No ja bardzo lubiłem kreskówki Genndy'ego, więc i "Laboratorium", tak samo zresztą "Gwiezdne wojny" czy (a może nawet przede wszystkim) "Samuraja Jacka". W ogóle Cartoon Network to był spory kawał mojego dzieciństwa.
Nowa generacja Cartoon Network, o ile jakakolwiek NOWA istnieje!, bo dawno przestałem śledzić program tej stacji, jak i ewolucję samego stylu animowania, rodzaju fabuły, czy sposób w podejściu do odbiorcy w kreskówkach tego kanału etc., jeśli miałbym być szczery: dla mnie przestaje się liczyć m.in. w okolicy na okresie emisji pierwszego "Ben10", przebiegu całych seriali "Niesamowity Świat Gumballa", "Niezwykłe przypadki Flapjacka", "Zwyczajny serial", no i wiadomix na przebiegu calutkiej niezwykłości "Pora na przygodę" w CN. Generalnie wszystko to, co ta marka emitowała przed 2011/13 rokiem było bardzo, bardzo ciepło przeze mnie przyjmowane. To były czasy... I nie chodzi tu o nostalgię, o bycie wtenczas stosunkowo młodym człowiekiem, który miał czas na oglądanie kreskówek/bajek. Nie, seriale tego typu to zresztą zwykłe seriale, jak każdy kolejny serial Netflixa lub ramówka CW, którą jakoś oglądamy w Polsce. Już nie chodzi o to, że zamiast oglądać ,,w srocz" epizodów z jakichś tam dramatów lub multisezonowych kryminałów lub wszystkiego, co nagle nowe i trzeba to zobaczyć (bo przecież co drugi artykuł na NaEkranie lub Filmwebie jest o ,,zwiastunach nowych seriali wartych obejrzenia, które w tym a tym miesiącu będą miały premierę"!), wolę obejrzeć kilka odcinków seriali animowanych/anime też, do których mam szacunek i które... po prostu chcę obejrzeć, bo zwyczajnie to lubię i nie da się inaczej tego wytłumaczyć, bo tak a nie inaczej funkcjonuje mój gust. Sęk w tym, że te najbardziej współczesne kreskówki CN nie mają stylu, celu, emocji, nie uczą, nie bawią, a mają jedynie chyba co najwyżej ,,uświadamiać" od najmłodszego do trochę starszego odbiorcę. CN po prostu umarło, a jeśli dalej funkcjonuje,. nawet i w Polsce, to... nie wiem jakim cudem.
Zakończone niedawno: "Fantastyczna Czwórka (1994-96)": 6/10 - niektóre wątki godne przeniesienia na ekran MCU; "Liga Sprawiedliwych (seria pierwsza + "Bez Granic")": 8/10. "Niesamowity Świat Gumballa" - ciągle oglądam, aktualnie jestem na epizodach 59-60 (odcinki są łączone) z 240-kilku: jest rewelacyjnie, bo strona techniczna tej animacji jest cholernie inspirująca, osobliwa, niezwykle energiczna: ten styl, sama technika kreślenia, sposób montowania obrazu, liczne zapożyczenia graficzne ze świata ludzi i wiele, wiele innych składowych tworzących stricte obraz dla tej kreskówki - wszystko to, no i ten humor, polski dubbing, easter eggi do popkultury, sprawiają, że nie da się nie oglądać tego serialu! Tymczasowa jego ocena: 9/10.