Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287883 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #330 dnia: Pn, 18 Styczeń 2021, 14:52:01 »
No to jeżeli najlepszym motywem całej superprodukcji był kot to w zasadzie nie ma pytań.
Już nawet Czarna Pantera stoi o pół poziomu wyżej, bo tam raz czy drugi można było się uśmiechnąć.

Mam nadzieję ze nie z "ludzi innego jedynie słusznego koloru" ?  8)

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #331 dnia: Pn, 18 Styczeń 2021, 15:34:56 »
Nadzieja to podstępna bestia.  ???
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Darth_Simon

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #332 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 20:30:39 »
Dla mnie serial WandaVision jest całkowicie nieoglądalny.
Nie cierpię sitcomów. Nie lubię czarno białych filmów ani klimatu amerykańskich domów na przedmieściach.
Po obejrzeniu 5 minut byłem zmęczony i zażenowany. Przetrwałem do 10 i załamany wyłączyłem.
Forma serialu z mojej perspektywy katastrofalna.
Liczę, że gdzieś będzie streszczenie fabuły, czyli kiedy dzieje się akcji, co się stało z Visionem po Infinity War. I ogólnie co się zmieniło w świecie po Endgame.
Gdybym na podstawie tego co widziałem ocenić ten serial to 1 na 10 (naciągane).
Niestety nie jestem grupą docelową a pod względem aktorstwa mam wrażenie że dwoje głównych aktorów to totalni amatorzy grający na sztywno prosto do kamery. Już dialog o piasku w Ataku Klonów był lepszy a  Hayden dużo lepszym aktorem
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline Jaxx

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #333 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 20:37:29 »
Dla mnie serial WandaVision jest całkowicie nieoglądalny.
Nie cierpię sitcomów. Nie lubię czarno białych filmów ani klimatu amerykańskich domów na przedmieściach.
Po obejrzeniu 5 minut byłem zmęczony i zażenowany. Przetrwałem do 10 i załamany wyłączyłem.
Forma serialu z mojej perspektywy katastrofalna.
Liczę, że gdzieś będzie streszczenie fabuły, czyli kiedy dzieje się akcji, co się stało z Visionem po Infinity War. I ogólnie co się zmieniło w świecie po Endgame.
Gdybym na podstawie tego co widziałem ocenić ten serial to 1 na 10 (naciągane).
Niestety nie jestem grupą docelową a pod względem aktorstwa mam wrażenie że dwoje głównych aktorów to totalni amatorzy grający na sztywno prosto do kamery. Już dialog o piasku w Ataku Klonów był lepszy a  Hayden dużo lepszym aktorem

Serial jeszcze przede mną, ale patrząc na trailery ten cały sitcom zdaje się być tylko wizualizacją jakiegoś idyllicznego stylu życia, jaki Wanda wyniosła z telewizji, a jaki stworzyła sobie po śmierci Visiona - świat, w którym żyje sobie zamknięta i oddzielona od rzeczywistości. Więc zapewne nie jest to forma docelowa serialu, a jedynie wstęp do czegoś więcej i w dalszej części forma przejdzie już na to, co znamy z kinowych odsłon. Może warto się więc przemęczyć, bo dalej może być coś zupełnie innego :) 

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #334 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 20:46:17 »
Cytuj
Nie cierpię sitcomów. Nie lubię czarno białych filmów ani klimatu amerykańskich domów na przedmieściach.

  To nie z serialem jest nie w porządku tylko z oglądającym. Właśnie oglądam i jest zajebiście, dobrze że Marvel próbuje się wyrwać ze swoich schematów, tylko boję się że spora część ich widowni chce dalej oglądać to samo co do zerzygania serwowano w dwudziestu iluś tam w większej mierze identycznych filmów.

Offline Darth_Simon

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #335 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 21:00:26 »
  To nie z serialem jest nie w porządku tylko z oglądającym. Właśnie oglądam i jest zajebiście, dobrze że Marvel próbuje się wyrwać ze swoich schematów, tylko boję się że spora część ich widowni chce dalej oglądać to samo co do zerzygania serwowano w dwudziestu iluś tam w większej mierze identycznych filmów.

Dlatego też napisałem, że nie jestem grupą docelową.
Ciekawi mnie czy jest ktoś kto mimo niechęci do konwencji sitcomów dobrze się na tym bawi.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #336 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 21:15:46 »
Pytanie po co ktoś nie lubiący sitcomów, miałby sitcomy oglądać. Ale Jaxx jest chyba na dobrym tropie, już w pierwszym odcinku mamy jeden niepokojący moment.


Aktualizacja:
  Obejrzane, jestem zachwycony a nawet nie jestem jakimś zapalonym fanem gatunku biegającym do kina na te filmy (ostatni obejrzany na dużym ekranie to Batman Początek). Takiego przewietrzenia  MCU potrzebowało, zaraz się okaże że tak jak w przypadku SW, lepiej im seriale będą wychodzić niż filmy. W drugim odcinku nawet Lynchem trochę powiało.
  Tak grają bo to do pewnego stopnia przynajmniej dwa pierwsze odcinki są kopią The Honeymooners, serialu skądinąd dobrze u nas znanego w innej postaci. Z wszelkim dobrodziejstwem inwentarza, nawet efektami w stylu lat 50-tych.
« Ostatnia zmiana: Wt, 19 Styczeń 2021, 21:57:57 wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #337 dnia: Wt, 19 Styczeń 2021, 21:52:30 »
Oni tak graja bo w tamtych latach  gra aktorska byla bardzo teatralna i troche infantylna.

Offline nori

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #338 dnia: Śr, 20 Styczeń 2021, 06:57:29 »
Darth_Simon, dokładnie, jak koledzy już napisali, patrząc po zalewie trailerów które jednak sporo zdradzają, to ta przerysowana konwencja sitcomu będzie najprawdopodobniej tylko na początku. Wygląda na to, że to rzeczywiście świat wykreowany przez Wandę, tak więc trudno oceniać serial po pierwszych dwóch odcinkach. Recenzenci dostali do oceny od razu trzy - więc możliwe, że właśnie w trzecim coś zacznie być na rzeczy, na tak wysokie oceny jakie serial zbiera, raczej obecna formuła nie zasłużyła.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #339 dnia: Śr, 20 Styczeń 2021, 08:08:51 »
Bo ja wiem, czy widownia MCU jest aż tak zabetonowana. Winter Soldier, Civil War i Infinity War nieco odbiegają od typowego schematu tego serialu kinowego, a to jedne z najlepiej ocenianych filmów tego cyklu jak i filmy komiksowe w ogóle.

No i nie chcę się czepiać, ale analogie do star wars to tak średnio bym powiedział. SW filmowo, współcześnie nie ma prawie nic. R1 było w miarę dobre, trylogia sequeli wiadomo nędza, festiwal rimejkowania ot i straszenie tym żenującym reylo. Solo to był najlepszy przykład jak się nie robi prequeli. SW musi ratować się serialami, bo filmy po prostu nie chwyciły aż tak.

MCU to jednak sprawnie zrealizowane kino rozrywkowe. Nawet jak to są proste filmy akcji jak Iron Man, to tytułowa rola ciągnie wszystko w górę. W ogóle castingiem mam wrażenie MCU, wygrało wszystko i dobór aktorów do postaci jest co najmniej dobry. Postacie w nowych sw to przy tym jakieś kukły bez duszy i jakoś nie idzie się do tych manekinów przywiązać.

Filmowo Marvel  przejął pałeczkę magii kina rozrywkowego od sw, zarabia dużo lepsze pieniądze od sw, jest lepiej oceniany przez krytyków i widownie, generalnie jest bardziej lubiany obecnie. Finał trylogii sw nie był w stanie konkurować finansowo z MCU ani na poziomie Infinty War ani Endgame. Oczywiście MCU działa według pewnej ogranej już formuły, ale to formuła, która siadła w przeciwieństwie do sw.

Jasne są głosy krytyki z największym do tej pory flamewarem, kiedy w 2019 Scorsese i Coppola krytykowali MCU i trochę racji też tam było, ale też trochę przesady i tak naprawdę różnic pokoleniowych. Tylko nie wiem, czy ktoś ma złudzenia, że MCU straci na tym w jakiś bardzo dotkliwy sposób. To kryzys spowodowany covidem wyrządza tutaj straty, ale też mam wrażenie, że jak tylko BW wyląduje w końcu w kinach to przez tę ogromną przerwę od filmów MCU, film z Johanson może wykręcić wielokrotnie dużo lepszy wynik niż szacowano.

Seriale nie muszą nieść na barach całego MCU jak teraz te SW. Wydaje mi się, że będą bardziej dopełnieniem całości. Przy okazji zaczną być realną konkurencją i wielką obawą dla takiego Netflixa czy seriali na licencji DC. Po Mando  inne platformy powinny nie mieć  złudzeń. Disney ma gigantyczne pieniądze na wysoki technicznie, realizatorsko poziom serial i wykorzysta je co do centa.
« Ostatnia zmiana: Śr, 20 Styczeń 2021, 08:10:28 wysłana przez Pan M »

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #340 dnia: Śr, 20 Styczeń 2021, 08:59:19 »
Przede wszystkim MCU straciło właśnie swój pierwszy garnitur postaci.
Zobaczymy jak się odnajdą bez podstawowego składu Avengers.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #341 dnia: Śr, 20 Styczeń 2021, 09:35:04 »
X-men i F4 spokojnie mogą ponieść MCU na swoich barach.

Na etapie zrobienia z GOTG znanej  marki, totalnie nierozpoznawalne dla laika składy jak Eternals też są w stanie coś tam ugrać.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #342 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 00:35:23 »
Pytanie na ile Strażnicy to szczęśliwy przypadek.
Filmowo FF jakoś szczęścia do tej pory nie miała a i Iksom szło raz lepiej raz gorzej.
W sumie to najbardziej obawiam się marvelizacji X-Men (jakkolwiek to nie brzmi).
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #343 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 08:18:30 »
X men to bedzie kolejny film nominowany do oskarow bo tam z poprawnoscia polityczna moga jechac po bandzie. Moze byc slabe jak Black Panther ale nie to sie przeciez liczy.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #344 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 10:07:24 »
MCU jest na takim etapie, że raczej potrafią sprzedać widzowi postać niezależnie od jej wcześniejszej popularności wśród ludzi, których komiksy, Marvel pozafilmowy nie interesują.

GOTG, BP, Strange, Ant-man, żaden Kowalski za diabła tych superludzików nie kojarzył a postacie przyjęły się, filmy sprzedały jedne lepiej, drugie gorzej ale cel został osiągnięty. To już nie  są dla Kowalskiego randomy.

Machina jest na tyle naoliwiona , że robienie serialu o postaci, którą kojarzą  tylko ludzie będący mocno into komiksy jak Moon Knight i gościu z łukiem, nie śmierdzi wtopą, ba pewnie okaże się sukcesem.

Co do X-men nie  jestem pewien czy zarzucanie politpoprawności tej ekipie jako elementowi mody, czy trendu jest właściwe. Raczej nie, bo X często byli o dyskryminacji, na lata przed tym jak modne stało się bycie "uciśnionym" i to co dziś jest polityczną poprawnością wtedy właśnie szło pod prąd.

Oczywiście z wymową polityczną dzieła też można przesadzić, nawet jeżeli jest ona tam już wpisana. Przykładem choćby jest taki Witcher Netflixa.