Autor Wątek: Filmy i seriale oparte na komiksach  (Przeczytany 16610 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sum41

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #30 dnia: Śr, 01 Lipiec 2020, 12:04:33 »
Nadciaga  potezne zagrozenie gorsze niz pstrykniecie Thanosa - to MALPIA OSPA ! ! !

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #31 dnia: Wt, 28 Lipiec 2020, 18:26:40 »
Strawić świat w ogniu nieczystych mocy. Zapaść w mrok, w duszną apokaliptyczną ciemność... Zwiastun "Helstrom" od "Hulu" zadziwia, zaskakuje, szokuje przekazem, tą atmosferą, siłą ,,niekonserwatywnej" komiksowej adaptacji świata Marvela, którą ów serial będzie. Nie ma to tamto, choć to krótki materiał, został dosadnie psychologicznie - nie tracąc na tym konwencji horroru i thrillera - zmontowany, w taki sposób, że od jego obejrzenia aż puls mi mocno podskoczył w górę, co w fanowskich realiach jest pierwszą oznaką zbliżającego się hype'u!

''Helstrom", październik 2020; czekamy, i to jak!  ;D



Offline Pan M

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #32 dnia: Pt, 14 Sierpień 2020, 23:09:50 »


Możecie krytykować nowe Star Wars, ale prawda jest taka, że są kinem żywotnym, które było, jest i (co co tego pewien nie jestem) będzie istnieć, i to bez filmu co rok. Minęły już 2 lata od premiery The Last Jedi, a ten film nadal powoduje kolejne zajadliwe dyskusje wśród różnych fanów - nie wspominając o prequelach i Oryginalnej Trylogii, które robią to od kilkunastu/ kilkudziestu lat.
Czy ludzie nadal gadaja o takim, nie wiem, o Ant-Manie albo pierwszym Thorze? Czy zwracają uwagi na szczegóły filmów i ogólnie nadal sie nad nimi rozwodzą? Czy nadal jakoś się interesują takimi filmami jak Black Panther, Homecoming czy Captain Marvel?


Nowa generacja Star Wars to głównie festiwal bezczelnie, śmiesznego zrzynania z klasycznej trylogii,  nawet jeżeli nie ma to sensu -vide Luke nie mający nic wspólnego z zakonem jedi ze schyłkowego okresu republiki a zrobiony na styl Yody, wygnańca który musi tkwić na wygnaniu za błędy generacji i ględzący jakby znał radę jedi.

Do tego protagoniści, którzy prawie nie mają historii. Taka Rey to była praktycznie postać znikąd, nie wiadomo co ją motywuje napędza, biała kartka, wyjaśnienie z Ep IX też jest dość żenujący "zaskoczeniem". W filmowym Marvelu widzimy stopniową drogę Starka, Thora, Captaina i reszty. Wiemy co te postaci, motywuje,  mamy momentami lekkie zmiany w postępowaniu postaci jak Starka w Civil war. W SW jest i kreacja Hamilla, ale nie jest to naczelna postać tego filmu, a dwa jw jego dziadowanie na wyspie nie ma takiego sensu jak takiego Yody.

Po finalnym jak na razie ep IX to wyszedł już taki żenujący festiwal odrestaurowywania pewnego viliana i masy motywów z ot, że przebiło to wielce "świeże" tlj, które miało motyw luko-yody, białej planety z maszynami kroczącymi. To jest już nie lada sztuka. Faktycznie jest o czym gadać. Jak załatwić taką franczyzę.

MCU też jest analogicznie do SW pewną rewolucją rozrywkową na dzisiejsze czasy. Bo ile wcześniej było takich przedsięwzięć w kinie, łączenia przepastnych komiksowych światów, dziesiątek postaci siatkami połączenie niczym w komiksach? Ludzie raczej będą o tym mówić, bo takich rzeczy wcześniej w kinie nie było, a dwa, dla współczesnych młodziaków filmowy Marvel to będzie za parę lat mieć dokładnie taki status jak dla dzieciaków z lat 70 pierwsze doświadczenie sw.

No i Marvel zasługuje na pochwałę, że nie zrzyna 1:1 motywów z komiksów. Wojna z Thanosem, kwestia rejestracji bohaterów, wysłanie Hulka w kosmos itd. to nie jest zrzynanie na żywca z komiksów, tylko jedynie delikatna inspiracja znanymi motywami. SW wiadomo co i jak zrobiło. Najlepsze jest to, że ta najnowsza trylogia mogłaby w ogóle nie istnieć i nic na tym ten świat nie straci. Rey jest bohaterką która wywołuje obojętność, cała historia jest jakoś tak doklejona do reszty sagi od czapy, nie ma  wyjaśnień kontekstu sytuacji politycznej- tutaj twórcy zrobili rzecz najgorszą "przeczytaj x książek i komiksów to zrozumiesz sytuacje polityczną w galaktyce. Szkoda, ze w cenie biletu filmów sw już nie ma autonomicznej historii. MCU jakoś sobie gęby nie wyciera znajomością literatury marvelowskiej, tylko robią to tak, żeby trafić do każdego, potencjalnego odbiorcy.


Civil War, Winter Solider, Inifnity War, Endgame o tych filmach ludzie rozmawiali całkiem sporo. Co do szczegółów to przecież ludzie w sieci, tworzą miliard teorii na temat rożnych wydarzeń w mcu, także tego...
« Ostatnia zmiana: Pt, 14 Sierpień 2020, 23:16:40 wysłana przez Pan M »

Offline Kadet

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #33 dnia: Nd, 16 Sierpień 2020, 20:28:42 »
Bardzo mnie ucieszył ten news, o którym mowa na "Kaczej Agencji Informacyjnej":

http://www.komiksydisneya.pl/2020/08/przygody-tintina-i-kid-lucky-wkrotce-na.html

Animowane "Przygody Tintina" to jedno ze wspaniałych wspomnień z mojego dzieciństwa. Pamiętam, że wyczekiwałem na nowe odcinki - kiedy pojechaliśmy na wakacje, część oglądałem na starym, czarno-białym śnieżącym telewizorku, a parę w ogóle przegapiłem, bo nie odbierał... Do dziś mam parę odcinków na starych kasetach VHS.

Czołówkę do tej pory uważam za naprawdę świetnie zrobioną i z fajnym motywem muzycznym, pasującym do przygodowego charakteru serialu: http://www.mediatoon-distribution.com/en/catalog/55/the-adventures-of-tintin/

Jeszcze gdyby okazało się, że dawny dubbing jakimś cudem się zachował, to byłbym wniebowzięty. Giętka jętka! :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 16 Sierpień 2020, 20:52:15 wysłana przez Kadet »
Bardzo proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki z guzem mózgu: https://www.siepomaga.pl/lenka-wojnar - PILNE!

Dziękuję!

Offline Bender

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #34 dnia: Wt, 25 Sierpień 2020, 22:13:37 »
The Crater, Tezuka, 8/10
Schappi, Anna Haifisch, 7,5/10
Golden Boy, Mikael Ross, 8/10
Antares, Leo, 7,5/10
Record of The Glass Castle, Tezuka, 7,5/10

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #35 dnia: Wt, 13 Październik 2020, 19:38:37 »

To wyjątkowe aschematyczne, niekojarzone z animacją pośród rzeczywistości Uniwersum Marvela... coś, cóż, zapowiada się kapitalnie! Na potężną aurę Księgi Vishanti! Poklatkowa technika zawitała w tworach popkulturowych marvelowskiego domu pomysłu!  ;)


Po krótkim wyżej zaprezentowanym - bo za bardzo nie wiem, jak ten ,,materiał" określić - przedłużonym teaser trailerze "Marvel's M.O.D.O.K.", mogę jedynie rzec, iż byłbym niezmiernie kupiony, zadowolony, wręcz ,,fanowsko połechtany", gdyby ta animacja zawarła się w formie mini-serialu po 20-23 minut na każdy z odcinków, w ilości około 10 odcinków na całość. Charakter ,,modokowskiej" kreskówki poklatkowej pasuje po części do konwencji animacji dla dorosłych; nie wiem dlaczego, ale widząc tak wizualnie zrealizowanego "Marvel's M.O.D.O.K." natychmiastowo na myśli przychodzi mi słynny satyryczny serial, który można by nazwać proto-kreskówką: "Robot Chicken". Dodajmy do tego ,,przerysowaną" linię rysu postaci produkcji - technika poklatkowa - oraz głosy, które głównym charakterom użyczają aktorzy z bardziej komediowym, pełnym improwizacji wokalem, a ta nowa opcja od Uniwersum Marvela, naprawdę, wyrośnie na coś nieziemsko dobrego. Tak może być, ale i nie musi! Jestem tą przyszłą animacją ,,wręcz kupiony" na dość długo przed jej premierą! Otwarły się bramy niesamowitości... mała rewolucja w Uniwersum Animowanym Marvela? Czyżby?


Offline gashu

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #36 dnia: Śr, 14 Październik 2020, 11:27:12 »

Do polskich kin pewnie nie dotrze :(. Może kiedyś na Canal+ da radę obejrzeć.

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #37 dnia: Nd, 22 Listopad 2020, 20:16:25 »
"Helstrom (2020)" jest serialem zdecydowanie wychodzącym naprzeciw ,,typowej" konwencji widowiska adaptującego komiksowe Uniwersa superbohaterskie. To bodaj ostatni twór małoekranowy, który wyprodukowało Marvel Television we współpracy z jakimś innym studiem/wytwórnią. Co istotne, obecnie ten oddział Marvel Entertainment również, jak w przypadku całej franczyzy Marvela, został wchłonięty przez korpo-molocha, Disney'a, a co za tym idzie stał on się częścią MCU. Żadnych luźnych, czy nie wiadomo jak nawiązujących do komiksów tego wydawcy, czy do samego MCU, serialów nie będzie. Ostatnim ,,współtworem" Marvel Studios był (tak właściwie to wciąż jest) "Helstrom", który nie wykluczone, że dostanie drugi sezon, a miałby on albo formę samodzielnej kontynuacji Hulu współpracującego z ABC Signature Studios (o ile prawa do postaci pozostaną odpowiednio wyjaśnione), albo będzie go kontynuował kto inny bądź samo Marvel Studios. W każdym bądź razie przyszłość "Helstrom" nie wygląda źle, po prostu wygląda od groma ciekawie.

Po obejrzeniu 6 z 10 odcinków produkcji, muszę przyznać z fanowską radochą i masą pozytywnych wibracji na sercu, że - co prawda jest to okrojona adaptacja marvelowskich treści komiksu, gdzie jedynym nawiązaniem, ot puszczeniem oczka w kierunku fanów do świata Marvela jest tajemnicza rola Daniela Cudmore'a, wcielającego się w trzech filmach "Foxa" w Colossusa - "Helstrom" jest bardzo ciekawie zrealizowanym obrazem, z mrocznym niekiedy na granicy smaku, detektywistycznym klimatem. Główni bohaterowie to postaci zgoła odmienne, jakby pozbawione dynamiki, akcji i chociażby dramaturgii z sylwetek znanych z marvelowskich seriali Netflixa. Ich wczucie się w cały świat przedstawiony "Helstrom", sądzę, rozumie się przez specyficzną grę aktorską - głównie jest to gra ciałem i odpowiednią umiejętnością zaprezentowania się w kadrze. Ana i Daimon, fakt, są irytujący, jednakże ta melancholia, z początkowych odcinków nawet niekiedy narcyzm, indywidualizm, z nich wybijające się, da się zaakceptować, że względu na same skryte możliwości ich mocy. Bo trzeba przyznać są one nieliche, oj i to jak! Spoilerował co do ilości wątków, szczegółów fabuły, występujących postaci i formy narracji w "Helstrom" zdradzać nie będę. Ten ostatni już (Oby nie!) osesek Marvel Television w fuzji z innymi stacjami i wytwórniami, zasługuje na uwagę miłośnika superbohaterskich treści. Ode mnie, na 6 z 10 obejrzanych epizodów pierwszego sezonu "Helstrom", stawiam tej produkcji ocenę: 8,5/10. Świetny wyjątek z wyjątków Marvela spoza MCU!

Offline misiokles

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #38 dnia: Nd, 22 Listopad 2020, 23:43:32 »
Lepszy od Constantina?

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #39 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 15:55:40 »
Lepszy od Constantina?

Śmingiel dżingiel. Cholibka!
Zadane pytanie, to pytanie przyszpilające do geekowskiego rozkminiowego muru, że tak powiem forumowiczu. I nie jestem w stanie na nie w miarę rozsądnie odpowiedzieć, gdyż "Helstrom" na w sobie cechy bardzo podobne w warstwie wizualnej i fabularnej do "Constantine", serialu sprzed ponad 5 lat, który miał jedynie jeden sezon, w którym to jak wiemy główną rolę grał Matt Ryan. Produkcja opowiadająca o losach rodzeństwa... a tak właściwie mrocznie pokręconej rodziny Helstromów (Unwiersum Marvel - to pojęcie nawet nie istnieje; mało tego rodzaju nawiązań), nie dorównuje jednak w tym jednym charakterystycznym względzie "Constantine'owi". I chodzi przede wszystkim o urok, charyzmę głównego/głównych bohaterów - to jak nad wyraz dobrze całość produkcji prowadzi filuterny i krnąbrny lekkoduch, jakim jest John, którego powrót do serialu "DC's Legends of Tomorrow" nie był i wciąż nie jest tym samym, co widowisko mu poświęcone. Nie spoilerując dodam tylko, że "Helstrom" powinien dostać kontynuację na drugi sezon. Coś w tym jest, że stanowi on tego typu widowisko adaptujące marvelowskie treści komiksowe, które przeznaczone jest nie dla wybrednych widzów, oj nie...

Offline sum41

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #40 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 18:10:40 »
Powstaje kolejny film o Predatorze  - czyżby na platforme Disneya :D

https://popbookownik.pl/powstaje-kolejny-film-o-predatorze-znamy-scenarzyste-i-producenta/
Nadciaga  potezne zagrozenie gorsze niz pstrykniecie Thanosa - to MALPIA OSPA ! ! !

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #41 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 19:25:23 »
  Zanim się zbiorą to już raczej wszytko powinno wrócić do normalności i będzie dystrybucja normalna czyli kina-płyty/internet-telewizja, chociaż ja nie miałbym nic przeciwko żeby stworzyli dodatkowy kanał dla produkcji z ograniczeniami wiekowymi, zwłaszcza dla jakichś swoich produkcji komiksowych a la Deadpool jeżeli mieliby wogóle takie kręcić.
  Podobno akcja ma się rozgrywać ileś tam lat wstecz na indiańskich preriach i Predator ma polować na wojowniczkę z plemienia Komanczy (albo ona na niego), brzmi całkiem smakowicie, seria prosiła się o coś takiego od momentu zakończenia drugiej części.

Offline Gieferg

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #42 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 20:56:02 »
Yup, brzmi to ciekawiej niż wszystko co w tym temacie powstało od 30 lat.

Offline sum41

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #43 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 22:11:51 »
Czy prawie to co ja chcialem zobaczyc a mianowicie polowanko u Aztekow lub Majow oj by sie dzialo.
Nadciaga  potezne zagrozenie gorsze niz pstrykniecie Thanosa - to MALPIA OSPA ! ! !

Offline SawiK

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #44 dnia: Pn, 23 Listopad 2020, 22:20:40 »
Czyli zamiast kanonady z automatów będzie ostre strzelanie z łuków w las  :-[  Mogło by to być jako wstęp do filmu, Predek leci na Ziemie i wspomina swoje ostatnie polowanie, głaszcząc wypolerowana czaske ;D