Krókie podusmowanie WandaVision z mojej strony - ja jest bardzo zadowolony z tego serialu, bawiłem się wyśmienicie. Doskonałe wejście MCU do telewizji (tym razem potwierdzone i oficjalne), ogrom nawiązań do komiksów i MCU, świetna gra aktorska, dobre rozbudowanie kinowych postaci. Moim zdaniem serial bardzo dobry - ale byłby znakomity, gdyby twórcy nie potknęli się na koniec. Przedostatni odcinek był trochę zapychaczem - ok, rozumiem, że trzeba było pokazać pewne rzeczy, to i owo wyjaśnić, wyłożyć co stało za wydarzeniami, ale wydaje mi się, że można było to zrobić bez zatrzymywania fabuły serialu. W końcu wcześniejsze odcinki pokazały, że w twórcach drzemią ogromne pokłady kreatywności. Natomiast finał był... skrótowy. Polecieli po łebkach byle pozamykać wątki i tak naprawdę zrobili to ze szkodą dla wielu z nich. Ok, twórcy wytłumaczyli się, że w planach było 10 odcinków, ale pandemia wymusiła na nich zmiany - niech im będzie, uwierzę w to patrząc, jak budowali wcześniejsze 8 odcinków, gdzie wszystko grało jak w dobrze naoliwionej maszynie. Niemniej pewien niedosyt pozostaje - ja nie spodziewałem się ani Mefisto, ani kogokolwiek innego, więc na tym polu zawodu nie czuję. Czuję go na innym, bo spodziewałem się nieco większych reperkusji dla samego MCU - a wyszło na to, że wszystko to było dość kameralne. Ale ok, akceptuję takie podejście - chodziło o rozbudowę postaci, na którą nie ma czasu w kinie, niż na trzęsące MCU w posadach wydarzenia. Dlatego i tak jestem bardzo zadowolony, bo plusów jednak trochę było:
Darhold (co prawda ostatecznie i definitywnie spuszczający w toalecie Agentów S.H.I.E.L.D jako część MCU), kostium Wandy, walka Visionów i jej rozwiązanie, fajny motyw z runami na niebie, ostateczne pożegnanie głównej pary, zapowiedź Capitan Marvel 2 i oczywiście scena po napisach w górskiej chatce)
Co do postaci Moniki - mi właśnie podobał się jej origin i sama postać, aktorka też wydaje się sympatyczna (fajne afro

). I bardzo dobrze, że pojawiła się właśnie tu, to jest moim zdaniem największa siła seriali - będą mogły wprowadzać nowe postacie do wykorzystania w filmach kinowych, przez co nie trzeba będzie kosztem dynamiki filmów budować ich tam, a po prostu już gotowe wrzucać w środek akcji. Za chwilę ten sam myk zrobią z Kate Bishop, She-Hulk, Moon Knightem i innymi, przez co MCU tylko zyska. I na pewno Monica wróci właśnie w CM2 (może zastąpi Brie Larson... ech, marzenie

). Natomiast Darcy istotnie strasznie niewykorzystana - ale znów, twórcy tłumaczą się, że jej wątek był dłuższy w planowanym 10 odcinku, niemniej i tak nie miała za wiele do roboty (w zasadzie objaśniała jedynie Hex, rodzące się moce Moniki i pchnęła na właściwy tor Visiona - czyli coś tam jednak miała). Ale przecież nie każda postać musi od razu mieć jakieś wielkie znaczenie, a sama Darcy fajnie ewoluowała i nie była już tak irytujaca jak w Thorach.
Podsumowując - bardzo fajnie, że WandaVision powstało, świetnie dopełnia MCU. Czekam na więcej seriali i oby trzymały przynajmniej ten sam poziom.
...jedyne rozczarowanie, ze nie ma post credit scenes.
W WandaVision też z początku nie było, pojawiły się pod koniec (chyba od 7 odcinka). Podejrzewam, że tu będzie podobnie.