Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287944 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1575 dnia: Pt, 21 Kwiecień 2023, 13:38:42 »
Kolejne kobiety zaczęły mówić na temat przemocy ze strony Jonathana Majorsa. Odsuwają się od niego współpracownicy. Póki co Marvel oficjalnie zostawił go w roli Kanga, ale podobno klamka zapadła. Kevin chce większego zróżnicowania jeśli chodzi o postać Zdobywcy, tym bardziej, że emploi postaci temu sprzyja.
Przecieki wskazują, że kontrowersyjnego Majorsa zastąpi w roli Kanga aż TRZECH cenionych aktorów: Kevin Spacey, Ezra Miller i Will Smith!

Pozywanie ludzi, cholera wie o co, jakby wszyscy przypomnieli sobie: ,,a, co mi tam, chyba ktoś mi coś zrobił, a może mnie pobił, tak to było 7 lat temu, w taki jeden wtorek wieczorem, i to był taki koleś podobny do Jonathana Majorsa... nie to był on. Sławny jest, to z procesu kasę się uzbiera i fajrant" - wszystko to stało się ostatnio modne. To, co Marvel Studios/Disney + (sam nie wiem ile w oskarżeniu w kierunku Majorsa jest prawdy, ile treści ,,filtrują" w wygodny dla siebie sposób media) ostatnio w związku z tym aktorem wykonało, nie wiem do czego to porównać. Niedługo premiera drugiego sezonu "Loki", więc niech lepiej sobie tego Majorsa wytną w Paincie, wstawią głowę misia uszatka i też pewnie według nich będzie dobrze... ,,bardziej poprawnie politycznie, społecznie, kulturowo". Figo-fago.

Alfred Hitchcock i David O. Selznick (DOS) lepiej by tym grajdołem marvelowsko-disneyowskim zarządzali nawet gdyby przyszło im przenieść się w czasie i szefować w stylu i sposobie rodem z ich epoki (lata 30-40 XX wieku) nad MCU w czasach współczesnych. Teraz pozostaje gawiedzi tylko czekać... czekać na "Tajna Inwazja", czy inne seriale/filmy w materii MCU, które oczekują swoich premier w tym roku. Bo to co tam się dzieje jest w tym momencie destrukcyjne w każdym kierunku: fani, zarząd, twórcy, aktorzy Disney i Marvel Studios - wszystkich to na swój sposób dotknie.  :-[ :-[ :o

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1576 dnia: Pt, 21 Kwiecień 2023, 16:33:56 »
Kevin Spacey, Ezra Miller i Will Smith!

W sensie, że Kevin Molestator i Will Plaskacz? No to jakościowo nowa jakość. :) Będzie Kang The Plaskator. :)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1577 dnia: Nd, 30 Kwiecień 2023, 20:28:41 »
Piętnaście lat minęło - 30.04.2008-30.04.2023.


Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1578 dnia: Nd, 30 Kwiecień 2023, 21:16:37 »
Ja pierniczę, w sumie to trochę przerażające

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1579 dnia: Wt, 02 Maj 2023, 10:09:35 »
spojlerowy news - kolejny bohater z poprzedniej części Deadpoola powróci w trójce ;).

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1580 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 17:52:55 »
spojlerowy news - kolejny bohater z poprzedniej części Deadpoola powróci w trójce ;).

Rusty i Cable - te postaci są najbliższymi mi sylwetkami, które chciałbym ujrzeć w "Deadpool 3" (czuję, że tu film będzie miał jakąś pokręconą nazwę, jakiś dziwny podtytuł). Jeśli rodzeństwo (albo i małżeństwo... kij wie) Wendy Molyneux, Lizzie Molyneux dalej piszą scenariusz do trzeciej części przygód filmowych zawadiackiego i pyskatego do bólu, specyficznego spandexowego najemnika z nawijką, Wade'a Wilsona, i jeśli reżyserkę dalej obejmuje nad nim Shawn Levy, w którego filmach Hugh Jackman i Ryan Reynolds czuli się naprawdę rewelacyjnie, to... szykuje nam się na pewno nietuzinkowe widowisko, na pewno film, po którym możemy się wszystkiego spodziewać. Panie Molyneux bardzo dobrze przyjęły się wśród kanadyjskiej i amerykańskiej społeczności fanów seriali osadzonych w Uniwersum S. MacFarlane'a od Foxa: "Bob's Burgers" i "Daleka Północ". Te produkcje mają bardzo autorskie, indywidualne spojrzenie na pewne kwestie; humor i gagi są tu raczej bardziej zamknięte, jakby ograniczone wokół określonej społeczności/kultury/populacji. Scenarzystki "Deadpool 3" (jeśli to nadal są one) piszą odważnie, ale nie są typem twórcy dla każdego odbiorcy. Zobaczymy jak się ewentualnie spiszą przy pracy nad "Deadpool 3", do którego powinny ruszać niebawem zdjęcia. 

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1581 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 01:42:26 »
Wróciłem z przedpremierowego pokazu Strażników Galaktyki 3 i stwierdziłem że wrzucę garść swoich przemyśleń. bez spojlerów, bo po co sobie macie psuć przyjemność z oglądania.

Generalnie - wrażenia bardzo pozytywne. Jeżeli podobały się Wam poprzednie dwie części serii, to trzecia również siądzie. Mamy tu wszystko czym zabłysnął dotychczas James Gunn - historię o solidnych podstawach, świetne relacje postaci, cały wachlarz emocji. Jest zdecydowanie poważniej niż było wcześniej - ale to nadal Strażnicy Galaktyki, więc nie zabraknie humoru. Całe szczęście twórca nie poszedł w stronę Taikiego i nie dostajemy pierdzącego Rocketa, wszystko jest świetnie zbalansowane i na swoim miejscu.

Z nowości i zmian - ten film jest brutalny. Serio, jeśli macie dzieci to radzę trzy razy się zastanowić czy na pewno chcecie je zabrać na seans (podpowiem  - nie chcecie). Nie mogę za dużo tutaj rozwinąć wątku żeby nie wdepnąć w strefę spojlerów, ale reżyser mocno szarpie pewne granice dotychczas nieprzekraczane w MCU. Jestem chłopem mocno po trzydziestce a kilka razy naprawdę mną wzdrygnęło. Jasne, to nadal nie jest film z nurtu snuff movies czy coś równie chorego, ale jednak umówmy się - Marvel promował już kilka produkcji jako rzekomo "krwawe" (np. Moon Knight czy MoM), a faktycznie dostawaliśmy kapiszony. Tutaj nikt poza recenzentami o przemocy nie ostrzega, a jest ona integralną częścią historii.

Jak już wspominałem, chemia między bohaterami jest chyba wyraźniejsza niż wcześniej. Każda postać ma swoją chwilę na ekranie, nikt nie zostaje pominięty. Gunn domyka też wątki rozpoczęte czy zasygnalizowane w poprzednich częściach. W temacie prezentowanej historii przyznam że byłem też kilkukrotnie pozytywnie zaskoczony, Gunnowi i spółce udało się uniknąć typowych trykociarskich klisz i chodzenia dawno wydeptanymi fabularnymi ścieżkami.

Wizualnie jest świetnie. GotG zawsze miało odważny design architektury, wnętrz i pojazdów. Tutaj jest tego jeszcze więcej, jeszcze lepiej i jeszcze dziwniej. Momentami oprawa graficzna ucieka w NAPRAWDĘ dziwne rejony, ale kurde - mówimy o filmach z chodzącym drzewem i szopem, prawda? CGI jest przyzwoite, jest tego dużo i tylko momentami trochę się kiepści. Ale spokojnie, to nie jest kaszanka jak w BP.

Co nie zagrało? Niestety kilka rzeczy. Przede wszystkim pewne rozwiązania nie spodobają się fanom komiksów. Muzycznie również mam wrażenie że było średnio. OST z poprzednich części słuchałem tak często że mam już je wdrukowane w mózg. W trzeciej części było poprawnie - chociaż przyznam uczciwie że przy dwóch czy trzech scenach nóżka mi sama tupała. Soundtracku jednak nie będę sprawdzał. No ale wiadomo że odbiór muzyki to kwestia subiektywna, zakładam że znajdą się ludzie którzy zaraz po premierze pobiegną zamawiać cd ;).

A samo zakończenie, czy to już naprawdę koniec Strażników? Nie napiszę wam, sami sobie sprawdźcie. Powiem tylko że finał mnie usatysfakcjonował, mimo że emocji było dużo. No ale nie ukrywajmy - JG od początku zapowiadał GoTG jako trylogię, więc on już się z tymi postaciami pożegnał. I szczerze powiedziawszy wolałbym żeby całość zamknęła się w tym co dostaliśmy, niż gdyby Marvel miał to doić w wątpliwy sposób.

podsumowując/ tl;dr jeśli lubicie tę patologiczną kosmiczną rodzinkę, idźcie do kina. ale dzieci zostawcie w domu. ale jeżeli oczekujecie przełomowej produkcji która wywróci wasze życie do góry nogami - no nie, to nie jest Oscarowy film, to nadal trykociarski Marvel.
« Ostatnia zmiana: Pt, 05 Maj 2023, 01:44:41 wysłana przez Krzysztof_Kuryłło »

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1582 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 02:06:51 »
Cytuj
Z nowości i zmian - ten film jest brutalny. Serio, jeśli macie dzieci to radzę trzy razy się zastanowić czy na pewno chcecie je zabrać na seans (podpowiem  - nie chcecie).

Oj tam oj tam, córa ma zaliczoną prawie całość klasyki SF 80s/90s (z Alienem, Predatorem, Total Recall, Robocopem i Terminatorem na czele), już to widzę, jak się wystraszy PG-13 Marvela  ;D
« Ostatnia zmiana: Pt, 05 Maj 2023, 02:13:21 wysłana przez Gieferg »

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1583 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 02:55:13 »
Filmu jeszcze nie widziałem, ale podejrzewam, że chodzi o przemoc wobec zwierząt i znając ogólny trop fabularny z samych materiałów promocyjnych to pewnie chodzi właśnie o to. Co jak co, ale mcu poza filmami braci Russo, ostatnim Strangeu i finale najnowszego pająka to nie stosowało jakiś szczególnie szokujących zabiegów, więc pewnie może to być wybicie ze strefy komfortu, że to nie jest jednak kompletnie bezpieczny w tym sensie co zawsze filmowy Marvelek, szczególnie jak ma się w pamięci ostatnie autystyczne wyczyny Waitiego, gdzie cały film jest jedną wielką autoparodią i nawet rak Jane g zmienia. Oczywiście chodzi o szokujące jak na standardy mcu, bo nie ma co porównywać to do starych filmów sc-fi z lat 80. Przykładowo finał takiego Infinity War jednak odbił się niezłym echem i wyrwał mcu z klasycznego letargu, że bohaterowie zawsze uratują dzień i złoczyńcy to tylko bestie bez krztyny sensowych motywacji, które interesuje własna władza, więc tym bardziej dobro musi triumfować- nie pije tutaj do tego, że Thanos to zasadniczo dobry koleś był, ale co by nie mówić jak na format mcu miał dość niecodzienne i dające do myślenia motywacje.

Wracając do GOTG vol3. Seans dla mnie obowiązkowy, bo to już mogą być autentyczne ostatki starego dobrego, filmowego Marvela gdzie poza Strangem i ostatnim pająkiem mam co raz silniejsze wrażenie, że ten cykl po Endgame to już rzeczywiście nie jest to samo wcześniej.
« Ostatnia zmiana: Pt, 05 Maj 2023, 02:58:31 wysłana przez Pan M »

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1584 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 12:09:04 »
Z marvela wybieram się do kina jeszcze tylko na GOTG#3 i trzeciego Deadpoola, potem sobie poczekam na zwiastuny X-menów i Fanastycznej Czwórki i się okaże, czy chcę za to płacić. Reszta nowych filmów i seriali może kiedyś wjedzie na D+ jak się będę wystarczająco nudził, żeby w ogóle pomyśleć o ich odpaleniu

Offline Raveonettes

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1585 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 15:42:28 »
Wróciłem z przedpremierowego pokazu Strażników Galaktyki 3 i stwierdziłem że wrzucę garść swoich przemyśleń. bez spojlerów, bo po co sobie macie psuć przyjemność z oglądania.

Generalnie - wrażenia bardzo pozytywne. Jeżeli podobały się Wam poprzednie dwie części serii, to trzecia również siądzie. Mamy tu wszystko czym zabłysnął dotychczas James Gunn - historię o solidnych podstawach, świetne relacje postaci, cały wachlarz emocji. Jest zdecydowanie poważniej niż było wcześniej - ale to nadal Strażnicy Galaktyki, więc nie zabraknie humoru. Całe szczęście twórca nie poszedł w stronę Taikiego i nie dostajemy pierdzącego Rocketa, wszystko jest świetnie zbalansowane i na swoim miejscu.

Z nowości i zmian - ten film jest brutalny. Serio, jeśli macie dzieci to radzę trzy razy się zastanowić czy na pewno chcecie je zabrać na seans (podpowiem  - nie chcecie). Nie mogę za dużo tutaj rozwinąć wątku żeby nie wdepnąć w strefę spojlerów, ale reżyser mocno szarpie pewne granice dotychczas nieprzekraczane w MCU. Jestem chłopem mocno po trzydziestce a kilka razy naprawdę mną wzdrygnęło. Jasne, to nadal nie jest film z nurtu snuff movies czy coś równie chorego, ale jednak umówmy się - Marvel promował już kilka produkcji jako rzekomo "krwawe" (np. Moon Knight czy MoM), a faktycznie dostawaliśmy kapiszony. Tutaj nikt poza recenzentami o przemocy nie ostrzega, a jest ona integralną częścią historii.

Jak już wspominałem, chemia między bohaterami jest chyba wyraźniejsza niż wcześniej. Każda postać ma swoją chwilę na ekranie, nikt nie zostaje pominięty. Gunn domyka też wątki rozpoczęte czy zasygnalizowane w poprzednich częściach. W temacie prezentowanej historii przyznam że byłem też kilkukrotnie pozytywnie zaskoczony, Gunnowi i spółce udało się uniknąć typowych trykociarskich klisz i chodzenia dawno wydeptanymi fabularnymi ścieżkami.

Wizualnie jest świetnie. GotG zawsze miało odważny design architektury, wnętrz i pojazdów. Tutaj jest tego jeszcze więcej, jeszcze lepiej i jeszcze dziwniej. Momentami oprawa graficzna ucieka w NAPRAWDĘ dziwne rejony, ale kurde - mówimy o filmach z chodzącym drzewem i szopem, prawda? CGI jest przyzwoite, jest tego dużo i tylko momentami trochę się kiepści. Ale spokojnie, to nie jest kaszanka jak w BP.

Co nie zagrało? Niestety kilka rzeczy. Przede wszystkim pewne rozwiązania nie spodobają się fanom komiksów. Muzycznie również mam wrażenie że było średnio. OST z poprzednich części słuchałem tak często że mam już je wdrukowane w mózg. W trzeciej części było poprawnie - chociaż przyznam uczciwie że przy dwóch czy trzech scenach nóżka mi sama tupała. Soundtracku jednak nie będę sprawdzał. No ale wiadomo że odbiór muzyki to kwestia subiektywna, zakładam że znajdą się ludzie którzy zaraz po premierze pobiegną zamawiać cd ;).

A samo zakończenie, czy to już naprawdę koniec Strażników? Nie napiszę wam, sami sobie sprawdźcie. Powiem tylko że finał mnie usatysfakcjonował, mimo że emocji było dużo. No ale nie ukrywajmy - JG od początku zapowiadał GoTG jako trylogię, więc on już się z tymi postaciami pożegnał. I szczerze powiedziawszy wolałbym żeby całość zamknęła się w tym co dostaliśmy, niż gdyby Marvel miał to doić w wątpliwy sposób.

podsumowując/ tl;dr jeśli lubicie tę patologiczną kosmiczną rodzinkę, idźcie do kina. ale dzieci zostawcie w domu. ale jeżeli oczekujecie przełomowej produkcji która wywróci wasze życie do góry nogami - no nie, to nie jest Oscarowy film, to nadal trykociarski Marvel.
Dla mnie muzycznie ekstra - Beastie Boys, Flaming Lips, Radiohead czy Faith No More robią mega robotę. Natomiast sam film to rozrywka przed dużę R, kilka poziomów wyżej niż ścieki pokroju ostatnich Ant-manów czy Thorów,  i najlepszy tytuł Marvela od czasów Endgame.
« Ostatnia zmiana: Pt, 05 Maj 2023, 17:20:52 wysłana przez Raveonettes »

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1586 dnia: So, 06 Maj 2023, 15:01:03 »
no dlatego napisałem że to kwestia stricte subiektywna. dla mnie nie było źle, zawsze to lepiej niż generyczny soundtrack tak jak w większości Marveli, jakoś po prostu zabrakło mi tego nienazwanego czegoś co było w poprzednich częściach.

Offline Cringer

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1587 dnia: So, 06 Maj 2023, 16:09:03 »
Strażnicy vol 3 to najlepszy Marvel od lat. Co dobrze wróży DC :)

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1588 dnia: So, 06 Maj 2023, 19:34:52 »
Blade znow ma problemy tym razem przez strajk scenarzystow ktorym dobrotliwy Disney placi ochlapy bo bidne przeciez...

Offline Kvothe

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1589 dnia: So, 06 Maj 2023, 21:24:50 »
Blade znow ma problemy tym razem przez strajk scenarzystow ktorym dobrotliwy Disney placi ochlapy bo bidne przeciez...
Ale to gildia scenarzystów strajkuje, czyli cała branża (hollywood). Więc nie tylko produkcje disneya się opóźnią.