Autor Wątek: Elementary  (Przeczytany 1101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Elementary
« dnia: Pn, 04 Luty 2019, 00:33:21 »
To tak na dobry początek.

Generalnie nie jestem fanem przeróbek, uwspółcześniania i innych dziwolągów dostrajających starsze historie do potrzeb naszych czasów. Taki "Sherlock" z Cumberbatch`em zupełnie nie zrobił na mnie wrażenia. Ale.
Po "Elementary" sięgnąłem przede wszystkim ze względu na Lucy Liu, która od czasów "Ally McBeal" jest jedną z moich ulubienic. Początkowo byłem mimo wszystko lekko sceptyczny niemniej czekało mnie spore zaskoczenie. Przeniesienie przygód najsłynniejszego detektywa w realia USA XXI-ego wieku nie odebrało tej historii nic a nic. Oczywiście klimat NY a klimat Londynu to dwie różne bajki, ale opowieść nabrała zaskakującej świeżości. Fabuła stoi na przyzwoitym poziomie. Zagadki nie są infantylne i przykuwają uwagę. Niektóre wątki przewijają się jako dłuższe historie. A żeńska wersja doktor Watson?
Cóż.
To właśnie para głównych postaci okazała się być największym atutem tej produkcji. Są wręcz zaskakująco intrygujące. Na tyle, że Johnny Lee Miller jest Sherlockiem (i to jednym z najlepszych jakich widziałem), a Lucy w roli doktora przekonała do siebie nawet taką wsteczną konserwę jak piszący te słowa. Teoretycznie można byłoby poczynić zarzut, że Holmes Miller`a do pewnego stopnia przypomina w swojej manierze lekko oderwanego od rzeczywistości ekscentryka Gregory`ego House`a Laury`ego, niemniej biorąc z kolei pod uwagę, że postać House`a była do pewnego stopnia wzorowana na angielskim detektywie podobieństwo staje się bardziej zrozumiałe.
W każdym razie: jakkolwiek "Elementary" cierpi na typowe przypadłości jankeskich seriali takie jak chociażby schematyczność budowy odcinków seriali kryminalnych, postacie pojawiające się na liście płac/znikające z niej wraz z początkiem/końcem kolejnej serii, to jednak jest zaskakująco udanym miksem klasycznej opowieści wplecionej we współczesne otoczenie i daje się obejrzeć ze sporą dozą satysfakcji.

https://www.filmweb.pl/serial/Elementary-2012-645151
Intro:
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline John

Odp: Elementary
« Odpowiedź #1 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 14:19:49 »
Widziałem bodajże pierwszy sezon i było całkiem nieźle. Lubię wszelkie wariacje na temat Sherlocka, jego postać jest bardzo plastyczna co udowadniają bardzo dobrze komiksy o nim. Planuję kiedyś wrócić i nadrobić serial do końca. Johny Lee Miller nie ma nawet startu do B. Cumberbatcha ale to i tak był bardzo dobry casting.

Offline death_bird

Odp: Elementary
« Odpowiedź #2 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 18:02:56 »
Kwestia gustu, bo jak dla mnie Cumberbatch nie ma podejścia do Millera. :) Ogólnie "Sherlock" mocno mnie rozczarował. Gdyby nie Freeman nie byłoby czego oglądać, a ich wersja Moriarty`ego jest najbardziej wnerwiającą jaką do tej pory widziałem. Dla mnie bryndza. I być może dlatego tym bardziej spodobało mi się "Elementry" w sytuacji gdy zwątpiłem w sens "uwspółcześnienia" tej postaci.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."