Materiał odcinka z tegoż to kanału, owszem dobry, ciekawy - powiedzmy, prowadzący się stara, bo w końcu to przecież jego pasja albo i jakiś sposób na życie, kto wie. Ale... Odnosząc się do "Loki", niedługo debiutującego serialu MCU, gdy osobiście widzę taką właśnie miniaturkę filmu z YouTube, jak widać z odnośnika powyżej, to aż... zbiera mnie na ,,zwrot treści żołądkowych". I nie chodzi o to, że ów film z kanału jest zły, nie. Odstrasza mnie ta grafika na przyszłe angażowanie się w watching tej produkcji. Bo to będzie ,,jazda bez trzymanki", ale w kierunku żenady i efekciarstwa. To samo mogę powiedzieć o "Eternals" - widząc materiały promocyjne do tego obrazu MCU, na wspominkę o Thanosie (na nakreślenie wątku królewskiej rodziny tej rasy, do której należeli najbliżsi Thanosa... nie ma co liczyć) nie będę nawet czekał. Bo jej tam nie będzie. W ogóle, pozostając przy wątku tego filmu, jakoś nie widzę, nie wyczuwam fabuły "Eternals"; nie mam flowu fanowsko-geekowskego w tym kierunku: jak ta produkcja ma wpłynąć na rozwój wydarzeń MCU, na budowę tego Multiversum, na pokazanie nowych wcześniej nieznanych informacji w jego obrębie? No niby jak?