Nie no, ten plakat podobnie jak cały koncept na ten film to jakaś porażka. Kogo w ogóle obchodzą te The Marvels? Gdzie w tej fazie są postaci i wątki, które naprawdę potrafią wciągnąć i zaciekawić? Plakat w niczym nie zachęca, wręcz przeciwnie - odstrasza i mówi "omijajcie ten wysryw z daleka".
I wcale nie chodzi u o to, że to film o żeńskich bohaterkach - nie mam nic przeciwko temu, żeby sobie latały i mocą biły swoich kolegów na głowę. Tylko czy nie za dużo już tu tego: Kate Bishop, She Hulk, Jane Foster, następczyni Pantery, Kapitan Marvel, Ms Marvel, Ironheart, dziewczynki z Thunderbolts...
Te postaci są od siebie tak daleko, że trudno mi sobie wyobrazić przyszły skład Avengers. Żeby to były jakieś oryginalne bohaterki, które różnią się mocą od swoich męskich poprzedników - o, to by było ciekawe. Poza Ms Marvel nikogo takiego tu nie ma.
Blondwłosa Kapitan to ciekawa postać, ale została słabo wprowadzona do MCU solowym filmem. Dużo gównoburzy kręciło się też wokół samej aktorki - trochę szkoda, ale z jednej strony to dobrze, że nie straciła roli, bo jakaś/jakiś Kapitan Marvel powinna brać udział w kolejnych przygodach Avengers.
Szkoda, że wciąż nie zapowiedziano niczego nowego z X-Men - bardzo czekam na nowy casting Jean Grey, Rouge, Emma. Nie wiem, czy dostaniemy kolejne członkinie tego składu - Jubilee, Psylocke, Magik. Ale te postaci wzbudzą o wiele większe zainteresowanie, niż partnerki/następczynie swoich kolegów z Avengers...