Autor Wątek: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki  (Przeczytany 231984 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Danio

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1440 dnia: Cz, 21 Wrzesień 2023, 03:12:40 »
O kurde, ale o aktorze-nekrofilu jeszcze nie słyszałem. Podziel się kto, co i jak, bo to naprawdę ciekawe. :)

Offline Frank_C

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1441 dnia: Cz, 21 Wrzesień 2023, 08:26:04 »
Podobnie jest z Ezra Millerem. Rozumiem, ze jego out z Flasha skutkowalby robieniem wszystkiego od nowa i przewaleniem zainwestowanych pieniedzy ale nie zmienia to faktu, ze tylko na takich indywiduum filmy traca wizerunkowo. Obecnosc takich ludzi w filmach z musu to jest jedna z najgorszych rzeczy w Hollywood imo duzo gorsza niz nieumietne graniie rozrodnoscia.
To ile podobno wydali na dokrętki i przeróbki tego filmu mogłoby spokojnie starczyć na nakręcenie tego filmu od nowa z inną obsadą. W ogóle to dziwne, że studio postanowiło kryć takiego typa jak Miller ryzykując finansowo i wizerunkowo wspierając kryminalistę z zarzutami, a nie mieli problemu żeby z dnia na dzień wywalić tak pozytywnego gościa jak Henry Cavil. Walić Hollywood i ich filmy. Nie jestem im nic winny i nie będę nagradzał takich ludzi moimi ciężko utyranymi pieniędzmi. Poza tym jeśli film będzie klapą to za miesiąc trafi najprawdopodobniej do streamingu, a to z kolei oznacza, że będzie dostępny wszędzie ZA DARMO.

sum41

  • Gość
Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1442 dnia: Cz, 21 Wrzesień 2023, 08:33:29 »
No mnie tam jednak odrzuca kiedy mam swiadomosc, ze dany aktor aktorka to psychopata!/pedofil/nekrofil. Podobnie jest z Ezra Millerem. Rozumiem, ze jego out z Flasha skutkowalby robieniem wszystkiego od nowa i przewaleniem zainwestowanych pieniedzy ale nie zmienia to faktu, ze tylko na takich indywiduum filmy traca wizerunkowo. Obecnosc takich ludzi w filmach z musu to jest jedna z najgorszych rzeczy w Hollywood imo duzo gorsza niz nieumietne graniie rozrodnoscia.

No i Heard to nie jest jakas tam aktoreczka tylko modelowy narcyz i psychopata.

Tylko tu tak piszesz bo byla glosna sprawa i o tym wiesz a ile ogladales filmow z rownie porabanymi ludzmi, Hollywood to bagno, pokazuje to sprawa Epsteina i listy ludzi którzy korzystali z jego uslug.

Offline death_bird

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1443 dnia: Cz, 21 Wrzesień 2023, 14:11:54 »
Ale oglądać nie wiedząc z jakim (prywatnie) osobnikiem się ogląda a oglądać z taką wiedzą to jednak dwie różne rzeczy. I owszem - zrobiło się głośno, ale to bardzo dobrze. Przynajmniej ludzie zaczynają mieć mniej czy bardzij powszechną świadomość kim bywają filmowe bożyszcza i zaczynają głosować portfelami. Myślę, że jako widzowie mamy pełne prawo do tego żeby odmawiać bardzo hojnego finansowania osobników momentami wręcz niebezpiecznych.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Castiglione

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1444 dnia: Pt, 22 Wrzesień 2023, 09:48:55 »
No i Heard to nie jest jakas tam aktoreczka tylko modelowy narcyz i psychopata.
Co mnie to obchodzi. Nie namawiam, żeby ją zatrudniać, ale na pewno nie odpuszczę zobaczenia filmu, który mnie interesuje, bo się w nim pojawiła.

Dla mnie to właśnie jest jakaś tam aktoreczka, którą kojarzę wyłącznie z tej aferki. Jedyne filmy, jakie z nią widziałem, to "Liga sprawiedliwości" i "Maczeta zabija", z którego zapamiętałem tyle, że był potwornie słaby. Nawet nie widziałem, że ona w nim grała, zresztą pewnie bym jej nawet nie poznał.

Z tego, co widzę to najbliżej mi do obejrzenia filmu "Oddział" z 2010, w którym grała główną rolę, bo to Carpenter, a to jeden z reżyserów, których filmografię nadrabiam. Obejrzę, sądzę że ocenię słabo (przynajmniej tak zakładam, patrząc na renomę tego filmu, ale zawsze można się zaskoczyć) i tyle, nie będę niczego bojkotować. Cała jej osoba jest mi kompletnie obojętna.


Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1446 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 11:46:28 »
Flash to jest taki filmik na raz prawdę mówiąc. Miller gra żenującego typka i nie ma tu nic z lekkości tej postaci z animowanego uniwersum Timma i Diniego ani dobrych komiksów z tą postacią. Znalazł się nawet żart z prawictwa Flasha, no po prostu peak komedii ::) W ogóle to nie jest zły film, ale generalnie pierwsze 20- 30 minut to jest takie łażenie sobie po resztkach tego co zostało zrobione przez Snydera więc tu i tam mignie znajoma gęba z filmów tego pana. Potem zaczyna się właściwa akcja i jak dla mnie to urwania d nie ma. Ten Batman Keatona no jest, ale prawdę mówiąc jakoś tak mało czuć w tym wszystkim tego ducha Burtona. Sasha Calle jest za to bardzo na plus, fajna chociaż nie aż tak duża rola jak można było się spodziewać. Jakieś zaangażowanie w to włożyła, nie ma cringe scen jak z Flashem i nie jest to też chamskie wpychanie żenskiego eSa, żeby dobrze robić określonym środowiskom, a nawet jak było, to jest to zrobione tak, ze tego nie widać, ot chcieli koncepcje żenskiej wersji Supka. Spoko, w multiwersum się dzieją większe odpały.

Cgi to faktycznie gówno i tu rodzą się w mojej głowie pytania. Czemu Warner prawie ciągle odpieprza jakąś lipe przy live action DC? Walnęli gruby pieniądz na promocję, pompowali hype tym Batmanem, mówili jaki to ważny film nie będzie, bo w koncu restart i znowu coś popsuli po drodze. Nie wiem co tam się zadziało w głowach włodarzy, nie wiem gdzie poszła ta kasa, czy to jest jakiś przekręt bo w efektach tego nie widać. Może Warner to jest jakiś ukryty agent Marvel Studios i non stop molestują to biedne DC bo takie mają wytyczne? Serio nie rozumiem co się ciągle odwala z tą marką.

W tym roku były generalnie lepsze rzeczy w gatunku na czele ze Spider-verse i Gotg vol 3, Flash to trochę taki z z małej chmury duży deszcz.

Offline Gieferg

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1447 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:34:35 »
Cytuj
Flash to jest taki filmik na raz prawdę mówiąc.
E tam. Już widziałem dwa razy i mógłbym chocby dzisiaj oglądać po raz trzeci :P

Cytuj
W tym roku były generalnie lepsze rzeczy w gatunku na czele ze Spider-verse i Gotg vol 3
GOTG3 nie było nawet blisko bycia równie dobrym, a Spider-Verse nie widziałem i nie chcę widzieć, wystarczyły w zupełności sraczkopadaczkowe zwiastuny i fakt, że przecierpiałem pierwszą część.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 13:36:42 wysłana przez Gieferg »

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1448 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 19:36:01 »
Flash po prostu nie jest gownem jak Squad Ayera i Batman v Superman. Jest fillmem, ale to nie czyni z niego czegos wielkiego. Gotg i spiderverse wysrywaja ten film samyni technikaliami.

Offline Gieferg

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1449 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 23:11:01 »
Pod wzgledem efektów Flash mocno niedomaga, ale Guardiansi - jak większość Marvela ostatnimi czasy - też dupy nie urywali (poza tym przynudzali i nie wiedzieli kiedy przyhamować, pod koniec naprawde męczyłem się w kinie). A Spider-Verse wizualnie to dla mnie rzygowina maksymalna, nie jestem w stanie na to patrzeć dłużej niż przez minutę i nie zamierzam sięgać po żadną animację zrobioną w tym stylu (a niestety ostatnio robi się modny).

Ogólnie kino komiksowe ostatnio potyka się i zalicza glebę co chwilę. Aż patrzeć przykro i nie ukrywam, że większość filmów superhero wykreślam z listy "do obejrzenia" już po pierwszych zwiastunach. Jak przed pandemią przeważnie na półce stawiałem wszystko albo przynajmniej dużą większość wydań Blu-ray nowości z tego gatunku, tak w tym roku widziałem tylko GOTG3 i Flasha i na razie tylko tego ostatniego mam na półce (GOTG3 dołączy ale poczekam, może na gwiazdkę mi ktoś sprezentuje). I poza Deadpoolem 3 nawet na nic nie czekam..


Cytuj
Batman v Superman
Ten ma ode mnie obecnie jakieś 7-8/10. Lepszy niż 3/4 filmów MCU.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 23:20:59 wysłana przez Gieferg »

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1450 dnia: Cz, 09 Listopad 2023, 00:01:25 »
Pod wzgledem efektów Flash mocno niedomaga, ale Guardiansi - jak większość Marvela ostatnimi czasy - też dupy nie urywali (poza tym przynudzali i nie wiedzieli kiedy przyhamować, pod koniec naprawde męczyłem się w kinie). A Spider-Verse wizualnie to dla mnie rzygowina maksymalna, nie jestem w stanie na to patrzeć dłużej niż przez minutę i nie zamierzam sięgać po żadną animację zrobioną w tym stylu (a niestety ostatnio robi się modny).

Ogólnie kino komiksowe ostatnio potyka się i zalicza glebę co chwilę. Aż patrzeć przykro i nie ukrywam, że większość filmów superhero wykreślam z listy "do obejrzenia" już po pierwszych zwiastunach. Jak przed pandemią przeważnie na półce stawiałem wszystko albo przynajmniej dużą większość wydań Blu-ray nowości z tego gatunku, tak w tym roku widziałem tylko GOTG3 i Flasha i na razie tylko tego ostatniego mam na półce (GOTG3 dołączy ale poczekam, może na gwiazdkę mi ktoś sprezentuje). I poza Deadpoolem 3 nawet na nic nie czekam..

Ten ma ode mnie obecnie jakieś 7-8/10. Lepszy niż 3/4 filmów MCU.

Nope. Gotg 3 to najlepszy marvel od czasu endgame. To jest bardzo emocjonalne zakończenie trylogii, można sobie cynicznie pitolić, że to jechanie na prostym mechanizmie bo zwierzątka, ale to jest naprawdę mocny zabieg jak na "tylko" filmowego Marvela, dwa jest też emocjonalnie pod innym kątami choćby zakończenie wątku Gamora- Star Lord, który nie popada w słodkie pierdzenie. Wizualnie jest bardzo smacznie, a sceny akcji są świetne. Przecież cały finał wyciera podłogę wszystkim co Flash ma do zaoferowania. Do tego to jest list miłosny Gunna do tej ekipy, jego pożegnanie z całą ta serią i czuć w tych serducho. Jedyne co mnie naprawdę boli w tym filmie to zrobienie z Adama Warlocka kretyna. Chociaż w sumie mcu robiło sobie jaja już z tylu postaci, które w komiksach są zupełnie inne, że to w sumie chyba aż tak wiele nie zmienia.

Nie ma co, wystarczy sobie zestawić ten film z love and thunder i wszystko widac jak na dłoni. Gunn też robi kino pełne żartów i komedii, ale w przeciwieństwie od klauna Waititiego  nie zrobił autoparodii, ma szacunek do swoich postaci i nie boi się pokazać poważniejszych momentów bez uciekania się ciągle do żartów, które rozbroją podniosłe i smutniejsze momenty, tak jak robi to do porzygu  Taika, który po prostu jest mistrzem cringu.  Do tego każda dobra space opera jest na wagę złota w czasach kiedy kinowe star wars okazało się kupą gówna.


Spiderverse no sorry tu się totalnie nie dogadamy. Jedynka nie bez powodu zgarnęła oscara za najlepsza animację. Styl jest świetny, bo ma przedstawiać żonglowanie konwencjami, które wynika z motywu multiwersum. Do tego bardzo ważny tam jest temat osobistej odpowiedzialności tak istotny tematycznie przy pajęczaku. Muzyka jest świetna i postaci naprawdę fajnie rozpisane a dylemat morlany z dwójeczki aż ciekawi jak to zostanie zakończone.

Flash jest przy tych dwóch obrazach niezbyt angażujący, bo co my w tym filmie mamy? Batmana Keatona i Supergirl i tyle? Kogokolwiek obchodzi ta żenująca kreacja Millera? No chyba nie. Sceny akcji są ujowe, przez cgi, a tu praktycznie wszystko zbudowano na cgi, bo to superhero a nie John Wick. Ten film jest przesadnie hypowany, bo tak jak już pisałem w przeciwieństwie od większości filmów z ery Snyderverse czy wysrywu WW84 ma jakaś spójną historię do opowiedzenia i jest filmem a nie produktem filmopodobnym. Do tego masy rzeczy trzeba się domyślić, albo wręcz wymyślić sobie samemu. Skąd BatKeaton wie  o multiwersum? No i główny złoczyńca jest rozczarowujący jak cholera.

Batman v Superman był jest i pozostanie cringowym gównem, niezdarnym i głupawnym małpowaniem Franka Millera, motywów z jego twórczości dookoła Batmana najmocniej z  Dark knight returns. Snyder to nie Miller i to co on buduje nawet nie ma wewnętrznej logiki w porównaniu z komiksem Millera, jest głupsze, gorsze dialogami i wywołujące zażenowanie naburmuszeniem. Poważny to był Joker, Logan czy Mroczny Rycerz tak naturalnie z tematyki tych filmów, a tu jest na siłę pchany konflikt i wysranie się na jedna z najbardziej pozytywnych postaci w popkulturze w postaci Supermana. Dobrze, że w mcu Cap nie był taką karykaturą i nikt nie wstydził się pokazać, ze to taka a nie inna postać. Do tego film choruje na bardzo poważny syndrom wczesnych filmów dceu, czyli teasownie 20 rzeczy na raz. Czego tam nie ma. Wizje z Darkseidem, złym Supermanem, Wonder Woman, JL, Flashpoint. Naprędce zrobiona śmierć Supermana, też nie jest dobra, przecież to w porównaniu ze śmiercią Starka spływa po widzu.

« Ostatnia zmiana: Cz, 09 Listopad 2023, 00:05:13 wysłana przez Pan M »

Offline Castiglione

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1451 dnia: Cz, 09 Listopad 2023, 00:10:00 »
GotG3 nie oglądałem (jeszcze - ostatnio zacząłem odświeżać sobie tę serię od początku), więc głosu nie zabiorę, natomiast nowe "Spider-Verse" to rozbuchana połowa filmu i duży zawód po jedynce. Zarówno "Flash", jak i "Batman v Superman" lepsze. Obu spokojnie daję 7/10.

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1452 dnia: Cz, 09 Listopad 2023, 00:15:53 »
Ja tam będe się upierał, że hypowanie tego filmiku jest wywołane tylko BatKeatonem. Przecież obok Winter Solidera, Infinity War, Guardianów, Logana, Dark Knigtha ten film nie robi nic szczególnego.

Do tego jest po części cyniczny bo musi sobie pojechać na nostalgii, tak jak to robił ostatni Spider, który nie jest jakimś najgorszym superhero, ale na pewno tez nie najlepszym wszechczasów jak go niektórzy ochrzcili z wiadomych powodów.

Offline Gieferg

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1453 dnia: Cz, 09 Listopad 2023, 00:20:12 »
Cytuj
Nope. Gotg 3 to najlepszy marvel od czasu endgame.

Twoim zdaniem.
Lepiej mi się oglądało drugiego Strange'a, żeby daleko nie szukać.
Love & Thunder akurat zasysa mocno, z tym nie dyskutuję, ale już Ragnarok stawiam wyżej od wszystkich Guardiansów, którzy nigdy mnie aż tak nie zachwycali (autentycznie lubię tylko jedynkę, mogę dać 8/10 i nic więcej).

Cytuj
To jest bardzo emocjonalne zakończenie trylogii
Niezbyt. Szczególnie, że finałowy motyw z disbandem nijak nie wynika z tego co widzimy w filmie i sprawia wrażenie zakończenia przyklejonego do reszty filmu na taśmę samoprzylepną. A motyw ze zwierzakami niezbyt na mnie działał - ot tani wyciskacz łez.
Cytuj
Kogokolwiek obchodzi ta żenująca kreacja Millera? No chyba nie.
No chyba tak. Dla mnie bardzo fajny występ. Bardziej na mnie działa jego scena z matką na końcu niż cokolwiek w GOTG3.

Cytuj
Spiderverse no sorry tu się totalnie nie dogadamy.

Fakt. Nie ma sensu w ogóle ruszać tematu.

Offline Pan M

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #1454 dnia: Cz, 09 Listopad 2023, 00:41:16 »
Twoim zdaniem.
Lepiej mi się oglądało drugiego Strange'a, żeby daleko nie szukać.
Love & Thunder akurat zasysa mocno, z tym nie dyskutuję, ale już Ragnarok stawiam wyżej od wszystkich Guardiansów, którzy nigdy mnie aż tak nie zachwycali (autentycznie lubię tylko jedynkę, mogę dać 8/10 i nic więcej).

No zdaniem wielu krytyków czy zwyczajnych widzów też. Wystarczy poczytać recenzje, żeby w sumie dojść do wniosku, że to najlepiej odbierany film Marvela post endgame, który nie bazuje na sentymencie do czegoś spoza mcu. Spider-man i Strange to robią więc to są troszkę inne kategorie filmowe. Strange robi tego mniej owszem, ale poza tym totalna nuda w temacie multiwersum, styl Raimiego fajny, ale trochę udawany horror mnie wnerwia. MCU często nie potrafi wyjść poza ramki, które narzuca mu Faige nawet jak próbuje. Raimi mógłby zrobić w pelni hybrydę hororu i super-hero i wierzę, że on by temu podołał ale Disney musiał założyć chomąto i znowu ciągnąc tego Marvela w dół. GOTG to jednak GOTG. Love and Thunder, Ant-man, Panthera 2 to nie jest peak tego co kiedyś umiało zrobić mcu, Spider to zbyt nostalgiczny bait, żeby traktować go jak pełnoprawny film, który broni sie sam w sobie. Guardiani serio są z tego wszystkiego najbardziej kompetentni tak myślę.


Niezbyt. Szczególnie, że finałowy motyw z disbandem nijak nie wynika z tego co widzimy w filmie i sprawia wrażenie zakończenia przyklejonego do reszty filmu na taśmę samoprzylepną. A motyw ze zwierzakami niezbyt na mnie działał - ot tani wyciskacz łez.


Czy udawany? Nie wiem jak dla mnie bardziej się zlepia na to parę okoliczności, które plączą sie ze skłonnościami postaci i dają taki a nie inny finał.
Spoiler: PokażUkryj
 Drax to tak naprawdę ojciec, który stracił dzieci to wiadomo od jedynki wiec to, ze nagle jak zobaczył te dzieciaki tam u Doktora Mengele było impulsem, który obudził stare skłonności. Mantis od debiutu w mcu to była taka niezręczna postać nieogarniająca relacji interpersonalnych, poprzebywała z guardianiami i pewnie poczuła się na siłach zmierzyć ze wszechświatem sama, poznać go lepiej.  Nebula mogła mieć już dość i stwierdzić, po utracie siostry nie chce na razie się bawić w guardianowanie. Reszta zostaje na czele ze Star Lordem, szopem i drzewem więc aż taki disband to nie jest   


Cytuj
No chyba tak. Dla mnie bardzo fajny występ. Bardziej na mnie działa jego scena z matką na końcu niż cokolwiek w GOTG3.

Tylko co tam jest fajnego. Udawanie kogoś autystycznego? "Chcę sie cofnąć w czasie by ratowac mamę"  Niby motyw zrozumiały, ale nie to nie ma żadnego zestawianie z gotg. Tamte postaci miały swoją serie i występy poza nią w mcu, gdzie były bardzo emocjonalne akcenty jak choćby los Gamory w Inifnity war. Można czasem narzekać, ze mcu to jest taka kinowa telenowela, ale jak tam się odpowiednio buduje postaci na przestrzeni filmów to faktycznie czuć to przywiązanie i przejęcie się losami postaci. Flash to był jakiś ziomek ze Snyderverse, ktory miał być tym śmiesznym. Tu jest to samo, stracił mamę, szkoda gościa, ale nie jest to jakoś przesadnie angażujące. No i Star Lord też stracił mame i chłop nie może się cofnąć w czasie, żeby próbować to zmienić.
« Ostatnia zmiana: Cz, 09 Listopad 2023, 00:49:34 wysłana przez Pan M »