Satysfakcja? "Spider-Man: No Way Home", jako tytuł 3-ego ,,spidermenowego" filmu z Tomem Hollandem w roli głównej? Jeśli to nie jakiś tam wiral, i rzeczywiście jest to tytuł dla sequela "Far From Home", to wygląda to zarówno dobrze, jak i podejrzanie niepewnie. Bo niby ,,Spidey" znajdzie się w sytuacji ,,bez odwrotu"; będzie musiał szukać pomocy wszędzie, aby oczyścić swoje imię, tzn. ,,zamotać" tak ludziom w głowach, aby podkreślić, że ,, broń Boże, nie jest on Spider-Manem"? Cóż, na razie mamy tylko tytuł filmu. Co będzie poza - co z fabułą, głównym villainem, oraz związkiem samej produkcji z fazą IV MCU etc. - tego to na razie nie wiadomo. Po Świętach Wielkanocnych zapewne pojawi się jakiś teaser trailer do "No Way Home".

P.S. "WandaVision" , po obejrzeniu 2 odcinków tego serialu (Feige ponoć podkreślił, że to ma być miniserial, a nie coś dłuższego, kończący się w godny dla nawiązania do filmu "Doctor Strange in the Multiverse of Madness" sposób), mogę powiedzieć tyle, że cały jestem wręcz w fanowsko-geekowskich skowronkach. To jest fenomenalnie zrealizowany twór małoekranowy! Oh, Mein Gott, na niezrównaną moc Kamienia Umysłu Visiona! Blichtr, elegancja, wytworna dystynkcja, srebrny ekran i ta idylla ,,amerykańskiego snu", wprost genialnie podkreślająca wyjątkowość sielskiego, utopijnego wymiaru, w którym utknęła Wanda z Visionem! Po 2 odcinkach tej produkcji mogę ocenić serial następująco: 9,5/10. To jest ewenement - serial wręcz flirtuje z widzem! Ha!