Autor Wątek: Wydawnictwa kontra kolekcje  (Przeczytany 328020 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Popiel

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1635 dnia: So, 20 Grudzień 2025, 18:15:35 »
Ja od lat mówię, że temu wydawnictwu brak wizji i planu wydawniczego z prawdziwego zdarzenia.

Twoje opinie są nic nie warte, bo raz - niespecjalnie rozumiesz czytane komiksy, nawet te najgłupsze, co wielokrotnie udowadniałeś. A dwa - stosujesz przelicznik ceny do ilości stron, co jest jednym z najbardziej kretyńskich argumentów.

Przypominasz ruskiego żołnierza z anegdoty, który oo usłyszeniu, że w USA dzienna stawka żywieniowa wynosi 20$, mówi:

- Bez sensu. Kto dziennie zje 20 kilo ziemniaków?

Cały ty.

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1636 dnia: So, 20 Grudzień 2025, 18:42:31 »
Nie ważne co mu się napisze, można mu nawet napisać całą bibliotekę Egmontu, gdzie widać czarno na białym jak Egmont od lat sensownie wydaje wiele serii, eventów, często nawet dając nam lepsze wydania niż oryginalne (patrz X-Men Krakoa Era gdzie dodawali zeszyty Giant Size z poszczególnymi postaciami), wielkie tomy jak całe No Man's Land czy całego Daredevila od Bendisa w wydaniach zbiorczych.
Ale Bazyl wie lepiej, Egmont nie ma wizji i planu wydawniczego  ;D
Jak dobrze, że mamy wspaniałe Hachette ze swoimi tomami które są w dużej mierze paroma pierwszymi zeszytami danej serii, albo mam cztery strony komiksu na jednej i muszę brać lupę żeby je przeczytać, albo mam tekst poza dymkiem i muszę się przypatrywać co tam pisze  ;D Normalnie bosko!
Spójrz na swoje półki Bazyl i te pełne runy i historie jakie masz na niej (mówię o samym fakcie, że je masz, bo ty tylko kupujesz i nawet jak je czytasz to potem nic nie pamiętasz) - kto ci to wydał? Hachette? A może jednak Egmont co? Jesteś zwyczajnie hipokrytą i kłamcą
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Bazyliszek

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1637 dnia: So, 20 Grudzień 2025, 19:26:18 »
Kadet jak cię lubię, tak nie zgadzam się z tobą że Egmont zaczął wydawać ponownie superhero przed WKKM. Tak się tylko wydaje, ale te trzy Batmany w 2012 wyszły dlatego, że IMHO już wiedzieli że WKKM wyjdzie w sierpniu. Bo to jest małe środowisko. I na panelach Egmontu TK nie raz mówił, że on wie co się dzieje na rynku wydawniczym. I dzięki tej wiedzy i relacjom z Panini w Egmoncie podejmowali odpowiednie kroki. Ale nie przed.

Z Asterixem się pomyliłem - przepraszam.

Sam byłem zdziwiony że ktoś czyta coś takiego jak np. Fibi i Jednorożec. Ale czy to zbuduje im bazę nowych czytelników, którzy podejmą rękawicę po nas? Nie wiem. Natomiast sam TK się wręcz chwalił jak Egmont jedzie na nostalgii takich starych dziadów z piwnicy jak ja. I nie spocznie póki nie wyda wszystkiego co dał nam TM-Semic. No i dla kogo są te Kajka i Kokosze? Bo na pewno nie dla młodych, chłonnych umysłów, tylko też dla dziadersów. A w tym roku pojawił się twist, bo Hachette zrobiło to samo, wchodząc w Kapitana Żbika. :) Jakby NML wydali przed Knightfallem, to też by się tak sprzedał. Tylko że byłby tańszy.

W hachettowym Supermanie też miałeś dodatki. Mi one się spodobały, bo powiedziały więcej o twórczości Loeba i Sale'a. A wydanie jego i to przed All Star czy nadchodzącej Tabliczki, tylko potwierdza odtwórczość Egmontu. Zaczynali od Marvel Now, bo przed tym okresem miała się skończyć WKKM na 120 numerze. Minęło 10 lat i dostaniemy kontynuację Marvel Origins. Ale tylko Spider-Mana, bo pozostałe serie już im się niby nie sprzedadzą. I dlatego tak mnie wkurzają. Nie kreują, tylko wchodzą u przetarte przez innych ścieżki.

Offline Kadet

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1638 dnia: So, 20 Grudzień 2025, 19:41:14 »
Kadet jak cię lubię, tak nie zgadzam się z tobą że Egmont zaczął wydawać ponownie superhero przed WKKM. Tak się tylko wydaje, ale te trzy Batmany w 2012 wyszły dlatego, że IMHO już wiedzieli że WKKM wyjdzie w sierpniu. Bo to jest małe środowisko. I na panelach Egmontu TK nie raz mówił, że on wie co się dzieje na rynku wydawniczym. I dzięki tej wiedzy i relacjom z Panini w Egmoncie podejmowali odpowiednie kroki. Ale nie przed.

W sierpniu wyszła dopiero faza próbna WKKM. Nie wiadomo było jeszcze, jak się sprzeda. Nie wiadomo było też, czy Hachette w ogóle zacznie tę kolekcję. A żeby wydać te trzy komiksy w lipcu 2012 r., Egmont musiał dogadać je miesiące wcześniej. Moim zdaniem nie ma wątpliwości, że one były wymierzone w premierę "Mroczny Rycerz powstaje" w tym samym miesiącu. A do tego stanowiły kolejny krok po "Zabójczym żarcie" z marca i "Jokerze" jeszcze z 2011 r.

No i dla kogo są te Kajka i Kokosze? Bo na pewno nie dla młodych, chłonnych umysłów, tylko też dla dziadersów.

"Szkoła latania" jest lekturą w podstawówce. Z tego, co widziałem na festiwalach, całkiem sporo "młodych, chłonnych umysłów" wychodzi ze stoiska Egmontu z "KiK".

Jakby NML wydali przed Knightfallem, to też by się tak sprzedał. Tylko że byłby tańszy.

Szkopuł w tym, że "NML" dzieje się po "Knightfallu". Jaki byłby sens w tym wypadku wydać najpierw część 2, a zaraz po niej część 1? To tak, jakby wypuścić najpierw "Imperium kontratakuje", a potem "Nową nadzieję"... Przecież dla ogromnej części czytelników wygodniej jest, gdy idą chronologicznie.

Nie kreują, tylko wchodzą u przetarte przez innych ścieżki.

Wskazałem Ci w poprzednim poście obszary, w których podejmują inicjatywę (komiks dziecięcy) i od razu to ignorujesz, bo nie pasuje do Twojej wizji. Trudno prowadzić tak dyskusję.
« Ostatnia zmiana: So, 20 Grudzień 2025, 19:43:23 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Bazyliszek

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1639 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 04:33:07 »
@UP
Bo się z tobą tu nie zgadzam. Komiks dziecięcy #nikogo

Szkopuł w tym, że "NML" dzieje się po "Knightfallu". Jaki byłby sens w tym wypadku wydać najpierw część 2, a zaraz po niej część 1?

Nie, nie, nie. To tak jakby wydać najpierw DD Bendisa, potem Brubakera, a potem dopiero Millera i potem Diabła Stróża i to co się ominęło w tomie z Bendisem. Albo jak najpierw wydać Najczarniejszą Noc, a potem Wojnę Korpusu Sinestro. Albo jak zacząć wydawać Kaczogród Barksa od 1954 roku w przód, potem cofnąć się i wydawać od 1947, a potem wydawać tom raz z lat 40-stych a raz z lat 50-tych i 60-tych. Albo jakby najpierw wydać Trylogię Mesjasza X-Men, a dopiero potem "Upadek Mutantów" itd. On wait...

Knightfall istniał już na rynku. Gdyby wydano w 2021 najpierw NML byłby on tańszy niż jak zaczął lecieć ponad 2 lata później, bo Egmont podniósł ceny.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Grudzień 2025, 04:37:56 wysłana przez Bazyliszek »

Offline michał81

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1640 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 06:03:49 »
Bo się z tobą tu nie zgadzam. Komiks dziecięcy #nikogo
Podsumowanie na Komiksopedii mówi co innego. Powiem więcej komiks dla dzieci przewyższa procentowo komiks superbohaterski w podsumowaniu, tak samo komiks młodzieżowy. Superbohaterowie gonią ogony w tym zestawieniu, więc przestań pisać bzdury. Teraz już zakłamujesz fakty.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Grudzień 2025, 06:08:26 wysłana przez michał81 »

Offline Kadet

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1641 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 08:40:31 »
@UP
Bo się z tobą tu nie zgadzam. Komiks dziecięcy #nikogo

Nie mam pojęcia, jak możesz się przy tym upierać, skoro mamy dane z topek sprzedażowych Egmontu, które wskazują, że różne pozycje dziecięce wyprzedzają superbohaterów. Sam przecież czytasz mnóstwo komiksów dziecięcych, takich jak komiksy Disneya czy "Asteriks".

Nie, nie, nie. To tak jakby wydać najpierw DD Bendisa, potem Brubakera, a potem dopiero Millera i potem Diabła Stróża i to co się ominęło w tomie z Bendisem. Albo jak najpierw wydać Najczarniejszą Noc, a potem Wojnę Korpusu Sinestro. Albo jak zacząć wydawać Kaczogród Barksa od 1954 roku w przód, potem cofnąć się i wydawać od 1947, a potem wydawać tom raz z lat 40-stych a raz z lat 50-tych i 60-tych. Albo jakby najpierw wydać Trylogię Mesjasza X-Men, a dopiero potem "Upadek Mutantów" itd. On wait...

Knightfall istniał już na rynku. Gdyby wydano w 2021 najpierw NML byłby on tańszy niż jak zaczął lecieć ponad 2 lata później, bo Egmont podniósł ceny.

Cytujesz różne sytuacje, z których wiele jest wyraźnie innych (np. "Daredevil" Millera nie dzieje się bezpośrednio przed Bendisem, w "Kaczogrodzie" nie ma ciągłości fabularnej, która wymuszałaby wydawanie tomów po kolei), ale to nie zmienia faktu, że w wydaniu najpierw "Knightfalla", a potem następującego po nim "NML" nie ma nic dziwnego ani błędnego. Może to przeszkadzać konkretnie Tobie, bo chciałeś kupić tylko "NML", ale ogromna większość odbiorców jest innego zdania, bo poza Tobą raczej nie słychać głosów narzekań na tę decyzję. Po raz kolejny więc uznajesz, że wszyscy muszą mieć takie opinie, jak Twoja - ale tak mie jest. To, że Egmont podejmie decyzję, która nie podoba się Tobie osobiście, nie oznacza, że popełnili błąd.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1642 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 08:47:15 »
Podsumowanie na Komiksopedii mówi co innego. Powiem więcej komiks dla dzieci przewyższa procentowo komiks superbohaterski w podsumowaniu, tak samo komiks młodzieżowy. Superbohaterowie gonią ogony w tym zestawieniu, więc przestań pisać bzdury. Teraz już zakłamujesz fakty.

  A mnie to zawsze zastanawiają te zestawienia, może czytelnicy superhero to najoszczędniejszy ludek na świecie? Co w sieci nie wystawię na sprzedaż komiksów to superbohaterszczyzna schodzi bez żadnego problemu w cenie atrakcyjnej i dla mnie jako sprzedającego i dla kupującego a te wszystkie hiciory Kultury Gniewu i Timofa te Clowsy i Drnasa to lecą po 15-25 złotych a i tak liczba osób oglądających oferty jest znikoma. Ostatnio padł rekord "Jeśli zrobisz to teraz to co będzie zaraz?" miejscowych artychów poszedł za rekordowe 4 złote, wisiał przez pół roku za 8 złotych i pies z kulawą nogą się nim nie interesował. Jakby ten komiks dziecięcy był takim wielkim hiciorem sprzedażowym to by chyba miał przewagę ilościową nad innymi gatunkami, a tak szczerze mówiąc to w zestawieniach miesięcznych Egmontu jakoś strasznie tego nie widać, Jest mniej więcej po równo, prędzej ze wskazaniem na kalesony i to biorąc pod uwagę, że część oferty komiksu dziecięcego to Disney, Asterix, Lucky Luke i Janusz Christa których to kupuje całkiem sporo dorosłych dla siebie nie dla swojego potomstwa. Ja bym się prędzej zastanowił, czy dobra sprzedaż komiksu dziecięcego (bo dobrej sprzedaży nie neguję) to po części nie sprawa bardziej bibliotek i różnych domów kultury a nie dzieci szturmujących empikowe półki z komiksami, których nigdy tam nie widziałem (w sensie dzieci bo półki są). W lepszą sprzedaż mangi uwierzę bez problemu, tam w tym dziale to prawie zawsze jakieś pryszczate nastki się kręcą, ale reszta?

Offline michał81

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1643 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 08:57:36 »
@SkandalistaLarryFlynt sam Deptuch wyraził zdziwienie że superbohaterowie nie wchodzą do tych zestawień. Ilość innych komiksów na superbohaterami jest widoczna w zestawieniu, które przedstawiła Komiksopedia, gdzie komiks USA stanowi zaledwie 14%, a przecież to nie są sami superbohaterowie. Podsumowanie masz w innym temacie, możesz kłócić się z faktami ale one są inne. Przy czym należy pamiętać, ze mówimy tu o ilościach tytułów. Nie mówimy o ilości sprzedanych sztuk, a takie zestawienie z tego co rozumiem będzie też na kanale Otwarte komiksy opublikowane. I sprzedaż na rynku wtórnym nie ma nic wspólnego z tym jakie komiksy się wydaje.

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1644 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 09:06:52 »
  Pytanie czy te zestawienia są cokolwiek warte? Czy naprawdę duże firmy zarówno wydawnicze jak i kolporterskie tak chętnie dzielą się swoimi danymi? A rynek wtórny to tak na zdrowy rozsądek do pewnego stopnia będzie stanowił odbicie tego "oficjalnego" to raczej nie są kompletnie osobne byty.

Offline michał81

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1645 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 09:17:45 »
  Pytanie czy te zestawienia są cokolwiek warte? Czy naprawdę duże firmy zarówno wydawnicze jak i kolporterskie tak chętnie dzielą się swoimi danymi? A rynek wtórny to tak na zdrowy rozsądek do pewnego stopnia będzie stanowił odbicie tego "oficjalnego" to raczej nie są kompletnie osobne byty.
Komiksopedia robi te zestawienia na podstawie komiksów które się ukazały. Nie trzeba mieć informacji od wydawców. Natomiast w przypadku zestawień sprzedaży ilościowych będzie ono opracowane jak przednio we współpracy z Nielsenem. Jak nie wiesz na jakie zasadzie jest to robione odsyłam do filmiku na Otwartych komiksach z lipca. I rynek wtórny nie odzwierciedla rynku oficjalnego, teraz to jakieś bzdury piszesz, bo ci się tak coś wydaje. Nie zachowuj się jak komiksowy płaskoziemca jakim jest bazyl.

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1646 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 09:30:34 »
  Nie opowiadam o czymś co mi się wydaje tylko tym co widzę, ale nie jestem specjalnie zdziwiony, że spędzasz tu 24 godziny na dobę w sumie.

Offline michał81

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1647 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 10:47:59 »
Czuli nic nie widzisz tyłko udajesz. Najlepiej na rynku wtórnym schodzą tytuły europejskie z Studia Lain i Lost In Time, piszę to z doświadczenia, kiedy odchudzałam kolekcje. Ludzie nawet sie nie targowali co do ceny. Natomiast w przypadku superbohaterów każdy kto chciał kupić chciał to w najniższej cenie i jeszcze w idealnym stanie.
Co do komiksu dziecięcego to najgorzej mi schodził na grupach sprzedażowych na facebooku inaczej sytuacja wyglądała kiedy puszczałem to przez allegro. Ale patrząc kto kupował to była całkiem inna grupa osób w porównaniu do Facebooka.

I nie musisz się martwić nie spędzam tu 24 godzin na dobę, ale jak czytam takie płaskosziemskie teorie komiksowe oparte na przeczuciu a nie faktach to jednak wolę je prostować, bo wystarczy idiotów na świecie aby w nie uwierzyli.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Grudzień 2025, 10:49:44 wysłana przez michał81 »

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1648 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 11:02:09 »
  No właśnie o tym mówię, ja się nie martwię to tylko przykre.

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #1649 dnia: Nd, 21 Grudzień 2025, 11:21:29 »
Bo się z tobą tu nie zgadzam. Komiks dziecięcy #nikogo
Już nie mówiąc o danych o których mówili inni wcześniej, ale tak #nikogo, że sam kupujesz od groma Kaczek, i tylko jak w jakimś gigancie będzie coś co już było, albo odwrotnie - w wydaniach zbiorczych typu Nasz Wielki Donald będzie coś co było w jakimś gigancie to robisz płacz i lament na ileś wpisów - jakoś tak nie wpisuje się to w #nikogo skoro sam to kupujesz i nakręcasz się  ;)
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉