Autor Wątek: Kapitan Marvel  (Przeczytany 33693 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bender

  • Gość
Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #30 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 23:15:13 »
Manipulacja... right. Nie ma to jak filmik z tezą i całkowicie subiektywnymi argumentami na jej poparcie udającymi fakty. Tradycyjny oręż  spiskowego grona. 

Offline R~Q

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #31 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 07:55:20 »
Nie ma "spisku", tylko obecnie w amerykańskich (a także światowych, np. Guardian, Filmweb) dobrze się postrzega rzekome, fałszywe "oddawanie głosu mniejszościom" (kobiety jako mniejszość) i jechanie po większości. Przekłada się to na wyższe rotentomatoes i większe wpływy z biletów. Disney to widzi i każe swoim peonom się tak zachowywać. Żaden reżyser czy aktor z MCU nie zachowuje się, jak się zachowuje sam z siebie ani nic nie tworzy.

Jeśli za 20 lat w modzie znowu będą blackface i miękki rasizm, to i w filmach Disneya tak będzie.

Bender

  • Gość
Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #32 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 08:38:39 »
Załóżmy, że to jechanie po większości ma miejsce (chyba zapomniałeś jak wygląda plakat Avengers IW i lista płac) No i? Jak się jechało po mniejszości to oczywiście było dobrze? Teraz trochę sobie pojadą po większości i świat się nie zawali. Przeżyjesz.

Serio, naprawdę zadziwiające jest jak wybiórczy macie ogląda rzeczywistości i jak pod tezę dobieracie wybiórczo fakty. Disney kazał Batiście bronić Jamesa Gunna i grozić, że nie zagra w GOTG3? Really?

A mody są modami. Fascynowałeś się takimi, które wkurzały innych. To całkowicie normalny cykl koniunktury.


Offline misiokles

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #33 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 08:52:50 »
Czyli jak dobrze rozumiem - chodzi o to, że Kapitan Marvel ma być "babskim" filmem i "babskim" spojrzeniem na superhero i aktorka zbiera pieniądze na darmowe bilety do kina, by pokazać ową "babskość" jak największej części żeńskiej publiczności a tym samym wyznaczać nowe trendy w tym odłamie kinematografii, tak?


Jeśli tak, to... nie mam z tym żadnego problemu. Tak, to jest jakaś ideologia i tak - jest ta ideologia wyraźnie forsowana. Ale kompletnie nie boję się istnienia nurtu "babskiego superhero". Owszem, może się okazać, że ten typ fabuł do mnie nie przemówi i się będę na takich filmach nudził. To spokojnie odczekam na "męskie" superhero i tam zostawię pieniądze. 






Offline Gieferg

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #34 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:09:16 »
Black Panther dostał dobre recenzje, a nawet nominacje do oskarów, których nigdy by nie dostał jakby nie to, że to "czarny film", którego nie wypada mieszać z błotem. Sukces Wonder Woman też z jakości samego filmu nie wynikał, bo to totalny przeciętniak, no ale nie wypada zjechać w recenzjach bo seksizm itp.

Tutaj próbują tych samych tricków. Obejrzę z wspomnianych wcześniej powodów, ale jeśli to będzie ten sam poziom, co dwa wyżej wymienione, to na żadnym sequelu mnie już w kinie nie zobaczą.
I nie, nie mam absolutnie nic przeciwko temu, że są kobiece albo czarne filmy superhero, nie podoba mi się tylko robienie z nich niezwykłych wydarzeń, gdy same filmy nie wybijają się ponad przeciętność pod żadnym względem. Potem wyjdzie, że kobieta albo murzyn w roli głównej wystarczy, żeby dostać dobre recenzje i zarobić kupę kasy, więc po co się starać, żeby ten film rzeczywiście prezentował jakiś poziom?

A tak swoją drogą - ciekawe czy szybko zobaczymy homo (albo trans) superhero :P
« Ostatnia zmiana: Wt, 19 Luty 2019, 09:14:38 wysłana przez Gieferg »

Online Antari

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #35 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:27:31 »
Problem polega na tym, że grupa "mniejszości" jak to nazwałeś jest o wiele mniejsza niż "większości", więc robienie produktu, który podnieci "mniejszość" i zdenerwuje/zniesmaczy "większość" jest tak naprawdę robieniem filmu na siłę. Nie ma problemu jeżeli to są jakieś małe produkcje niezależne, ale tu mowa o wysokobudżetowej produkcji hypeującej kontynuację wielkiego eventu Marvela czyli Infinity War. Tak, to jest forsowanie ideologii. Tak, to jest manipulacja. Robienie produktu dla odbiorców superhero, który jest skrajnie sprzeczny z ich oczekiwaniami.

Niech zrobią film o silnej kobiecie w innym gatunku.

Niedawno Blizzard ogłosił, że wyjdzie nowe Diablo. Okazało się, że to produkt na komórki. Fajna była reakcja publiki :) "To całkowicie normalny cykl koniunktury guys", "wiem, że pokazujemy w tym momencie f*cka większości ale przecież macie komórki, nie?".
« Ostatnia zmiana: Wt, 19 Luty 2019, 09:31:10 wysłana przez Antari »

Offline Kalander

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #36 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:34:20 »
A tak swoją drogą - ciekawe czy szybko zobaczymy homo (albo trans) superhero :P

Oby jak najszybciej! W komiksach trochę postaci homoseksualnych już się pojawia, z trans jest chyba trochę większy problem, ewentualnie nadzieja w Doom Patrolu, w którym jedna postać jest połączeniem kobiety i mężczyzny w jednym ciele.

@Antari, a, czyli mają robić film o silnej kobiecie, ale tak, żebyś Ty tego nie widział? Z resztą ja nie rozumiem, czemu Wy zakladacie, że odbiorcy superhero mają zupełnie inne oczekiwania. Jakieś badania? Bo ja na przykład bardzo jestem ciekaw tego "kobiecego" superhero i według mnie mocno czegoś takiego brakowało. Z resztą pokazuje to popularność takich serii jak chociaż Ms. Marvel.

Offline Gieferg

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #37 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:37:37 »
Cytuj
Oby jak najszybciej!

... i czy też dostanie świetne recenzje nie za to, za co film je powinien dostawać.

Online Antari

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #38 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:45:31 »
@Antari, a, czyli mają robić film o silnej kobiecie, ale tak, żebyś Ty tego nie widział? Z resztą ja nie rozumiem, czemu Wy zakladacie, że odbiorcy superhero mają zupełnie inne oczekiwania. Jakieś badania? Bo ja na przykład bardzo jestem ciekaw tego "kobiecego" superhero i według mnie mocno czegoś takiego brakowało. Z resztą pokazuje to popularność takich serii jak chociaż Ms. Marvel.

To może ty kolego przedstaw jakieś badania i wyniki ankiet, w których środowiska komiksiarzy wypowiadają się, że brakuje im takich treści i chętnie by je zobaczyli. Ja takich wyników nie kojarzę. Pozytywnych reakcji fanów po ogłaszaniu produktów coraz to bardziej forsujących idee LGBT też nie. Rozumiem, że mają je kręcić bo "Ty" chciałbyś je zobaczyć?

A Ms. Marvel to akurat bardzo kiepski przykład na poparcie Twojej teorii. Nie mieszaj z tym rasizmu.

Offline U.F.O

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #39 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:50:29 »
Przecież odkąd jest forsowana era sjw w komiksach marvela, to sprzedaż spadła drastycznie.

Bender

  • Gość
Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #40 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 10:20:16 »
Problem polega na tym, że grupa "mniejszości" jak to nazwałeś jest o wiele mniejsza niż "większości", więc robienie produktu, który podnieci "mniejszość" i zdenerwuje/zniesmaczy "większość" jest tak naprawdę robieniem filmu na siłę.

Zapominasz tylko o jednym. Skoro to tak na siłę, to Wonder Woman i Black Panther zaliczałyby ogony w boxoffice. Oczywiście, że był hype na BP że "czarny film tralala". I mam to gdzieś. Mnie się film po prostu nie podobał i tyle. Z hypem czy bez. Natomiast nie zaklinajcie rzeczywistości, że to pogrąży Disneya, bo zarobili na nich kupę szmalu. Captain Marvel nie zarobi? Fine, były także kasowe wtopy z white male hero, wiec i tu nie będzie jakiegoś przełomu. Oscarowa tendencyjność też była zawsze, więc nie wiem czemu jesteście zszokowani. Dla jasności: uważam, że nominacje oscarowe dla Black Panther to żart. Ale nie żebym był jakoś zdziwiony.

Offline Gascon200

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #41 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 10:58:38 »
To będzie taki off-topic, ale dobra: ogółem Oscary w tym roku to żart, nominacje do BP może i nie pasują, aczkolwiek rozumiem czemu dostał za kostiumy, muzykę czy piosenkę (która mnie mocno irytuję :P), jednak dla mnie są inne powody do śmiechu - np. Bohemian Rhapsody, który według mnie nie był dobrym filmem, a został nominowany za najlepszy film (xD). A takich śmiechów jest jeszcze więcej, i pewnie będzie (np. jeśli Iniemamocni 2 wygrają, w przeciwieństwie do Spider-Mana, czy nawet Ralpha)


A co do samego BP - dla mnie był to po prostu kolejny, poprawny film Marvela. Nie był zły, był ok, i choć widać było w wielu miejscach, że efekty poszły na IW (szczególnie w ostatnich scenach), to lubię za kilka innych rzeczy ten film, jak właśnie kostiumy, muzykę czy ciekawego villiana. I choć lubię ten film, uważam, że nominację za najlepszy film nie zasłużył, w przeciwieństwie do np. Logana. Ale hej, może Akademia zaczęła doceniać filmy o superbohaterach, może to być pierwszy krok czy coś w tym stylu.

Offline R~Q

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #42 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 11:11:28 »
Załóżmy, że to jechanie po większości ma miejsce (chyba zapomniałeś jak wygląda plakat Avengers IW i lista płac) No i? Jak się jechało po mniejszości to oczywiście było dobrze? Teraz trochę sobie pojadą po większości i świat się nie zawali. Przeżyjesz.

Serio, naprawdę zadziwiające jest jak wybiórczy macie ogląda rzeczywistości i jak pod tezę dobieracie wybiórczo fakty. Disney kazał Batiście bronić Jamesa Gunna i grozić, że nie zagra w GOTG3? Really?

A mody są modami. Fascynowałeś się takimi, które wkurzały innych. To całkowicie normalny cykl koniunktury.
Czyli jak dobrze rozumiem - chodzi o to, że Kapitan Marvel ma być "babskim" filmem i "babskim" spojrzeniem na superhero i aktorka zbiera pieniądze na darmowe bilety do kina, by pokazać ową "babskość" jak największej części żeńskiej publiczności a tym samym wyznaczać nowe trendy w tym odłamie kinematografii, tak?

Jeśli tak, to... nie mam z tym żadnego problemu. Tak, to jest jakaś ideologia i tak - jest ta ideologia wyraźnie forsowana. Ale kompletnie nie boję się istnienia nurtu "babskiego superhero". Owszem, może się okazać, że ten typ fabuł do mnie nie przemówi i się będę na takich filmach nudził. To spokojnie odczekam na "męskie" superhero i tam zostawię pieniądze. 
Wy obaj żyjecie w innym świecie, niż prawdziwy. Uważacie, że to "dobrze, że się jedzie po większości, bo całą historię jechało się po mniejszości". Otóż nie. Jechanie po kimkolwiek jest złe. Uważasz, że białym się należy, że Brie mówi im "nie chcę, by biali mężczyźni recenzowali moje filmy"? Przecież to rasizm. Rasizm w żadną stronę nie jest dobry.
 Wydaje wam się, że jeśli będzie powstawać jak najwięcej filmów (marketingowo) odwołujących się do koloru skóry czy płci, to świat stanie się lepszy. Wydaje wam się, że "już czas", byśmy mieli filmy z czarnymi itd. superbohaterami. I nie mam nic przeciwko temu - niech powstają filmy o Luke'u Cage'u, Blade, nawet Kamali Khan. Ale dotychczasowe filmy Marvela reklamują się tym, że używają rasy/płci. Popularnośc Black Panthera wynika z jechaniu na rasie. Wg was to dobrze? To jest przedmiotowe wykorzystywanie rasy. Wonder Woman/Captain Marvel przedmiotowo wykorzystują zaś płeć. "Babskie" filmy? Pewnie! Mamy pełno fajnych superbohaterek. Ale dla was "babskość" to jechanie po mężczyznach, bo "zasłużyli sobie". "Babskość" jako wypuszczanie miernych filmów, używając płci jako wabika marketingowego. Wydaje wam się, że to są "nowe trendy". W rzeczywistości to jest obraźliwe dla kobiet oraz mniejszości. Co więcej, wydaje wam się, że kobiety tego oczekują, więc zgodnie z linią mediów typu "Guardian" chwalicie zachowania typu Brie Larson nie odnosząc z tego absolutnie żadnej korzyści, ale wydaje wam się, że jeśli będziecie okazywać swoją szlachetność, to to wam się opłaci, bo kobiety będą was bardziej lubić albo coś.

KamilM

  • Gość
Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #43 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 11:48:40 »

Online death_bird

Odp: Kapitan Marvel
« Odpowiedź #44 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 12:54:45 »
czyli mają robić film o silnej kobiecie, ale tak, żebyś Ty tego nie widział? Z resztą ja nie rozumiem, czemu Wy zakladacie, że odbiorcy superhero mają zupełnie inne oczekiwania. Jakieś badania? Bo ja na przykład bardzo jestem ciekaw tego "kobiecego" superhero i według mnie mocno czegoś takiego brakowało. Z resztą pokazuje to popularność takich serii jak chociaż Ms. Marvel.

Tylko tutaj nie chodzi o sam fakt wyprodukowania filmu SH z heroiną jako takiego a o to do kogo ten film jest skierowany. Dla wszystkich fanów SH czy konkretnej grupy z naciskiem na odrzucenie innej. Gdy pierwszy raz przeczytałem, że będzie pierwszy solowy film Marvela poświęcony bohaterce pomyślałem sobie "Wreszcie!" (inna sprawa, że miało chodzić o Wdówkę). Gdy się okazało, że to jednak Kapitan Marvel, wzruszyłem ramionami i pomyślałem "Ok, zobaczymy". Później okazało się, że pierwsza jednak będzie Cud Kobitka. Zatem "pobiegłem do kina" na DC. I mnie osobiście przypasowało. Toteż czekałem na Kpt. M. Ale "propaganda" w jaką ten film zaczął być owijany sprawiła, że z "czekam" poprzez "zobaczy się" wyszło na "nic z tego". I to jest ta różnica między dwoma produkcjami DC i Marvela. WW była dla fanów SH. Kpt. Marvel jest dla mniejszości. Jak dla mnie różnica fundamentalna w samej idei/naturze filmu.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."