Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287779 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #975 dnia: Wt, 03 Maj 2022, 18:41:19 »
https://www.rottentomatoes.com/m/doctor_strange_in_the_multiverse_of_madness

Tak to się na ten moment ma, chociaż jako, że ocena poniżej 90% przy niecałych 100 ocenach krytyków to możliwe, że spadnie koło 80% jak pojawi się więcej ocen. Tak wiem, że większości Marveli zbiera tam wysoki %, przy czym niektóre filmy to wręcz kpina w tym kontekście, vide Black Panther.

Ja mimo powszechnie słyszanych głosów, że MCU po Endgame to już nie to czekam na tego Strange'a równie mocno co nowego Thora. To kręcą jednak zbyt mocno autorscy twórcy, żeby stempel fabryki spod znaku MCU całkowicie wyprał te filmy z  charakteru twórczości tych ludzi. Poza tym od swojego mocniejszego wejścia w uniwersa Marvela i DC lubię motyw multiwersum, podoba mi się, że Loki i What if były dokładnie o tym. Ostatni Spider-man mógłby być ciut lepszym filmem ale za sam powrót Defoe i obserwowanie jego zabawę wiadomą rolą to jednak nie jestem w stanie oceniać go negatywnie.


Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #976 dnia: So, 07 Maj 2022, 19:17:31 »
Wrażenia ze Strangea na świeżo, bo z wczorajszego seansu. Raimi jest reżyserem, któremu pozwolono zachować swój autorski styl podobnie jak  Gunnowi, Waititemu, Blackowi i braciom Ruuso. Nadal wybija się tutaj styl Mcu, ale sporo tutaj jumpscerow czy ostrzejszych jak na mcu scen
Spoiler: PokażUkryj
Spory plus za zrobienie z Wandy głównego złego, przy czym motywację kręcą się o chęć zostania matka fikcyjnych dzieci z Wanda Vision, które w innym wymiarze są prawdziwe i pogoń za America Chavez mająca moc podróżowania między rzeczywistosciami
W kwestii wieloswiatu są tutaj swietne pomysły jak
Spoiler: PokażUkryj
sekwencja z przemierzaniem różnych wymarow gdzie mamy swiat z cieczy, animowany czy zamieszkany przez living tribunala
na dłużej zatrzymujemy się niestety tylko w dwóch. W tej kwestii czuje niedosyt, bo liczylem na odważniejsze wykorzystanie koncepcji multiwrsum z którym w komiksach działy się najrozniejsze rzeczy
Spoiler: PokażUkryj
 Cameo nie dominują filmu, a te ktore dostajemy to Iluminaci z Xavierem Stwearta ale w wersji ze starego serialu animowanego, Black Bolta granego przez aktora z koszmarnego serialu, Kapitan Carter będąca nawiązaniem do What if, czarna Cap Marvel i Mr fantastica Krasińskiego. Postaci giną w starciu z Wanda
  Postać wiedźmy jest tutaj niesamowicie op i jak ktoś myśli, że Wanda prawie zabijajaca Thanosa w Endgame to był szczyt jej możliwośći to tutaj się zdziwi. Sceny po napisach sa dwie z czego druga to zmarnowanie kliszy filmowej i cos boli kiedy pomysli się, że mogliśmy na to miejsce dostać jakąś scene z Kangiem. Film na pewno lepszy niz jedynka ale czy to jest czołówka Mcu to mocno bym polemizował. Duzy plus za Wande i pociągnięcie dalej motywu multiwersum, ale w tej kwestii przydałoby się więcej kreatywności.
« Ostatnia zmiana: So, 07 Maj 2022, 19:24:43 wysłana przez Pan M »

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #977 dnia: So, 07 Maj 2022, 19:56:12 »
Spoiler: PokażUkryj
sekwencja z przemierzaniem różnych wymarow gdzie mamy swiat z cieczy, animowany czy zamieszkany przez living tribunala

Totalnie ściągnięte z filmu Wszystko Wszędzie Naraz.

Sceny po napisach sa dwie z czego druga to zmarnowanie kliszy filmowej i cos boli kiedy pomysli się, że mogliśmy na to miejsce dostać jakąś scene z Kangiem.
Wcale nie zmarnowane.
Spoiler: PokażUkryj
Bruce Campbell Forever

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #978 dnia: So, 07 Maj 2022, 20:01:49 »
Totalnie ściągnięte z filmu Wszystko Wszędzie Naraz.
Ten film miał premiere 2 tygodnie przed Strangem, więc szczerze wątpię chyba, że Russo dali cynk Raimiemu. Patrząc z innej strony to motyw multiwersum jest na tyle ikoniczny dla uniwersów superhero, że można powiedzieć że Russo wpadli na pomysł na ten swój film przez pracę u Marvela - tak wiem sam motyw to bardziej naukowa teoria niż wynalzek samego sh.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #979 dnia: So, 07 Maj 2022, 20:17:44 »
Ten film miał premiere 2 tygodnie przed Strangem, więc szczerze wątpię chyba, że Russo dali cynk Raimiemu. Patrząc z innej strony to motyw multiwersum jest na tyle ikoniczny dla uniwersów superhero, że można powiedzieć że Russo wpadli na pomysł na ten swój film przez pracę u Marvela - tak wiem sam motyw to bardziej naukowa teoria niż wynalzek samego sh.
Ale ta scena jest naprawdę prawie kopią, tylko z większym budżetem.  Wszystko Wszędzie Naraz miał nawet więcej ujęć i więcej konceptów różnych dziwnych światów.
Po za tym Wszystko Wszędzie Naraz nie miał premiery 2 tygodnie wcześniej, a ponad miesiąc temu bo w marcu. To u nas ten film wszedł do kin z opóźnieniem.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #980 dnia: So, 07 Maj 2022, 20:59:10 »
Większy budżet oznacza również to, że post-produkcja i jak i sam scenariusz i storyboardy raczej były wcześniej przed filmem Russo. Wątpię, żeby komputery renderowały tę scenę jako ostatnią. Pokusiłbym się nawet o tezę, że Russo dogadali się z Disneyem o wspólne assety w celu obniżenia kosztów produkcji.
« Ostatnia zmiana: So, 07 Maj 2022, 21:02:51 wysłana przez misiokles »

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #981 dnia: So, 07 Maj 2022, 21:02:28 »
Większy budżet oznacza również to, że post-produkcja i jak i sam scenariusz i storyboardy raczej były wcześniej przed filmem Russo. Wątpię, żeby komputery renderowały tę scenę jako ostatnią.
Tylko, że Dr Strange 2 miał dużo obsuwę i dużo dokrętek. Z tego co pamiętam to dokrętki kończyły się w grudniu ubiegłego roku, czyli post-produkcja musiała trwać przez nawet ostatnie 4 miesiące.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #982 dnia: So, 07 Maj 2022, 22:24:24 »
co z opinią że to najstraszniejszy film marvela?

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #983 dnia: So, 07 Maj 2022, 22:41:03 »
co z opinią że to najstraszniejszy film marvela?
Jest dużo klimatu horrorowego, ale jest to zachowawcze. Mam wrażenie, że Marvel bardzo patrzył na ręce Ramiemu, aby ten nie przesadził. Jednak styl Raimiego czuć w tym filmie, choć ja liczyłem na więcej. Brak jednak jakieś takiej charakterystycznej sceny jak np. w Aqumanie czy Shazamie, która byłaby by wprost horrorowa. To jest taki standardowy marvelek, bezpieczny aby mógł go każdy obejrzeć.

Sporo wadą jest chaotyczny scenariusz. Zmarnowanie postaci Americi, która jest tylko mcguffinem tego filmu. Przyzwoite aktorstwo na czele z Elizabeth Olsen, ale film pomimo wielkich ogłoszeń, że film będzie ściśle powiązany z serialem WandaVision to tak naprawdę ma go gdzieś i wytłumaczenie, że jest ona głównym złym tego filmu jest strasznie leniwe i prostackie.
Spoiler: PokażUkryj
Z serialu pozostaje tylko motyw dzieci, a odpowiedzialną rzeczą za to, że stała się zła jest Darkhold.


Pojawiających się gościnnie 5 bohaterów (3 były w zwiastunach/spotach pokazane) jest całkowicie zmarnowane. Jest to bardziej cameo niż coś większego. Od takie puszczenie oka do fanów. To nie jest ten poziom co Spider-man No Way Home, gdzie historia pomimo dziur fabularnych wypadała lepiej i widzowi zależało na tych bohaterach. Tutaj jest tego całkowity brak. Tylko jedna ma większą rolę i widzę będzie czuł większą więź z nią niż innymi.
« Ostatnia zmiana: So, 07 Maj 2022, 22:47:26 wysłana przez michał81 »

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #984 dnia: So, 07 Maj 2022, 22:55:49 »
Horrorowych scen w filmie jest trochę, ale przez to, że nie bryzga krew, to może się wydawać, że ich nie ma. Ale sa, i to całkiem niezłe. A film ma ścisłe powiązanie z WandaVision - co prawda widz, który nie widział tego serialu nie będzie zagubiony, ale dzięki znajomości serialu - o wiele lepiej jest zrozumieć decyzje Wandy. I na szczęście nie jest co festiwal cameo i fanservice, jak chce Michał :) Wszystko co wkurzało w Spiderze, tu tego nie ma :)
« Ostatnia zmiana: So, 07 Maj 2022, 22:59:47 wysłana przez misiokles »

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #985 dnia: So, 07 Maj 2022, 23:14:32 »
@misiokles nie musi bryzgać krew co pokazał Aquman. W Strange'u jest to bardziej zachowawcze. Ja odnoszę wrażenie, że Raimi chciał, a Marvel go hamował.

Nie chodzi o cameo i fanservice. Lepszy motywem było by danie bohaterów, których znamy, aby widzowi zależało na tym co się z nimi dzieje, a tak są zwykłym mięsem armatnim, a widz ma na to wywalone.

Finalnie mamy pokazane tylko dwa uniwersa (poza tym z którego pochodzi Strange z pierwszego filmu). Jedno z którego są Iluminati i drugie po inkursji. Nawet nic nie wiemy o Strange'u ze sceny otwierającej film. Przez resztę się tylko przebijamy w jednej scenie, o której wspomniałem wcześniej, od całe tytułowe Multiwersum.

Wszystko co wkurzało w Spiderze, tu tego nie ma :)
I finalnie jest to kolejny marvelek. Lepszy od poprzedników z tej fazy, poza Spider-man.

Pierwszy raz miałem tak, że na filmie ziewałem z nudów, pomimo że dzieje się w nim dużo. Motyw Multiwersum zmarnowany totalnie. Marvel okrzyknął ten film horrorem w MCU, ale to jest bardziej horror scenariuszowy.
Połączenie z serialem jest złudne. Film powinien bronić się jako samodzielne dzieło, a to połączenie jest kulą u nogi, przez co spłyca to postać Wandy do "będzie teraz zła, bo przeczytała księgę" (to chyba nawet pada z ust Wonga).

I ja się nie dziwię, że ludziom się podoba i będą go bronić bo to nie jest zły film. Ale jest to totalny średniak lepszy niż część pierwsza, o kolejnym ratowaniu świata. Wszędzie Wszystko Naraz pokazuje, że za mniejsze pieniądze można zrobić to samo lepiej i ciekawiej. Pomimo ratowania wszechświata, napisać historię o relacja rodzinnych. Tutaj tego brakuje, po jest prostu kolejnym odcinkiem serialu Marvela.

To już Spider-man Uniwersum było lepszym filmem fabularnym, a też nie potrzebowało być tak naładowanym akcją jak jest Strange, aby opowiedzieć dobrą historię, a to przecież w założeniach animacja dla dzieci była. I przedstawienie alternatywnych światów było lepsze i z pomysłem.
« Ostatnia zmiana: So, 07 Maj 2022, 23:34:27 wysłana przez michał81 »

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #986 dnia: Nd, 08 Maj 2022, 01:30:04 »
@misiokles nie musi bryzgać krew co pokazał Aquman. W Strange'u jest to bardziej zachowawcze. Ja odnoszę wrażenie, że Raimi chciał, a Marvel go hamował.

Nie chodzi o cameo i fanservice. Lepszy motywem było by danie bohaterów, których znamy, aby widzowi zależało na tym co się z nimi dzieje, a tak są zwykłym mięsem armatnim, a widz ma na to wywalone.

Finalnie mamy pokazane tylko dwa uniwersa (poza tym z którego pochodzi Strange z pierwszego filmu). Jedno z którego są Iluminati i drugie po inkursji. Nawet nic nie wiemy o Strange'u ze sceny otwierającej film. Przez resztę się tylko przebijamy w jednej scenie, o której wspomniałem wcześniej, od całe tytułowe Multiwersum.



No i dobrze, że film nie rozwodzi się nad
Spoiler: PokażUkryj
 postaciami Carter, fantastica itd. Nie mowiac o tym, że Xaviera i tak kojarzy masa ludzi dzięki filmom Foxa. Wystarczy, że widzowie wiedzą, że ta ekipa pokonała Thanosa więc nie są to jakieś leszcze, tylko Scarlet Witch jest po prostu op.
Film nie zmienił się w cameo fest, nie chciał opowiadać o 20 postaciach na raz stając się Strangeowym Civil War-nie mam nic do tamtego filmu bo to czolowka filmów Marvela-ale fajnie, że nie poszedl tak oczywistym tropem. Spider-man lepszy? Bo ja wiem, tam niestety uzasadnienie na wprowadzenie multiwersum bylo pierdyliard razy głupsze
Spoiler: PokażUkryj
Strange zbaraniał i posłuchał kretyńskiej prośby Parkera i tyle. Zdesperowana Wanda próbującą się dostać przez inny wymiar do realnego odpowiednika swoich fikcyjnych  dzieci to zdecydowanie dojrzalszy trop
Faktycznie wieloswiat w tym filmie ma trochę nie do końca wykorzystany potencjał, ale to zawsze byl na tyle pokręcony motyw, że filmy muszą isc w uproszczenie względem komiksów. Nie pierwszy raz zresztą, bo mcu to w większości cale lore komiksowego Marvela podane zwykłemu Kowalskiemu w mniej hardcorowej formie.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #987 dnia: Nd, 08 Maj 2022, 08:39:00 »
To nawet nie chodzi o podanie zwykłemu Kowalskiego, zwyczajnie chodzi o czytelność i unikanie zbyt wielu paradoksów. W komiksach, które wychodzą hurtowo co miesiąc, można 'przeginać', bo tam jest czas i miejsce na dowolnie długie ciągnięcie postaci; w filmach nie można sobie na to pozwolić albo wyjdzie dwugodzinny teledysk.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #988 dnia: Nd, 08 Maj 2022, 09:35:38 »
To nawet nie chodzi o podanie zwykłemu Kowalskiego, zwyczajnie chodzi o czytelność i unikanie zbyt wielu paradoksów. W komiksach, które wychodzą hurtowo co miesiąc, można 'przeginać', bo tam jest czas i miejsce na dowolnie długie ciągnięcie postaci; w filmach nie można sobie na to pozwolić albo wyjdzie dwugodzinny teledysk.
No i wlasnie dlatego by unikac paradoksów nazwano swiat Mcu 
Spoiler: PokażUkryj
 ziemia 616, czyli komiksowym głównym wszechświatem Marvela. Przecież to nie ma żadnego sensu. Obydwa uniwersa znacząco się różnią tonacja jak i szczegółami historii. Możliwe, że Faige chce literalnie uczynić świat komiksowy swiatem tym samym co Mcu. 
Chyba, że to był tylko niewinny easter egg.

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #989 dnia: Nd, 08 Maj 2022, 14:59:06 »
Byłem wczoraj w kinie na Doktorze Strange'u i dzielę się garścią przemyśleń.

Przede wszystkim - ten film mógłby stać w Sevreis jako wzorzec stuprocentowego, czystego fanserwisu. Praktycznie non stop leciały nawiązania do komiksów, seriali/filmów z MCU (w tym - tych mniej znanych, z obrzeży uniwersum), animacji, a nawet innych produkcji tego samego reżysera. To mnie mega ukontentowało, i ogólnie przyznam że dobrze się bawiłem. Moi niekomiksowi, niespecjalnie marvelowi kompani na seansie - już trochę mniej.

I generalnie chyba ich rozumiem i nie zamierzam bronić tego filmu. Marvel miał lepsze filmy na które można było wejść z ulicy, bez obciążenia w postaci wymagania od widza znajomości x poprzednich produkcji - jak chociażby Thor:Ragnarok czy Strażnicy Galaktyki. Fabularnie - dla mnie było okej, nic odkrywczego, generalnie takiej historii się spodziewałem po trailerach i dokładnie to dostaliśmy. Efekty specjalne - dla mnie najwyższa półka, naprawdę widać ogromny wkład pracy. Na plus - niewiele było typowego dla MCU humoru. Na minus - jeżeli spodziewaliście się tutaj zapowiadanego przez twórców horroru, no to niestety nic takiego nie ma tutaj miejsca. Chociaż muszę przyznać że kilka scen było wyjątkowo brutalnych, jak na tego typu produkcję.

Wydaje mi się że film oberwał też trochę niesłusznie przez spojlery. W nieoficjalnych zapowiedziach miały się pojawić dziesiątki bohaterów z innych produkcji Marvela/Sony/Fox, a dostaliśmy ich... no trochę mniej. Spotkałem się też w recenzjach z zarzutem że koncept Multiwersum nie został należycie wyeksploatowany - tutaj się trochę nie zgadzam, wydaje mi się że dostaliśmy tego na tyle żeby czuć przesyt, ale też wystarczająco żeby nie czuć niedosytu.

No i chyba dużo ludzi oczekiwało filmu którzy wywróci do góry nogami status quo filmowego uniwersum - ale nic takiego się nie stało. To raczej film przejściowy, który otwiera furtkę do kolejnych produkcji.