Autor Wątek: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby  (Przeczytany 3393 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Toranga

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #45 dnia: Nd, 18 Lipiec 2021, 09:22:00 »
Z perspektywy prawie 40 lat moich zmagań czytelniczych najbardziej żałuję, że u zarania nie założyłem sobie kajetu w którym notowałbym swoje lektury łącznie z datami. Ma ktoś z was coś takiego ?

Jasne!
Notes z przeczytanymi książkami prowadzę od 2001 roku. W tym roku przekroczyłem 520 pozycji.
Od zeszłego roku mam to wszystko spisane też w pliku Excel.

Komiksy zacząłem spisywać w 2012, ale w 2016 po ponad 400 pozycjach (czytałem wtedy dużo zeszytówek) zabrakło miejsca,bo używałem częściowo zapisanego kalendarza. Potem przerzuciłem się na Notes windowsowy, ale muszę w końcu wszystko zintegrować w Excelu, bo komiksy mam rozbite w kilku plikach.

Po co to robię?
Bo lubię.  8)

Offline Dracos

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #46 dnia: Nd, 18 Lipiec 2021, 11:29:45 »
Z perspektywy prawie 40 lat moich zmagań czytelniczych najbardziej żałuję, że u zarania nie założyłem sobie kajetu w którym notowałbym swoje lektury łącznie z datami. Ma ktoś z was coś takiego ?

Ja uzywam tylko lubimyczytać, generlanie fajna stronka bo w zasadzie wszystko co było wydane w PL tam jest dodane do bazy danych (no ok jakichś niszowych tytułów może i nie ma, ale zawsze można dodać samemu :) ). Wprowadzanie książek do swojej biblioteczki na początku może być nużące bo było nie było trochę trzeba się naklikać, ale można też zacząć z tego roku i sukcesywnie dodawać wczęśniejsze pozycje. Sam miałem trochę rozkminę kiedy dodawłem rzeczy sprzed x lat i o ile niektóre książki kojarzyłem że ten tytuł to liceum, a ten to już na studiach to było kilka rzeczy które jakoś tak z grubsza dopasowałem i też jest ok.

Offline Kandor

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #47 dnia: Nd, 18 Lipiec 2021, 18:18:23 »
Bardzo dobrze powiedziane. Ja na kilkanaście lat w ogóle przestałem czytać komiksy, bo życie, kasa itepe. Sporo czasu poświęcałem wtedy na inne hobby – głównie aktywność fizyczną i gierki. Może dzięki temu ominęło mnie wypalenie, które zeżarło niejednego wieloletniego fana. Po powrocie odkrywam wszystko na nowo i znów czuję się jak dzieciak, czytając te wszystkie cuda, które mnie ominęły. Bardzo mnie cieszy, że mocno w tym czasie rozwinęły się komiksy spoza superbohaterskiego grajdołka, które najbardziej mnie interesują i czuję niesamowity głód kolejnych takich pozycji :)

Zgodnie ze słowami kolegi brvk, nie zmuszajmy się do niczego – jeśli ktoś potrzebuje przerwy albo po prostu przyszedł taki okres, że poświęca na hobby mniej czasu, to może wyjdzie to na lepsze. Nie dajcie się zeżreć przez FOMO :P
FOMO to jednak strasznie żarłoczna bestia: trzymasz siet dzielnie przez jakieś kilka miesięcy a tu nagle kilka dni przed wypłatą pojawiają się jakieś preordery w kilku sklepach internetowych i nagle tracisz czujność😀

Offline Pan M

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #48 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 00:21:18 »
Ja uzywam tylko lubimyczytać, generlanie fajna stronka bo w zasadzie wszystko co było wydane w PL tam jest dodane do bazy danych (no ok jakichś niszowych tytułów może i nie ma, ale zawsze można dodać samemu :) ). Wprowadzanie książek do swojej biblioteczki na początku może być nużące bo było nie było trochę trzeba się naklikać, ale można też zacząć z tego roku i sukcesywnie dodawać wczęśniejsze pozycje. Sam miałem trochę rozkminę kiedy dodawłem rzeczy sprzed x lat i o ile niektóre książki kojarzyłem że ten tytuł to liceum, a ten to już na studiach to było kilka rzeczy które jakoś tak z grubsza dopasowałem i też jest ok.

Jako baza danych dobrze, jak forum dyskusyjne to jest porażka. W sumie taki odpowiednik filmwebu, który bodajże jest drugą największa bazą na temat  filmów i seriali po Imdb a forum jest tam po prostu rakotwórcze.



Dokładnie, w tym wszystkim często umyka nawet nie aspekt edukacyjny ale zabawowy, przecież hobby ma nam dawać frajdę, być relaksem i odpoczynkiem. Mnie te wszystkie wyzwania czytelnicze bawią, bo wiadomo, że książka książce nierówna i nie ma co fetyszyzować literatury jako klucza do zbawienia i "wyższego" rozwoju. A taki wniosek można wysnuć czytając czy słuchając różnych niedzielnych ewangelistów ;)


Moim zdaniem zajawkowicze filmów, gier, komiksów, książek, papierowych rpgów, anime, gier karcianych pokroju magica jeżeli naprawdę znają się na swojej niszy, czują do tego przysłowiowe serce są mniej więcej na równym poziomie w kwestii zaangażowania w  kulturę.

Nie podważam tutaj absolutnie pozytywnego wpływu czytelniczego książek na mózgu, ale na dobrą sprawę każde zdrowe hobby kulturalne poszerza horyzonty.

Robienie z jednego medium królowej wszystkiego i naigrywanie się z innych, a nawet namawianie do ich zwalczania to dla mnie zelotyzm kulturowy.

BTW Zauważyłem też u siebie pewnie  syndrom zaprzeczenia. Czasem, raz na jakiś czas odpoczywam od komiksów, żeby uniknąć przesytu a potem sobie pluje w brodę, że nie czytałem więcej kiedy mogłem, miałem czas.




Offline Dracos

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #49 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 08:23:00 »
Jako baza danych dobrze, jak forum dyskusyjne to jest porażka. W sumie taki odpowiednik filmwebu, który bodajże jest drugą największa bazą na temat  filmów i seriali po Imdb a forum jest tam po prostu rakotwórcze.

A nawet mi nie przyszło do głowy żeby traktować to inaczej niż bazę danych czy jak to ktoś tutaj ujął "elektroniczny kajet". Z pewnością masz rację na pierwszy rzut oka to te inne funkcje LC za bardzo przypominają media społecznościowe, a one sie nie nadają do jakiejkowlwiek dyskusji.

Offline NuoLab

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #50 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 11:59:03 »

Moim zdaniem zajawkowicze filmów, gier, komiksów, książek, papierowych rpgów, anime, gier karcianych pokroju magica jeżeli naprawdę znają się na swojej niszy, czują do tego przysłowiowe serce są mniej więcej na równym poziomie w kwestii zaangażowania w  kulturę.

Nie podważam tutaj absolutnie pozytywnego wpływu czytelniczego książek na mózgu, ale na dobrą sprawę każde zdrowe hobby kulturalne poszerza horyzonty.

Robienie z jednego medium królowej wszystkiego i naigrywanie się z innych, a nawet namawianie do ich zwalczania to dla mnie zelotyzm kulturowy.


To sobie przeprowadź eksperyment myślowy i odpowiedz na pytanie w którym społeczeństwie wolałbyś żyć - bez książek czy bez komiksów ?

Offline Piterrini

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #51 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 12:14:28 »
Ja uzywam tylko lubimyczytać, (...) Wprowadzanie książek do swojej biblioteczki na początku może być nużące bo było nie było trochę trzeba się naklikać (...)
(...) filmwebu, który bodajże jest drugą największa bazą na temat  filmów i seriali po Imdb (...)
W tej chwili tylko do tego się odniosę szerzej, czyli do "katalogowania" przeczytanych/obejrzanych/przesłuchanych mediów. Zacząłem to robić praktycznie od "początku", tj. od kiedy zacząłem pochłaniać ich masowe ilości i po prostu zapominałem do czego warto, a do czego nie warto wracać. Stąd sam dla siebie przypisuję oceny i robię listy pod konkretne kryteria (np. jak mam chęć na względnie realistyczną historię tzw. policyjną, to sprawdzam co dodałem przez lata do listy tak nazwanej, tu np. Serpico czy niektóre filmy Davida Ayera...).

Tylko jedna istotna rzecz - takie lubimyczytać, filmweb czy imdb istnieje do czasu aż ktoś nie zaproponuje czegoś ciekawszego dla odbiorcy, czyli tzw. lepszej konkurencji. Oczywiście to kwestia wielu lat przy tak dużych portalach, ale już kwestia dostępności funkcji wewnątrz portalu i ryzyko nawet nagłego zniknięcia niezbędnych (np. dla mnie czy dla Was) funkcji jest duże w każdym momencie.
Kilka lat temu imdb zamknęło ogromną funkcję społecznościową, mianowicie odpowiednik filmwebowego forum pod filmami i osobami filmu. Zrobili znacznie gorzej niż np. gildia ("nasze" stare forum), bo całą ok. 20-letnią historię często wartościowych komentarzy, analiz i opinii wyrzucili do śmietnika. Powodem było to, że forum nie trzymało poziomu, zamiast zatrudnić moderatorów to woleli zamknąć, a nieoficjalny powód - jednak jest to Amazon (czy też ściśle powiązane z Amazonem, wtedy się popularyzowały ich produkcje), nikt nie lubi jak się go krytykuje na własnym podwórku (a forum = krytyka).
Także do meritum - niby są dwie (przynajmniej) nieoficjalne kopie tego starego forum, ale moja perspektywa po jego zamknięciu się zmieniła znacznie - już nie dbam o aktualność swojego "katalogu", raz w roku dodam (czyt.: ocenię) część obejrzanych rzeczy i raczej nie zaglądam ponownie. Bazę sobie skopiowałem (na imdb można to łatwo zrobić) i tylko na excelach operuję (niby są lepsze programy do baz danych, ale jakoś excel mi pasuje). Polskie serwisy od początku traktowałem nieco "po macoszemu", tj. nie przywiązywałem się zbytnio, ciągle nowy wygląd np. filmwebu sprawia, że np. teraz w ogóle tam nie wchodzę (to oczywiście subiektywnie - nieczytelne to wszystko...).

Chciałem w poprzednim akapicie zamknąć wątek, ale lepiej tak - @Dracos (i inne osoby korzystające z "baz" online) - moim zdaniem nie warto, jak w cytowanym komentarzu - spędzasz czas na szukanie i dodawanie kolejnych pozycji do swojego "katalogu", a serwis w każdej chwili może usunąć jakąś funkcję, która jest dla Ciebie niezbędna. Albo co gorsze - serwis przestanie być rentowny (jw. konkurencja) i usunie całą historię (oceny itp.) albo i siebie w całości. Nieraz na forum imdb było o tym, jak to znikają użytkownikom oceny filmów, dlaczego? Bo ktoś (albo admin albo użytkownicy) coś zepsuli na stronie danej produkcji i żeby naprawić trzeba było "zresetować", czyli z Twojego "katalogu" znika dana pozycja, bo to przecież nie Twoja baza danych...
Także moja rada - nie przywiązywać się do tych serwisów, teraz w sumie trzymam te oceny i opinie online tylko po to, żeby ewentualnie komuś coś polecić, typu "trzymaj linka".

(...) Nie wyobrażam sobie, żeby kilku godzin dziennie nie poświęcić na czytanie lub granie. Musi być czas na hobby i nie ma zmiłuj.(...)
A co do tematu wątku, bardzo skrótowo - podzielam perspektywę jak w cytowanej wypowiedzi @Lou. Rozumiem że każdy ma inne priorytety, często pada że wolny czas z rodziną itp., aktywność fizyczna, ale ostatecznie że czasu wolnego bardzo mało, "ale bym chciał mieć więcej czasu wolnego" a do pracy lata na dwie zmiany, dlaczego - bo pieniądze ważniejsze od wolnego czasu. Unikam oceniania, bo jw. każdy myśli co innego, ale dla mnie to po prostu sensu nie ma... ;) :

Offline Pan M

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #52 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 14:32:08 »

Tylko jedna istotna rzecz - takie lubimyczytać, filmweb czy imdb istnieje do czasu aż ktoś nie zaproponuje czegoś ciekawszego dla odbiorcy, czyli tzw. lepszej konkurencji. Oczywiście to kwestia wielu lat przy tak dużych portalach, ale już kwestia dostępności funkcji wewnątrz portalu i ryzyko nawet nagłego zniknięcia niezbędnych (np. dla mnie czy dla Was) funkcji jest duże w każdym momencie.
Kilka lat temu imdb zamknęło ogromną funkcję społecznościową, mianowicie odpowiednik filmwebowego forum pod filmami i osobami filmu. Zrobili znacznie gorzej niż np. gildia ("nasze" stare forum), bo całą ok. 20-letnią historię często wartościowych komentarzy, analiz i opinii wyrzucili do śmietnika. Powodem było to, że forum nie trzymało poziomu, zamiast zatrudnić moderatorów to woleli zamknąć, a nieoficjalny powód - jednak jest to Amazon (czy też ściśle powiązane z Amazonem, wtedy się popularyzowały ich produkcje), nikt nie lubi jak się go krytykuje na własnym podwórku (a forum = krytyka).
Także do meritum - niby są dwie (przynajmniej) nieoficjalne kopie tego starego forum, ale moja perspektywa po jego zamknięciu się zmieniła znacznie - już nie dbam o aktualność swojego "katalogu", raz w roku dodam (czyt.: ocenię) część obejrzanych rzeczy i raczej nie zaglądam ponownie. Bazę sobie skopiowałem (na imdb można to łatwo zrobić) i tylko na excelach operuję (niby są lepsze programy do baz danych, ale jakoś excel mi pasuje). Polskie serwisy od początku traktowałem nieco "po macoszemu", tj. nie przywiązywałem się zbytnio, ciągle nowy wygląd np. filmwebu sprawia, że np. teraz w ogóle tam nie wchodzę (to oczywiście subiektywnie - nieczytelne to wszystko...).



Zapewne wszystko pewnie trafi kiedyś szlag. Myślę, że jednak te co większe serwisy mają przed sobą jeszcze lata egzystencji.  Imdb ma 30 lat. Filmweb 23 lata. To są jednak marki, które towarzyszą sieci od jej rosnące popularyzacji w Polsce i na świecie. Trudno powiedzieć na ile długowieczne będą te serwisy, nie chcę ich porównywać do innego rodzaju działalności ale myślę, że nie ma co tak wybiegać przewidując upadek, ale jak najbardziej warto robić sobie backup poza tym serwisami.

Poza tym wychodząc poza świat serwisów tego typu to pewnie nic nie dorówna kolapsowi jaki wywoła zamknięcie Steama, dystrybucji cyfrowej gier, gdzie wraz z końcem serwisu  miliony ludzi straci cyfrową zawartość gier wideo na zawsze. Liczba kont w 2019 roku wynosiła tam miliard, nawet jak odliczymy, że część z tego to boty i trolle, to i tak zostaje nam wprost kosmiczna liczba bibliotek growych i pomyśleć, że przy jakimś kryzysie to wszystko może  trafić w niebyt, chociaż jakieś backupy pewnie tam mają...





A co do tematu wątku, bardzo skrótowo - podzielam perspektywę jak w cytowanej wypowiedzi @Lou. Rozumiem że każdy ma inne priorytety, często pada że wolny czas z rodziną itp., aktywność fizyczna, ale ostatecznie że czasu wolnego bardzo mało, "ale bym chciał mieć więcej czasu wolnego" a do pracy lata na dwie zmiany, dlaczego - bo pieniądze ważniejsze od wolnego czasu. Unikam oceniania, bo jw. każdy myśli co innego, ale dla mnie to po prostu sensu nie ma... ;) :



No to jest taki paradoks. Ludzie zapieprzają, ale  praca zamiast stawać się tylko środkiem do celu to momentami staję się celem samym w sobie. Nawet przy szukaniu nowej pracy takie podejście nie do końca ma sens. Chociaż nie wrzucałbym ludzi "zarobionych" do jednego worka. Są tacy, którzy potrafią poza pracą mieć życie, wygospodarować czas wolny dla siebie, nawet jakieś hobby. Po skrajnie drugie stronie bieguna są ludzie, którzy pracą żyją, wiecznie muszą zapieprzać, biorą wręcz nałogowo nadgodziny. Znałem paru takich osobników. Wygląd jak zombie, zero ciekawych tematów do rozmowy- i nie chodzi mi o to, że ja musze z każdym rozmawiać o komiksach, grach czy kulturze-no po prostu tematów było zero, a przecież tych na świecie są tysiące. Zamiast tego ciągłe martwienie się i życie pracą. Nie mówię o ludziach, którzy po prostu potrzebowali z powodów życiowych dorobić większą kasę, a po jakimś czasie wracali do normalnego trybu. Tylko tam było tak ciągle. Nie chcę tutaj oceniać z góry, ale taki widok jest po prostu smutny.

Praca jest bardzo ważna, jednak masa ludzi praktycznie nie ma do tego "higienicznego" podejścia. Panuje gloryfikacja zapierdzielania, najmocniej  u starszych. Najgorsze możliwe podejście. Jasne cywilizacyjnie jesteśmy w takim miejscu, że swoje godziny człowiek musi w pracy spędzić, ale podejście u wielu jest niemożliwie niezdrowe. Żyjemy chociaż w takich czasach w których mówi się o mobbingu, ogromne korporacje działają tak, że nawet pan kierownik nie jest bezkarny, jak jakiś Janusz w swojej biedofiremce, w której jest panem i władcą, chociaż nadal jest sporo takich przybytków.


To sobie przeprowadź eksperyment myślowy i odpowiedz na pytanie w którym społeczeństwie wolałbyś żyć - bez książek czy bez komiksów ?

Musze przyznać niezła riposta dla moich rozprawek  ;D Może wymijająca odpowiedz ale w sumie to bałbym się żyć w społeczeństwie, które totalnie ma wywalone na jakieś wyżej aspirujące aspekty kultury. Praca, dom i tak w kółko bez niczego co trochę "odchamia" z co najwyżej kielichem wódy wiecznie pod ręką. W sumie to  część ludzi tak żyje...

Co do książek ja tutaj absolutnie nie podważam ich wartości dla naszej cywilizacji. Bardziej  sobie drwię z nastawienia na fetyszyzowanie, czczenie literatury w czasach w których spora część ludzi o takim nastawieniu czyta sobie 50 twarzy Graya, Zmierzch, 365 dni, generalnie masę śmiecia i poza ramy tych śmieci nie wychodzi.
« Ostatnia zmiana: Pn, 19 Lipiec 2021, 14:41:52 wysłana przez Pan M »

Offline kosmoski

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #53 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 16:59:06 »
Czasem się zastanawiam, ile więcej komiksów moglibyście przeczytać, zamiast pisać tyle na forum ;)

Offline brvk

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #54 dnia: Pn, 19 Lipiec 2021, 18:30:13 »
Zważywszy, że większość postów na forach pisana jest w pracy, to niewiele.

Offline gashu

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #55 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 12:07:50 »
Nie wyobrażam sobie, żeby kilku godzin dziennie nie poświęcić na czytanie lub granie. Musi być czas na hobby i nie ma zmiłuj. Należy mi się po dniu pracy. Poza tym lubię piątkowe wieczory spędzać na imprezach na ps4, gdzie wraz z moim teamem wyżynamy mobów i innych graczy.

Kurcze, kilkanaście lat temu to może i myślałem podobnie.
Obecnie zrobiłem sobie takie szybkie oszacowanie i nijak nie wychodzi mi więcej niż godzina dziennie przeznaczona na (wszystko jedno jakie) hobby:

7h - sen
10h - praca zawodowa (+ przygotowania, dojazdy)
1h - praca niezawodowa (ogarnianie domu, zakupy, itp)
2h - inne niezbędne czynności (jedzenie, mycie, sport)
3h - czas spędzany z rodziną
1h - hobby ? 

Oczywiście, czasem udaje się coś urwać (np. poczytać komiks w komunikacji miejskiej, albo obejrzeć film jedząc kolację :P), ale mniej więcej tak to u mnie wygląda.

EDIT: Proszę nie dopytywać, czy muszę tak długo spać :D ;)
« Ostatnia zmiana: Wt, 20 Lipiec 2021, 12:14:05 wysłana przez gashu »

Online jotkwadrat

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #56 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 14:22:57 »
Wciągnij rodzinę w swoje hobby. Będziesz miał 4h dziennie :D

Offline eridraven

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #57 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 14:27:33 »
Wciągnij rodzinę w swoje hobby. Będziesz miał 4h dziennie :D

Takim sposobem komiksy dla dzieci mam ogarnięte na bieżąco, a te tylko dla mnie leżą odłogiem ;)
Ziemia 616 ponad wszystko! ^o^

Zapraszam na blog: Comixxy

Offline gashu

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #58 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 14:40:21 »
Wciągnij rodzinę w swoje hobby. Będziesz miał 4h dziennie :D

Staram się, ale z uwagi na wiek dzieciaków (8 i 5) możliwości są jeszcze mocno ograniczone.
Granie w Dooma i wspólne oglądanie czegoś poważniejszego niż "Psi Patrol" póki co odpadają.
A czytanie (chyba, że na głos ;)) to już zupełnie mało zespołowa dyscyplina.

Podobnie jak przedmówca przerabiam sporo dziecięcych komiksowych pozycji, ale nie o to chyba w tym wątku chodzi :P

Offline Amer

Odp: Wydzielenie czasu na komiksy, wypalenie tematem i inne rozrywki/hobby
« Odpowiedź #59 dnia: So, 31 Lipiec 2021, 23:48:20 »
Nie gonić za niczym. Nie mieć parcia na nadrabianie. Nie traktować przyjemności jako obowiązku. Robić to, na co ma się ochotę.
W sedno. Dorzuciłbym do tego, żeby czytać dorywczo, na poczekaniu, wykorzystywać krótkie odcinki czasu. Nie czekać na duże, spokojne, niczym niezmącone połacie czasu. Ile to już razy miałem plan, aby wolne dni poświęcić lekturze, a potem nic z tego nie wyszło... bo mi się nie chciało; bo wolałem zagrać, posłuchać muzyki, poprzeglądać internet. A później byłem zły na siebie, że zmarnotrawiłem dobry czas.

Czytam, co chcę, jak chcę i kiedy mi się zachce. A jak się nie zachce, to co z tego? Komiksy, które mam u siebie, to w większości niezbyt głęboka rzecz, często sieczka, flaki i strzelaniny (to, co lubię). Deadline'y mnie nie gonią. Pojęcie "zaległości" nie istnieje. Gdy zechcę, sporządzam (dla własnej satysfakcji) notatki (na komputerze) z rzeczy zupełnie niepoważnych. Ostatnio przeczytałem ciurkiem wszystkie tomiki "One-Punch Mana", które u nas wyszły. Tylko połowę czasu obcowania z tą serią poświęciłem na jej przeczytanie, bo resztę zajęło mi wypisywanie najważniejszych starć (potrzebne do sporządzenia własnego rankingu najpotężniejszych bohaterów), tożsamości członków poszczególnych grup, aktualnej pozycji superbohaterów w organizacji, która ich zrzesza itp. Głupie jak cholera, nikomu niepotrzebne, a bawiłem się jak drzewiej na huśtawce (gwoli jasności, jestem po trzydziestce). Ale chyba o to w tym wszystkim chodzi: bawić się tym, cieszyć.
Poloniusz: Cóż czytasz, mości książę?
Hamlet: Dymki, dymki, dymki.