Akcja w banku z WW jest świetna i wykorzystanie slow motion w niej jest zrobione z pomysłem. Natomiast później na wyspie amazonek, Snyder wrzuca je "od tak" w każdej scenie, walki, pościgu, biegania po ścianach, strzelania z łuku...... 
Kolegę forumowicza prosiłbym o ,, dyskrecję"; wystawianie takich komentarzy mimo wszystko - przecież żyjemy w czasie świtu ery Zacka Snydera! -powinno znaleźć się w spoilerowej ramce.
A wracając, osobiście jeszcze nie widziałem Snyder Cut; obejrzy się to cudeńko na dniach, gdyż fizycznie nie mam na to czasu. A dlaczego? Na snyderowskie świętości! Cztery godziny przy seansie?! Dla mnie to będzie, cholibka, krutacznie ciężkie zadanie... aby tyle wytrzymać ,,siedząc na swych czterech literach", podczas watchingu takowej snyderowskiej wizji Ligi Sprawiedliwości... nawet jeśli jest to tak epicko zapowiadający się obraz tego reżysera, którego nie obejrzenie będzie równe nie odebraniu zwycięskiego bonu na loterię! Trzeba będzie rozwiązać ów problem. Bo dla rozumiejącego i podziwiającego twórczość Zacka Snydera fana, ten film, to rzecz ponad myśl, ponad wszystko; to cały dekalog przekazań w jednym dziele! Dlatego obejrzenie go będzie swego rodzaju świętością;). Zatem możliwe jest, że "JLTSC" podzielę sobie na party: standardowe 45 minutowe bloki serialowe.
Moim lekkim geekowskim marzeniem jest obejrzenie "Ligi Sprawiedliwości Zacka Snydera" w wersji ,,Black & Chrome" - czyli w edycji Blu-Ray/UHD, podobnej wizualnie, jak miało to miejsce z implementacją warstwy obrazu w "Mad Max: Na drodze Gniewu" do wydania na dysku Blu-Ray, tak aby obraz był skąpany w pięknych chromowanych barwach, o różnym nasyceniu.