No i znalazłem.
Co ciekawe, jak tylko zobaczyłem pierwszy kadr, byłem pewien, że to czytałem, a jest to seria, której nigdy nawet w rękach nie miałem.
Zabawne jakie mózg płata nam figle.
Ale mniejsza o to.
Let the fun begin!

PS Właśnie obejrzałem kolejne odcinki She-Hulk i czwarty jest zajebisty, a piątka też daje radę.