Autor Wątek: Harley Quinn The Animated Series  (Przeczytany 340 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Syn Gotham

  • Gość
Harley Quinn The Animated Series
« dnia: Pn, 09 Wrzesień 2019, 02:11:17 »

Harley Quinn The Animated Series to kolejna produkcja DC, na platformę DC Universe. Będzie to serial animowany w kategorii R, który miał być odpowiedzią na Marvelowego Deadpoola, który ostatecznie został skasowany. Harley natomiast jak widać ma się świetnie, a premiera już za niespełna miesiąc. Nie wiadomo, którego dokładnie, ale ma być w październiku. Głos szalonej pani doktor użyczać będzie Kaley Cuoco, znana między innymi z The Big Bang Theory gdzie wcielała się w rolę Penny - swego czasu też była dziewczyną Paula Blackthorne'a, czyli ojca Laurel i Sary Lance. W serialu swojego głosu użyczy także niezawodny i wszechobecny DC Maniak - Alan Tudyk, który użyczy swojego głosu przede wszystkim Jokerowi, ale także Clayface'owi. Serial tak samo jak w przypadku filmowego Birds of Prey, Harley ma być uwolniona od Jokera, a jej love interest będzie Poison Ivy, której głosu użyczy - Lake Bell.


Odp: Harley Quinn The Animated Series
« Odpowiedź #1 dnia: Śr, 18 Marzec 2020, 11:37:46 »
"Harley Quinn (TAS) 2019-20", to solidna serialowa animacja, nie szczędząca detali rysunku (barwy kreowanego świata, tonów koloru, dokładności w wyłonieniu każdej linii i drobnego punktu czy krzywizny) w kreacji krwawych i brutalnych skutków mordobicia, jakiemu poddają się głównie Harley i niektórzy z jej dream teamu, z innymi złolami - głównie sługusami Jokera i Legionu Zagłady. Produkcji z charakterystycznym intro graficzno-muzycznym wpasowanym głównie do filmów DCEU (jego obecność jest tu dużym plusem) odważyłbym postawić kategorię R  - za słownictwo bohaterów, ich zachowanie, brutalny aspekt animacji. Obejrzałem 9 odcinków tej mocno nietuzinkowej kreskówki i jest super-dziwnie, odmiennie a nawet arcy-niesamowicie. Bo, jak tu się nie rozkoszować i nie zachwycać rolą Clayface'a, adaptacji jego kultowej komiksowej sylwetki tu, jako artysty estradowego, czy nie zauroczyć się wstydliwym, nieporadnym Bane'em? Po prostu się nie da! A takich przykładów jest tu jeszcze więcej; jedynie mogę dodać, że jako entuzjasta Uniwersum DC i jego rozmaitych komisowych adaptacji, z mocno osobliwej kreskówki, "Harley Quinn" jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Po tylu doświadczonych (w moim przypadku 9 odcinków) epizodach stawiam animacji tej ocenę: 9,5/10

Offline John

Odp: Harley Quinn The Animated Series
« Odpowiedź #2 dnia: Śr, 18 Marzec 2020, 11:43:35 »
Stanąłem na 8 odcinku, ale faktycznie całkiem fajny serial. Z początku nie mogłem się z nim dotrzeć, za dużo fucków na siłę w tym było, ale później forma się konkretyzuje i widać że mieli na to swój pomysł. Harley ma dobry czas, najpierw niezły film, teraz ta kreskówka, trochę efekt Deadpoola na nią spłynął. Harley tutaj przechodzi tak jak w swoim filmie emancypacje, tworzy własną drużynę łotrów w postaci paczki przegrywów - min. King Sharka, Clayface'a. Co jakiś czas pojawia się Batman i też robią sobie z niego jaja. Relacja z Jokerem pokazana świetnie, Alan Tudyk bardzo jako jego głos. Myślę że warto rzucić okiem i nie zrażać się po pierwszych dwóch odcinkach. Przypomniałeś mi Michaelu o Harley i dzisiaj może nadrobię resztę odcinków.

Odp: Harley Quinn The Animated Series
« Odpowiedź #3 dnia: Pt, 03 Kwiecień 2020, 09:37:03 »
"Harley Quinn" jest specyficzną animacją, zrealizowaną w większości przez: platformę streamingową "DC Universe", a także niezapomniane, tworzące najlepsze współczesne (od ostatnich 10 lat) superbohaterskie seriale animowane, "Warner Bros Animation". 13 odcinków pierwszego sezonu produkcji, to ni to w sam raz, ni to za mało, zwłaszcza jak przystało na pierwsze kroki tej śmiałej kreskówki ,,dla dorosłych", w świecie różnych form adaptacji komiksowych Uniwersów. "Harley Quinn" nie jest zwykłym połączeniem "Family Guy" z kreską i stylem narracji animacji superbohaterskich, lecz tylko czymś pomiędzy - czymś znacznie dziwniejszym niż moglibyśmy przypuszczać, czymś na pograniczu motywu adaptacji kreskówki superbohaterskiej a konwencją "Paradise PD". A teraz popatrzmy na zdjęcie poniżej; sezon drugi "Harley Quinn" zbliża się wielkimi krokami, dlatego mówi się, że w nowej odsłonie przygód panny Quinn i jej szalenie niepoczytalnej ekipy ciężkozbrojnych (no... prawie) szaleńców z lekko zszarganą reputacją, ujrzymy nie tylko Parademony, ale i... Darkseida. Na razie to tylko... zapowiedź, ale mówi się, że jest ona stuprocentowo pewna, tak pewna jak chociażby coroczne lato. Przede mną, do nadrobienia, zostało trzy odcinki pierwszego cyklu nakrapianych anormalnością historii dream teamu Harley Quinn. Żeby nie było, zbizkowany świat tej bohaterki, na dniach - ponoć 3 kwietnia anno domini 2020 - zadebiutuje ze swym drugim sezonem! Fanowską ekstazą uraczyć się trzeba!