Był dzień kina to poszedłem na Black Adama, w końcu bilety do IMAX po 14zł często się nie zdarzają. Ogólnie film ok, początek bardzo fajny, im dalej, tym słabiej jednak, jak to często w superhero bywa. Doctor Fate wypadł rewelacyjnie i
szkoda, że pewnie już go na ekranie nie zobaczymy, naprawdę będę tęsknić.
Świetna postać. Black Adam fajnie, Hawkman ok, Atom słaby, a ta laska to nie wiem po co w tym filmie wystąpiła, nieporozumienie. Ostatni złol bardzo taki sobie, finał słabawy.
to rozwalanie "armii" truposzy jakimiś gównorurkami przez randomowe baby xDDDD
Po opiniach jakie czytałem przed seansem myślałem, że będzie gorzej, niemniej jednak smutek ogarnia mnie gdy sobie pomyślę, w jaką stronę poszło DCEU.
Czekam na Shazam 2, jedyneczka była fajniutka, ciekaw jestem czy plotki dotyczące filmu Shazam vs Black Adam się ziszczą. Jednak najbardziej czekam na Człowiek ze Stali 2 i Flash, nie mogę się doczekać powrotu Afflecka do roli Batmana, choć jest to 1/10 hype'u jaką odczuwałem kilka lat temu.
Jedyne co by wywołało u mnie podobny hype jak przed laty DCEU to chyba film Dragon Balla. Patrząc na to jak wyglądały walki w takim Black Adam, Dragon Ball wyglądałby obłędnie.