No mnie tam jednak odrzuca kiedy mam swiadomosc, ze dany aktor aktorka to psychopata!/pedofil/nekrofil. Podobnie jest z Ezra Millerem. Rozumiem, ze jego out z Flasha skutkowalby robieniem wszystkiego od nowa i przewaleniem zainwestowanych pieniedzy ale nie zmienia to faktu, ze tylko na takich indywiduum filmy traca wizerunkowo. Obecnosc takich ludzi w filmach z musu to jest jedna z najgorszych rzeczy w Hollywood imo duzo gorsza niz nieumietne graniie rozrodnoscia.
No i Heard to nie jest jakas tam aktoreczka tylko modelowy narcyz i psychopata.