Autor Wątek: Godzilla  (Przeczytany 3356 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Gazza

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #15 dnia: Pt, 01 Marzec 2024, 09:21:19 »
A ja będę bronił MONARCH - bawiłem się nieźle. Wiadomo, że formuła serialu wydłuża pewne wątki i musi to być zjadliwe dla szerszego grona odbiorców ale całościowo dowiózł jak dla mnie. Dobry myk z różnymi przedziałami czasu i młodym/starym Russellem, efekty na porządnym poziomie, no i Godzilla i kilka innych bestii. 6/10

G-1 - kapitalna robota Japończyków. Chcę więcej! 8/10

Offline Castiglione

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #16 dnia: Pt, 01 Marzec 2024, 10:04:42 »
"Minus 1" bardzo na plus, z rozpędu zacząłem nawet nadrabiać też starsze filmy, które nie wszystkie widziałem.

Offline gashu

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #17 dnia: Pt, 01 Marzec 2024, 15:55:03 »
A ja będę bronił MONARCH - bawiłem się nieźle.

Ja również bawiłem się przy serialu całkiem dobrze. Miałem tylko wrażenie, że treść tych 10 odcinków można było ścisnąć w maksymalnie 6. Ale mam w sumie takie odczucia ostatnio dość często w czasie obcowania ze współczesnymi serialami, więc może to jakieś moje dziwactwo...

Offline Piterrini

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #18 dnia: Śr, 15 Maj 2024, 21:43:08 »
A tegoroczną Godzillę z Kongiem oglądaliście? Na mnie wywarł najpewniej zamierzone wrażenie "wtf", czyli "co ja oglądam", nie tego się spodziewałem, niby dotychczasowe odsłony Monsterverse też były odmienne w "skali", to jednak ledwo co były dwa seriale (Monarch i animowany Kong) niespecjalnie odważne pod kątem akcji Kaiju.

Tymczasem Godzilla x Kong: The New Empire to przeładowane CGI kolorowe bitwy z teledyskowym montażem. O ile pierwsze wrażenie miałem negatywne, to jakoś przestawiając się na ten klimat złapałem konwencję i jest to taki lekki "popcornowy" film, coś jak widowiska Emmericha czy Transformersy Baya, jak przymknę oko na niedorzeczności to często się uśmiecham podczas seansu.

Tylko ta kwestia CGI... Mamy 2024 rok, nie tylko postęp technologiczny, ale i automatyzacja i inne ułatwienia w teorii powinny sprawiać, że kolejne ekranowe cuda będą coraz lepsze, tymczasem tutaj to samo co od lat - waga Kaiju (ta dosłowna) jest umowna, w ogóle jej nie czuć na ekranie, sceneria to dla nich sandbox w stylu sztywnego świata gier typu GTA czy, przypuszczam Fortnite - fizyka jest bardzo umownie potraktowana, wręcz można zapomnieć że postaci na ekranie są gigantyczne... No ale może to taka konwencja miejscami, a może "lenistwo", bo jednak np. ww. scenerii nie można się za bardzo przyglądać, bo razi w oczy sztucznością, i to nie miłą dla oka jak w erze kostiumów i makiet, a taką "budżetowością"...

Ostatecznie mimo powyższego film to miła rozrywka, główną rolę "gra" King Kong, Godzilla jest nieco gościnnie. Skala całości przypomina mi "największe" filmowe Godzille (przynajmniej w mojej ocenie) - GMK i Final Wars. Widzę że sukces ten film odniósł całkiem duży, większy niż bym się spodziewał (bo jw. film może być polaryzujący ze swoją "luźną" konwencją), może to ze względu na pewną "posuchę" nie tylko w widowiskach typu Emmerich/Bay, ale też w Kaiju i ogólnie post-Covidowy "klimat" też na superhero (MCU itp.) się odcisnął i tych widowisk dużo nie ma, a ten film lukę dobrze wypełnia. Jednego nie da się podważyć - 10 lat po Godzilli z Cranstonem Monsterverse jest nie do poznania jeśli oceniać po tej najnowszej odsłonie.

Offline Juby

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #19 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 08:40:13 »
Włączyłem wczoraj. Szukaliśmy czegoś odmóżdżającego i jeszcze próbowaliśmy wspomagać się 2 piwkami - nie pomogło. Syf absolutny. Niesamowite, że w 2014 Godzilla Edwardsa mnie rozczarowała, a po kontynuacjach już nie wydaje się taka zła. Co część to gorzej i dalszych losów tego świata już nie planuję poznawać.
Juby - polski użytkownik, polska ksywa. Czytamy i odmieniamy po polsku (Jubemu, Jubego, itd.)


Offline Castiglione

Odp: Godzilla
« Odpowiedź #20 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 08:59:11 »
No te nowe amerykańskie są kilka razy głupsze nawet od tych starych japońskich, które tyle lat były wyśmiewane xD