Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287865 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1290 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 12:35:26 »
Po opiniach ludzi, których opinie mnie interesują, raczej nie mam w ogóle ochoty zaczynać, a finał to już ponoć walnął o dno z całą mocą.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1291 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 12:47:46 »
Ostatni odcinek to 10/10, niestety poprzednie mu nie dorównują.

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1292 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 16:15:04 »
Żeby nie było, finał She-Hulk jest zajebisty, jak i cały ten, dotychczas najlepszy serial w MCU.

Mam wrazenie, ze o kazdym powiedziano, ze jest najlepszy. To w koncu ktory rzadzi?

Offline Alexandrus888

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1293 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 16:56:36 »
Każdy następny jest lepszy od poprzedniego, Podnosi wysoko poprzeczkę, a kolejny go pobija :P

A tak serio - właśnie miałem zamiar oglądać. Jak skończę to może coś skrobnę ;)

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1294 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 17:23:06 »
Który rządzi to ja nie wiem, ale She-Hulk, WandaVision i Loki to są dobre rzeczy, reszta taka sobie, a Moon Knight to kupa.

Offline Dracos

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1295 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 18:30:58 »
She-Hulk, całkiem przyjemne gdyby nie to męczące i irytujące burzenie czwartej ściany, cały sezon można było na to przymknąć oko w przeciwieństwie do końcówki finału (takie zabiegi to już kompletnie tylko dla fanów tego typu zabawy z widzem).

Ogólnie te seriale MCU są takie że nigdy do nich nie wrócę, są definicją średniactwa pomimo tego że wiele próbuje czymś się wyróżniać. To nie jest nawet tak jak z jakimiś Soprano czy BB że sobie myślę "kiedyś by trzeba było sobie odświeżyć" bo i tak pewnie nigdy tego nie zrobię.

Offline Kvothe

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1296 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 19:13:12 »
Dla mnie She-Hulk w ogóle nie trafiła, ostatni odcinek był bardzo słaby. Seriale MCU prezentują różny poziom, większość jest ok do obejrzenia na raz do kotleta i tyle.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1297 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 19:39:15 »
Cytuj
Który rządzi to ja nie wiem, ale She-Hulk, WandaVision i Loki to są dobre rzeczy, reszta taka sobie, a Moon Knight to kupa.

Mi się tam dobrze oglądało tę resztę. Loki był beznadziejny, Wandavision z początku interesujące, a potem takie sobie.

Offline Alexandrus888

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1298 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 20:26:07 »
Lokiego jeszcze nie oglądałem. WV początek wchodził mi siermiężnie ale się rozkręcało. Najbardziej żałuję zaprzepaszczenia rozwoju postaci Wandy z serialu w filmie o Doktorze Dziwnym :( Innych seriali nie oglądałem. Na razie tłukę Star Wars i Marvela oglądam "z doskoku". A, jeszcze Moon Knight - świetny był, chyba najlepszy z nich wszystkich. Naprawdę się wciągnąłem. Cieszył brak istotniejszych nawiązań do innych serii Marvela.

Co do samej She-hulk. Seansu nie uważam za stracony czas. Miałem podobne odczucia co bohaterka: "finałowa" scena była już od czapy. Ale że lubię burzenie IV ściany to dalszy rozwój wydarzeń przypadł mi do gustu. Ale taki trochę... o niczym ten serial. Wolę jak się wątki splatają i dążą do jakiejś puenty, czegoś przełomowego.  tu: zaczęło się, skończyło, równie dobrze mogło trwać by nadal. Brak jakiejś "myśli przewodniej". Wprowadzenie nowej postaci do uniwersum? Właściwie szeregu postaci...
Spoiler: PokażUkryj
Oprócz She-hulk, na dobre Daredevil, możliwe że w związku z tą pierwszą, Son-hulk, to taki WTF?! Jak, gdzie, po co? Zero ekspozycji, tylko łup młotem w łeb i już. No oczekiwałem ciekawszego celu kosmicznych wojaży Hulka,
Może jeszcze Titania się pojawi - btw. jakie właściwie miała moce? Hulkowe bez zzielenienia?
+ Abominacja w Kamar-Taj. O ile się nie mylę oprócz debiutu w Hulku pojawił się na chwilę w Shang-chi... Może teraz zagości w MCU na dłużej?
Jako takie wprowadzenie serial miał sens, ale nadal - bez polotu to to. Ocenił bym na mocne 6/10 i zapomniał o istnieniu tego tworu :D

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1299 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 20:38:23 »
Jako takie wprowadzenie serial miał sens, ale nadal - bez polotu to to. Ocenił bym na mocne 6/10 i zapomniał o istnieniu tego tworu :D

A widzisz, dla mnie 6/10 to ocena raczej wysoka, powyżej średniej. Też bym na tyle ocenił, a raczej chwalę :)

Offline Alexandrus888

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1300 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 21:04:21 »
Stosuję następującą skalę:
1 po co to powstało?!
2 bardzo złe
3 złe
4 ujdzie
5 średnie
6 niezłe
7 dobre
8 bardzo dobre
9 rewelacja
10 arcydzieło

Przy czym w praktyce operuję 4-10 (a głównie 6-10). 4 to taki guilty pleasure. Czuję zażenowanie że nawet mi się podoba. Jak jest 3 lub poniżej to raczej nie kończę, a już na pewno nie serial, który jest de facto dłuższy niż film. 6 jest gdy ilość wad została zrównoważona zaletami i wychodzi na lekki plus. Ogólnie jestem dość łagodny w ocenach.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1301 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 21:11:28 »
A to chyba skala z Filmwebu? Też ją bardzo lubię. Ale niestety trafiam czasem na coś w rejestrach 1-3 również (ostatnio Blondynka, wielki zawód, dla mnie 3), a mam tak, że muszę obejrzeć do końca film. Serial niekoniecznie, choć też się staram.

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1302 dnia: Cz, 13 Październik 2022, 22:13:03 »
"Mecenas She-Hulk" radzi sobie świetnie. Ale ,,świetnie" rozumiem, jako przypadek produkcji sprawdzającej się w kategoriach serialu rozrywkowego, czegoś na miarę odmóżdżacza z elementami - w tym przypadku - komiksowego fandomu, plus całych tych odwołań i multum easter-eggów odnośnie komiksowego pierwowzoru. I już wyjaśniam dlaczego ten serial ,,zwycięża tak wiele", mordeczki. Po pierwsze, jest to dość luźno poprowadzona produkcja: aktorzy bawią się rolami, mają w tym swego rodzaju młodzieńczą swobodę, frywolność, i chyba nikt się nie przejmuje treścią wychodzącą za konserwatywną klasykę superbohaterską. Przecież to nie musi być ciągle ten sam ,,odgrzewany kotlet". Efekty wizualne, specjalne (akurat w przypadku specjalnych jest dość zwyczajnie jak na rodzaj i gatunek produkcji) może i czasami idą w zgrzyt, ale w przypadku tego serialu MCU, puszczam na to wszystko oko, rozluźniam poślady i wrzucam na luz. Jaram się tą awangardą, abstrakcyjnością w przełamywaniu schematu czwartej ściany, tą zadziornością, kreacjami drugoplanowymi. No cholibka, to wszystko jest takie ,,edgy" i ,,guilty pleasure", że ja chcę tego w "Mecenas She-Hulk" więcej! W ogóle w całym MCU! Finał sezonu przede mną... I jeszcze jedno: chemia
Spoiler: PokażUkryj
między Mattem/Daredevilem a Jennifer/She-Hulk jest pełna ,,bezwstydliwego uroku i młodzieńczej niewinności". To również kupuję.
Po prostu, wszystko jest tu bez napinki! Da się? Da!
« Ostatnia zmiana: Cz, 13 Październik 2022, 22:19:48 wysłana przez FikoFaryzmWsteczny_DC »

Offline Gazza

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1303 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 08:30:21 »
Ostatni odcinek She-Hulk zaskoczył mnie dość pozytywnie, aczkolwiek miałem wrażenie jakbym pominął poprzedni.
Scena z
Spoiler: PokażUkryj
menu D+, wycieczka po czeluściach studia MCU, Kevin
była pozytywnym zaskoczeniem i brawurowym pomysłem twórców.
Sumując cały sezon: 6/10.
Ale wkurza mnie jak z produkcji na produkcję kurczy się sam Hulk. Zresztą, She to też ledwie zielonoskóra koszykarka. Martwi mnie to bo lubię Sałatę jako niepowstrzymaną siłę i furiata, a oni go tak uczłowieczyli i pomniejszają, że to już tylko cień istoty postaci.  :(

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1304 dnia: Pt, 14 Październik 2022, 08:32:36 »
Ostatni odcinek She-Hulk zaskoczył mnie dość pozytywnie, aczkolwiek miałem wrażenie jakbym pominął poprzedni.
Scena z
Spoiler: PokażUkryj
menu D+, wycieczka po czeluściach studia MCU, Kevin
była pozytywnym zaskoczeniem i brawurowym pomysłem twórców.
Sumując cały sezon: 6/10.
Ale wkurza mnie jak z produkcji na produkcję kurczy się sam Hulk. Zresztą, She to też ledwie zielonoskóra koszykarka. Martwi mnie to bo lubię Sałatę jako niepowstrzymaną siłę i furiata, a oni go tak uczłowieczyli i pomniejszają, że to już tylko cień istoty postaci.  :(

Spoiler: PokażUkryj
To nawiązanie do drogich efektów specjalnych, żeby Jen się zamieniła poza kadrem też było fajne.