Autor Wątek: Avengers: End Game  (Przeczytany 14515 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sum41

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 15 Marzec 2019, 12:49:36 »
Thor z komiksow to gosc z klasa i szarmanckimi zasadami, pisze to na przykladzie komiksow z lat 70, 80 i 90tych a ten filmowy troche taki smieszny i glupkowaty sie zrobil, niby z zasadami ale szybko  o nich zapomina.

Online Antari

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #31 dnia: Pt, 15 Marzec 2019, 12:53:43 »
Thor z komiksow to gosc z klasa i szarmanckimi zasadami, pisze to na przykladzie komiksow z lat 70, 80 i 90tych a ten filmowy troche taki smieszny i glupkowaty sie zrobil, niby z zasadami ale szybko  o nich zapomina.

Dokładnie.

Ciekawi mnie czy jego postać w Endgame też przejdzie jakąś drogę czy będzie jedną z wielu pomniejszych postaci. W sumie to trzeci najważniejszy Avenger. Jak na razie widać, że wątek Starka i Steve'a Rogersa będzie mocno prowadzony w Endgame.

Offline John

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #32 dnia: So, 16 Marzec 2019, 13:37:38 »
Myślałem o założeniu wątku z TOPką filmów komiksowych, ale nie wiem jak go ugryźć. Mateusz zaprezentował dosyć sumienny i rozłożony system TOPek komiksowych, i wydaje mi się że ciężko byłoby go zastosować do filmów. Inna sprawa też, że myślałem o jakimś temacie w którym można poukładać bardziej ogólnikowe listy swoich ulubionych filmów z Marvela i z DC osobno.

Offline Mateusz

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #33 dnia: So, 16 Marzec 2019, 13:46:04 »
Temat z topkami można założyć, nie widzę przeciwskazań. Dyskusję o Thorze wydzieliłem do tematu: https://forum.komikspec.pl/filmy-i-seriale/thor-filmowa-seria/msg9907/#new
Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #34 dnia: Śr, 20 Marzec 2019, 13:22:45 »
Nie przebrnąć do końca drugiego zwiastuna Avengers: Endgame? Cóż, prawie mi się to udało; prawie, czyli jednak obejrzałem ten nie zdradzający zbyt dużo o fabule filmu, ale zdradzający dużo o motywacjach i dramacie przeżywanym przez bohaterów, który wylewa się wprost z każdej swojej sekundy, trailer. Dwie minuty z kawałkiem kolejnej już zapowiedzi Avengers: Endgame wstrząsnęły mną w niesłychany wręcz sposób; poczułem się jakby jakaś obca siła przeciągnęła mój umysł po grubej warstwie papieru ściernego. Zostałem po prostu potraktowany ostrą, oddziałującą na fanowską równowagę psychiczną, amunicją. Byłem tarczą strzelniczą, a tym który do niej strzelał był drugi, pełny zwiastun Endgame! Teoretycznie te 150 sekund perwersyjnie podkreślanego czernią, bielą i spaczoną czerwienią trailera nie wprowadziły do świadomości fanów i uzmysłowienia sobie możliwości fabularnych produkcji niczego nowego, oprócz tego, co spodziewaliśmy się ujrzeć. Bracia Russo zapewne wszystko trzymają w tajemnicy, skoro Thanos, który w Infinity War był centralną postacią i jądrem Osi Wydarzeń, w dwóch zapowiedziach do finału 11-letniej historii MCU w ogóle nie jest obecny, nie istnieje, jakby miało to sugerować sympatykom Kinowego Uniwersum Marvel, iż udział tego jakże inteligentnego despoty, który ofiarował Wszechświatowi swoje miłosierdzie, przywracając w nim kosztem życia połowy egzystujących w nim istnień, równowagę, w filmie będzie miał niespodziewany i zbyt dramatyczny przebieg, aby w jakikolwiek sposób móc to opisać. Przystąpienie Thanosa do Avengersów, by uratować Wszechświat przed potężnym Annihilusem lub bytami zamieszkującymi Multiversum? A czemu nie!

Za Chiny Ludowe, ciężko jest powiedzieć, co w drugim trailerze jest prawdziwe, a co nie; co jest kadrami wyciętymi z głównego filmu Avengers: Endgame, a co ujęciami, czy scenami, które w dziele tym się nie pojawią, chyba że jako materiał dodatkowy do wydania Blu-Ray i DvD. Przykładowo sama postać Black Widow raz ukazywana jest tu widzowi w krótkich jasnych srebrno-blond włosach, a z kolei za drugim razem prezentuje nam się w nieułożonych, nieco dłuższych rudych włosach, gdzie dodatkowo wyraz jej twarzy - jakby z rozpaczy wypiła kilka głębszych - pogrążonej w emocjonalnej katatonii i żałobie po stracie bliskich, ba, po zniknięciu połowy ludzkości w wyniku ,,pstryknięcia" Thanosa, co odczuwa jako superbohaterka i ma do tego prawo jak każdy obywatel Ziemi, potrafi wzruszyć najbardziej zatwardziałe, nieobecne serca z kamienia!



Sam film, może - ale oczywiście nie musi - rozpocząć się sekwencją ujęć w Tokyo, gdzie Black Widow spotyka Hawkeye'a infiltrującego organizację Skrulli, ukrywających się za postaciami członków Yakuzy, lub urzeczywistnić swój bieg sceną po ukazaniu się loga obrazu MCU: Avengers: Endgame w drugim zwiastunie, w której mamy Carol Danvers, Thora i ,,silverblond" Black Widow. Możliwości, tylko w tym względzie jest po prostu dzylion dzylionów! Ten zwiastun otwiera drogę do drugiej części wylewających się z umysłów fanów spekulacji na temat finału dotychczasowego cyklu MCU, jakim jest Avengers: Endgame, zwiększając tym samym apetyt na film! :mrgreen:

KamilM

  • Gość
Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #35 dnia: Śr, 20 Marzec 2019, 13:36:49 »
Ta wersja jest ciut lepsza:
« Ostatnia zmiana: Śr, 20 Marzec 2019, 14:46:14 wysłana przez KamilM »

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #36 dnia: Śr, 20 Marzec 2019, 19:04:40 »
Rozumiem, że fani, ba, raczej jacyś pragnący uwagi miłośnicy MCU dają wyraz swojego artyzmu w postaci tak pokracznych - czego kompletnie ,,nie trawię" - wersji, jak widzimy na powyższym przykładzie ,,weird" traileru do Avengers: Endgame, lecz nie wiedzą, że pomimo rozluźnienia atmosfery, poprzez umieszczenie w zwiastunie wizerunku Deadpoola, bardziej tak arcyważnemu widowisku jakim jest właśnie Endgame szkodzą. Nigdy do końca nie pojmę sensu tworzenia tak zniesławiających godność komiksowych adaptacji, trailerów. Zrozumiem i zaakceptuję zapowiedzi tego gatunku filmów tworzonych w stylu retro lub LEGO, ale przykładowo ,,Deadpool weird trailer Avengers: Endgame", to już nie do zaakceptowania; moja percepcja to omija i ignoruje.

A'propos Avengers: Endgame i powiązanie produkcji z serialem Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D.:



Niedługo, rzecz jasna, pewne plany pójdą w niepamięć, to, co wydawało się nierealne pozostanie daleko w tyle; nadejdzie czas emisji 6-tej już odsłony serialu o ekipie, której istnienie zapoczątkował Phil Coulson! Sezon 6-ty Agentów T.A.R.C.Z.Y powinien ostatecznie i definitywnie powiązać nazwijmy to ,,proto-MCU" serialowe z prawdziwym z nazwy i działalności, filmowym MCU. Produkcja z 13-toma odcinkami w serii rozpocznie swój bieg około maja lub czerwca 2019, lub w pierwszych dniach po premierze Avengers: Endgame. Po finale 5-ego sezonu Agentów, tym razem ujrzymy w serialu przeskok w czasie, i to ponoć o rok. Serial musi powiązać się serią przyczynowo-skutkowych zależności z wydarzeniami z finału Avengers: Infinity War, czyli z tzw. ,,pstryknięciem" Thanosa i skutkami tego aktu, oraz z tym co ujrzymy w Avengers: Endgame!

Offline sum41

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #37 dnia: Śr, 20 Marzec 2019, 21:22:45 »
Ten dramatyzm troche taki sztuczny po super zabawie we wszystkich cool filmach Marvela, koncowka z Thorem juz byla w te strone. Po pokonaniu Thanosa znow bedzie spotkanie na kebsie.

KamilM

  • Gość
Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #38 dnia: Śr, 20 Marzec 2019, 22:18:53 »


Rozumiem, że fani, ba, raczej jacyś pragnący uwagi miłośnicy MCU dają wyraz swojego artyzmu w postaci tak pokracznych - czego kompletnie ,,nie trawię" - wersji, jak widzimy na powyższym przykładzie ,,weird" traileru do Avengers: Endgame, lecz nie wiedzą, że pomimo rozluźnienia atmosfery, poprzez umieszczenie w zwiastunie wizerunku Deadpoola, bardziej tak arcyważnemu widowisku jakim jest właśnie Endgame szkodzą. Nigdy do końca nie pojmę sensu tworzenia tak zniesławiających godność komiksowych adaptacji, trailerów. Zrozumiem i zaakceptuję zapowiedzi tego gatunku filmów tworzonych w stylu retro lub LEGO, ale przykładowo ,,Deadpool weird trailer Avengers: Endgame", to już nie do zaakceptowania; moja percepcja to omija i ignoruje.

Bla bla bla bla bla....
Dziwne, że taki zasadniczy nie byłeś przy innym wiekopimnym dzielę MCU jak Kapitan Mizoandria... Ekhem... Marvel, gdy ktoś pokazał trailer ala lata 90'. No ale podwójne standardy i hipokryzja to akurat nic nowego co do ludzi twojego pokroju. Aha, komiksy już dawno straciły swoją godność. Dalszej części twojego elaboratu mi się nie chciało czytać bo szkoda mi czasu.

Offline Tysonek

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 21 Marzec 2019, 08:09:32 »
Bla bla bla bla bla....
Dziwne, że taki zasadniczy nie byłeś przy innym wiekopimnym dzielę MCU jak Kapitan Mizoandria... Ekhem... Marvel, gdy ktoś pokazał trailer ala lata 90'. No ale podwójne standardy i hipokryzja to akurat nic nowego co do ludzi twojego pokroju. Aha, komiksy już dawno straciły swoją godność. Dalszej części twojego elaboratu mi się nie chciało czytać bo szkoda mi czasu.

Aż dziw bierze że nie wkleiłeś znów jakiegoś clickbaitowego linka dla tępaków.

Offline R~Q

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #40 dnia: Pt, 22 Marzec 2019, 13:01:00 »
arcyważnemu widowisku jakim jest właśnie Endgame szkodzą

zniesławiających godność komiksowych adaptacji

moja percepcja to omija i ignoruje.

Zastanawiające, ale i smutne, że Disney wychował sobie całe pokolenie "myślących" tak jak ty. Na początku myślałem, że jesteś płatnym shillem Disneya albo po prostu trollem, ale potem przypomniałem sobie, że taka narracja jak twoja, szczególnie w podcastach i innych redditach, jednak dominuje. Pełno jest ludzi, którzy absolutnie nieironicznie uważają tworzone od linijki korpoprodukty MCU za "arcyważne", wziosłe czy coś takiego.

Offline Tysonek

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #41 dnia: Pt, 22 Marzec 2019, 14:31:26 »
Zastanawiające, ale i smutne, że Disney wychował sobie całe pokolenie "myślących" tak jak ty. Na początku myślałem, że jesteś płatnym shillem Disneya albo po prostu trollem, ale potem przypomniałem sobie, że taka narracja jak twoja, szczególnie w podcastach i innych redditach, jednak dominuje. Pełno jest ludzi, którzy absolutnie nieironicznie uważają tworzone od linijki korpoprodukty MCU za "arcyważne", wziosłe czy coś takiego.

Teraz dokładnie widać jakie MCU wzbudza w ludziach emocje i zachowania, od ślepego, niepozwalającego na jakąkolwiek krytykę uwielbienia do chamskiego szowinizmu i wklejania linków bez zapoznawania się z nimi pod warunkiem że jest tam treść negatywna odnośnie danej produkcji. Nic tylko brać popcorn :D.

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #42 dnia: Pt, 22 Marzec 2019, 14:55:47 »
Zastanawiające, ale i smutne, że Disney wychował sobie całe pokolenie "myślących" tak jak ty. Na początku myślałem, że jesteś płatnym shillem Disneya albo po prostu trollem, ale potem przypomniałem sobie, że taka narracja jak twoja, szczególnie w podcastach i innych redditach, jednak dominuje. Pełno jest ludzi, którzy absolutnie nieironicznie uważają tworzone od linijki korpoprodukty MCU za "arcyważne", wziosłe czy coś takiego.

Na Brodę Bora i Odyna! Mój błąd, źle mnie zrozumiałeś kolego, ale każdego gusta i zdanie szanuję. Bardziej rozwodził się na ten temat chyba nie będę, bo każdy z nas jest innego rodzaju fanem czy zafiksowanym wręcz miłośnikiem jakiejś książki, zagadnienia, postaci, czy konkretnego Uniwersum. Przykładowo filmy MCU nie uważam za ,,korpoprodukty" nastawione na czystą rozrywkę i konkretny zysk. Dla mnie to po prostu coś dużo, dużo więcej, coś prawie że bezcennego, i owszem, jest to wzniosłe i arcyważne, ale w obrębie obrazów kina adaptującego komiksowe czy inne fantastyczne, mityczne Uniwersa. Natomiast nie wkładam takich filmów jak np. "Avengers: Infinity War", czy "Doctor Strange" do jednego wora z dreszczowcami Hitchcoka, filmami Coppoli i Spielberga, bo nie w tym rzecz; nie próbuję ich nawet ze sobą porównywać, bo dla ogółu popkultury dzieła, jak: "Czas Apokalipsy" lub "Taksówkarz" to czysta kultura i budowa kultury, historii i piękna w kulturze, w ogóle.


Offline Itachi

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #43 dnia: Śr, 27 Marzec 2019, 21:52:34 »
Dla mnie jedna rzecz jest ważniejsza od planu pokonania Thanosa i przywrócenia świata do punktu zero. Mianowicie sposób w jaki odejdą aktorzy wcielający się w bohaterów przeszło 10 lat. Zmiana generacji, być może New Avengers, zakończone kontrakty. Dwa segmenty uniwersum. Robert Downey Junior i Chris Evans. Ikony. Aktorzy kojarzeni nie tylko przez czytelników komiksów, ale całą rzeszę zwykłych ludzi. Którzy średnio raz na kilka miesięcy spotykali się z nimi w kinach... Jak to rozegrają bracia Russo? To musi być kulminacja Endgame. Czy pożegnamy jednego z nich? Może dwóch? A może nikogo i Marvel Studios mnie strolluje. Być może odejdą z pierwszego planu, ale w przyszłych filmach będą grać marginalne role albo będą po prostu wspominani? Raczej mało prawdopodobne ostatnie wersje. Ale kto wie?

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #44 dnia: Cz, 28 Marzec 2019, 11:10:44 »
Nie ukrywałbym swojego hiper-zaskoczenia, wijąc się w ,,paroksyzmach ekstazy", gdyby w Avengers: Endgame pojawił się nie żaden Galactus, Annihilus, czy One-Above-All, który pstryknięciem swoich palców mógłby wymazać całe Multiversum z egzystencji, lecz Adam Warlock. To nie kto inny, a Warlock, który zaprojektowany na ,,istotę" o idealnych do życia właściwościach, przeznaczoną całemu Wszechświatowi, w Endgame przejąłby kontrolę najpierw nad Kamieniem Duszy, a później nad całą Rękawicą i Kamieniami. Jego intencje mogłyby nie być jasne, skoro stanowiłby przykład bycia stworzoną do życia boską osobliwością, lecz nie żywą w ,,tradycyjny sposób", istotą. Coś ostatnio, zdaje się, ucichło od szalonych spekulacji rozwodzących się nad fabułą i wszystkim, co związane z finałem 11-letniego dorobku twórczości MCU, jakby tematu do ,,światłych rozkmin" zabrakło geekom i miłośnikom Kinowego Uniwersum Marvela.  ;) ;)