Autor Wątek: Avengers: End Game  (Przeczytany 9468 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gazza

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #210 dnia: So, 03 Sierpień 2019, 09:08:07 »
Kapitalny ten materiał HISHE. 👍👌😂

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #211 dnia: So, 03 Sierpień 2019, 16:33:46 »
Markus i McFeely, scenarzyści "Avengers: Endgame" stwierdzili, że Steve Rogers pod koniec tej produkcji, cofając się w czasie do odpowiednich punktów na Osi Czasu MCU, i oddając Kamienie Nieskończoności na swoje miejsce, nie stworzył alternatywnych Osi Czasu. Wręcz przeciwnie, przywrócił on ,,Czas" w MCU do wydarzeń rozgrywanych na jednej Linii tudzież Osi. Jest to trochę dziwne założenie tych twórców, bo nawet bracia Russo byli zdania (sam już nie wiem, jakie będzie oficjalne stanowisko w tym względzie), że zwracając te potężne artefakty na swoje miejsce, Steve ,,zepsuł" czas na tyle, że pchnął bieg czasu w inną stronę, tworząc alternatywne rzeczywistości. Osobiście nie mam konkretnego zdania w tej kwestii; Starożytna w "Avengers: Endgame" mówiła swoje, fani mówią swoje i twórcy też coś tam innego prawią. Nie byłoby źle, gdyby okazało się, że Thanos wcale nie zginął, lecz w momencie pstryknięcia Rękawicą Nieskończoności przez Iron Mana ,,przeniósł się", nie mając na to wpływu, do jakiegoś równoległego świata (A może Rękawica, z wypełnionymi na niej Kamieniami ma zdolność do kreacji alternatywnych Wymiarów / Wszechświatów?), gdzie utknąłby na ,,x" lat, aby kiedyś powrócić. I nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu. Kałabanga normalnie!  ;D To by było coś.

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #212 dnia: Pt, 09 Sierpień 2019, 13:58:48 »
A gdzie was moi drodzy podziało? O cholibka! Troszkę tu pustawo. A ja niestrudzenie wciąż kontynuuję temat "Avengers: Endgame", bo, dla tej nigdy niegasnącej gwiazdy, tej perły wśród korony filmów MCU, naprawdę warto. W sieci pojawiły się jakieś dziwne, wynaturzone teorie na temat ,,ukrytych znaczeń", analizy poszczególnych wątków, roli postaci i nawet scen obrazu MCU finiszującego starcie Avengersów Z Thanosem. Jednak jedna z tych licznych spekulacji wygląda dość obiecująco. Chodzi o samego Thanosa. Sęk w tym, że według użytkownika portalu "Reddit" (A jakże by inaczej!) niszczyciel światów z Tytana wcale nie przegrał, jak mieliśmy okazję ujrzeć to pod koniec filmu "Avengers: Endgame". Thanos bowiem, nie wiedząc, że jego plan wprowadzenia równowagi we Wszechświecie się nie powiedzie, zabezpieczył się przed ponownym zaludnieniem Ziemi i licznych innych planet, gdy liczebność populacji danego gatunku wróci na swoje miejsce lub przewyższy nawet ,,faktyczny" stan wyjściowy. W jakiś sposób sprowadził do naszej Galaktyki - kosmicznych obszarów wokół Układu Słonecznego, a co za tym idzie - Ziemi, potężnego pożeracza planet Galactusa. Istota ta, o boskich wręcz aspektach zaczęła by pożerać planetę za planetą, by zaspokoić swój głód, aż w końcu trafi na Ziemię. Zemsta - a tak naprawdę to plan awaryjny, Thanosa, została by wypełniona.



Tak przy okazji, jak pisałem w poście wyżej, kto powiedział, że Thanos zginął, odszedł z MCU raz na zawsze.

Offline Gazza

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #213 dnia: Pt, 09 Sierpień 2019, 14:05:31 »
Zawsze z rozbawieniem zapoznaję się z tymi fan-teoriami. Prym wiodą w przypuszczeniach prowadzący NewRockstars na yt.
A scenarzyści filmowi i tak zrobią po swojemu... ;)

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #214 dnia: Pt, 09 Sierpień 2019, 21:31:05 »
Kevin Feige wraz z braćmi Russo myślał nad wprowadzeniem w "Avengers: Endgame"... tronu z ludzkich czaszek, na którym siedziałby Thanos, gdy dość wymownie z poczuciem nadejścia upragnionej wiktorii, na polu ostatecznej bitwy koło siedziby Mścicieli czekałby na ruch Avengersów. Twórcy filmu rzeczywiście chcieli to wprowadzić, mieli ponoć koncepcyjne projekty pod to przygotowane, jednak nie wiedzieli, jak dotrzeć z tak specyficzną konstrukcją fabularną do milionów widzów na całym świecie - jaką historię pod to podłożyć, aby wyszło satysfakcjonująco dla komiksowych nerdów i geeków MCU, i dla tych, którzy znają Marvela tylko stąd, co im "Marvel Studios" pokaże, a uwierzcie mi takich osób jest i to całkiem sporo. Dlaczego dopiero teraz musimy się o tym dowiadywać?!... "Marvel Studios" ma masę pomysłów, zatrudnia świetnych scenarzystów. Jak widać Kinowe Uniwersum Marvela ma potencjał. Oby V Faza nam to pokazała...

Offline Gazza

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #215 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 14:04:00 »
W tej kategorii wiekowej tron z ludzkich czaszek by nie przeszedł.
Z drugiej strony zastanawiam się czy to w ogóle pasowałoby do Thanosa? Przynajmniej tego z MCU, bo przecież nie było wzmianki, że za jego szeroko rozumianym ludobójstwem szła potrzeba przypodobania się ukochanej Śmierci. Filmowy Thanos to altruista, a nie psychopatyczny zbrodniarz ;)

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #216 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 14:16:37 »
koleś wybił pół wszechświata, nie wiem jaki jeszcze trzeba mieć argument (uzasadnienie?) żeby móc sobie postawić tron z czaszek.

Offline Koalar

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #217 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 14:31:41 »
Nie znam się na tych kategoriach wiekowych, ale skoro jest tam pokazane zabijanie, to tron z czaszek nie wydaje mi się czymś, co by nie przeszło. Można by go jakoś wpleść w ten sposób, że Thanos miał taki epizod (np. po zagładzie Tytana), że niszczył całe światy, ale potem się opamiętał i realizował już swój plan "połowiczny", a tron z czaszek zachował jako "pamiątkę" i przestrogę dla siebie samego; a teraz Avengersi doprowadzili do tego, że ponownie zasiądzie na tym tronie, gdy będzie niszczył cały wszechświat.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, PEH, Horror.

Offline Gazza

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #218 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 14:32:59 »
Ale przecież filmowy Thanos nie upaja się mordem czy robi to co robi by przypodobać się Śmierci. On chce ratować wszechświat. Zresztą - czy on wybił pół wszechświata? Może przeniósł tylko gdzieś indziej? Stąd - nie wiadomo czy on nawet zginął i czy za sprawą jakiegoś triku nie powróci tak jak "wybite" pół wszechświata?

Do znanego mi z komiksów (nie wiem jak w tych najnowszych) tron z czaszek (ale dlaczego niby ludzkich) mógłby pasować.

Offline Koalar

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #219 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 15:28:55 »
Nie upaja się, jasne, nie zabija dla satysfakcji (takiej wprost). Ale pod wpływem traumatycznych przeżyć mógł mieć epizod szaleństwa i żądzy krwi. Superman też z reguły nie zabija. I to też by bardziej tłumaczyło to, co Thanos zamierza zrobić po odzyskaniu Kamieni.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, PEH, Horror.

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #220 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 21:50:29 »
Thanos w Kinowym Uniwersum Marvela był (a może jest i żyje?) niebotycznie inteligentnym przeciwnikiem dla Avengersów oraz tych, którzy wraz z nimi przeciwko niemu walczyli, oraz jednym z głównych charakterów, istotnych dla "Infinity Saga". Nie nazywam go łotrem, to nawet nie jest superłotr, czy hiperbolizując, ,,mega-giga łotr". Jest Bogiem wśród złoczyńców - przeciwników superbohaterów; istotą wyższą, ale o innej kategorii egzystencji. Filmowego Thanosa nie obchodziło nic oprócz przywrócenia we Wszechświecie równowagi między życiem a śmiercią. To była czysta chłodna kalkulacja, ot matematyka pozbawiona jakichś filozofizmów w podejmowaniu decyzju: czy zrobić to, czy nie... Determinacja i przeznaczenie były częścią jestestwa Thanosa; ukształtowały szaleńca z Tytana w istotny sposób - do tego stopnia, że zrobił on wszystko, aby wprowadzić w życie swój specyficzny plan. Dosłownie wszystko. Przykładowo, prowadził zapewne na sobie eksperymenty genetyczne, wzmacniając się fizjologicznie, tak, aby znieść łączną Moc Kamieni Nieskończoności umieszczonych na Rękawicy. Możliwe, że Thanos był tak skomplikowaną postacią, że nie zdziwiłbym się gdyby określono go jako tego, który ma zapędy socjopatyczne. Że jego wizja ,,równoważnego" Wszechświata przerosła się w narcystyczną obsesję własnej wielkości i dominacji nad Wszechświatem. Jednak to tylko moje, jak i innych fanów zdanie o Thanosie. Prawdopodobnie potężny Przedwieczny ,,nie wyparował" na dobre, znikając w niebycie Wszechświata, gdy Stark pstryknął Rękawicą Nieskończoności; chyba że Rękawica zadziałała zgodnie z wolą Tony'ego alias Iron Mana i naprawdę go unicestwiła.

Zakładając, że w MCU Thanos wciąż żyje, całkiem możliwe jest iż po wieńczącym "Avengers: Endgame" pstryknięciu utknął on w jakimś wymiarze, (A może w strefie negatywnej, gdzie spotkałby Galactusa?) bądź we wnętrzu Kamienia Duszy. Tam nie istniałoby pojęcie czasu; po prostu Thanos tkwiłby w tej ,,pseudo-rzeczywistości" z tą całą swoją armią i Czarnym Zakonem. Dopiero po jakimś czasie, tak jak było to w komiksowym pierwowzorze,
Spoiler: PokażUkryj
szaleńca z Tytana, i tylko i wyłącznie jego, przywróciłby do życia Powszechny Kościół Prawdy lub jakiś inny fanatyczny odłam akolitów wielbiących Thanosa, którzy, gdy ulegli pstryknięciu i zniknęli, tam gdzie się znaleźli zobaczyliby coś, co zmieniło ich na zawsze.


... Mówiąc krótko, w dalszych niż IV Faza twórczości MCU, będzie obłędnie ciekawie!

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #221 dnia: So, 17 Sierpień 2019, 19:11:50 »
Na potęgę Thanosa!

Pstryknięcie Rękawicą Nieskończoności przez Thanosa, wyzwalające energię niszczącą całe MCU - z perspektywy tej rzeczywistości, dosłownie wszystko: alternatywne światy, ,,Ziemię #1 i całą podstawę, w której to wszystko jest zanurzone, po prostu całe Multiversum. Echo tego destrukcyjnego aktu rozbrzmiewa jeszcze długo po pstryknięciu, jakby faktycznie rozrywane było całe Multiversum, aż do jądra rzeczywistości; ten dźwięk będę miał na długo w pamięci. Posłuchałem tego na słuchawkach, które mam do gamingu i oglądania filmów na Blu-Rayu, zaopatrzonych w tą technologię wysoko immersyjnego ,,subprzestrzennego" dźwięku i głębokiego bassu. To było niesamowite doznanie. Zresztą, zobaczcie sami i oceńcie, czy taki
Spoiler: PokażUkryj
 koniec MCU i w ogóle całego "Marvel Studios" by wam pasował... Bo według mnie byłby to definitywny koniec...

« Ostatnia zmiana: Nd, 18 Sierpień 2019, 08:20:16 wysłana przez Michael_Korvac »

Offline Gascon200

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #222 dnia: Nd, 18 Sierpień 2019, 01:30:54 »
W tej kategorii wiekowej tron z ludzkich czaszek by nie przeszedł.
Z drugiej strony zastanawiam się czy to w ogóle pasowałoby do Thanosa? Przynajmniej tego z MCU, bo przecież nie było wzmianki, że za jego szeroko rozumianym ludobójstwem szła potrzeba przypodobania się ukochanej Śmierci. Filmowy Thanos to altruista, a nie psychopatyczny zbrodniarz ;)

No nie wydaje mi sie, PG-13 się mocno zmienia i Coraz częściej widzimy jak nagina się te zasady. A jeszcze w 2013 w Man of steel była scena jak Superman tonie w czaszkach ziemian. Co prawda to była halucynacja, ale wciąż niepokojąca.

Niby można powiedzieć, że w mcu by tego nie pokazano, ale skoro byli ludzie zmieniający sie w popiół na różne sposoby to i to by przeszło

Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #223 dnia: Pt, 06 Wrzesień 2019, 19:05:35 »
Co prawda nie jest to "Avengers: Endgame", i nie jest to niebotycznie zaawansowane i krutacznie drogie Performance Capture nałożone w odpowiednich punktach na twarz i częściowo na jakąś powierzchnię ciała Josha Brollina - odgrywającego cudownie, jakby aktor żył tą rolą, Thanosa. Aczkolwiek Damion Poitier, grając niszczyciela światów z Tytana w "Avengers" z 2012 roku sprawdził się równie dobrze co jego brolinowski odpowiednik. Thanos Poitiera (zdjęcia poniżej) bez wygenerowanego komputerowo mocarnego ciała, a takie widzieliśmy w "Infinity Saga", nie byłby, patrząc się na jego fizyczność i tylko to biorąc pod uwagę, godnym dla Mścicieli przeciwnikiem w finale Fazy III MCU. Z nieskrywaną chęcią zabaczyłbym w jakimkolwiek filmie Kinowego Uniwersum Marvela swego rodzaju zamianę: Thanosa zagranego przez Poitiera, ale ostatecznie prezentującego się na wielkim ekranie, tak jak Thanos Brolina.  :o




Offline Michael_Korvac

Odp: Avengers: End Game
« Odpowiedź #224 dnia: Pn, 09 Wrzesień 2019, 18:01:37 »
"What if?...", czyli kolejna z możliwości zakończenia wielkiego zwieńczenia 11-letniego cyklu działalności MCU, "Avengers: Endgame".

Tym razem, o dziwo, doczekaliśmy się drugiej interpretacji mrocznego końca w "Avengers: Endgame". W pierwszym z fanowskich filmików pokazujących takowe zakończenie filmu, widać jak Kinowe Uniwersum Marvela w bardzo krótki i brutalny sposób po prostu... się kończy: Thanos pstryka palcami Rękawicy Nieskończoności majestatycznie ulokowanej na jego prawej dłoni i przedramieniu i zaraz po tym dostajemy napisy końcowe. Teraz, w kolejnej, bardziej apokaliptycznej odsłonie finalnych scen "Avengers: Endgame" - ukazaniu końca walecznych Mścicieli, i wyłanianiu się początku panowania mocarnego Thanosa zarazem, mamy równie okrutną, jednakże o wiele bardziej logiczną, rozdzierającą fanowskie serducho wizję zakończenia "Avengers: Endgame" i całego 11-letniego cyklu działalności MCU... Mroczna niesamowitość!


I jak forumowicze; co wy na to?