Autor Wątek: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki  (Przeczytany 232932 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #765 dnia: So, 27 Marzec 2021, 18:07:58 »
,,Na cyborgizowane świętości tego popkulturowego świata, a cóż to w kapkę dziuni ma być?" - tak, a nie inaczej, reaguję na zwiastun "The Suicide Squad" Jamesa Gunna. Niesmak, żadnej konkretnej wiedzy, o czym będzie to film, i mega głęboki niedosyt podkreślony żartami bohaterów filmu o poziomie ,,odgrzewanych kotletów". Możliwe, że my fani, dostaniemy albo: film petardę w każdym aspekcie, albo: gniot i akcyjniak jednostrzałowiec, który do ,,niby na nowo budowanego DCEU" nic by nie wniósł, czyli coś do oglądnięcia na raz, może jeszcze kiedyś indziej... i tyle w temacie. Gunnowska wizja przelana w wersję filmowych przygód Legionu Samobójców od DC Comics, którą ujrzymy w kinach albo na streamingu niebawem, będzie typową ekspresją twórczą tego artysty filmu: albo będzie to świetnie zrobiona adaptacja komiksowych realiów DC, albo coś pokroju ,,bardziej sprośnego Scooby-Doo", z gagami, które Gunn podniesie do kategorii R, a które znane były dla Kinowego Uniwersum Scooby-Doo, które tworzył on przed laty... Komiksowy film zagadka!

Offline R~Q

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #766 dnia: So, 27 Marzec 2021, 18:40:02 »
Cóż, liczmy na to, że tych tekstów nie będzie w filmie, tak jak w ZSJL nie było "we live in a society" z trailera. ;)

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #767 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 11:09:23 »
James Gunn... zwyciężył ,,internety" tym oto zdjęciem. Samo nawiązanie fotografii sugeruje jedno: Sylvester Stallone jako King Shark! Teoretycznie "The Suicide Squad" nie musi być wcale takim ,,mega złym, kiczowatym bezguściem"; nie musi być tym filmem, o którym będzie chciało się zapomnieć... Nie, sam jego zwiastun to tylko urywki: zlepek scen z zapewne około 2-godzinnego filmu, które mogłyby z głównego obrazu wcale nie pochodzić, tylko z materiałów nie użytych w filmie. Ów trailer, to ,,trailer poglądówka" - to tylko drobny zarys filmu, który na dobre jeszcze... powstaje w post-produkcji. Dlatego, kto wie, co tam montażownia Gunna wymyśli. To będzie film "Deadpool" w DCEU... Albo się uda, albo niekoniecznie. Pozostanę nastawiony neutralnie do tej produkcji - bez hype'u. Gdy film się ukaże, zobaczę, ocenię. Proste. ;)


Offline Gazza

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #768 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 11:48:43 »
Sly tylko użycza głosu Sharkowi. Trailer absolutnie mnie nie porwał więc nie oceniam póki nie zaliczę całości. Ogólnie to irytuje mnie HQ więc dla mnie filmy z tą postacią zawsze pozostają tylko w rezerwie.

Offline death_bird

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #769 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 13:23:20 »
No zwiastun jest kretyński.
Jeżeli chcieli podciągnąć to w kierunku "Deadpool" to na razie tego nie widzę.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #770 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 19:42:25 »
Jeśli "The Suicide Squad" będzie tak zakręconym widowiskiem, jak mówią to napisy w najnowszym zwiastunie, to może być dwojako: może być bardzo dobrze, albo miernie. To będzie tego rodzaju film, który utrzyma się na cienkiej lini dopuszczalnego ryzyka, gdzie jeden malutki błąd, czy to w kreacji fabuły, wątków, historii postaci etc., może przechylić szalę na stronę bycia czymś ,,niesmacznym", absurdalnym i groteskowym. Najgorsze obawy przed premierą tejże przewidywanej w roli ,,czarnej owieczki" produkcji Jamesa Gunna, z mojej strony zakotwiczają się wokół postaci Harley Quinn; nie chcę aby Gunn ją zepsuł, po tym jak świetnie została zaaranżowana do DCEU przez wcześniejszy "Suicide Squad" Ayera i "Ptaki Nocy".


Offline Cringer

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #771 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 20:59:09 »
Dziś na youtubie dowiedziałem się że Ptaki Nocy, tak jak Suicide Squad i JL Snydera zostały wyru..ane przez WB przy montażu. Słyszeliście może o tym coś więcej? Czyżby największym wrogiem DC było WB?

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #772 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 21:12:15 »
  Najbardziej wyruchani przez WB są fani teorii spiskowych i widzowie co zapłacą dwa razy za ten sam film. Teraz każdy nieudany film będzie sprzedawany dwa razy. W przyszłym tygodniu "Wonder Woman 1984 została źle pocięta, w przyszłym roku prawdziwa i oryginalna Jenkins Cut, tylko w kinach oraz na blu-ray i dvd".

Offline Darth_Simon

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #773 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 21:31:01 »
Moim zdaniem ten trailer Suicide Squad jest tragiczny. Gdybym nie wiedział o co chodzi to bym pomyślał, że to jakiś American Pie 20 albo straszny film 30. Humor maksymalnie klozetowy.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline Jaxx

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #774 dnia: Pn, 29 Marzec 2021, 21:46:13 »
Dziś na youtubie dowiedziałem się że Ptaki Nocy, tak jak Suicide Squad i JL Snydera zostały wyru..ane przez WB przy montażu. Słyszeliście może o tym coś więcej? Czyżby największym wrogiem DC było WB?

Słyszałem o Suicide Squad, Ayer wspominał o tym wielokrotnie. O zmniejszeniu roli Jokera i wypaczeniu jego wizji na tę postać, o zmianach w samej historii i wyrzuceniu wielu scen, które już miał nakręcone. Jest nawet akcja #ReleaseAyerCut (czy jakoś tak), która wystartowała wkrótce po ogłoszeniu ZSJL i za którą lobbował bardzo sam Ayer. Twierdził, że ma praktycznie nakręcone wszystkie sceny, które chciał i niewiele potrzeba, by złożył z nich swój film. Ale WB póki co powiedziało, że nie będzie rozwijać tego pomysłu.

O Ptakach Nocy nic nie słyszałem. Obejrzałem go dopiero w zeszłą sobotę i w sumie, nie wypadł tak tragicznie jak myślałem - ale może to efekt bardzo niskich oczekiwań. Owszem, materiał źródłowy potraktowany z buta i po macoszemu, ale jeżeli oceniać film w kategoriach przyjętych przez twórców, to już można go przełknąć bez odruchu wymiotnego, bo humor wypadł w sposób raczej niewymuszony. 

Offline Chmielu

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #775 dnia: Wt, 30 Marzec 2021, 09:21:15 »
Christina Hodson, która napisała "Birds…" zrobiła scenariusz do "Flasha", tak więc obawiam się, że ten film również okaże się kaszaną. Zwłaszcza, że był w nim duży wątek z Cyborgiem (którego teraz zastąpią latynoską Supergirl), więc scenar trzeba przepisać. Do tego dwie wersje Batmana (ale Keaton podobno kręci nosem), żeby zrobić kinową wersję "Flashpoint" i porządek w filmowym DC. To nie może się udać :)
To nie pandemia, to test IQ.

"Żadna ilość dowodów nigdy nie przekona idioty" /
„Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani” Mark Twain

Offline Koalar

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #776 dnia: Wt, 30 Marzec 2021, 22:32:24 »
Świeżo po ZSJL (spojlery).
Nie jestem fanem twórczości Snydera w DC, ale ten film mi się podobał. W porównaniu do pierwotnej wersji Ligi jest to bardziej kompletny film, ale jak ktoś już zauważył, wcześniejsza wersja to mocno okrojony materiał, więc i ciężej było z niego coś sklecić. Trochę mnie to dziwi, że Snyder miał aż tyle materiału do dyspozycji - rozumiem, że kręci się zwykle więcej, jakieś wątki wylatują, jakieś się skraca, ale tutaj scen było na 4 godziny, jakby to miały być 2 osobne filmy. Wynika mi z tego, że wątków już z założenia było za dużo i nie dało się z tego zrobić sensownego około 2-godzinnego filmu, więc już na etapie planowania filmu popełniono błędy. Ma to oczywiście związek z zawaleniem tworzenia filmowego uniwersum DC, bo kiedy w Marvelu wiele postaci zostało wprowadzonych w solowych filmach, tak w DC poznajemy je dopiero w filmie drużynowym. Oglądałem wersję z dubbingiem i był on taki sobie, a lekko mnie wkur-rzyło, że były tam błędy w tłumaczeniu:
- Steppenwolf mówi, że nie powstrzyma go żadna Latarnia ani... kryptonit;
- Barry żartuje, że może Diana lubi młodszych facetów, na to Cyborg mówi, że ona ma pięć tysięcy lat, więc wszyscy są od niej... starsi (nie wiem, jak było w oryginale, ale z kontekstu wynika, że wszyscy są od niej młodsi).
W filmie raziła mnie jakaś taka powaga, wręcz pompatyczność niektórych scen. Proste sceny typu Victor grający w futbol i brak jego ojca na widowni, a my dostajemy slow-mo, dramatyczną muzykę i miny, jakby kogoś spotkał życiowy dramat - naprawdę było to miejscami przesadzone. Do tego teatralne (sztuczne) dialogi w stylu ojciec Victora mówi coś o parademonie "To był jakiś potwór.", a Victor "Wiesz coś o tworzeniu potworów.". Raziła mnie sztuczność niektórych lokacji, np. miejsce upamiętniające Esa (ale to już w wersji pierwotnej była lipa).
Nie podobał mi się wygląd twarzy Steppenwolfa (nie to, żeby wcześniejszy mi się podobał), który skojarzył mi się z Grumpy Catem - miał być chyba złowrogi, a jest całkiem sympatyczny. Tak czy siak do Thanosa nie ma podjazdu.
Fabuła dość prosta (inna sprawa, że mimo zmian jej większość była po prostu znana) i zgadzam się, że tam były jakieś dziury logiczne (jeśli Darkseid zapomniał, gdzie stracił Mother Boxy, to tam jeszcze parę osób z nim zwiało z Ziemi, więc chyba wiedzieli, gdzie dostali oklep). Dziwi, że przez parę tysięcy lat Mother Boxy były uśpione, bo Superman to tam był aktywny parę lat, na pewno były okresy, gdzie Ziemia nie miała wielu obrońców (samo wykorzystanie Mother Boxa do stworzenia Cyborga też powinno zaalarmować, kogo trzeba). Niezbyt wyjaśniona kwestia, czemu Steppenwolf próbuje zdobyć Mother Boxy (próbuje odkupić swoje winy, ale to wyjaśnienie wprowadza kolejne pytania). W porównaniu z motywacjami Thanosa, to tu dostajemy klasyczny brak wielkich motywacji złoczyńców - niszczenie światów i władanie (wszech)światem to takie ich hobby; z drugiej strony w pierwszych Avengersach też po prostu mieliśmy wjazd na chatę kosmitów (no ale to było parę lat wcześniej). W sumie jak Darkseid mówi, że podbił 100 tys. światów, to taką Ziemię powinien rozpykać parę minut po klęsce Steppenwolfa, takie powinie mieć zastępy i sprzęt (no chyba że co podbije, to rozwala - głupota).
Też mi się nie podobało ciachanie Steppenwolfa przez Ligę, zwłaszcza przez Dianę (jego prowokacyjne gadki tego nie tłumaczą). Lepiej by to wyglądało, gdyby Liga przesłała przez portal zranionego Steppenwolfa z jakimś ostrzeżeniem, że następnym razem go zabiją, a Darkseid na ich oczach by go zabił własnymi rękami - zobaczylibyśmy, że jest kozakiem i jakie wyzwanie czeka Ligę.
Nie podobał mi się wątek (i wygląd) Marsjańskiego Łowcy Ludzi - "aktywuje" Lois, a nie bierze udziału w prawdziwej walce, tylko po wszystkim proponuje swoją pomoc (wciśnięty na siłę).
Choć poetyka Snydera to nie mój klimat, to jestem zadowolony, że udało mu się dokończyć swoją wersję i jestem pełen uznania dla niego i jego fanów. Wolałbym jednak, żeby tworzono filmy na tyle porządnie, żeby nie trzeba było robić X ich wersji (jak już jest zaakceptowany scenariusz, to powinien być realizowany; ale nie, lepiej pociąć i posklejać film tak, że ostatecznie ani się nie podoba twórcom, ani publice).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

sum41

  • Gość
Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #777 dnia: Cz, 01 Kwiecień 2021, 13:20:03 »

Offline michał81

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #778 dnia: Pt, 02 Kwiecień 2021, 01:12:50 »
Jest drugi zwiastun nowego SS pokazujący więcej scen i wypada to lepiej


Natomiast WW1984, o matko jaki festiwal cringe'u. Broni się w nim tylko Pascal jako Maxwell Lord. Jest to postać inna niż w komiksie, ale widać, że Pascal bawi się tą postacią i wypada to bardzo dobrze.

Offline Koalar

Odp: Filmowe uniwersum DC Comics - zapowiedzi, plotki
« Odpowiedź #779 dnia: Pt, 02 Kwiecień 2021, 01:58:15 »
Ja pitolę, WW84, jaki to jest zjazd. Pierwsza część była OK, dość naiwna, ale to, co teraz stworzono, to jest spektakularny upadek. Toż Apocalypse i Mroczna Phoenix w porównaniu z tym filmem mienią się jako lekkie obniżenie poziomu. Co to jest? Film klasy B, guilty pleasure, jakaś nieudana fanowska przeróbka? Jak można zaakceptować takiego bubla? W tym filmie nie ma nic, co by trzymało widza przed ekranem. Chyba że szukamy głupotek, żenadek, naiwności i niezrozumiałych momentów, z których można się pośmiać. Plusik za sympatyczną scenę dodatkową. Ten film to najlepszy żart primaaprilisowy ever!
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.