Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287591 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1620 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 00:47:58 »
Będąc troszkę zlosliwym czyli jak Marvel robi lekki blockbuster jest zle, jak robi film z większą dramaturgia tez jest zle  ;D

Chyba jednak nie do końca trafiłeś z tą złośliwością: GotG to jeden z moich ulubionych "marveli". Może nawet nr 1. Także nie mam nic do lekkiego blockbustera, pod warunkiem, że jest w miarę inteligentny a nie zwyczajnie durny. "Winter soldier" oraz "Infinity war" to z kolei "najlepsze" (bo wyłamujące się ze schematu) produkcje tej stajni. Jak dla mnie może być i lekkie, komediowe sf, jak i thriller szpiegowski. Liczy się poziom a nie gatunek.
Natomiast problemem Vol 3 moim zdaniem jest upakowanie zbyt dużej dawki dramatyzmu (i - zaryzykowałbym termin - "psychicznej przemocy") w marce, która z tego typu zagraniami zupełnie się nie kojarzy
Spoiler: PokażUkryj
"Wiwisekcja i do pieca"?
Jak dla mnie Gunn machnął się tutaj dokładnie tak samo jak w przypadku SS2 tylko dokładnie w drugą stronę.
Oczywiście ktoś może napisać, że to "skuteczne wyrwanie widza ze strefy komfortu" (bo takich motywów spokojnie spodziewalibyśmy się idąc właśnie chociażby na SS), ale wydaje mi się, że w tym filmie zawiodły proporcje. Powracanie do konkretnego motywu przez większą część filmu sprawiło, że zamiast przerzuć go mentalnie i iść dalej widz zostaje zmuszony do bujania się na sinusoidzie z gatunku "happy/sad".
Dla mnie to zwyczajnie nie zagrało.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1621 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 01:27:08 »
Chyba jednak nie do końca trafiłeś z tą złośliwością: GotG to jeden z moich ulubionych "marveli". Może nawet nr 1. Także nie mam nic do lekkiego blockbustera, pod warunkiem, że jest w miarę inteligentny a nie zwyczajnie durny. "Winter soldier" oraz "Infinity war" to z kolei "najlepsze" (bo wyłamujące się ze schematu) produkcje tej stajni. Jak dla mnie może być i lekkie, komediowe sf, jak i thriller szpiegowski. Liczy się poziom a nie gatunek.
Natomiast problemem Vol 3 moim zdaniem jest upakowanie zbyt dużej dawki dramatyzmu (i - zaryzykowałbym termin - "psychicznej przemocy") w marce, która z tego typu zagraniami zupełnie się nie kojarzy
Spoiler: PokażUkryj
"Wiwisekcja i do pieca"?
Jak dla mnie Gunn machnął się tutaj dokładnie tak samo jak w przypadku SS2 tylko dokładnie w drugą stronę.
Oczywiście ktoś może napisać, że to "skuteczne wyrwanie widza ze strefy komfortu" (bo takich motywów spokojnie spodziewalibyśmy się idąc właśnie chociażby na SS), ale wydaje mi się, że w tym filmie zawiodły proporcje. Powracanie do konkretnego motywu przez większą część filmu sprawiło, że zamiast przerzuć go mentalnie i iść dalej widz zostaje zmuszony do bujania się na sinusoidzie z gatunku "happy/sad".
Dla mnie to zwyczajnie nie zagrało.
3 to jak na Marvel bardzo mocne uderzenie w emocje, ale trudne tresci byly obecne w cyklu gotg od początku. Nowotwor matki Star - Lorda, zaloba Draxa po utraconej rodzinie, trudne siostrzenstwo Gamory i Nebuli. Jasne wszystko posypane kolorowym kosmosem Marvela, gunnowskim humorem i przy tym typowa dla Marvela lekkoscia ale jednak te rzeczy byly tam między wierszami. Mi tam 3 podoba się bardzo mocno. Wiadomo, ze dla kogos moze byc to solidny rozjazd emocjonalny ale mcu pewnie nigdy nie stworzy filmu pokroju "Logana" a" infinity war", "winter soldier" czy wlasnie "vol 3" to szczyt ich mozliwosci dramaturgicznych i w tych filmach humor, blockbusterowa lekkosc będzie zawsze. Nawet Infinity ma bardzo duze poklady humoru.

Offline Koalar

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1622 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 01:57:26 »
I jak nie wiem czy będzie Vol 4 tak
Spoiler: PokażUkryj
potencjalny nowy skład nie bardzo mnie przekonuje. No nie widzę charyzmy w tej pierwszej scenie po napisach i tyle.


Myślę, że na luzie dostaniemy kolejne przygody Strażników. To już uznana marka i pewnie Disney kosi kupę kasy na wszelkich licencjach, więc trzeba podtrzymywać to zainteresowanie. Co do
Spoiler: PokażUkryj
składu, to dla mnie jest okej i to kwestia, kto i jak się za to weźmie. Można wziąć postać Potwora z bagien i zrobić słaby horror (1982), a można zrobić komiksową perłę (Moore). Poza tym odejście niektórych członków może być pozorne, tzn. w nowym filmie w pewnym momencie część starej ekipy wróci, aby pomóc nowemu składowi. Prosty zabieg, a ludzie lubią powroty lubianych bohaterów i pewnie przynajmniej część aktorów jakoś za bardzo się nie znużyła odgrywaniem tych postaci (a i pieniądz z tych ról leci bardzo dobry).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1623 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 07:26:02 »
Myślę, że na luzie dostaniemy kolejne przygody Strażników. To już uznana marka i pewnie Disney kosi kupę kasy na wszelkich licencjach, więc trzeba podtrzymywać to zainteresowanie. Co do
Spoiler: PokażUkryj
składu, to dla mnie jest okej i to kwestia, kto i jak się za to weźmie. Można wziąć postać Potwora z bagien i zrobić słaby horror (1982), a można zrobić komiksową perłę (Moore). Poza tym odejście niektórych członków może być pozorne, tzn. w nowym filmie w pewnym momencie część starej ekipy wróci, aby pomóc nowemu składowi. Prosty zabieg, a ludzie lubią powroty lubianych bohaterów i pewnie przynajmniej część aktorów jakoś za bardzo się nie znużyła odgrywaniem tych postaci (a i pieniądz z tych ról leci bardzo dobry).

No i tutaj imo Marvel Studios poniesie kolejna porazke po ant-manie 3 i duzo nizszym zarobku Black Patnher 2 niz oryginal. Gunn nadal Straznikom wlasnego stylu, po jego produkcjach dla Warnera/dc widać, ze on faktycznie ma wlasnie taki styl i wie jak to robic niezaleznie od marki l a nie ze ktos tam w Marvel Studios za niego klepnal zeby robic to wlasnie w taki sposób. Kopiowanie stylu Gunna przez jakies ai czy randomowego scenarzyste będzie juz tylko aktem desperacji. Zarzad korpo musi dostac finansowo po czapie zeby skumac, ze fenomen straznikow to Gunn a nie tylko ich super biznesowe tabelki. Mysle, ze tak samo Avengers walenie o pysk, a ze to Avengers to będzie to jeszcze potezniejsze tapniecie. Nie ma Whedona, nie ma Russo jest za to koles od quantomanii. Do tego nowa ekipa to jedno wielkie meh Na czele z She hulk, Ms marvel czy beznadziejnym aktorsko Mackiem co to jest nowym Capem. Nie mowiac o tym ze, te postaci nawet jeszcze się nie poznaly w tym swiatku, kiedy stara ekipa Avengers miala parę spotkan przed walka z Thanosem. Co do Moorea to ciekawe porównanie, bo akurat analogiczny zloty okres filmowego gotg juz raczej za nami.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1624 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 09:27:14 »
3 to jak na Marvel bardzo mocne uderzenie w emocje, ale trudne tresci byly obecne w cyklu gotg od początku. Nowotwor matki Star - Lorda, zaloba Draxa po utraconej rodzinie, trudne siostrzenstwo Gamory i Nebuli.

Umówmy się, że skale zupełnie różne. Thanos z "Infinity war" przy Vol 3 to piaskownica i "szlachetne intencje".  8)
Widzę to w ten sposób, że gdybym będąc rodzicem i znając poprzednie części zabrał mniej więcej trzynastoletnią pociechę na trzecich Strażników nie wiedząc, że to jest o
Spoiler: PokażUkryj
kosmicznym Mengele
to po wszystkim byłbym na Gunna dosyć mocno obrażony.

Przy czym jeszcze tutaj miałbym ochotę popolemizować:

Squad jest duzo lepszym i cieplejszym filmem od wszystkiego

Stwierdzenie w kontekście SS2 o byciu "cieplejszym filmem" w moim odczuciu jest akurat największym zarzutem jaki można mu postawić. Tam właśnie chciałoby się czegoś na poziomie "Logan" albo (bo ja wiem) "Rogue 1" a nie budowania nowej "rodzinki" DC. Zwł., że zaczęło się przyzwoicie a skończyło w stylu
Spoiler: PokażUkryj
"Let`s save the galaxy"...  ::)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Cringer

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1625 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 09:32:48 »
Sam odwrót widowni to chyba nie tyle trend ze ludzie mają dosc, bo gotg zbiera niezly pieniądz a bardziej efekt zmęczenia przez te gorsze filmy jak ant man 3 czy love and thunder.
Zastanawiam się czy można mówić o odwrocie widowni jeśli ten słabszy film (Antman 3) zarabia na świecie 475 milionów dolarów i jest obecnie trzecim najlepiej zarabiającym filmem w roku 2023? Moim zdaniem zmęczenia nie ma, za to są zbyt napompowane budżety filmów.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1626 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 09:52:16 »
Nie znam się na sprawach produkcyjno/licencyjno/kosztowych, ale na YT słyszałem, że Strażnicy przy formalnym budżecie na produkcję 250 mln sałaty (który podobno nie ujmuje kosztów promocji na świecie) muszą zrobić około 750 baniek żeby wyjść na zero (podobno z Chin wpływa niska marża).
Czyli jeżeli przełożyć to na Mrówkę z budżetem 200 mln (+promocja) to ten film musiałby zarobić pewnie jakieś 500 milionów żeby się zwrócić (zakładam, że budżet promocyjny jest niższy niż w przypadku GotG).
Przy czym powtórzę się: wiedza czerpana z YT.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Cringer

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1627 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 11:15:12 »
@death_bird
Też się na tym nie znam. Oprócz tego co napisałeś dochodzi jeszcze streaming. Ale to już kompletnie nie wiem jak liczyć i czy w ogóle ktoś liczy. Jedynie zwracam uwagę na fakt że Marvele cały czas bardzo dobrze zarabiają w porównaniu do innych filmów. 

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1628 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 11:32:59 »
@death_bird
Też się na tym nie znam. Oprócz tego co napisałeś dochodzi jeszcze streaming. Ale to już kompletnie nie wiem jak liczyć i czy w ogóle ktoś liczy. Jedynie zwracam uwagę na fakt że Marvele cały czas bardzo dobrze zarabiają w porównaniu do innych filmów.

W porównaniu do  niektórych to wręcz wybitnie. Baginski odwalił jakiś straszliwy szrot patrząc na sam zwiastun na podstawie "Rycerzy Zodiaku". Efekt? 5 mln globalnie na świecie, chociaż film nie zadebiutował jeszcze w każdym większym kraju. Dungeons and Dragons po ponad miesiącu ma 200 mln, ale tutaj już film szkoda, bo to naprawdę przyjemne fantasy.

Nie zmienia to faktu, że jakiś spadek zainteresowania Marvelem w kinie jest. Love and Thudner zarobił mniej od Ragnaroku, Wakanda Forever nie miała szans zbliżyć się do jedynki panthery. Kiedyś co kolejny film to przebijał finansowo poprzednika, no z małymi wyjątkami jak np. Gotg vol 2 gorzej zarobiło od 1, ale jak się prześledzi wyniki takich seri jak Cap America czy Iron Man to każdy kolejny film zarabiał co raz więcej.

Umówmy się, że skale zupełnie różne. Thanos z "Infinity war" przy Vol 3 to piaskownica i "szlachetne intencje".  8)
Widzę to w ten sposób, że gdybym będąc rodzicem i znając poprzednie części zabrał mniej więcej trzynastoletnią pociechę na trzecich Strażników nie wiedząc, że to jest o
Spoiler: PokażUkryj
kosmicznym Mengele
to po wszystkim byłbym na Gunna dosyć mocno obrażony.

Przy czym jeszcze tutaj miałbym ochotę popolemizować:

Stwierdzenie w kontekście SS2 o byciu "cieplejszym filmem" w moim odczuciu jest akurat największym zarzutem jaki można mu postawić. Tam właśnie chciałoby się czegoś na poziomie "Logan" albo (bo ja wiem) "Rogue 1" a nie budowania nowej "rodzinki" DC. Zwł., że zaczęło się przyzwoicie a skończyło w stylu
Spoiler: PokażUkryj
"Let`s save the galaxy"...  ::)


Zależy jak spojrzeć. Thanos to jest największy do tej pory złoczyńca filmowego Marvela pod kątem rozmachu działań i jednak wielkości szkód. High Evolutionary jest oczywiście zupełnie innym rodzajem złoczyńcy, bo nawet nie jest to postać, którą można zrozumieć na jakiejś płaszczyźnie, ba to jest powrót raczej do zła, które jest bezsensownie sadystyczne, bo Thanos chociaż działał w miarę szybko i nie sprawiał jakiegoś długotrwałego cierpienia swym ofiarom. Aczkolwiek znając znaczenie dylogii z Thanosem to mocno bym się kłócił, że to była taka piaskownica. No i w kwestii wielkości zagrożeń, celowo pomijam Kanga, bo wielkie szumne zapowiedzi to jedno a wersja filmowa dostała wpierdziel od Douglasa i jego cywilizacji mrówek. Nawet to, że Kang miał wrócić w liczniejszy i innych wersjach tak średnio pomaga.
« Ostatnia zmiana: Cz, 18 Maj 2023, 11:43:09 wysłana przez Pan M »

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1629 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 11:35:30 »
@Cringer
Ponownie powołując się na "jutuby": Disney+ podobno przynosi straty.
Natomiast stwierdzenie "Marvele bardzo dobrze zarabiają" niekoniecznie musi być adekwatne, tzn. czym innym jest sformułowanie "film dobrze zarabia" a czym innym "wytwórnia na tym filmie dobrze zarabia".
Jak to już ktoś wcześniej pisał na forum w tym kontekście - wpływy wytwórni są pomniejszane o marże kin, może jakichś pośredników. Szczegółów nie znam, ale rozumiem, że np z każdego zarobionego przez film dolara wytwórnia może dostawać np. około 30 centów. Czyli jeżeli na dzisiaj GotG mają utarg na poziomie 542 miliony to nawet dając producentowi 35 centów z dolara na dzisiaj wychodzi wynik około 190 mln $. Przy kosztach produkcji 250 i nieznanych (ale zapewne wysokich) kosztach promocji.
A próbując ugryźć temat z innej strony: wartość akcji Di$neya w 2022 spadła o mniej więcej 40%. Wynik za 2023 na dzień dzisiejszy to nieco ponad 4% na plusie.

Edycja: chyba jednak źle podszedłem do sprawy. Jeżeli założyć, że na zero Di$ney wyjdzie przy tych około 750 milionach po czym ponownie założyć, że koszt promocji to coś np. między 100 a 150 mln (przyjmijmy gorszy wariant w postaci 150) to zysk wytwórni to będzie jednak nieco ponad 50%. Niech będzie, że 55%. Czyli na dzień dzisiejszy zarobek wytwórni wyniósłby prawie 300 mln. Zdecydowanie lepiej, ale film na razie jeszcze nie zarabia na siebie.

@Pan M - z Evolutionary i Thanosem chodzi mi właśnie o kwestię brutalności.
« Ostatnia zmiana: Cz, 18 Maj 2023, 12:09:39 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1630 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 19:57:33 »
@Cringer
Ponownie powołując się na "jutuby": Disney+ podobno przynosi straty.
Natomiast stwierdzenie "Marvele bardzo dobrze zarabiają" niekoniecznie musi być adekwatne, tzn. czym innym jest sformułowanie "film dobrze zarabia" a czym innym "wytwórnia na tym filmie dobrze zarabia".
Jak to już ktoś wcześniej pisał na forum w tym kontekście - wpływy wytwórni są pomniejszane o marże kin, może jakichś pośredników. Szczegółów nie znam, ale rozumiem, że np z każdego zarobionego przez film dolara wytwórnia może dostawać np. około 30 centów. Czyli jeżeli na dzisiaj GotG mają utarg na poziomie 542 miliony to nawet dając producentowi 35 centów z dolara na dzisiaj wychodzi wynik około 190 mln $. Przy kosztach produkcji 250 i nieznanych (ale zapewne wysokich) kosztach promocji.
A próbując ugryźć temat z innej strony: wartość akcji Di$neya w 2022 spadła o mniej więcej 40%. Wynik za 2023 na dzień dzisiejszy to nieco ponad 4% na plusie.

Edycja: chyba jednak źle podszedłem do sprawy. Jeżeli założyć, że na zero Di$ney wyjdzie przy tych około 750 milionach po czym ponownie założyć, że koszt promocji to coś np. między 100 a 150 mln (przyjmijmy gorszy wariant w postaci 150) to zysk wytwórni to będzie jednak nieco ponad 50%. Niech będzie, że 55%. Czyli na dzień dzisiejszy zarobek wytwórni wyniósłby prawie 300 mln. Zdecydowanie lepiej, ale film na razie jeszcze nie zarabia na siebie.

@Pan M - z Evolutionary i Thanosem chodzi mi właśnie o kwestię brutalności.

Zrozumienie tego, czy faktycznie Disney jako ogromna firma, korporacja, franczyza zarabia, jeśli wypuszczane przez nią pewne, tj. duża część, filmy kosztują w całościowym budżecie z roku na rok coraz więcej, minimum 200-250 mln. dol. amer. i jeśli koszt zabiegu marketingowego takich produkcji kosztuje około 100 mln. dol. amer., naprawdę nie jest łatwe, nawet dla w miarę ogarniętego w tych całych zawiłościach ekonomicznych geeka. Czyli w dzisiejszych czasach, gdy wszystko, wszędzie kosztuje i jest  dość drogie, żeby wielki hit filmowy, który kosztowałby około 250 mln. dol. w samym budżecie produkcji zarobił na siebie, musi ,,ugrać' w globalnym Box Office około 700-800 mln. dol. amer. Idźmy dalej, czyli wynika z tego wszystkiego, że Disney utrzymuje się / zarabia... no właśnie z czego? Chyba nie z samych dochodów ze sprzedaży biletów swoich filmów, jeśli pewien większy procent z biletu (40-55%) wpada na jego konto, jeśli nie wszystkie filmy zarabiają krocie? Z zabawek? Licencji komercyjnych, i praw autorskich? Z telewizji streamingowej, z wypożyczania swych dzieł innym platformom rozrywki video i serialowej? Zastanawiam się, jaki jest łączny koszt przychodów za cały rok w firmie Disney, a jaki jest koszt utrzymania tego organizmu korporacyjnego: pensje pracowników, wydatki na produkcję, realizację i promocję filmów i seriali na każdym etapie etc. etc. Owszem pieniądz robi pieniądz, ale skąd Disney i jego ,,dzieci": 20-th Century Fox czy Lucasfilm Ltd. mają tak dużo ,,filmodolarów"? Skąd? Akcje? Siła marki na rynku? Łej, cały ten ekosystem pieniądza, to dość specyficzna sprawa.

A wracając do fanowskiej części naszych rozmów, czyli stricte odnośnie tego, co MCU się tworzy, postaci High Evolutionary w jednym filmie było więcej niż Thanosa i klimatu okołothanosowego we wszystkich filmach MCU, w których pojawił się Thanos albo gdy do niego nawiązywano, do momentu emisji "Avengers: Infinity War" włącznie. I obawiam się, że w jednym filmie samego ,,Ewolucjonisty" było zbyt dużo, zbyt szczerze, mięsiście i agresywnie autorytarnie. Ciężka osobowość, ryzykowne i bardzo dobre aktorstwo. A jeśli chodzi o ,,mad mena", słynnego Thanosa, to na niego właśnie to się cholibka czekało, Thanosowi było przeznaczone całe MCU, od filmu "Avengers" z 2012 roku aż do finału 11-letniej działalności Marvel Studios, do tego ,,jedynego finału!", w postaci "Avengers: Endgame". Z kreacją, ba! opowiadaniem zła, które nadchodzi, w osobie tyrana z Tytana, Thanosa, jest tak jak z kreacją najlepszego zła w kinematografii: kreacja zła bez kreacji zła - ukazanie istoty zła w mało bezpośredni sposób. Na Thanosowy akt ostateczny, czyli "Avengers: Infinity War & Endgame" złożyły się niezwykły klimat, wzrastające napięcie z filmu na film MCU, w którym ów tyran się ukazywał bądź o nim opowiadano, poukładane scenariusze w projekcie Faz MCU. Ciężko to wytłumaczyć. Thanos to zbyt rozbudowana pośrednio i bezpośrednio. Opisują go praktycznie wszystkie najważniejsze dzieła Marvel Studios. A ,,Ewolucjonista"? Pyk, jeden film i eksplozja osobowości, celów etc. - tak, czegoś takiego jeszcze nie było, ale kto wie, czy nie okazało się to zbyt dużo jak na jeden raz. Oby nie, oby ten ,,złol" się pojawił i jego potencjał... oby został wykorzystany. 


Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1631 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 20:27:03 »
Nie znam się na sprawach produkcyjno/licencyjno/kosztowych, ale na YT słyszałem, że Strażnicy przy formalnym budżecie na produkcję 250 mln sałaty (który podobno nie ujmuje kosztów promocji na świecie) muszą zrobić około 750 baniek żeby wyjść na zero (podobno z Chin wpływa niska marża).
Czyli jeżeli przełożyć to na Mrówkę z budżetem 200 mln (+promocja) to ten film musiałby zarobić pewnie jakieś 500 milionów żeby się zwrócić (zakładam, że budżet promocyjny jest niższy niż w przypadku GotG).
Przy czym powtórzę się: wiedza czerpana z YT.

Tu masz krótką piłkę. 1/2 wpływów z box office USA plus 1/4 wpływów z box office świat, z tym że Chińczycy od lat nie lubią płacić daniny na rzecz kapitalistycznych Amerykanów. Także jeśli budżet GotG 3 wyniósł 250 mln dolarów to film wyjdzie na zero zarabiają np. 250 mln w Stanach i 500 mln na świecie, czyli musi zarobić łącznie 750 mln dolarów. Obecnie ma na koncie 542,582,297 - przy czym wpływy światowe za ten tydzień podliczone zostaną w weekend, amerykańskie są aktualizowane codziennie. Po wyniku otwarcia filmu analitycy szacunkowo policzyli, że finalnie GotG 3 powinien zarobić coś między 1 a 2 odsłoną serii, więc między 773 a 863 milionów dolarów. Także jak się wstrzelą w 800 to studio zarobi. Ile? Zależy jaka kasa z którego box office'u. Zakładając 350 z USA i 450 ze świata to zarobek wyniesie jakieś 37,5 mln dolarów. Liczę jednak, że przy niskich spadkach popularności Strażnicy zarobią w Stanach więcej niż 350 baniek i na świecie też więcej niż 450. Do miliarda może trochę zabraknąć. Nie można wszystkiego zwalać też na przesyt, mniejszą popularność superhero czy pokłosie słabszych filmów. Bardziej po pandemii ludzie się odzwyczaili chodzić do kina zwłaszcza przy ekspansji streamingów i tej durnej zasadzie, że film kinowy po plus minus 45-60 dniach pojawia się do obejrzenia na jakiejś platformie, jeszcze zanim go wydadzą na nośnikach dvd czy blu-ray (w Polsce to mało co już na fizycznych nośnikach wychodzi). Niektórym to pasuje i po prostu nie ruszają się do kina. Pamiętam, jak kiedyś filmy trafiały do naszych kin z poślizgiem, później czekało się na wydanie vhs w wypożyczalni nawet do roku i kolejne parę miesięcy jak nie dłużej aż pojawi się na jakimś HBO czy Canal+. Czasem było tak, że film w kablówce debiutował nawet dwa lata po premierze kinowej. Teraz to nie do pomyślenia. A i należy pamiętać, że nie warto wierzyć budżetom podawanym przez wytwórnie. Wielokrotnie są przekłamane, aby unikać odprowadzania zbyt dużego podatku. Parę lat temu takie manipulowanie budżetem ktoś ładnie wychwycił przy okazji premiery R.I.P.D. Przed premierą podawano szacunkowy budżet sięgający 170 mln dolarów, a jak film okazał się klapą to już zostało 130 mln. Podawanie zawyżonego budżetu przydaje się, gdy są duże wpływy, ale jest przekleństwem, gdy ich zabraknie, bo wtedy producent staje się pośmiewiskiem za największą finansową klapę roku. Inną parą kaloszy jest scedowanie części kosztów produkcji ze studia matki na studia córki. W tym biznesie wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko nie stracić.
« Ostatnia zmiana: Cz, 18 Maj 2023, 20:31:40 wysłana przez Motyl »

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1632 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 21:11:08 »
Trzeba tez uwzglednic ze Disney stracil 2,4mln subdkrybcji.

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1633 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 21:19:28 »
Trzeba tez uwzglednic ze Disney stracil 2,4mln subdkrybcji.

Dla mnie to bujda na resorach. Nie wyobrażam sobie przeliczania na dolary oglądalności filmów na platformach. Jak zacznę oglądać jakiś tytuł i wyłączę go po 10 minutach to ile kaski sobie Disney policzy z tej subskrypcji, a płacę za nią jakieś sześć złotych za miesiąc. Jeden grosz czy dwa grosze? Podobnie jest z kartą Unlimited, co się kiedyś dystrybutorzy burzyli. Kino ściąga za miesiąc 38 zł. Obejrzyj w miesiącu 38 filmów - co jest możliwe, to co, za każdy jeden bilecik kino ma od Ciebie aż złotówkę. Szalona kasa.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1634 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 21:29:16 »
Trzeba tez uwzglednic ze Disney stracil 2,4mln subdkrybcji.
Normalka. Przy bingewatchingu jak bym obejrzał wszystkie interesujące mnie pozycje, też bym zrezygnował, by za pół roku zapłacić miesiąc -,dwa by nadrobić nowości.