Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: gizmorik w Śr, 18 Marzec 2020, 16:07:02
-
Witam wszystkich fanów komiksów! :)
Jestem od lat wielbicielem serii "Kajko i Kokosz"(mam wszystkie albumy) oraz wielu innych z podobnego okresu. Mam takie pytanie, czy kiedyś za 20-30 lat, lub więcej papier na którym zostały one wydrukowane ulegnie całkowitej degradacji i po prostu się rozpadnie? Pytam, bo nie wyobrażam sobie życia bez mojej wielkiej kolekcji i zamierzam nawet na starość(jeśli takowej dożyje ;D)móc zajmować sobie wolny czas w ten sposób.
A wy też macie w swoich kolekcjach takie piękne "okazy"?
Pozdrawiam, z góry dzięki za pomoc.
-
Z gory uprzedzam, ze ekspertem nie jestem, ale nie wydaje mi sie, aby za 20- 30 lat te komiksy z lat 70- 80 mialy sie rozpasc ( chyba, ze od ciaglego czytania). Porownuje po prostu do ksiazek wydrukowanych w latach 50ych, ktorym do tej pory nic nie dolega oprocz zolkniecia papieru. Jedynie klej moze puscic, lub zszywki zardzewiec i zabarwic papier.
-
Od ciągłego czytania w jaki sposób mogą się rozpaść?
O komiksy bardzo dbam, leżą w mieszkaniu, nie gdzieś w zatęchłej piwnicy. Dodam, że tylko niektóre z nich pożółkły pomimo wieku(co nie jest dla mnie dużym problemem).
Uważacie, że powinienem je sobie wszystkie przekserować, czy raczej to strata pieniędzy?
Pozdrawiam
-
W dziecinstwie posiadalem kilka komiksow, ktore rozpadly sie wlasnie od wielokrotnego czytania( glownie poodpadaly okladki bo papier przetarl sie na zgieciach od wielokrotnego otwierania i zamykania komiksu, kartki powypadaly ze srodka- tak wiec rozpadly sie od uzywania).
A kserowanie to zdecydowanie strata pieniedzy. Wiekszosc z nich zostala na pewno juz wznowiona, lub zostanie wznowiona w ciagu najblizszych 20 lat. Za pieniadze wydane na ksero mozesz sobie kupic nowe wydania, lub dokladajac niewiele.
-
A to o takie rozpadanie się nie boję :)
Chodziło mi bardziej o to, że każda pojedyncza strona ulegnie degradacji i "rozsypie" się na tak drobne kawałeczki, że nie będę w stanie ich posklejać(na takie ziarenka).
Jest takie coś możliwe?
P.s mam także pare tych nowych edycji, jednakże to już nie jest to samo. Np. "Złoty Puchar", lub "Szranki i konkury" mam w wersji dwukolorowej, czego nie dostanę w wydaniach współczesnych.
Pozdrawiam
-
Niestety, jest to mocno nietrwały papier, a w przypadku takich na przykład zeszytówek TM-Semic dramatycznie nietrwały. Paradoksalnie najtrwalsze wydają się edycje "kryzysowe" KAW, Sorge, Jekyll i reszta zgrai ;)
Polecam wizytę w Bibliotece Narodowej i zerknięcie na niemal nie czytywane tam komiksy :)
-
Trzymać w okładce! Nie giąć! Nie niszczyć! Dwa lata będzie służyć.
-
Tylko dwa lata? Nie spodziewałem się, że aż tak krótko. Tak, komiksy są w okładkach i dbam o nie niezwykle. Jest jakiś sposób na ich odratowanie? Czytałem, że właśnie w Bibliotece Narodowej są jakieś instalacje Bookkeeper ratujące stary, kwaśny papier.
-
Trzymać w okładce! Nie giąć! Nie niszczyć! Dwa lata będzie służyć.
Trzydzieste Plenum Spółdzielni “ZENUM” :D :D :D
-
Myślę, że na taką całkowitą degradację papieru potrzeba jednak sporo czasu, o ile w ogóle w ten sposób to wygląda. Kwaśny papier upowszechnił się w XIX wieku i w antykwariatach czy na Allegro nadal można kupić sporo książek z tego okresu - papier jest często pożółkły, bywa też dość sztywny, więc pewnie bardziej łamliwy, ale te książki nie rozpadły się jeszcze w proch. Lata 80. i 90. to bardzo kiepski papier, ale chyba nie dużo gorszy niż w pierwszych latach po II wojnie, a książki z końca lat 40. też można jeszcze znaleźć.
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mam więc nadzieję, że moja kolekcja będzie dostarczać mi wrażeń nawet w późnej starości. Niewątpliwie zastosuję się także do tych porad:
Pozdrawiam.
-
A Wam się zdarzyło, że Wasze komiksy(lub inne pozycje z literatury, jeszcze starsze) się całkowicie rozpadły? Ile minimalnie lat musi upłynąć, aby papier uległ całkowitej degradacji i rozpadł się w drobny pył? Jak na razie moja kolekcja jest w super stanie, jedynie obie części "Złotego Pucharu" z 1983 roku(najstarszy z kolekcji)są delikatnie pożółkłe.
Pozdrawiam
P.s czy do takiego zabiegu jak na filmie powyżej wystarczą zwykłe koszulki "biurowe" czy potrzeba jakichś specjalnych, takich jak posiada autor filmiku?
-
Jeśli przechowujesz komiksy gdzie jest wilgotno - całkiem szybko się rozsypie.
Wiesz, ludzie mają dobrze zachowane komiksy z lat 30-tych, 40-tych a one też nie były na super papierze.
-
Ja mam Żbiki z końca lat 60-ych oraz Klossy z początku lat 70-ych i są nadal w super stanie. Mogłyby uchodzić za właśnie przyniesione z księgarni (kiosku). O ich wieku świadczy jedynie papier, który uległ zżółknięciu. Komiksy były przechowywane w normalnych domowych warunkach, bez koszulek itp. To całe gadanie o rozpadaniu papieru itp to są jakieś duby smolone. Do naszych czasów przetrwały powiedzmy publikacje średniowieczne, których przecież nikt nie pakował w ochronne plastiki przez setki lat. :)
-
Tak, z tymże średniowieczne publikacje były na lepszej jakości papierze.
-
Serio? ;D
-
Tak, z tymże średniowieczne publikacje były na lepszej jakości papierze.
No, był świetnej jakości, tym bardziej że nie był papierem :D Pierwsza papiernia w Polsce powstała w 1491 roku, wcześniej pisano na pergaminie, albo drewnianych płytkach pokrytych woskiem.
Inna rzecz, że pi razy drzwi w latach 1850-2000 używano głównie tzw. kwaśnego papieru, który z czasem robi się bardzo kruchy. Ale sam mam w biblioteczce książki z XIX - początków XX w. i są w niezłym stanie.
-
Bardziej niż o wilgoć w przypadku starszych komiksów obawiałbym się światła słonecznego ;)
-
Ja mam Żbiki z końca lat 60-ych oraz Klossy z początku lat 70-ych i są nadal w super stanie. Mogłyby uchodzić za właśnie przyniesione z księgarni (kiosku). O ich wieku świadczy jedynie papier, który uległ zżółknięciu. Komiksy były przechowywane w normalnych domowych warunkach, bez koszulek itp. ...
U mnie dokładnie tak samo ;)
-
(...)
P.s czy do takiego zabiegu jak na filmie powyżej wystarczą zwykłe koszulki "biurowe" czy potrzeba jakichś specjalnych, takich jak posiada autor filmiku?
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/folie-ochronne-na-komiksy/
-
Mam prawie wszystkie Tm-Semice, najstarsze Egmonty (Mickey Mouse, Kubuś Puchatek), sporo starszych wydań z KAWu itp, wiele z tych pozycji czytałem wielokrotnie, i nic się nie rozpada czy degraduje. Owszem, papier potrafi pożółknąć w Tm-Semicach, ale nadal się "nie rozpada". Komiksy przechowuje w zamkniętych szafkach (więc słońce na nie nie świeci) w mieszkaniu, nie stosuję żadnych folijek itp. leza w kupkach posegregowane seriami.
Liczę, że jeszcze wiele lat posłużą.
-
najgorzej próbę czasu znoszą kleone komiksy. pierwsze albumy mistrzowie komiksu z egmontu western, fetysz itd trzeszczą niemiłosiernie. to samo np z borgią od taurusa - niby z lat 2000 ale trzeszczy niemiłosiernie, aż strach rozkladać ten komiks na płasko mimo hc.
-
Żaden z moich nie jest klejony(wszystkie zszyte, nie licząc reedycji Egmontu). Tak czy inaczej kupię chyba te koszulki mylites. Mam obecnie około 30 albumów, więc zestaw 50 koszulek powinien wystarczyć. Pytanie tylko, czy bedą te folijki pasować na moje komiksy? Wszystkie są jakby co w tym samym rozmiarze.
-
Wszystkie są jakby co w tym samym rozmiarze.
Wymiary folii są znane, wymiary twoich komiksów możesz zmierzyć linijką.