Pierwszy zadany przeze mnie kadr pochodzi z krótkiego opowiadania (dwie i pół strony) "Lew Argus" będącego integralną częścią zeszytu komiksowego zatytułowanego Tom i Jerry 5/94 (strony 16, 17, 18 wzmiankowanego zeszytu). Jeśli masz wątpliwości to tylko dlatego, że regulamin nie precyzuje takich sytuacji, ale też ich nie zabrania. Kadr otoczony tekstem nie jest w komiksie czymś nienaturalnym. Nie jest to bowiem ilustracja oderwana od zamieszczonego wokół niej tekstu, więc wyczerpuje znamiona komiksu czy też protokomiksu traktującego o korelacji między obrazem a tekstem. Szerzej rozpisywał się o tym K.T. Toeplitz w "Sztuce komiksu". Tom i Jerry 5/94 - jak pokazują zamieszczone kadry - jest zbiorem krótkich przygód z różnymi bohaterami (nie tylko tytułowymi), a mającymi wspólny, humorystyczny charakter. "Lwa Argusa" przez analogię można przyrównać do takich dzieł jak m.in. "Sandman: Senni łowcy", autorstwa Gaimana i Amano, dziesiąty tom Obrazów Grozy, gdzie mamy identyczną sytuację, czyli ilustracje stanowią komentarz do narracji w postaci opowiadania. Podobnie rzecz ma się z ostatnio wydanym "Moonshadow", w którym część komiksu wygląda analogicznie, czyli zbity tekst jest oddzielony od ilustracji znajdującej się obok. Innym przykładem będzie "Asteriks: Złoty menhir", który nie jest typowym komiksem, tylko opowiadaniem z ilustracjami. Wspomniane wyżej tytuły figurują w licznych zestawieniach jako komiksy. Takie wyjątki się zdarzają, toteż jeśli budzą Twoje wątpliwości, powinniście w gronie moderatorów stosownie doprecyzować regulamin konkursu.
Moją wątpliwość budzi natomiast twoja stronniczość w ocenie prawidłowości w zadawaniu zagadek w konkursie. Przypomnę tylko, że nie zadałeś sobie trudu ani chęci we wstrzymaniu konkursu, gdy został zadany kontrowersyjny kadr z komiksu, który nie miał jeszcze oficjalnej premiery, a został wysłany przez wydawcę do znikomej ilości odbiorców, a również, jak wiadomo z relacji gracza go umieszczającego - zadany dzień po otrzymaniu komiksu. Należy założyć, że niewiele osób miało możliwość styczności z tym komiksem, co - przy braku jednoznacznej reakcji moderacji - świadczy o tym, że nie wzbudził twojej wątpliwości na tyle, by przerwać konkurs, a powinien. Jest to sytuacja naganna, bo może powtarzać się w nieskończoność. Dajmy na to przykład najbliższych nowości KŚK, które mają premierę wydawniczą 5 maja, a są dostępne w CK już od 30 kwietnia. Więc równie dobrze można zadać kadr z komiksu, który ma się przed oficjalną, ogólnodostępną premierą, gdy w jego posiadaniu będzie promil odbiorców. Jak widać na powyższym przykładzie, regulamin w wielu miejscach jest wadliwy, a nawet jeśli można jego niedostatki skorygować trafnymi decyzjami moderatorów, to nie są one podejmowane, a na pewno nie są one podejmowane zgodnie z duchem gry (brak możliwości zapoznania się z tytułem przez większość uczestników). Żeby tylko wspomnieć nagminne przekraczanie trzech strzałów, które skończyło się kolejnymi pouczeniami, a z regulaminu wynika, że po takim wykroczeniu, kolejne nie jest już nagradzane pouczeniem. Że zacytuje fragment regulaminu: "dostaje pouczenie, a jeżeli sytuacja będzie się powtarzać będzie to traktowane jako naruszenie regulaminu (patrz punkt 10)", który został przez Ciebie zinterpretowany w następujący sposób, że może powtarzać się do woli, bo nie doprecyzowano, ile razy może się powtórzyć. Jednakże jedno powtórzenie takiej sytuacji już kwalifikuje się do zastosowania punktu 10.
Patrząc zatem na te wszystkie rozbieżności w moderowaniu konkursu, mogę jedynie ubolewać, że twoje wątpliwości, których nie miałeś przy innych, rażących sytuacjach niezgodnych z regulaminem, są jedynie celowym atakiem wymierzonym w moją osobę. I wypraszam sobie takie traktowanie, bo Twoje zachowanie ma na celu bezpośrednią dyskryminację mojej osoby.