Kompletnie tego nie czuję. Gra, która charakteryzuje się tym, że każdy nasz wybór ma znaczenie i losy naszej bohaterki mogą się inaczej potoczyć.
Sama gra notuje ostatnio kiepską passę - z kontynuacji na kontynuację jest coraz gorzej. A już od pierwszej części kulało coś, co w sumie ma spory wpływ na to, jak może zostać odebrany serial - dialogi... Strasznie drętwe, próbujące na siłę wcisnąć mowę potoczną, może wręcz młodzieżową, ale czyniono to nieudolnie.
Mam nadzieję, że żadna ideologia nie zatrzyma tego idealnego castingu.

Nie wiem, czy Twój komentarz jest na miejscu biorąc pod uwagę jak gra skręciła w bok (na przykład przy okazji "True Colors"). Może jednak twórcy się zreflektują.
Sama aktorka bardziej przypomina Max z tej ostatniej, najmniej udanej gry, przynajmniej ja mam takie wrażenie.
Prywatnie najlepiej bawiłem się przy "Before the Storm", po prostu postać Chloe o wiele bardziej mi "siadła".