Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287778 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1305 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 11:28:46 »
Dla mnie te podśmiechujki Disneya odnośnie "budżetu na CGI" w serialu She-Hulk są żałosne, mając w pamięci całą sytuację z crunchem pracowników, którzy się nimi zajmują.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1306 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 11:56:04 »
Ludzie w tej branży (podobnie jak w game-devie i jeszcze szerzej pojętym IT) mogą zmienić pracę w dowolnym momencie i przeważnie będzie się to wiązało z większymi zarobkami. Serio, nikt ich tam nie trzyma, więc to ich narzekanie na crunch jest żenujące bardziej niż sam crunch. Co, oczywiście, nie zmienia faktu, że ów crunch jest wynikiem braku umiejętności zarządzania.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1307 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 12:15:27 »
Jasne, ale żenujaco to wypada kiedy fani jada po tobie, że CGI  słabe, a pracodawca jeszcze z tego oficjalnie szydzi udając, że to tylko "takie żarty" a potem dokłada ci kolejne projekty.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1308 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 17:48:53 »
Dla mnie te podśmiechujki Disneya odnośnie "budżetu na CGI" w serialu She-Hulk są żałosne, mając w pamięci całą sytuację z crunchem pracowników, którzy się nimi zajmują.

A o co chodzi z Di$neyem i budżetem na CGI? Bo nie śledzę tematu, ale teraz mnie zaintrygowało.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1309 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 20:07:10 »
A o co chodzi z Di$neyem i budżetem na CGI? Bo nie śledzę tematu, ale teraz mnie zaintrygowało.
Przed premierą serialu, kiedy wyszedł pierwszy trailer spadła masa krytyki na efekty specjalne i zasłużenie. Wylano dosłownie wiadro pomyj na ludzi za to odpowiedzialnych. Wtedy też na twiterze wyszło (od pracowników jeśli dobrze pamiętam), że cały czas jest tam crunch, bo idzie projekt za projektem i gonią deadline, a oni się nie wyrabiają. Co jest prawdą, patrząc jak to idzie taśmowo. Disney chyba sypnął większą kasą (co widać po pierwszym odcinku, kiedy efekty są lepsze), ale nie wystarczająco, bo z odcinka na odcinek jest coraz gorzej (apogeum jest w odcinku z DD, widać to idealnie w scenie kiedy She-Hulk odbija się w lustrze).

I teraz jest finałowy odcinek w którym pada stwierdzenie, że budżet na CGI poszedł na inną produkcję i Jen ma się przemienić off-screen, takie śmieszkowanie, że to taki żart i w ogóle. Słabo to wypada w kontekście tego crunchu jaki panuje przy produkcji MCU (nie tylko tej).

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1310 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 21:44:16 »
Świeżo po finale sezonu She-Hulk. O ja jeb** Co to do jasnej, ciasnej, Jezusie mozambijski było! Broda Merlina, to chyba samozapłon by osiągnęła! Myślałem w pewnym momencie, podczas seansu ,,finale season", że mi się
Spoiler: PokażUkryj
menu aplikacji Disney+ na tv zawiesiło, bo nagle mi tu She-Hulk wychodzi w tymże menu. Jaki to była pomysł, jakie to jest świeże, energetyzujące, zaskakujące i meta-narracyjne: horrendalnie abstrakcyjny poziom przebijania mechanizmu czwartej ściany! O loool. Nie da się tego zinterpretować: ,,czy ten serial istnieje, czy nie... ". I tu piszę poważnie: szkoda, że tam Deadpoola nie było. np. w ikonce jakiejś aplikacji mógł Wade wyskoczyć, z ramki któregoś deadpoolowskiego filmu, gdy She-Hulk przechadzała by się wzdłuż rządku tytułów filmów Marvela i zobaczyła by ikonkę filmu z Deadpoolem właśnie... to by było coś. Taa, marzenie ściętej głowy.
Ocena pierwszego sezonu "She-Hulk": 7/10.

Zacząłem ,,watching" serialowego "Hawkeye". E01,E02 - Adamczyk bawi i cieszy mordę w sposób niesłychany! Nie ma lepszej interpretacji typowego ,,dresola samojebkę", i to w wieku dorosłym. Edgy, ale niemożliwie satysfakcjonujące!


I teraz jest finałowy odcinek w którym pada stwierdzenie, że budżet na CGI poszedł na inną produkcję i Jen ma się przemienić off-screen, takie śmieszkowanie, że to taki żart i w ogóle. Słabo to wypada w kontekście tego crunchu jaki panuje przy produkcji MCU (nie tylko tej).

,,Crunch" podczas pracy nad efektami wizualnymi (VFX) w "She-Hulk", czy innych dowolnych serialach lub filmach Marvel Studios, to rzecz tak normalna jak praca w typowym korpo, albo tak zwyczajna jak zapodanie sobie chlebka z masłem, co dzień na śniadanie. Sęk w tym, że ,,crunch" np. w przemyśle kinematograficznym nie odnosi się tylko i aż do pracy nad takowymi efektami, ale i do procesu montażu obrazu i dźwięku, który nie jest prosty, pracy nad ścieżką dźwiękową i całą gamą pozostałych elementów postprodukcji. Dlaczego ludzie tego nie chcą zauważyć, zrozumieć?! Przypadek gburowatego, śluzowato-garbatego gnębienia (to jest niepotrzebne!) serialu z Jennifer Walters i jej alter-ego w roli głównej, to rzecz, której można było uniknąć: ktoś nagle przypomniał sobie, że Ziemia nie jest płaska, mamy XXI wiek i "She-Hulk" wygląda źle. Ten produkt MCU jest kozłem ofiarnym czyichś głupich zachcianek i działań, jakby ktoś zazdrościł MCU takiej ilości świetnie realizowanych tytułów, włączając w to dobrze projektowane efekty wizualne. Dlaczego teraz? ,,Crunch" w tej branży istniał od zawsze, tylko każdy siedział cicho i nic nie mówił, bo wiedział jak jest. Życie nie jest wygodne, że zawsze idziesz do pracy na 8h i wracasz do domku; nie każda ,,robota" tak ma. Gamedev i Kinematografia/Serial ,,crunchują" od zawsze. Myślicie, że "Wiedźmin 3: Dziki Gon" powstał w normalnym systemie pracy, że nie było potknięć przy całym procesie produkcyjnym? A epoka kina przed erą cyfryzacji: kilometry taśmy filmowej to niby same się pomontowały, a dźwięk sam na niej zapisał?




Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1311 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 21:47:59 »
@FikuMikuFarmazony ty chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Po za tym przyzwalanie na crunch to po prostu wspieranie współczesnego niewolnictwa. I crunchowanie ma być teraz normą?

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1312 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 23:03:34 »
Ale te całe nadgodziny to są u nich bezpłatne, że piszesz o niewolnictwie?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1313 dnia: So, 15 Październik 2022, 09:06:42 »
W USA w większości przypadków crunch jest bezpłatny. Czy to w przemyśle fimowym, muzycznym czy devie. Może coś się zmieniło po kilku takich aferach, ktore wyplynely, ale szczerze wątpię.
« Ostatnia zmiana: So, 15 Październik 2022, 09:18:49 wysłana przez michał81 »

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1314 dnia: Nd, 16 Październik 2022, 09:51:44 »
Oglądam ponownie "Avengers: Potęga i moc (2010-13)"... któryś raz z kolei w swym fanowskim życiu. W drugiej części pierwszego sezonu pojawia się Kang Zdobywca - przy którymś z odcinków trylogii z udziałem tego dość inteligentnego antagonisty, natchnęła mnie jedna myśl, i to w związku z przyszłym szerszym akcentem jego postaci i możliwości w MCU: czy Kang Zdobywca, skoro trwa (to są teoretyczne rozważania, gdyż nie widziałem serialu "Loki") w tej swojej ,,krypcie pozaczasowej i przestrzennej", wiedział o istnieniu Thanosa, o jego ,,zasnapowaniu" połowy inteligentnych i czujących istot w swoim Wszechświecie? Czy mógł temu zaradzić, czy widział skutki całego działania potężnego tyrana z Tytana w różnych wersjach danej osi czasu? Dla tego nie ingerował w jego Wszechświecie? I w końcu: czy Kang wiedział o mocy Kamieni Nieskończoności? A byłbym zapomniał, a co z postacią Strange'a: w Infinity War ów mistyk i mistrz sztuk magicznych, przy pomocy Klejnotu Czasu chwilowo przefiltrował swoją świadomość przez wszystkie wersje konfliktu Avengers z Thanosem: zarówno w ich własnym Wszechświecie jak i w innych światach. Strange ujrzał 14 milionów możliwości konfliktu, tylko jedna wśród nich była zwycięstwem Avengers. Czy wśród tak olbrzymiej ilości wizji Strange'a znalazła się chociaż jedna, w której widział on Kanga próbującego podbić Ziemię, przy wcześniejszym powstrzymaniu Thanosa przed zebraniem Kamieni Nieskończoności? ,,Damn it!"... Może i jest to myślenie zbyt szerokie, jak na tworzącą się dopiero Fazę IV i V MCU, no ale... taka rozkmina nie daje mi w ogóle spokoju.  :D :D

Offline Cringer

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1315 dnia: Nd, 16 Październik 2022, 13:56:49 »
Ludzie w tej branży (podobnie jak w game-devie i jeszcze szerzej pojętym IT) mogą zmienić pracę w dowolnym momencie i przeważnie będzie się to wiązało z większymi zarobkami. Serio, nikt ich tam nie trzyma, więc to ich narzekanie na crunch jest żenujące bardziej niż sam crunch.
i pójdą do innej pracy w której ten sam problem będzie występował. Bo cała branża jest zjebana. Poza tym co w sytuacji w której lubi się pracę w danej firmy nad danymi projektami? Tylko właśnie przepracowanie jest problemem. I to nie rzutuje tylko na jakość pracy ale również na życie osobiste i zdrowie.
Problemem jest niestety przyzwolenie na to i tłumaczenie: "przecież kochają to co robią", "Zawsze mogą zmienić pracę, nikt im nie każe tu siedzieć", "Dużo zarabiają". A w tym samym czasie szefostwo które przycięło na zatrudnieniu nowych pracowników liczy sobie szekle i wypłaca premie.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1316 dnia: Nd, 16 Październik 2022, 14:01:34 »
i pójdą do innej pracy w której ten sam problem będzie występował. Bo cała branża jest zjebana. Poza tym co w sytuacji w której lubi się pracę w danej firmy nad danymi projektami? Tylko właśnie przepracowanie jest problemem. I to nie rzutuje tylko na jakość pracy ale również na życie osobiste i zdrowie.
Problemem jest niestety przyzwolenie na to i tłumaczenie: "przecież kochają to co robią", "Zawsze mogą zmienić pracę, nikt im nie każe tu siedzieć", "Dużo zarabiają". A w tym samym czasie szefostwo które przycięło na zatrudnieniu nowych pracowników liczy sobie szekle i wypłaca premie.

Nie jest cała branża "zjebana" nigdzie tam gdzie jest większy popyt na danych pracowników niż ich podaż. Pracodawcy mogą sobie na to pozwolić tylko i wyłącznie ze względu na bierność pracowników. Gdyby każdy crunch wiązał się z odchodzeniem specjalistów to nikt by tego nie robił we własnym interesie.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1317 dnia: Pn, 17 Październik 2022, 09:03:23 »
W Polsce tacy ludzie zarabiaja od 20 tys w gore, jest na nich bardzo duze zapotrzebowanie i ciagle sobie zmieniaja prace, brata zona jest rekruterem w tylko wlasnie kategori.

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1318 dnia: Pn, 17 Październik 2022, 17:23:35 »
"Ant-Man 3" w pierwszym kwartale 2023 roku. To wiemy, ale... na Brodę pradziada Bora, kiedyż to pojawi się zwiastun do tej produkcji?! Powinien zadebiutować na dniach, np. podczas pierwszych meczów otwarcia sezonu NBA 2022/23, co zawsze za oceanem jest sporym wydarzeniem sportowo-kulturowym. Nie mam wybitnie wielkich fanowskich oczekiwań co do trzeciego już z cyklu filmu o ,,Skociku" i jego przygodach, ale zastanawia mnie kreacja Kanga Zdobywcy oraz latającego gadającego ziemniaka, M.O.D.O.K.a., którzy mają odegrać rzekomo większą rolę pod budowę destynacji fabularnych, do których będą dążyły Fazy IV, V, pewnie VI również. Co ciekawe, ów Supremator A.I.M. ma w "Ant-Man 3" ponoć prezentować się następująco:




Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1319 dnia: Wt, 18 Październik 2022, 13:29:36 »
Kurczę jestem w szoku jak wysokie noty dajecie takiemu serialowi jak She Hulk, który w ocenie użytkowników Filmwebu, IMDB oraz MetaCritic ma notę od 3 do 5 w skali 10 punktowej.
Jeśli ktoś She Hulk wystawia 7 albo 8, to co wystawił Rodzinie Soprano, Kompanii Braci, Gomorrze?
Nie mówię, że wszyscy powinniśmy być lekkomyślni albo obśmiewać kogoś, bo bardzo podobał mu się film uważany powszechnie za tandetny, bo mnie wysoko oceniany Andor totalnie się nie podoba i wystawiam mu ocenę między 4 a 5.
W dodatku piszecie, ze She Hulk to najlepszy serial MCU. Naprawdę dobra rekomendacja. Nie żeby była jakaś duża konkurencja, ale dla mnie wciąż to co emitował Netflix bije na głowę produkcje Marvelowskie, nawet mając w pamięci drewnianego Luke'a Cage'a.