Autor Wątek: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki  (Przeczytany 231553 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline isteklistek

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1515 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 11:25:54 »
Oczywiście z dziewczynką złapałaś mnie na błędzie. Jest to podobny błąd na jakim mnie złapałeś wcześniej, gdzie napisałem, że na trzecim spotkaniu, a nie na drugim. Te błędy mają charakter "niby" literówki i tak należy je traktować. Gdybym napisał, że dziewczynka ma na imię Anna, a Ty byś mnie poprawił, że Helena i to okazało się prawdą, to w żaden sposób nie zmienia sensu mojego argumentu, o co w nim chodzi. Wydźwięk sceny jest taki sam niezależnie od tego jak dziewczynka się nazywa, chodzi o to, że jej rodzice zginęli.


Cytat: isteklistek w So, 02 Grudzień 2023, 23:17:

 Mój cytat:    Kolejna scena, gdzie Superman atakuje Batmana będąc przekonanym, że on jest zły i należy go powstrzymać też nie wpisuje się w fabularnie w rozbudowanie konfliktu?

Juby: W filmie nie ma ani takiej sceny, ani takiego konfliktu... A Batman w tym filmie jest zły (przekonania Supermana są słuszne), bo morduje z zimną krwią kurierów skrzynki ze statku nie wiedząc nic o nich.


No to, chyba jednak jest.

Batman jako gość działający od co najmniej kilkunastu lat powinien wiedzieć, że tam, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Co miał zrobić Superman? Sorry, napastnicy, powalczmy na pustyni? Robił, co mógł, żeby powstrzymać zniszczenie Ziemi. Bronił siebie i Ziemi przed agresorami. Że podczas tej walki zginęli ludzie, to jest tragedia, ale nie z winy Supermana. I Batman tego nie rozumie? Sorry, ale to jest jakieś myślenie pięciolatka, który widzi dwóch bijących się ludzi w sklepie i uznaje, że winnym wywróconych puszek jest ten, który został zaatakowany, bo okazał się silniejszy.

No, tu akurat na pewno mógł zrobić więcej -> starać się przenieść walkę poza miasto, a na pewno nie rzucać Zodem w budynki i nie unikać cystern lexcorpu, które wybuchają burząc parking wielopoziomowy, z czego niedawno tłumaczył się storybordzista filmu :P Ale finał Man of Steel ma tak świetną choreografię walki, tak ciekawą pracę kamery, tak fantastyczną muzykę Zimmera i jest tak emocjonujący, że spokojnie można przymykać oko na tych kilka momentów, w których Superman mógł zrobić więcej i cieszyć się niesamowitą sekwencją akcji (przynajmniej ja tak robię).



Poważnie, to jednak mógł zrobić więcej?




Przykład
1. W upalny dzień w samochodzie zamknięte jest małe dziecko dziecko siedzące na foteliku, gość znając zagrożenie chce zareagować bardzo szybko podchodzi więc do drzwi kierowcy i szarpie za klamkę, następnie wali mocno w drzwi licząc, że je otworzy. Masakruje drzwi, są wgniecenia i dziury, ale nic nie zrobił, więc szybko idzie walić w przednią szybę, ale tylko ją nadkrusza, ale też uświadamia sobie, że trudniej będzie się dostać do drzwi. Idzie do tylnych drzwi, przeciwnych do tych gdzie znajduje się dziecko zbija szybę i dzieciak jest bezpieczny. Zjawia się ojciec, pojawia się policja i nikogo finalnie nie obchodzi, że gość nie ma doświadczenia, że zadziałał za wolno, tu nie pomyślał, a może jest gnojem i chciał też coś po prostu mocno zdewastować - nieistotne  po mimo jego intencji zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za zniszczenie mienia, czyli samochodu

2. W upalny dzień w samochodzie zamknięte jest małe dziecko dziecko siedzące na foteliku, gość bierze szybko to, co ma pod ręką, czyli kawałek kostki brukowej. Odsuwa się trochę od samochodu i  z całej siły wali w szybę. Kostka brukowa w padając do samochodu i rozbite szkło ciężko ranią dziecko. Przyjeżdża policja, a gościa czeka proces przed sądem i odsiadka w więzieniu - nie ma on na końcu prawa powiedzieć "Nie warto było. Lepiej nie pomagać". Za taką pomoc to chyba nikt nie jest wdzięczny.

« Ostatnia zmiana: Nd, 03 Grudzień 2023, 11:54:15 wysłana przez isteklistek »

Offline Koalar

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1516 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 11:57:27 »
No, tu akurat na pewno mógł zrobić więcej -> starać się przenieść walkę poza miasto, a na pewno nie rzucać Zodem w budynki i nie unikać cystern lexcorpu, które wybuchają burząc parking wielopoziomowy, z czego niedawno tłumaczył się storybordzista filmu :P

Trochę mogę się zgodzić, ale też trzeba pamiętać, że Superman nie miał wielkiego doświadczenia w takich potyczkach. Co do cysterny, to mógł ją wyhamować, ale wtedy mógł się narazić na atak Zoda (np. strzał promieniami w cysternę, choć nie wiadomo, czy Zod wiedział, że to cysterna). Co do rzucania, to za bardzo nie rzucał, raz walnął w Zoda i ten uderzył w budowany budynek, potem przeleciał z nim przez ten budowany budynek, później przeleciał z nim po krawędzi innego budynku i na koniec wleciał z nim do budynku, gdzie kończy się walka. W międzyczasie uderzał go tak, że Zod nie wpadał w budynki.
Przy małym doświadczeniu i w ferworze walki z supergroźnym przeciwnikiem mogącym zniszczyć Ziemię niekoniecznie wszystkie decyzje muszą być tak dobre, jak my tu na spokojnie możemy sobie je wymyślić.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline isteklistek

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1517 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 17:15:33 »
1) Ten przyjaciel jest w jednym z budynków, bo jest kolejnym bezmózgiem, który dopóki Bruce nie zadzwonił i nie nakazał mu ewakuacji, sam by na to nie wpadł, choć widział przez okno że kryptoński statek dziesiątkuje Metropolis ;D
2) Dziewczynka wskazuje niebo = puste miejsce po budynku, który tam stał, nie żadną stertę gruzów.


Budynek jest zniszczony, piętra się raczej zawaliły.
Od 4:05 sek


« Ostatnia zmiana: Nd, 03 Grudzień 2023, 17:34:02 wysłana przez isteklistek »

Offline sir Nick

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1518 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 21:06:03 »
dałbym radę ułożyć 150, a może i 200 prawd, bo w zasadzie każda scena jest przesiąknięta takim debilizmem i brakiem logiki, że głowa mała (czego szczyt osiągany jest w starciu tytułowych bohaterów).

Łoo, buńczuczne. To ja bym poprosił uprzejmie o te 150 "prawd".
Jak już robisz taką wiwisekcje Bat v Sup to może się nie zatrzymuj i pogrzeb przy "The Batman" Matta Reevesa. ;) Pościg przez miasto za Cobblepotem z rozbijaniem cudzych samochodów (i prawdopodobnymi ofiarami w cywilach), "el rata alada" tłumaczona przez gangstera Największemu Detektywowi na Świecie, Gacek mażący sprayem po własnej podłodze żeby uporządkowac myśli i ten policjant od noża do wykładziny, ot tak we właściwym momencie, żeby pomóc Najbardziej Zagubionemu Batmanowi na Świecie. To efekt dwóch lat pracy nad scenariuszem Matta Reevesa. A w scenach usuniętych - zzyna z Milczenia owiec bo Nietoperz musi skonsultować się u klauna, który też jest bardziej łebski. I tak, ja lubię "The Batman" i czekam niecierpliwie na sequel. ;D
« Ostatnia zmiana: Nd, 03 Grudzień 2023, 21:53:57 wysłana przez sir Nick »
Zobacz - to jest pułapka
Dla ciebie i mnie
Zastawiona przez system
Czas dopełnia się
Byśmy byli bezbronni
Jak dzieci we mgle
I już nigdy nie mogli rozróżnić
Co dobre, co złe

Nie daj, nie daj ręki swej
Nie daj, nie daj duszy swej

Houk "Pułapka"

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1519 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 21:41:37 »
Debilizmy w "Batman" tam są i owszem, ale raz, ze ten Batman nie działa raczej 20 lata jak Batffleck  ::)

Dwa film ma o tyle mniej na sumieniu, że skupia się tylko na gacku i jego otoczeniu. Nie ma wplątywania w to wszystko Supermana, Wonder Woman, Luhtora i prób odarcia ich z właściwej im estetyki, i usilne zbatmanienie.


Mnie taki kierunek zwyczajnie odpala i to jest w drugą stronę to samo co robienie na chama z masy postaci w mcu zabawnych na siłę, gdzie w skrajnych przypadkach stało się to niesmaczne jak z np Thorem.

Jedynie to się broni tym, że tych filmów nie było tyle ile natrzaskano w mcu, gdyby było na odwrót to by już wielu rzygało tym umownym "mrokiem" a było widać, że kierunek w Warnerze zmierzał na taki obrany styl po samym "Squadzie" z 2016, który na ostatni moment rozluźniono. Squad Gunna był dużo lepszy bo spójny estetyką, a po drugie to, że miał humor nie znaczyło, że nie grają tam postaci, interakcję między nimi czy między słowami nie pokazuje też jakiś poważniejszych zagadnień jak żerowanie rządu na super ludziach do najpodlejszych zadań, czy eksperymenty na kosmitach.


Myślę, że niektórzy są cieci tak na rozbierane tych filmów Snydera  aż tak mocno, bo środowiska fanowskie tych filmów przypisują im jakieś ambicje. Ja tam nic takiego nie widzę. Jasne, założenia może i takie były jak próba spojrzenia na Supermana jako kogoś kto może sprawiać zagrożenie, dyskurs kim on właściwie jest dla ludzkości ale realizacja jest opłakana. Do tego to co zdaniem innych jest ambitne, wcale dla reszty takie nie jest. Np. mi koło tyłka latają te biblijne nawiązania Snydera, który robi z Darkseida "diabła" z Supermana trochę mesjasza itd.  Może to też kwestia nieumiejętności Snydera do podejmowania takiej tematyki i braku finezji, bo taka tematyka była obecna w niektórych komiksach DC na czele z "Kingdom Come" i tam to pięknie grało.

BTW Army of the Dead to jest to co dał Snyder światu po odejściu od filmów komiksowych. Kolejny edgy potworek, a kolejny będzie "Rebel Moon", który Snyder euforycznie okresla Star warsami z seksem, przemocą i przekleństwami. Wiem, że typ nie ogarnia, ale takie rzeczy już istnieją. Mi do głowy wpada choćby "Riddick" z growych rzeczy "Mass effect.
« Ostatnia zmiana: Nd, 03 Grudzień 2023, 21:48:18 wysłana przez Pan M »

Offline death_bird

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1520 dnia: Nd, 03 Grudzień 2023, 23:07:05 »
Squad Gunna był dużo lepszy bo spójny estetyką, a po drugie to, że miał humor nie znaczyło, że nie grają tam postaci, interakcję między nimi czy między słowami nie pokazuje też jakiś poważniejszych zagadnień jak żerowanie rządu na super ludziach do najpodlejszych zadań, czy eksperymenty na kosmitach.

Będę jeździł po SS2 Gunna, bo dla mnie ten film to taki potworek siedzący okrakiem po obu stronach barykady i nie mogący się zdecydować czy jest "poważnym SH" czy DC wersją "GotG". W efekcie jest niestrawnym koktajlem zmiksowanym z chilli i mydła. Po obejrzeniu go ponownie w zaciszu domowym dochodzę do wniosku, że już bardziej podobał mi się SS Ayera, któremu jak na mój gust film spi...oliła po całości wytwórnia żeby koniecznie nadawał się dla trzynastolatków w czym winy samego Ayera nie dopatrywałbym się żadnej. Jak sobie przypomnę pierwszy zwiastun to naprawdę mam wielki żal w okolicy mostka, że można było "SS" tak schlastać, bo co jakiś czas w trakcie seansu wyzierał tam pierwotny zamysł.
Natomiast Gunn zrobił to co chciał, tak jak chciał i wyszły mu z tego jakieś "Guardians of the Suicide". Ni pies ni wydra, którego istotę najlepiej oddaje Cena z nocnikiem na głowie.
Kwestia żerowania na "super ludziach" jak dla mnie lepiej wyszła w "Deadpool" gdzie Skrein jednym pełnym pogardy zdaniem nt strzyżenia trawnika lepiej oddał istotę sprawy niż pół filmu Gunna.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Juby

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1521 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 10:38:49 »
Oczywiście z dziewczynką złapałaś mnie na błędzie. Jest to podobny błąd na jakim mnie złapałeś wcześniej, gdzie napisałem, że na trzecim spotkaniu, a nie na drugim. Te błędy mają charakter "niby" literówki i tak należy je traktować. Gdybym napisał, że dziewczynka ma na imię Anna, a Ty byś mnie poprawił, że Helena i to okazało się prawdą, to w żaden sposób nie zmienia sensu mojego argumentu, o co w nim chodzi. Wydźwięk sceny jest taki sam niezależnie od tego jak dziewczynka się nazywa, chodzi o to, że jej rodzice zginęli.

(...)

No to, chyba jednak jest.

Poważnie, to jednak mógł zrobić więcej?



Nie wiem ani do kogo piszesz, ani co ty piszesz, ani w jakim celu to piszesz. Twoje wypowiedzi nie mają żadnego sensu, a twoje "argumenty" (a w zasadzie własne reinterpretacje tego, co dzieje się w BvS) już obaliłem, ale ty akurat cytujesz inne części mojej wypowiedzi.

Nie musisz wklejać clipu z BvS, bo już dwukrotnie pisałem, że znam ten film bardzo dobrze. Za to ty ewidentnie powinieneś go obejrzeć z uwagą od deski do deski, bo na razie sprawiasz wrażenie kogoś, kto tylko widział kiedyś kilka clipów i nie ma pojęcia o czym pisze. Usprawiedliwiasz scenę C sceną A, ignorując że pomiędzy była scena B, która jest kluczowa dla C, i tak w kółko, a bezmyślne zachowania bohaterów starasz się tłumaczyć mglistymi wspomnieniami tego, co być może było w komiksach, lub gdzieśtam.

Łoo, buńczuczne. To ja bym poprosił uprzejmie o te 150 "prawd".
Jak już robisz taką wiwisekcje Bat v Sup to może się nie zatrzymuj i pogrzeb przy "The Batman" Matta Reevesa. ;) Pościg przez miasto za Cobblepotem z rozbijaniem cudzych samochodów (i prawdopodobnymi ofiarami w cywilach)

No The Batman od połowy, tj. od sceny rozmowy Batmana i Gordona z Pingwinem, też się strasznie sypie scenariuszowo, ale imho nigdy nie schodzi do poziomu BvS (poza tym, jest gatunkowo powiewem świeżości w filmach o Batmanie, na którą od lat czekałem, i ma własną historię, a nie służy jedynie za podbudowę pod większe uniwersum). A co do pościgu - uwielbiam go i nie kojarzę, aby Batman rozbił w jego trakcie chociaż jeden cudzy samochód (a jeżeli to raczej nie mordując z premedytacją, jak Batfleck).

150 prawd nie będę robił (szkoda życia na ten film), ale moją analizę spisałem nie przeciw fanom Snydera, albo dlatego że jestem hejterem Snydera (wręcz przeciwnie, jestem fanem DC i chciałbym aby ich filmy były jak najlepsze, szczególnie te z Cavillem). Takie wiwisekcje filmów robiłem już wielokrotnie, nawet w przypadku bardzo lubianych przeze mnie produkcji - nitpicking traktuję bardziej jako ciekawostkę aniżeli prawdziwą wadę filmu, bo tych - o wiele poważniejszych - BvS ma od groma i ciut ciut, nawet bez czepiania się logiki wydarzeń.

Offline isteklistek

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1522 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 10:54:35 »
Mogłeś odnieść się do całego posta, gdzie pokazałem, że również się mocno pomyliłeś z dziewczynką, gdzie ciągle twierdzisz jak to dobrze znasz film. Pamiętaj, że to Ty dzwonisz, że najpierw napisałeś, że chcesz zakończyć dyskusję, bo uważasz, ze ona nie ma sensu, na co się zgodziłem, by później znowu wkleić odpowiedź na to o czym piszę z kimś innym.

Sorry za być może zbytnią bezczelność, ale co ty w ogóle za bzdury wypisujesz? Superman nie brał udziału w zniszczeniu Metropolis, tylko on je OCALIŁ. Przez następnych 18 miesięcy (co jest pokazane w filmie) ratował ludzi na całym świecie, z pożarów, z powodzi, z katastrof wahadłowców, tankowców, a po wydarzeniu w Kapitolu, gdzie jest mnóstwo ofiar Superman POMAGA strażakom i ratownikom w zbieraniu rannych i próbie pomocy tym, którym jeszcze można pomóc. To wszystko jest w filmie, czego albo nie pamiętasz, albo reinterpretujesz i nadinterpretujesz to w taki sposób, aby usprawiedliwić bezsens BvS, ale zupełnie ci to nie wychodzi, bo - jak już wspomniałem - widziałem film 5 razy, więc dobrze go znam.


No, tu akurat na pewno mógł zrobić więcej -> starać się przenieść walkę poza miasto, a na pewno nie rzucać Zodem w budynki i nie unikać cystern lexcorpu, które wybuchają burząc parking wielopoziomowy, z czego niedawno tłumaczył się storybordzista filmu :P Ale finał Man of Steel ma tak świetną choreografię walki, tak ciekawą pracę kamery, tak fantastyczną muzykę Zimmera i jest tak emocjonujący, że spokojnie można przymykać oko na tych kilka momentów, w których Superman mógł zrobić więcej i cieszyć się niesamowitą sekwencją akcji (przynajmniej ja tak robię).


Tak obejrzałeś, że w sumie masz sprzeczne ze sobą twierdzenia, gdy ja pisze, że Superman jest pośrednio odpowiedzialny za zniszczenie Metropolis, ale skoro dalej chcesz traktować to jak bzdury i twierdzić, że słabo oglądam i rozumuje, to oki.



7:51 - "You were never a God, you were never even a man." - przecież Superman nigdy nie twierdził, że był bogiem, ani człowiekiem. Po co to duszenie go, po co wypominanie mu słów, których nie wypowiedział, po co robienie blizny na twarzy? Batman jest tu tak negatywną postacią, że nawet torturuje swoje ofiary.



Nie wiem, czy się zgodzisz, że opowieści o superbohaterach są współczesną mitologią, czyli gdzie mamy do czynienia ze starciami Bogów z herosami. Można robić listę, kto, gdzie by się znajdował. Ze względu na czyny Supermana i dokonywanie rzeczy niemożliwych dla człowieka, to, że on jest ratunkiem w sytuacjach niemożliwych, cudem ... jest otaczany czcią, jest wobec niego atmosfera boskości. Potrzebujesz literalnie, wskazania palcem, dlaczego ten dialog ma sens i jest ważny? Nawet jak Superman siebie nie nazywa Bogiem, nawet literalnie nikt mu w twarz nie powiedział jesteś Bogiem ... to to dalej nie ma sensu? Potrzeba to zinterpretować, spojrzeć w szerszym kontekście, to tak nie można? Widzisz w tym mój błąd? Jeżeli tak, to przyznaje się.
« Ostatnia zmiana: Pn, 04 Grudzień 2023, 11:13:55 wysłana przez isteklistek »

Offline sir Nick

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1523 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 11:10:15 »
A co do pościgu - uwielbiam go i nie kojarzę, aby Batman rozbił w jego trakcie chociaż jeden cudzy samochód (a jeżeli to raczej nie mordując z premedytacją, jak Batfleck).
(...)
150 prawd nie będę robił (szkoda życia na ten film),

Ahahaha. Przecież sam chciałeś zrobić 150, 200 nawet. Teraz już szkoda życia? A może się nie da?

Co do pościgu - otóż tak, samochody sa rozbijane, wybuchają, giną ludzie. A potem Gacek wyciąga Oza, przesłuchują go z Gordonem, "el rata alada" i zostawiają wolnego!!! Kompletne brednie. Batfleck przynajmniej rozwalał czarne charaktery w tych samochodach, które niszczył.
Face it. "The Batman" to nieudolna kopia "Siedem" Finchera. Z dodatkami z "Milczenia owiec". Lubię film Reevesa, nawet bardzo, oglądało się go świetnie, ale ten skomplikowany scenariusz to kompletna kpina. I nie odstaje bzdurami od Bat v Sup i innych komiksowych produkcji, bo każda z nich ma od cholery błędów logicznych i absurdalnych rozwiązań, niezależnie czy to Warner/DC czy Marvel. Nawet w "Mrocznym Rycerzu" jest tego trochę. Sęk w tym, że przy produkcjach za miliony dolarów takie błędy powinny byc wychwytywane przez kogoś kto czyta/ocenia scenariusz, jeśli sam scenarzysta tego nie potrafi. A tak nie jest, bo przecietny "nastoletni murzyn analfabeta" (jak mówiła o czytelnikach komiksów moja profesor od j. polskiego w liceum ;)) i tak nic nie zauwazy. Jak chcesz scenariusza doskonałego to obejrzyj "Siedem" - tam jest wszystko dopracowane od początku do końca.
Zobacz - to jest pułapka
Dla ciebie i mnie
Zastawiona przez system
Czas dopełnia się
Byśmy byli bezbronni
Jak dzieci we mgle
I już nigdy nie mogli rozróżnić
Co dobre, co złe

Nie daj, nie daj ręki swej
Nie daj, nie daj duszy swej

Houk "Pułapka"

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1524 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 11:45:42 »
Wspolczuje profesor. Nawet nie pytam jakie miala poglady na gry wideo i fantastyke jako taka, bo tutaj wszystko wzorcowo pewnie jest w kluczu typowego pogardliwego intelektualisty. Ja nie mowie, ze nie ma w tych skrotach myslowych ziarna prawdy ale jednak ta pogarda dla kultury masowej ma taki posmak goryczy i czucia sie lepszym, patrzacym z gory, ze jednak wole byc zaliczany do debili przez takie srodowiska. Nie mowie juz nawet, ze takie profesury jeden z drugim i tak nie dotra do mlodego pokolenia, takim smutnym pitoleniem nie przekonaja mlodych do lektury ani Sienkiewicza ani Tokarczuk.
« Ostatnia zmiana: Pn, 04 Grudzień 2023, 11:48:57 wysłana przez Pan M »

Offline Juby

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1525 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 12:17:01 »
Mogłeś odnieść się do całego posta, gdzie pokazałem, że również się mocno pomyliłeś z dziewczynką, gdzie ciągle twierdzisz jak to dobrze znasz film.

Tak obejrzałeś, że w sumie masz sprzeczne ze sobą twierdzenia, gdy ja pisze, że Superman jest pośrednio odpowiedzialny za zniszczenie Metropolis, ale skoro dalej chcesz traktować to jak bzdury i twierdzić, że słabo oglądam i rozumuje, to oki.
Co? Gdzie mi coś pokazałeś i w czym niby się pomyliłem? I nie, nie pisałem żadnych sprzecznych ze sobą stwierdzeń (Superman mógł w tych 2-3 momentach zrobić więcej, ale nie jest odpowiedzialny za katastrofę w Metropolis, które próbował bronić i które ocalił przed zagładą = jedno nie wyklucza drugiego). Ponownie - nie mam pojęcia o czym piszesz. No i przede wszystkim - to i tak nie ma NIC do tego jak kretyński jest pojedynek Batmana z Supermanem od czego zaczęła się ta dyskusja. Ciągle próbujesz przekonać nas do motywacji Batmana, a tej nigdy nie próbowałem podważyć (jest ekstremalna i patrząc z dystansu durna, ale wg mnie do przełknięcia).

Ahahaha. Przecież sam chciałeś zrobić 150, 200 nawet. Teraz już szkoda życia? A może się nie da?

Nie chciałem i napisałem to wyraźnie, wystarczy czytać ze zrozumieniem:
Powyżej wypunktowałem 28 prawd z zaledwie 9 minut z tego dwu i pół, lub trzygodzinnego filmu. Nie chcę sprawdzać ile wyszłoby gdyby chciało mi się robić podobną analizę całości.

Co do pościgu - otóż tak, samochody sa rozbijane, wybuchają, giną ludzie. A potem Gacek wyciąga Oza, przesłuchują go z Gordonem, "el rata alada" i zostawiają wolnego!!!
Włączyłem przed chwilą tę scenę i mylisz się, lub celowo kłamiesz we wszystkim co piszesz. Batman nie ma kontaktu z żadnym autem poza autem Oza przez większość pościgu, a jedyna kraksa/wybuch jakie mają miejsce (finał pościgu) to efekt działań Pingwina, nie Batmana, któremu ledwo udaje się ujść z życiem. I nie, Gordon i Batman nie zostawiają Pingwina wolnego, jest związany pod przyjazd policji (z czym wiąże się fajny gag, bo związany Farrell kroczy jak prawdziwy pingwin), a że GCPD jest tak skorumpowane, że nikt go nie zgarnął, da się to łatwo wytłumaczyć (mógł go odebrać chociażby Kenzie, z którym robił deal pod magazynem).

Offline sir Nick

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1526 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 13:07:06 »
Nie chciałem i napisałem to wyraźnie, wystarczy czytać ze zrozumieniem:Włączyłem przed chwilą tę scenę i mylisz się, lub celowo kłamiesz we wszystkim co piszesz.

Ależ czytam ze zrozumieniem i będę się jednak upierał, że deklarowałeś 150, 200 prawd. Ze dwie strony temu. :D Nie bądź jak polityk, to jest tylko forum komiksowe. ::)
Ahaha, tak, celowo "kłamię" na forum pod tezę, bo nie lubię Matta Reevesa. Mocno pożeglowałeś... ;D
Jako fan forever Batmana powinieneś wiedzieć, że Gacek nigdy nie doprowadziłby do sytuacji, w której w czasie pościgu za przestępcą ginęliby niewinni ludzie. I na pewno nie kontynuowałby poscigu, tylko zatrzymał się i ratował ludzi. Ci sami znawcy, którzy miażdżą wersję Supermana i Batmana od Snydera przechodzą obojetnie np. nad absurdalną sceną pościgu z "The Batman".
BTW Dlaczego Gordon nie zabrał Oza na dołek?
BTW Dlaczego potem nie dopilnował czy Oz jest w areszcie? Przecież Oz doprowadził do śmierci iluś osób.
Te komiksowe filmy trzeba odbierać na poziomie emocji, bo jak zaczniesz je analizować to przy każdym wyjdzie, że to totalne brednie. Jako fan Batmana i Keatona (jak ja), czy zadałes sobie trud, żeby zrobić wiwisekcję Batman (1989) i Batman returns (1992)? - tam to byś dopiero głupoty wynalazł. :)
Zobacz - to jest pułapka
Dla ciebie i mnie
Zastawiona przez system
Czas dopełnia się
Byśmy byli bezbronni
Jak dzieci we mgle
I już nigdy nie mogli rozróżnić
Co dobre, co złe

Nie daj, nie daj ręki swej
Nie daj, nie daj duszy swej

Houk "Pułapka"

Offline Juby

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1527 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 14:00:31 »
Ależ czytam ze zrozumieniem i będę się jednak upierał, że deklarowałeś 150, 200 prawd.
Zamiast pisać takie bzdury zacytowałbyś gdzie rzekomo napisałem, że coś takiego zrobię (ja podałem cytat, w którym stoi jak wół, że nie zamierzam).

Ahaha, tak, celowo "kłamię" na forum pod tezę, bo nie lubię Matta Reevesa. Mocno pożeglowałeś... ;D
Jako fan forever Batmana powinieneś wiedzieć, że Gacek nigdy nie doprowadziłby do sytuacji, w której w czasie pościgu za przestępcą ginęliby niewinni ludzie.
LOL. Kolejna bzdura. Włącz sobie pościg w Batman Forever, gdzie na koniec również jest wielkie BUM! pod blokiem mieszkalnym, włącz sobie pościgi u Nolana, który niszczy ścigające go radiowozy (Alfred w Batman Begins rzuca, że to cud, że nikt nie zginął) albo otwórz jakikolwiek komiks z pościgiem batmobilem. Ja w przypadku BvS wypunktowałem pozbawioną sensu, idiotyczną scenę walki i zachowania bohaterów, a ty na razie wjeżdżasz na: a) konwencję kina akcji, gdzie odgórnie wiadomym jest, że pościgi są over-the-top, bo jakby miały być realistyczne to skończyłyby się na pierwszym zakręcie; i b) w postać Batmana ogólnie, a nie w jego interpretację Matta Reevesa.
I tak, kłamiesz, bo - powtórzę - Batman w tej scenie nie niszczy żadnych samochodów, nie doprowadza do kraks, itd. choć twierdzisz, że tak jest.

I na pewno nie kontynuowałby poscigu, tylko zatrzymał się i ratował ludzi.
No przecież się zatrzymał :P A że nie ruszył w pożar - to nie jest Superman, nie wejdzie w ogień, z którego sam może nie wyjść żywy, zostawił to odpowiednim służbom. W poprzednich filmach też nie zatrzymywał się przy każdej kraksie, aby pomóc cywilom.

BTW Dlaczego Gordon nie zabrał Oza na dołek?
Bo ruszył za Batmanem. Mieli zadanie, które chcieli wykonać (złapać grubszą rybę, a nie płotkę, jaką w filmie jest Oz).

BTW Dlaczego potem nie dopilnował czy Oz jest w areszcie? Przecież Oz doprowadził do śmierci iluś osób.
I jedynym tego świadkiem jest mściciel w stroju nietoperza, za którym komisarz wysłał list gończy tego samego wieczoru. Kiepski świadek, a GCPD jest tak skorumpowana, że jeszcze tego samego wieczoru Oz może mieć alibi, że wcale go tam nie było. Co Gordon mógł więcej zrobić?

Jako fan Batmana i Keatona (jak ja), czy zadałes sobie trud, żeby zrobić wiwisekcję Batman (1989) i Batman returns (1992)? - tam to byś dopiero głupoty wynalazł. :)
Oczywiście, że zrobiłem. Już naście lat temu dyskutowaliśmy o błędach logicznych, absurdach i nieścisłościach w filmach Burtona na forum Batcave. Nie ma tam tego aż tak dużo, szczególnie że część można usprawiedliwiać baśniową, groteskową konwencją Tima.

Offline isteklistek

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1528 dnia: Pn, 04 Grudzień 2023, 14:39:10 »
Skoro nie chce Ci się spojrzeć kilka postów wyżej, zrobię to za Ciebie. Dam nawet pogrubienie, abyś łatwiej mógł zobaczyć fragment.

Otwierająca scena BvS - jest pokazana masakra, która się dzieje w Metropolis, gdy Superman walczy z Zodem. Bruce widzi zniszczenia jakie są dokonywane. Dramatyzmu nadają dwa zdarzenia: rozmowa telefoniczna podczas prowadzenia samochodu z przyjacielem, który za chwile zginie, bo jest w jednym z budynków; drugie zdarzenie, to gdy znajduje dziewczynkę, która zgubiła rodziców, pokazuje miejsce, gdzie są,  że pod stertami gruzów zawalonych budynków zginęli. Bruce ogarnia wściekłość na całą sytuację, spogląda w niebo jakby grożąc Supermenowi - to jest interpretacja moja.]

1) Ten przyjaciel jest w jednym z budynków, bo jest kolejnym bezmózgiem, który dopóki Bruce nie zadzwonił i nie nakazał mu ewakuacji, sam by na to nie wpadł, choć widział przez okno że kryptoński statek dziesiątkuje Metropolis ;D
2) Dziewczynka wskazuje niebo = puste miejsce po budynku, który tam stał, nie żadną stertę gruzów.
Dobrze ją rozumiesz, Bruce się wścieka i widzi w tym wszystkim winę Supermana. Z tym, że zaraz po tej scenie masz plansze z napisem "18 miesięcy później" w trakcie których Superman bronił Ziemi i pomagał ludziom dzień po dniu, co jest pokazane w późniejszym montażu. Nie trzeba być największym detektywem na świecie, ani nawet średnioogarniętym właścicielem smartfona, aby widzieć, że Superman to "ten dobry" i nawet jeśli ktoś przez niego zginął w wydarzeniach z Metropolis, to Superman odpokutowuje to i będzie to robił do końca życia.
W filmie nie ma ani takiej sceny, ani takiego konfliktu... A Batman w tym filmie jest zły (przekonania Supermana są słuszne), bo morduje z zimną krwią kurierów skrzynki ze statku nie wiedząc nic o nich.


Budynek jest zniszczony, piętra się raczej zawaliły.
Od 4:05 sek



Co? Gdzie mi coś pokazałeś i w czym niby się pomyliłem? I nie, nie pisałem żadnych sprzecznych ze sobą stwierdzeń (Superman mógł w tych 2-3 momentach zrobić więcej, ale nie jest odpowiedzialny za katastrofę w Metropolis, które próbował bronić i które ocalił przed zagładą = jedno nie wyklucza drugiego). Ponownie - nie mam pojęcia o czym piszesz. No i przede wszystkim - to i tak nie ma NIC do tego jak kretyński jest pojedynek Batmana z Supermanem od czego zaczęła się ta dyskusja. Ciągle próbujesz przekonać nas do motywacji Batmana, a tej nigdy nie próbowałem podważyć (jest ekstremalna i patrząc z dystansu durna, ale wg mnie do przełknięcia).

« Ostatnia zmiana: Pn, 04 Grudzień 2023, 14:43:31 wysłana przez isteklistek »

Offline Cringer

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1529 dnia: Cz, 07 Grudzień 2023, 13:15:33 »
Właśnie natrafiłem na ciekawe porównanie Batman v Supermana do Godzilli vs Kong:
od 10 min