Trudno im się odciąć od filmów, które jednak były dochodowe (Aquamana/WW) lub będą potencjalnie dobre (Flash). I pewnie Gunn coś tam sobie zaplanował dla SS, Peacemakera i Waller, tak że szkoda mu to wywalać do kosza.
Tak, nadal robią z tego burdel. Ale jakby chociaż utrzymali jakiś rytm projektów przez 3-4 lata, to pewnie coś tam by się naprostowało odrobinę. Tylko, żeby to szło w jakimś jednym kierunku. I coś spaialo fabularnie te projekty.
Co do Afflecka to jemu się jednak chyba już nie chce grać tego Batmana. A Cavilla mam wrażenie, że Gunn nie lubi. Wbrew temu co kiedyś napisał na Twitterze. Bo już go o to pytano i wtedy zaprzeczył. W każdym razie na pewno nie lubi jego Supermana.