Autor Wątek: Avengers: End Game  (Przeczytany 23615 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gieferg

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #225 dnia: Cz, 17 Październik 2019, 07:11:47 »
Temu to naprawdę niewiele trzeba do szczęścia :P

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #226 dnia: Śr, 27 Listopad 2019, 15:03:12 »
https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2019/11/27/avengers-koniec-gry-oscary-robert-downey-jr-opinia/

"Spidersweb", jako popkultury internetowy serwis informacyjny, spisuje się nad wyraz dobrze, czasami jednak artykuły pisane przez jego redaktorów i odpowiednich osób, profesjonalistów czy nie, zdają się być zbyt clickbaitowe, jakby robione na siłę. Jednak, co by nie było, zgadzam się z opinią osoby piszącej powyższy, umieszczony w linku, artykuł, w którym dobrze ujęto desperackie ruchy Marvel Studios w walce o Oscara dla R. Downey Jr. w kategorii najlepszej męskiej roli drugoplanowej, bo chyba w opcji dla najlepszego aktora Downey nie został ,,wystawiony". Robert, teoretycznie, zawsze ma szansę na zgarnięcie oscarowej statuetki, ale praktycznie nie jest to realne. W grę wchodzą artyści z "Irlandczyka", "The Lighthouse", "Jokera" i wiele, wiele innych nominacji. Stanowisko Marvel Studios jest ,,oscarowo" kontrowersyjne - do tej pory filmy rozrywkowe nie przebijały się aż tak wysoko w nominacjach do Nagrody Akademii Filmowej. Jednym słowem 10 lutego 2020 roku zapowiada się bardzo ciekawie.

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #227 dnia: Pt, 10 Styczeń 2020, 22:06:21 »
To, że kulminacja 11-letniego cyklu filmowego MCU, czyli premiera obrazu kinowego "Avengers: Endgame", miała miejsce dobre osiem i pół miesiąca temu, nie znaczy, że fani całkowicie zapomnieli o perle w koronie Kinowego Uniwersum Marvela, jaką jest ów film. To arcydzieło mistrzów kina superbohaterskiego w szczytowej formie; po prostu o "Endgame" nie da się ot tak zapomnieć. Ten film zapisze się w świadomości pokoleń entuzjastów popkultury na wiele, wiele lat w przód.

A tymczasem jeden z miłośników adaptacji komiksowych i fanów MCU zapewne, oglądający "Avengers: Endgame" wiele razy zauważył w jego kluczowym momencie coś takiego:

,,W kulminacyjnej scenie Avengers: Endgame widzimy jak Thanos spogląda na Nano-Rękawicę tuż przed ogłoszeniem swojego zwycięstwa, po czym pstryka i… nic. Zdaje sobie sprawę, że Stark go wykiwał, zabierając mu Kamienie Nieskończoności, po czym sam pstryknął palcami, poświęcając się i pokonał tym samym Szalonego Tytana i jego niezliczoną armię. Może gdyby Thanos zauważył brak kamieni, gdy przyglądał się Rękawicy zamiast unosić się dumą, miałby chwilę czasu więcej na reakcję i przeszkodzenie Starkowi.(...)

Można się spierać, że obszar kciuka jest nieco przesłonięty przez sposób, w jaki Thanos na niego patrzy, ale nie tak bardzo. Na zamieszczonym klipie dokładnie widać też, że Thanos nie poczuł przypływu energii z Rękawicy co również powinno zwrócić jego uwagę, że coś jest nie tak. Niestety, pycha jest zgubą wielu złoczyńców i Avengers: Endgame okazuje się nie być wyjątkiem od tej reguły".

Więcej informacji znajdziecie w linku poniżej; zresztą stąd pochodzi wklejony w cudzysłów tekst.

https://flarrow.pl/2020/avengers-endgame-powazne-niedopatrzenie-w-zwiazku-z-thanosem-i-nano-rekawica/

I co sądzicie marvelocholicy? Nie jest to ani zbyt nachalna teoria, ani aż tak potrzebna spekulacja, aby teraz o niej pisać. Jednakże jej wydźwięk daje bardzo dużo do myślenia. Naważyłoby się bigosu, oj naważyło, gdyby przyjąć to założenie śmiertelnie poważnie.

Offline Gazza

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #228 dnia: Pn, 20 Styczeń 2020, 12:10:28 »
Do tego pokroju produkcji podchodzenie na "śmiertelnie poważnie" mija się z celem. To tylko zabawa, rozrywkowe kino i nie zastanawiałbym się nad faktem kąta ułożenia dłoni Thanosa, a jego okiem oraz potencjalnych tego następstw.
Gdyby nie niedawna premiera filmu na HBO - dawno już wyparował z mojej pamięci. To nie BLADE RUNNER!!
Hitman t.1 - 7/10

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #229 dnia: Nd, 31 Maj 2020, 11:09:12 »
"Avengers: Infinity War & Endgame", to filmy, których nie da się zapomnieć, ani, ot tak nigdy nie wspominać, zwłaszcza gdy jest się zagorzałym fanem popkultury. Dlatego warto przypomnieć sobie co nieco w tym względzie, a mianowicie: istotę samego ,,snapu" Thanosa i rolę każdego z Klejnotów Nieskończoności w tym akcie wyrównania zjawiska życia z istotą śmierci. Uwolnienie destrukcyjnej mocy poprzez ,,pstryknięcie" Rękawicą Nieskończoności w akcie miłosierdzia Thanosa było czymś dla Multiversum niewyobrażalnie go dewastującym, wpływającym na jego istotę w dość ,,wyrachowany" i inteligentny sposób, czego skutki w Kinowym Uniwersum Marvela będą odczuwalne w przyszłości. O losie Multiversum, zapewne, dowiemy się w kolejnych fazach działalności filmowej MCU.

Grafika koncepcyjna stworzona przez jednego z fanów, może i nie jest oficjalnym wytłumaczeniem scenarzystów, reżyserów "Infinity Saga" - czyli tak naprawdę stanowiskiem MCU, jak i samego twórcy postaci Thanosa - jednak wyjaśnia ona w dość logiczny sposób to, jaką rolę w marvelowskim ,,równaniu życia" zapoczątkowanym przez niszczyciela z Tytana, Thanosa, miał każdy z Kamieni Nieskończoności, mimo iż zadziałały one wszystkie jednocześnie. I tak Kamień Umysłu pomógł w rozpoznaniu tego, co żywe. Z kolei Kamień manipulujący pokładami rzeczywistości i różnymi jej wyobrażeniami z perspektywy jego posiadacza i różnych istot, odpowiedzialny był za fizyczne wymazanie ciał. Klejnot Czasu sprawił, że wymazanie miliardów, jak nie biliardów, istot odbyło się tak szybko, i to w jednym momencie. Kamień Mocy sprawił, że wszystko to było w ogóle możliwe, wzmacniając potęgę samego pstryknięcia do niewyobrażalnej skali. Jego odpowiednik Duszy, w ogóle zabrał dusze, tam gdzie zabrał - i prawdopodobnie był to wymiar między wymiarami, czy jakieś kwantowe przejście w Kamieniu Duszy właśnie; wciąż nie jest to przez twórców duologii filmowej "Infinity Saga" wyjaśnione. Zaś za objęcie zasięgiem ,,pstryknięcia" całego Wszechświata odpowiadał Kamień Przestrzeni.


Kto wie... może Thanos kiedyś jeszcze powróci - czy to alternatywny, czy ten z głównej linii czasu MCU. Nikt nie powiedział, że umarł, i dostąpił zaszczytu stania u boku ,,Pani Śmierć". Po prostu został wymazany... I oby był tylko wymazany.