Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287565 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #735 dnia: So, 06 Listopad 2021, 23:52:01 »
Ciekawych czasów pod kątem kina komiksowego dożyliśmy. Nowy  Suicide Squad dobrze przyjęty przez krytyków, na pomidorkach ma od nich 90% a nowy  film Mcu spadł  już do 48%. Nie wspominając już o tym, że Justice League Zacka Snydera ma tam 71% od krytyków.

Gdyby ktoś powiedział mi w 2016 roku, kiedy nie zostawiono suchej nitki na Batman v Superman i pierwszym Squadzie, że za parę lat będzie tak diametralna zmiana sytuacji to nie dowierzałbym. Chociaż jest to ciekawe i pokazuje lekki przetasowanie. Absolutnie nie wierzę tutaj w upadek MCU finansowy jaki i fanowski, bo to za mocno rozbudowana machina, żeby padła po jednym filmie, ba pamiętajmy o tym, że Ant-man and The Wasp czy Iron Man 2, też nie były najlepszymi filmami tego typu, chociaż tam pomidorki aż tak uczciwe nie były i szczególnie szokuje wysoki % od krytyków dla tego pierwszego filmu.

Spider-man pewnie uratuje d MCU tego roku, a Kevin z ekipą już tam analizują słupki i odbiór, co nie zmienia faktu, że to co właśnie ma miejsce jest zaskakujące.

Jeszcze tylko tak dodam, ze na Cinemascore Eternals ma ocenę B, taką samą jak Batman v Superman. Trochę takich chichot losu z tego wyszedł.
« Ostatnia zmiana: So, 06 Listopad 2021, 23:58:24 wysłana przez Pan M »

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #736 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 00:58:52 »
Jeszcze tylko tak dodam, ze na Cinemascore Eternals ma ocenę B, taką samą jak Batman v Superman. Trochę takich chichot losu z tego wyszedł.
Nie ma co przyrównywać Eternals do Batman v Superman, kiedy pierwszy jest filmem dobry z aspiracjami być czymś ambitniejszym, a drugi jest filmem nudnym i złym ze zbyt dużą ilością slow motion.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #737 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 01:07:19 »
Nie ma co przyrównywać Eternals do Batman v Superman, kiedy pierwszy jest filmem dobry z aspiracjami być czymś ambitniejszym, a drugi jest filmem nudnym i złym ze zbyt dużą ilością slow motion.

Ja piszę o odbiorze, atmosferze dookoła tych  obrazów a te są bardzo zbliżone. Do tego chichot losu jest tym potężniejszy, że nagle hardcorowi fani MCU twierdzą, że nie należy się przywiązywać do agregatorów recenzji etc. ale jak produkcje Warnera na kanwie DC dostawały po dupie to jednak były to dla nich cholernie istotne sprawy  ;D

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #738 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 08:05:25 »
jak produkcje Warnera na kanwie DC dostawały po dupie to jednak były to dla nich cholernie istotne sprawy  ;D
Zbierały zasłużenie bo były słabymi filmami. Nawet rozszerzona wersja Batman v Superman nie ratuje tego filmu. Suicide squad to totalny gniot producencki, a kinowa wersja Liga Sprawiedliwości to padaka, co widać po wersji Snyder Cut.
Eternalsi stoją dużo wyżej jakościowo od wymienionych filmów. Nawet wizualnie są lepiej zrealizowani. Nie ma co ich porównywać do tych filmów DC, bo nawet jak Snyder próbował przemycać coś ambitnego w filmach to robił to łopatologicznie, bez wyczucia, tak Chloé Zhao robi to dużo lepiej.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #739 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 09:02:49 »
Wizualnie no chyba nie sa lepsi...

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #740 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 09:31:35 »
Przecież nie oglądałeś - z wcześniejszych postów wynika, że wyrok wydałeś już wcześniej.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #741 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 09:45:16 »
Przecież nie oglądałeś - z wcześniejszych postów wynika, że wyrok wydałeś już wcześniej.

Wczoraj bylem, wyrok wydalem i niestety sprawdzil sie, glownie poszedlem nie ze wgledu na Eternals tylko na Celastiali, bo mi sie mega podobali po krotkim urywku w GoG no ale sie zawiodlem bo tamta scena mial wiekszy rozmach niz tutaj polowa filmu :)

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #742 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 10:40:27 »
Wizualnie no chyba nie sa lepsi...
sorry, ale nadużywanie słów motion i filtra który pozbawia kolorów filmy Snydera, nie powoduje że te filmy są lepsze wizualnie od Eternalsów.

Ten film ma na pewno swoje wady, ale wizualnie kiedy Zhao kręci sceny natury to wypadają one dużo lepiej niż to co dostajemy w tych CGIojwych filmach Snydera.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #743 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 10:50:35 »
Co kto lubi, ja nie chce dostac naturalnych kadrow tylko cos nietypowego nie naturalnego bo to fantastyka, naturalne to moge sobie ogladac filmy dokumentalne ale to moje zdanie :)

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #744 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 21:42:47 »
Eternals zaliczają otwarcie z 71 milionami. Jest to wynik gorysz od Czarnej Wdowy (80,3 mln), Shang-Chi (75,3 mln) czy nawet Venoma 2 (90 mln).

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #745 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 22:24:52 »
Eternals zaliczają otwarcie z 71 milionami. Jest to wynik gorysz od Czarnej Wdowy (80,3 mln), Shang-Chi (75,3 mln) czy nawet Venoma 2 (90 mln).

Tylko, że wiadomo, że żyjemy obecnie w nieco innej rzeczywistości niż tak z 2,5 roku temu.

Jedyne filmy, które naprawdę zrobiły duże pieniądze jak za dawnych lat to Bond i FF. Tak to Cruella, Halloween Kills, Godzilla vs. Kong, Free Guy, The Suicide Squad, Dune- chociaż ten film jak na ironię to jest finansowo najlepszy obraz w dorobku Villeneuvea- to są wszystko filmy z wynikami nie do pomyślenia  w normalnych warunkach.

Eternalsi co prawda dostali na co najmniej 45 dni status kinowego exlucive, ale nadal bym nie zakładał, że to im super pomoże. Ludzie jednak niby zgłodnieli trochę kin, ale z drugiej strony równie sporo uświadomiło sobie, że dobrze im tak oglądać streamingowe usługi w czterech ścianach zamiast wydawać kasę na ponad pół godziny reklam, czasem irytujących widzów, kiepskie nagłośnienie w części kin i drogie żarcie.

Moim zdaniem w obecnych warunkach to nie ma co akurat gadać o finansowej porażce tak jak w kontekście normalnych czasów.

Co do odbioru Eternals wśród krytyków, to ja mam po prostu pod nosem szyderczy uśmiech. Przecież MCU przyzwyczaiło do absolutnie bezpiecznych filmów, tacy bardziej zagorzali fani często powtarzali "że, nie ma sensu eksperymentować, bo to tylko superhero" i zaklinali rzeczywistość przy obrazach jak Joker i Logan, że to są niepotrzebne i za trudne filmy, szczególnie w przypadku Jokera nie obyło się bez kontrowersji.

Tymczasem teraz wielce się nabzdyczają i gadają o innej formie. Abstrahując do moje równoważnej sympatii do Marvela i DC jako takich, to wygląda jak żałosna hipokryzja.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #746 dnia: Nd, 07 Listopad 2021, 23:00:19 »
Tylko, że wiadomo, że żyjemy obecnie w nieco innej rzeczywistości niż tak z 2,5 roku temu.
Dlatego podaje porównanie do tegorocznych kinowych pozycji marvelowskich, a nie tego co było 2,5 roku temu. Finalnie jak na razie najsłabiej.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #747 dnia: Pn, 08 Listopad 2021, 09:12:51 »
Po takich zwiastunach i tak dobrze, że ktoś to w ogóle chciał oglądać :P

Offline Jaxx

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #748 dnia: Pn, 08 Listopad 2021, 10:15:51 »
Byłem na "Eternals" wczoraj i bawiłem się świetnie, 2 i pół godziny minęło w oka mgnieniu. To naprawdę w porządku film - zwarty, poukładany, zrobiony z pomysłem i smakiem. Owszem, parę rzeczy niedomaga, ale nie są to jakieś rażące rzeczy. Jest inny niż wcześniejsze odsłony MCU, pojawiają się tu tylko drobne nawiązania do uniwersum, więc wszyscy ci, którzy narzekali na szablonowość i schematyczność tych filmów, teraz dostają to, co chcieli - więc z kolei narzekanie "bo to nie pasuje do MCU" staje się w tym momencie po prostu pustym marudzeniem malkontentów.

Podobało mi się, że praktycznie każdy Eternal ma czas dla siebie i zostaje zarysowany na tyle, by zapaść w pamięć. I każdy jest inny, nie tylko ze względu na moce, ale i na cechy charakteru. Kapitalny Druig, którego rozdarcie można zrozumieć; ciekawie, oryginalnie zagrana Makkari (ale to pewnie z powodu głuchoniemej aktorki); odjechany Kingo, który mógł położyć stronę komediową, ale wyszedł z tego obronną ręką; nawet Ikaris się wybronił, nie będąc klonem Supermana, na jakiego się zapowiadał. Ale zgadzam się, że Angelina Jolie została potwornie niewykorzystana - jej historia wydaje się być dolepiona nieco na siłę, bo gdyby ją wypiąć z fabuły, ta raczej nadal pozostałaby zwarta. Trochę szkoda, niemniej i tak nie jest źle. O Ajak ciężko mi się bezstronnie wypowiedzieć, no bo to w końcu Salma Hayek ;) - niemniej można byłoby to lepiej rozegrać, bo jednak w tym przypadku nawet postać Theny była nieco lepsza. Ajak wydawała mi się jakaś taka nieprzekonująca, niby przywódczyni, ale nie widziałem w niej tej wymaganej władczości, jaką powinna mieć. Ale generalnie cała ekipa wypadła moim zdaniem interesująco, na pewno nie mogę powiedzieć, że byli bladzi lub bez wyrazu.

Co do samych Dewiantów, to owszem, słabo wyglądali... ale też znowu nie jakoś przesadnie słabo. Można było ich lepiej dopracować, ale ogólnie nie jest tragicznie. Chociaż sam ich wątek moim zdaniem nie do końca dobrze wybrzmiał i urwał się, zamiast ładnie się spiąć z fabułą. Bo ta jest całkiem niezła jak na standardy MCU - bardzo ciekawy, nietuzinkowy pomysł, a twisty fabularne mnie akurat zaskoczyły (z komiksów czytałem tylko "Przedwiecznych" Gaimana parę lat temu i niewiele już pamiętam). No i zgrabnie wplecione głębsze przesłanie o kondycji człowieka - niby nie za oryginalne, ale jednak rzadko spotykane w kinie superbohaterskim. No i podane bardzo gładko, naturalnie, bez łopatologii. A i Celestianie robili wrażenie, przynajmniej ja odczułem ich potęgę i charyzmę.

Nie miałem też wrażenia, że ostatni akt odstawał od reszty filmu - było w nim więcej typowej superbohaterskiej nawalanki, ale ogólnie raczej utrzymywał się w tonie pod kątem efektów specjalnych, a dodanie takiej batalii na koniec raczej było czymś oczekiwanym, ponieważ cały film prowadzony na spokojnie przygotowywał właśnie na coś takiego - i chyba gdyby tego zabrakło, to wówczas coś by zgrzytało. W finale było po prostu więcej tego wszystkiego, co pokazano podczas filmu - nikt nie wyskoczył z czymś z kapelusza, byle tylko było efektownie na koniec (jak np. było ze smokiem w Shang-Chi). 

Ogółem - pójdę wbrew ogólnej opinii i powiem, że to jedna z lepszych rzeczy w MCU. Widać w niej zgrabne połączenie autorskiego szlifu i konwencji superbohaterskiej. Nie ma tutaj nawet takiego nagromadzenia sucharów, jak zazwyczaj - nawet scena z trailera odnośnie dowodzenia Avengers, która tam wypadała żenująco, w filmie wygląda zupełnie inaczej i nie budzi już takich negatywnych uczuć. Nie rozumiem krytyki filmu i zarzutów mu stawianych. Dodatkowo, jeżeli niższe oceny w sieci wynikają z przekory widzów, którzy je sztucznie zaniżają chcąc wyrazić jakiś swego rodzaju bunt (chociażby względem scen z homoseksualnym małżeństwem - epizodycznym, za to pokazanym z wyczuciem i gustem, dodatkowo kształtując zgrabnie postać jednego z Eternalsów), to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma sensu się nimi sugerować, tylko je zignorować, iść i wyrobić sobie opinię samemu. Ewentualnie trzymać się sprawdzonego źródła.

Ode mnie silne 8/10.

 

 
« Ostatnia zmiana: Pn, 08 Listopad 2021, 10:22:26 wysłana przez Jaxx »

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #749 dnia: Wt, 09 Listopad 2021, 03:16:53 »


Co do samych Dewiantów, to owszem, słabo wyglądali... ale też znowu nie jakoś przesadnie słabo. Można było ich lepiej dopracować, ale ogólnie nie jest tragicznie. Chociaż sam ich wątek moim zdaniem nie do końca dobrze wybrzmiał i urwał się, zamiast ładnie się spiąć z fabułą. Bo ta jest całkiem niezła jak na standardy MCU - bardzo ciekawy, nietuzinkowy pomysł, a twisty fabularne mnie akurat zaskoczyły (z komiksów czytałem tylko "Przedwiecznych" Gaimana parę lat temu i niewiele już pamiętam).

Ode mnie silne 8/10.


Wygląd dewiantów jest dla mnie nie do wybaczenia od pierwszego zwiastuna. Wspominany komiks Gaimana miał bardzo dobry, bo czerpiący z twórczości Lovecrafta image. Morjak i Gelt wyglądali przednio. Tutaj zarzucili czymś zdecydowanie wyłagodzonym, co zresztą nie dziwi bo nie pierwszy raz MCU idzie swoim własnym torem skrajnie innym od komiksów. Dla mnie osobiście to jest krok wstecz, ot jakieś cgi stworki bardziej przypominające jakichkolwiek kosmitów.