Autor Wątek: Wydawnictwa kontra kolekcje  (Przeczytany 11687 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maragast

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #105 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 18:56:21 »
Ekscytujące, kolejny niekompletny komiks w niekompletnej kolekcji niekompletnych runów.

Całe szczęście, że Egmont zdążył to wydać.

Ja na prawdę nie rozumiem niektórych ludzi.
Przecież ISTOTĄ kolekcji jest to, że dają niekompletne runy.

Są dwa cele kolekcji:
- poznać przekrój całości DC w wybranych tomach, a nie kompletne runy.
- jeśli dana historia, która się spodoba jest początkiem to można zainwestować w kompletny run - czyli takie czytanie na próbę.

Oczywiście w Polsce mało się wydaje się kompletnych runów DC więc drugi cel kolekcji trudno jest realizować ale w przypadku niektórych tomów jest taka możliwość. Przykładowo po lekturze dwóch  tomów o Catwoman nie kupię calego runu Brubakera (wydanego przez Egmont) bo nie przypadły mi do gustu te klimaty. Ktoś pisał wcześniej to samo o Potworze z Bagien.

Ponadto są osoby, które wolą takie wyrywkowe poznawanie komiksów. Jak wchodziła kolekcja Superbohaterowie Marvela to namawiałem znajomą, która ja prenumerowała by zamiast tego zainwestowała w wybrane serie Marvel Now albo Klasykę Marvela od Egmontu ale ona nie chciała. Mówiła, że woli takie  czytanie pojedynczych tomów bo chce poznać przekrój całości i mieć bardziej zróżnicowane tomy.

Jedni wolą kolekcje inni kompletne runy - ja kupuję i jedno i drugie.

Nie rozumiem jak można czepiać się kolekcji dlatego, że są kolekcjami?
To tak jakby się czepiać wydanego runu, że nie jest początkiem historii danej postaci - to jakby się ktoś czepiał, że Egmont wydał Daredevila Bendisa i Brubakera, a nie początek z lat 60-tych.
No przecież o to chodzi w runach, że wydaje się tylko całość danego scenarzysty tak samo jak w kolekcjach chodzi o to, że daje się pojedyncze tomy.

Nie lubisz kolekcji to spoko - nikt Ci nie każe ich kupować ale nie mów, że wydawanie ich nie ma sensu bo są ludzie, którzy wolą kolekcję niż całe  runy.

Najlepsze byloby wyjście jakbyśmy mieli jedno i drugie (kolekcje i całe runy) by każdy miał możliwość kupna tego co woli.

Offline KukiOktopus

  • Wiadomości: 85
  • Polubień: 210
  • Kupiłem dzieciom wilkołaka. Rasowego. Z rodowodem.
    • Zobacz profil
Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #106 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 20:30:49 »
Jest duzo racji w tym, co napisales, i byloby pieknie, zeby dla kazdego bylo cos milego. Niestety z punktu widzenia potencjalnego przyszłego wydawcy całego runu, którego kawałek już się ukazał, taka sytuacja niekorzystna, poniewaz nabywcow na częsci runu, ktore sie ukazaly, bedzie prawdopodobnie mniej niz na te, ktore sie jeszcze nie ukazaly - kupia te wydawniczo zdublowane tomy jedynie te osoby, ktore nie maja ich wersji kolekcyjnej, oraz komplecisci, ktorych jest przeciez coraz mniej w komiksowie ze wzgledu na obecny wysyp nowych tytulow na rynku.

Dlatego potencjalny wydawca raczej niechetnie bedzie patrzyl na taki polowicznie wydany run i bedzie wolal wejsc w cos bardziej jednorodnego pod wzgledem minimalizacji ryzyka sprzedazy calosci serii.

Stąd od czasu do czasu pojawia sie glosy o blokowaniu jakiegos runu przez kolekcje i w świetle powyższego imo glosy te sa zasadne.   

@DOWN: Piszac o komplecistach mialem na mysli rowniez wspomnianych przez Ciebie tych nieszczesnych bezsennych pedantow, do ktorych niestety rowniez ja sie zaliczam.
« Ostatnia zmiana: Śr, 15 Maj 2019, 20:43:26 wysłana przez KukiOktopus »

Online ramirez82

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #107 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 20:36:52 »
...kupia te wydawniczo zdublowane tomy jedynie te osoby, ktore nie maja ich wersji kolekcyjnej, oraz komplecisci, ktorych jest przeciez coraz mniej w komiksowie ze wzgledu na obecny wysyp nowych tytulow na rynku.

Nie zapominaj o trzeciej grupie: pedanci, którzy nie będą mogli zasnąć, mając na półce jeden tom jakiegoś runu z kolekcji, pozostałe części np. od Egmontu.

@DOWN: Piszac o komplecistach mialem na mysli rowniez wspomnianych przez Ciebie tych nieszczesnych bezsennych pedantow, do ktorych niestety rowniez ja sie zaliczam.

Ja też! Dlatego zabolało mnie pominięcie tych świrów. Ale skoro uwzględniłeś ich, to ok!
« Ostatnia zmiana: Śr, 15 Maj 2019, 21:13:37 wysłana przez ramirez82 »

Online Brat Agaty

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #108 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 20:42:15 »

Dlatego potencjalny wydawca raczej niechetnie bedzie patrzyl na taki polowicznie wydany run i bedzie wolal wejsc w cos bardziej jednorodnego pod wzgledem minimalizacji ryzyka sprzedazy calosci serii.

Stąd od czasu do czasu pojawia sie glosy o blokowaniu jakiegos runu przez kolekcje i w świetle powyższego imo glosy te sa zasadne.

Patrzę na to, co się w Polsce ukazuje i odnoszę wrażenie, że kolekcje napędziły wydawanie pewnych tytułow, włacznie z tymi, których fragmenty ukazały się w kolekcjach. Niestety, nie śledzę tego zbyt dokładnie, bo pieniędzy mam za mało na kupowanie wszystkiego i piszę tylko o tym, co mi się wydaje. Może jednak ktoś może potwierdzić/zaprzeczyć temu, co piszę?

Offline Bazyliszek

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #109 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 21:05:04 »
Oczywiście w ogóle się nie zgadzam z postem @Kukiego. Samo WKKM ukazuje się dopiero od 2012. Egmont jest w Polsce od 1990. W tym czasie prawdopodobnie ze trzy razy mógł wydać każdy run, każdego tomu kolekcji jeśli by tylko chciał.

A jeśli to Kolekcje niby blokują wydawców, to jak nazwać wydawanie własnym sumptem  tytułów kolekcyjnych kilka miechów przed Hachette/Eaglemoss, a potem porzucanie danej serii? Tak było z B&S.

Osobiście cieszę się, że Potwór z Bagien wyszedł w Kolekcji, bo moim zdaniem dał impuls do wydania pozostałych dwóch tomów Moore'a. Gdyby nie był zapowiedziany przez Eaglemoss, mogłoby tego w ogóle nie być. Do dziś nie ma zapowiedzi o Kingdome Come czy Sinestro Corps War. Po drugie przeczytałem pierwszą część, przeczytam drugą i wiem, że kupowanie kontynuacji sobie odpuszczę. To nie jest jednak historia dla mnie.

Online ramirez82

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #110 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 22:14:38 »
Osobiście cieszę się, że Potwór z Bagien wyszedł w Kolekcji, bo moim zdaniem dał impuls do wydania pozostałych dwóch tomów Moore'a.

Nie tylko dał impuls do wydania pozostałych dwóch tomów, dał również impuls do wydania innych serii z Vertigo z okazji 25-lecia imprintu. Mały krok dla kolekcji, wielki skok dla całego rynku komiksowego.

Offline JanT

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #111 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 22:19:00 »
Dlatego potencjalny wydawca raczej niechetnie bedzie patrzyl na taki polowicznie wydany run i bedzie wolal wejsc w cos bardziej jednorodnego pod wzgledem minimalizacji ryzyka sprzedazy calosci serii.

Stąd od czasu do czasu pojawia sie glosy o blokowaniu jakiegos runu przez kolekcje i w świetle powyższego imo glosy te sa zasadne.   
Chyba nie za bardzo :) Ultimate Spider-Man, Wolverine (Aaron), Daredevil (Miller), Astonishing X-Men, Kapitan Ameryka (Bru), Strażnicy Galaktyki (Abnett), New X-Men (Morrison) + całkowite duble jak Spider-Man: Niebieski, Wojna Domowa, Old Man Logan (Millar)
« Ostatnia zmiana: Śr, 15 Maj 2019, 22:20:38 wysłana przez JanT »

Offline Darth_Simon

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #112 dnia: Pn, 27 Maj 2019, 22:48:42 »
Ostatnio doszedłem do wniosku że gdyby nie możliwość rabatów w sklepach internetowych to ceny poszczególnych komiksów wydawanych przez Egmont czy Muchę byłyby znacznie wyższe niż ceny tomów w kolekcjach.

Zakładając że cena okładkowa i realna (nie uwzględniamy rabatów) standardowego tomu wynosi 39,99 zł to:
a) w ramach DC Rebirh, Marvel Now 2.0 otrzymujemy średnio około 120 stron w miękkiej oprawie praktycznie bez dodatków
b) w ramach kolekcji otrzymujemy średnio około 170 stron w twardej oprawie z dodatkami (i to zazwyczaj nie nie tylko kilka okładek)

Największą wadą kolekcji to losowość wydawania historii na linii czasu (np. tomy z X-Menami w ramach WKKM są totalnie losowo i jak planuję pożyczać te co mam znajomej to by czytała chronologicznie muszę podawać Jej dziwny układ kolejności)
Druga wada kolekcji miała nie występować w ramach serii regularnych czyli urywanie historii w środku i dostawania wycinka całości.
Po ostatnich oficjalnych ogłoszeniach Egmontu (katalog), jedynego dystrybutora DC na Polskę, zaczynam mieć wątpliwości.
Wiedziałem że Green Lanterna w ramach WKKDC w pierwszej 60-tce dostanę tylko Tajną Genezę a w kolejnej 20-tce 2 interesujące mnie tomy.
Natomiast jak rozpoczęli wydawać serię Hala i Korpus Zielonych Latarni liczyłem na całość (7 tomów) a nie nagłe przerwanie w połowie (wiem że krążą plotki i informacje, że seria może wrócić w ramach DC Uniwersum).

Jaka zatem jest korzyść serii DC wydawanych przez Egmont w odniesieniu do WKKDC ?
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline Kalander

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #113 dnia: Pn, 27 Maj 2019, 22:56:49 »
Przecież sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie na początku swojego wywodu.

Offline Moreroms

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #114 dnia: Wt, 28 Maj 2019, 10:27:39 »


Ostatnio doszedłem do wniosku że gdyby nie możliwość rabatów w sklepach internetowych to ceny poszczególnych komiksów wydawanych przez Egmont czy Muchę byłyby znacznie wyższe niż ceny tomów w kolekcjach.

Zakładając że cena okładkowa i realna (nie uwzględniamy rabatów) standardowego tomu wynosi 39,99 zł to:
a) w ramach DC Rebirh, Marvel Now 2.0 otrzymujemy średnio około 120 stron w miękkiej oprawie praktycznie bez dodatków
b) w ramach kolekcji otrzymujemy średnio około 170 stron w twardej oprawie z dodatkami (i to zazwyczaj nie nie tylko kilka okładek)

Nie wziąłeś pod uwagę tego, że cena realna to cena po rabacie. Gdyby w dyskontach nie było rabatów na poziomie np 30% dla Egmontu, to cena okładkowa byłaby niższa o te 30%.
Bo jednak z punktu widzenia klienta "lepiej" kupuje się coś co kosztuje 40zł-30%=28zł, niż 28zł-0% bo przecież duży rabat, dużo udało mi się zaoszczędzić.
Tak, wiem że rabaty różnią się między dyskontami, ale tu myślę, że operują one swoją marżą, ewentualnie lepszą pozycją negocjacyjną u dostawcy niż mniejsze sklepy.
No i wiadomo, znajdzie się trochę osób, które kupi stacjonarnie w sklepie bez rabatu (ale w tym przypadku sądzę, że przekłada się to na wyższą marżę dla pośrednika, np Empiku).

Offline Darth_Simon

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #115 dnia: Wt, 28 Maj 2019, 14:27:00 »

No i wiadomo, znajdzie się trochę osób, które kupi stacjonarnie w sklepie bez rabatu (ale w tym przypadku sądzę, że przekłada się to na wyższą marżę dla pośrednika, np Empiku).

Sam zaliczam się do grupy, która kupowała pojedyncze tomy Deadpoola w Empiku po cenie okładkowej.
Dopiero jak chyba 5-ty tom miał cenę okładkową 60 zł to zorientowałem się że istnieje coś takiego jak księgarnie internetowe.

Sądzę że grupa kupująca w jakiejś księgarni stacjonarnej jest większa niż nam się wydaje.
Są to osoby kupujące 1 komiks na 3 - 4 miesiące.
Nie są to użytkownicy tego forum gdyż większość z nich/nas potrafi szperać po internecie by znaleźć daną pozycję 2 zł taniej.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Online xanar

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #116 dnia: Wt, 28 Maj 2019, 21:50:11 »
@xanar
Taaa, tyle że po 151 tomie już przestał to pisać i dopiero wtedy nie mogli już przedłużyć, jak on w siebie zwątpił i już nie pisał.

Jakby się sprzedawało to by przedłużyli.
Na tej pierwszej palcami napis zasłania, lipa  :)
« Ostatnia zmiana: Śr, 29 Maj 2019, 09:32:48 wysłana przez Mateusz »

Offline John

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #117 dnia: Śr, 29 Maj 2019, 03:28:47 »
Było nie wydawać komiksów Marvel NOW które dopiero co Egmont wydał, to kto wie czy kolekcja by nie trwała. Mieli sporo klasyków które mogli wydać zamiast tego. Ale nie ciągnijny już tego offtopu o WKKM, to temat o kolekcji Pająka.

Offline John

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #118 dnia: Śr, 29 Maj 2019, 03:34:58 »
Ukazywanie się co dwa tygodnie komiksu który kosztuje 40 zł to zamach dla niejednego portfela. Gdy ktoś poza tym zbiera jeszcze inne kolekcje, robić się jeszcze bardziej nieciekawie. Gdyby jeszcze dostępność takich tomów była wygodniejsza po premierze, gdyby Hachette robiło dodruki brakujących tomów... Tak pozostaje tylko polowanie na allegro po zawyżonych cenach. Kolekcje z własnej woli pozbywają się klientów mniej płynnych finansowo.

Offline ThePinkFin

Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
« Odpowiedź #119 dnia: Śr, 29 Maj 2019, 06:29:20 »
A nawet gdyby nie wydali dubli i zakończyli kolekcję, to my przynajmniej nie mielibyśmy do nich takiego żalu.