Dziś dostaliśmy plakat "Blue Beetle", jutro ma wskoczyć zwiastun.

Grafika promocyjna do "Blue Beetle" od DCEU (albo DC albo DCU czy jakoś tak... mniejsza o to, używam różnych nazw dla tego Kinowego Świata ), mimo moich ostatnich narzekań na poziom zarządzania i aktywność twórczą w Kinowym Świecie DC, prezentuje się tak oryginalnie, że wygląda na jedną z najbardziej żywych, pomysłowych, świeżych taką jak z kalejdoskopu dozą dobranych barw, grafik reklamujących filmy superheroes, czy w ogóle filmy superbohaterskie, jaką zaprojektowano w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Dla mnie plakat do "Blue Beetle", nieważne jak ten film aktorski wypadnie, jest mocarnie dobry. I coś czuję, że to może być widowisko w podobnym tonie narracji, z elementami młodzieńczego drygu, z podobną dynamiką etc., jak w "Spider-Man: Homecoming". A i jeszcze jedno: w ,,żuczku" gra Guillermo! Że go Nandor puścił, to dopiero!

"Reign of the Supermen (2019)" - animacja osadzona w Kinowym Uniwersum DC (animacje należą do tego samego Świata, co filmy aktorskie, co nie? Do DCEU?), właśnie została obejrzana po ostatnio realizowanym seansie "The Death of Superman (2018)" - 8/10. Śmiała ocena z mojej strony dla tego tytułu: 7/10. Dynamika i ciekawy pomysł na wątki nieco podwyższył wartość techniczną animacji tu stosowanej. A jej styl (ubogi kolor, ale ostry kontur i dziwny patos) nie do końca przypadł mi do gustu. Mimo wszystko chcę takich produkcji jak ,,Reign" od obecnego DCEU więcej!