Najnowsze doniesienia z frontu Release the Snyder Cut
Minionej nocy ruch #releasethesnydercut zmobilizował siły i na twitterze znalazło się ponad 70 000 tweetów z tym hasztagiem. Zostało to zauważone i jeśli executivy WB patrzą na trending na Twitterze, to nie umknęło to ich uwadze.
Zack Snyder na początku tylko czasami wrzucał czarno-białe fotosy z filmu (te, które nie znalazły się w theatrical). Teraz już nie ma żadnych obaw, by wrzucać zdjęcia fanów, billboardów, samolotów itd. z napisem Release the Snyder Cut. Pozytywnie je komentuje, jest wzruszony. Moje odczucie jest takie, że na początku nie odnosił się do theatrical JL ani do RTSC ze względu albo na umowę o poufności z WB albo niekorzystną atmosferę w wytwórni. Obecnie już się nie boi. Zarówno on, jak i (przede wszystkim) jego żona to doświadczeni insiderzy w branży, więc wiedzą co się święci.
Ważne są działania samych aktorów. Jason Momoa w ogóle się nie przejmuje, niczym prawdziwy Chad mówi, co myśli. Wraz z Zackiem, u niego na chacie, na spotkaniu bros, widział Snyder Cut i jest on wg niego "sickkkkkkk". Potwierdził to ostatnio w wywiadzie z jakimś soyboyem. Dzisiaj wrzucił kolejny fotos, na którym przebija Steppenwolfa. Z tego, co wiemy, potem Superman mu przywalił, a Diana przecięła go mieczem.
Ray Porter dzisiaj sam zatweetował #releasethesnydercut wspierając akcję. Bez wątpienia, na początku akcji, mało o niej wiedziało, wielu samych aktorów miało to gdzieś (np. Jesse Eisenberg mówił, że nie wie o co chodzi). Jednak teraz już nikt tak nie powie. Mimo upływu dwóch lat, ruch jest silniejszy, niż kiedykolwiek. Ruch Release the Snyder Cut nie obiecuje, że SC kiedyś wyjdzie. Ale obiecuje nadzieję - a także uczestnictwo w wielkim dziele społecznym, w którym wspólny entuzjazm i działanie w końcu doprowadzą do zwycięstwa.
Na moim Facebooku dodałem screeny obrazujące powyższe.