami, to w Pająku masz jeszcze powracających Spiderów (podobno Tobey zadowolił się 1 mln dolarów), Marisę Tomei, Jona Favreau, Zendayę, Benedicta Cumberbatcha, Jacoba Batalona, Tony'ego Revolori, Jamiego Foxxa, Willema Dafoe, Alfreda Molinę, Benedicta Wonga, J.K. Simmonsa Rhysa Ifansa, Angourie Rice, Thomasa Hadena Churcha i Charliego Coxa. Czyli w głównej obsadzie znanych nazwisk masz aż 18 aktorów. Więc patrząc na budżet 200 baniek, to Sony naprawdę się spięło (w sumie musiało wyłożyć tylko 150), ale nawet, to przy innych produkcjach, budżet Spidera przy takiej obsadzie był bardzo skromny.