Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: wonap w Śr, 06 Marzec 2019, 20:07:50
-
Nie wiedziałem gdzie wrzucić bo jedyne co zbiorcze dotyczące wydawnictw to top lista więc raczej źle;)
Ciekawi mnie, które wydawnictwa komiksowe są polskie bo nie znalazłem informacji na forum?
Obecnie najwięcej i tak kupuję od Egmontu oraz Hachette bo szeroka oferta więc nie jest tak, że co nie polskie to gardzę uprzedzając zarzuty;) ale chętnie stałbym się bardziej świadomy i zerknął na ofertę polskich wydawnictw i ewentualnie wsparł;)
-
Oprócz Egmontu, Muchy, Hachette... chyba wszystkie są polskie?
-
Wydawnictwo Komiksowe zakończyło dziś działalność. Tak to zrozumiałem z wypowiedzi Pana Szota. Szkoda.
Dzięki za Comanche i obie serie Bois-Maury.
-
Nie tylko WK komiksowe zakończyło działalność. Okami także zniknęło, a to był wydawca, który opierał się na wydawaniu zeszytówek.
-
Patrząc na ofertę Okami, chyba nie można być zdziwionym, że tak to się skończyło. Ale WK? Kilka lat aktywności i bardzo dużo zasług. Co prawda ostatnie dwa lata skromniejsze, ale wcześniej, to było jedno z najlepszych wydawnictw na rynku.
-
Prószyński też właściwie przestał wydawać komiksy, Taurus zmniejszył częstotliwość do jednego tytułu miesięcznie, kilku innych wydawców też ostatnio mocno zwolniło... czyżby początek kolejnego kryzysu rynku?
-
Zdecydowanie następuje spowolnienie rynku i dominacja komiksów USA (wystarczy spojrzeć na ofertę Scream). Najbardziej odczujemy to na przykładzie średnich wydawnictw takich jak Taurus, gdzie mniejsze wydające 2 tytuły na rok będą nadal je wydawać.
-
Scream pomyślał i działa dalej :) Tylko niedługo mu braknie tego Dark Horse i ciekawe co wtedy?
Taurus ma dodatkowo lipę przez te problemy z Żywymi Trupami.
-
Przecież nie wydają Marvela, to nie mają nawet startu do czołówki. A szkoda. Przecież jest masa klasyki, rzeczy których Egmont nie ruszy. Rozumiem, że Deadpool już cały zagospodarowany, ale Spider-Man, Venom, czy inne Wiewiórki nadal nie ruszone. Tak samo z DC, nikt nie wydał Injustice w Polsce. Jak to możliwe? Scream powoli obiera dobrą drogę do utrzymania się, liczę że się rozwiną.
-
Taurus ma dodatkowo lipę przez te problemy z Żywymi Trupami.
To samo pomyślałem. Przecież to głównie Trupy (i w ostatnich latach Valerian) ciągnęły wydawnictwo, jak coś słabiej schodziło, to zawsze mieli te dwa pewniaki, na których się odbiją.
-
Najbardziej odczujemy to na przykładzie średnich wydawnictw takich jak Taurus, gdzie mniejsze wydające 2 tytuły na rok będą nadal je wydawać.
Zgadzam się, takie Studio Lain nadal będzie szło własnym tempem, ale już Taurus czy Scream będą zwalniały, albo zmieniały ofertę jak ten drugi.
-
Szkoda WK jednak muszę się przyznać, że od jakiegoś czasu polityka tego wydawnictwa nie była dla mnie zrozumiała. Chodzi mi głównie o:
- chwalenie się w mediach społecznościowych podpisanymi umowami, po czym cisza w sprawie ich wydania (dalsze tomy "Pewnego razu we Francji", komiksy Arta Spigelmana, z których wyszedł tylko wcześniej wydany Maus),
- porzucenie, właściwie bez słowa wytłumaczenia, wielu wydawanych wcześniej tytułów, które wydaje się były kołami napędowymi wydawnictwa ("Kot Rabina", "Azymut"). Trudno, teraz wydadzą je Timof i Kurc, a WK sie zwija :(
Wielka szkoda, bo swego czasu WK było jednym z moich ulubionych wydawnictw i jestem mu winny podziękowania za wspaniałe "Wieże Bois Maury", "Kota Rabina", "Comanche" czy "Codzienną walkę". Osobiście lubiłem też "Rani" i mam nadzieję, że jakieś wydawnictwo postanowi ją wydać dalej (Taurus, czy Kubusse chyba najbardziej pasują). No i co ze Spiegelmanem?
Co do wydawnictwa Okami, to wydali dwa tomy bardzo fajnego tytułu shounen "Radiant", także mi też ich szkoda :(
-
Ja Facebooku Wojciech Szot napisał, że nie rezygnuje z wydawania z powodów finansowych (chociaż Nina Szubur nie zwróciła się nawet w 30%),tylko ze względów prywatnych, szukanie nowych wyzwań etc.
-
Odejście Szota nie powinno powodować zamknięcie wydawnictwa, przecież to tylko jeden człowiek, a tu się tak dzieje i to jest najgorsza rzecz. To nie jest taka sytuacja jak w przypadku Studia Lain, OMG, czy Krakersa, gdzie rzeczywiście jedna odoba to wydawnictwo. W przypadku WK tak nie było.
-
Olbrzymia szkoda. Wielkie dzięki za Mooncop, Sokratesa, Stwórcę i Miejsca. Dzisiaj nie wystarczy wydawać dobrych komiksów, trzeba też w portfolio mieć takie co się dobrze sprzedadzą. I uważniej przebierać polskich autorów.
-
Akurat jeśli chodzi o polskich autorów to WK miało samą topkę, w zeszłym roku same celne strzały. Oczywiście jeśli chodzi o jakość, bo niestety polski komiksiarz polskiego komiksu z zasady nie lubi, poza tytułami, które czytał w dzieciństwie.
-
Nie wiem jak było w zesżłym roku, ale takie "Robaczki" czy "Odwiedziny" to taka średniawka, że aż boli. "Tam gdzie rosną mirabelki". Kto to kupił?
-
Dla mnie Odwiedziny są bardzo dobrym komiksem surrealistycznym. Swojego czasu polecałem go chyba wszędzie.
-
majkelus81, przecież najpierw Abiekt, a potem Wydawnictwo to były "dzieci" Wojtka. Jestem w stanie zrozumieć, że odchodząc zabiera to, co jego. To jest coś, do czego dochodził latami i co jest z nim kojarzone.
Tłumacze, osoby odpowiedzialne za skład to tylko zleceniobiorcy. Cieszę się, że mam z WK kilka rewelacyjnych albumów. Teraz pewnie na allegro ceny mocno wzrosną.
-
@Skandalista, Tam gdzie rosną mirabelki kupiłem z 10 sztuk na prezenty, bo to genialna historia. W zeszłym roku zaskakująca i już eksportowana do Stanów "Ja, Nina Szubur", poruszająca i świetnie narysowana "Ta małpa poszła do nieba", ciekawa opowieść o kupce znajomych i depresji w latach 90. W "weź się w garść".
Na szczęście mamy też potwierdzenie, że popisówka Stefańca w "Stolpie" znajdzie swoją kontynuację w ramionach Timofa.
-
Ktoś weźmie się za "Pewnego razu we Francji"?
-
Kalander - pewnie gdyby kasa się zgadzała to nie byłoby chowania się za "(...) nowymi wyzwaniami" czy innym zdobywaniem ośmiotysięczników tylko kontynuowanie mniej lub bardziej dochodowego przedsięwzięcia biznesowego. WK to ogólnie nie był mój klimat choć kilka inicjatyw tego wydawcy bardzo mi podeszło ("Dawny Komiks Polski", "Comanche" czy nawet ta "postępowa" propagandówka "Bar starego Francuza"). Z takim podejściem, które reprezentował bezcenny Wojciech to się po prostu nie mogło udać. Zwłaszcza po zapowiedziach na rok 2017 widać było, że nie odrobił on lekcji z Abiektu i brnie dokładnie ku tej samej czeluści co w przypadku wspomnianego chwilę temu wydawnictwa. Doprawdy nie mam pojęcia co chciał zwojować publikacją "komiksów" "artysty" Pałki czy innego typu "projektami". Z kolei Tokarczuk już się ludziom przejadła (statystyki sprzedaży jej utworów oraz żenująca determinacja by odnaleźć się m.in. na rynku niemieckim mówią same za siebie). Nawet hipsteriadzie. Przy czym widać, że dopóki kontroli nad sklepem Gildii nie przejął Prószyński póty kolega Szot mógł dokładać do eksperymentów (niewypały typu "Profesor Andrews"). Potem było już coraz bardziej cienko. Całe szczęście, że Prószyński dokończył "hermanowski" etap "Comanche" (którego notabene swego czasu bezcenny Wojciech wydawać nie chciał...).
-
Nie wiem jak było w zesżłym roku, ale takie "Robaczki" czy "Odwiedziny" to taka średniawka, że aż boli. "Tam gdzie rosną mirabelki". Kto to kupił?
Np. ja. Świat promieniami z dupy nie stoi.
-
No to biorąc pod uwagę Ciebie i Kalendera wiemy, że sprzedało się conajmniej 11 sztuk.
-
Ja zakupiłem z ciekawości wczoraj. To już 12

(Chciałem kupić już kiedyś, ale były pilniejsze zakupy, a potem zapomniałem.)
-
Kibicowałem bardzo mocno WK od początku działalności (swego czasu kupowałem wszystko w ciemno, co wychodziło, bo była pewna gwarancja jakości). Super pozycje, których nie wydaliby najpewniej inni nasi wydawcy, świetne wydania, bardzo dobre ceny. Na marginesie, chyba jako jedyni wydawcy komiksowi mieli ładne, stonowane logo - z tym to naprawdę jest problem w PL.
Niemniej od pewnego czasu dało się zauważyć "równię pochyłą". Dla mnie były trzy momenty, które zwiastowały nadejście "zła": (1) wypuszczenie zdjęcia z podpisem Arta Spiegelmana na umowie, wrzucenie kilku jego pozycji na sklep.gildia.pl, a następnie cisza, (2) wydanie komiksu pt. "Najgorszy komiks roku" i wrzucenie na FB z radością recenzji, że ktoś napisał, że to rzeczywiście najgorszy komiks roku oraz (3) wypowiedź o planach wydawniczych na 2019 na blogu wdymku, gdzie WK wskazało, że rok 2018 był fatalny i nie wiedzą dlaczego.
Chwali się wydawanie pozycji rodzimych twórców, ale oczywistym jest, że takie pozycje nie są motorem zapewniającym główne wpływy do kasy. Sokrates, Kot Rabina, Paul Pope, Scott McCloud, Maus etc. - to były pozycje, które dały WK dobrą pozycję rynkową.Od dwóch lat nie wydali żadnej takiej pozycji (w mojej ocenie), więc nie dziwię się, że "gaszą światło". Nie dziwię, choć smuci mnie to, bo liczyłem, że WK wyda jeszcze trochę dobroci. Kto teraz będzie wydawał takie dobra, jak komiksy Skrobola, "Dzień targowy" (co za papier, co za kolory!) czy "Kiedy Dawid stracił głos"?
-
Kto teraz będzie wydawał takie dobra, jak komiksy Skrobola, "Dzień targowy" (co za papier, co za kolory!) czy "Kiedy Dawid stracił głos"?
Rynek nie znosi próżni - Timof, Kultura Gniewu.
-
Szkoda WK ze względu na autorów i niektóre tytuły, ale z drugiej strony - jak adamarluk zauważył - ktoś się o nich upomni.
A WK chyba kiepsko odczytywało rynek po prostu.
-
Rynek chyba znali bardzo dobrze, wydali mnóstwo świetnych tytułów. Nie wiem, może WK chciało udowodnić, że zawrócą kijem Wisłę i skupili się tylko na polskich tytułach. Ja tam żałuje przede wszystkim tej biografii Moore'a, która była zapowiedziana kilka lat temu.
-
@up
Ja nie pisałem że nie znali, tylko że kiepsko odczytywali to co się działo. Szczególnie ostatnio.
Tak jak pisałeś, wejście wyłącznie w polskie tytuły biznesowo był niekoniecznie mądry. Ponadto jak WK przestało współpracować z wielkim bratem to chyba nikt u nich nie dbał już o to czy finansowo się ten biznes spina.
-
Mam prośbę, czy mógłby ktoś wpisać całą listę komiksów, które wydało Wydawnictwo Komiksowe. Na gildii był taki spis z numerami i latami wydania, ale nie wiem czy wszystko tam było aktualne.
Bardzo bym prosił gdyby ktoś był w stanie. :)
-
http://alejakomiksu.com/wydawnictwa/544/Wydawnictwo-Komiksowe/
-
Jedni padają, inni powstają. Rynek nie znosi próżni: https://m.facebook.com/wydawnictwo23/ (https://m.facebook.com/wydawnictwo23/)
Jeszcze w kwestii wydawnictw: https://pl.ign.com/marginesy/20985/news/wydawnictwo-marginesy-wprowadza-do-oferty-komiksy-pod-opieka (https://pl.ign.com/marginesy/20985/news/wydawnictwo-marginesy-wprowadza-do-oferty-komiksy-pod-opieka)
-
Pytanie co chce wydawać Wydawnictwo Marginesy? Iść w mainstream czy raczej niezależne, co by sugerowała obecność Szymona Holcmana, bo na razie żadnych konkretów.
-
W przyszłym tygodniu ma być przedstawiony profil i pierwsze zapowiedzi. Ale obstawiam ambitniejsze tytuły.
-
Nazwa wskazuje, że będą to tytułu niezależne i niszowe, ale zobaczymy.
-
Przejrzałem ofertę książkową wydawnictwa Marginesy - https://marginesy.com.pl/ (https://marginesy.com.pl/)
Oferta całkiem spora, ale chyba jeszcze od nich nic nie mam w swoich zbiorach. Wypada się cieszyć, że kolejne wydawnictwo książkowe idzie w komiksy, ale zupełnie nie wiem czego spodziewać się przeglądając ich ofertę książkową.
-
Też obstawiam ambitniejsze tytuły. KG jest dla mnie takim polskim Drawn&Quarterly. Komiksowy imprint z Marginesów widzę jako nasz odpowiednik Fantagraphics. Tytuły jeszcze bardziej niszowe, eksperymentalne.
-
Gdyby przewidywania Lou się sprawdziły, to byłbym wniebowzięty. Trochę się obawiam jednak, że wydawnictwo książkowe myśli w trochę innej skali niż komiksowe i dość szybko będzie chciało mieć fajną sprzedaż przy dużych nakładach. No nic, nie ma co dywagować, trzeba czekać na pierwsze zapowiedzi i liczyć na to, że będzie to odważne wejście w rejony, których nawet Timof i Kultura Gniewu dotychczas się obawiały ;)
-
Ciekawe na jaką skalę chcą wejść w te komiksy. Nie spodziewam się wejścia smoka, jakie zaserwowała Sonia Draga, ale też chyba nie angażowaloby Holcmana do jakiejś mini inicjatywy?
-
Zaangażowali osobę, która ma duże doświadczenie z wydawaniem komiksów i pytanie jaka będzie jego rola, bo wystarczy spojrzeć na zestawienia top50, top25 podsumowujące dany rok, by przekonać się jak wiele można jeszcze wydać. Mam nadzieję, że wydawnictwo niezależnie od tego jaką drogą pójdzie szybko z niej nie zejdzie na rzecz amerykanów, gdy zobaczy swoje słupki sprzedażowe.
-
A WK chyba kiepsko odczytywało rynek po prostu.
Kiepski kapitan zatopi nawet największy statek.
Też obstawiam ambitniejsze tytuły. KG jest dla mnie takim polskim Drawn&Quarterly. Komiksowy imprint z Marginesów widzę jako nasz odpowiednik Fantagraphics. Tytuły jeszcze bardziej niszowe, eksperymentalne.
Nie sądzę żeby wydawnictwo książkowe wchodziło specjalnie w komiksy tylko po to, żeby wydawać je dla kilkuset osób w Polsce.
-
Kiepski kapitan zatopi nawet największy statek.
Jak statek jest dziurawy to nawet dobry Kapitan nic tu nie pomoże.
-
Kiepski kapitan zatopi nawet największy statek.
Nie wiem, nie znam Szota, nie wypowiadam się.
Nie sądzę żeby wydawnictwo książkowe wchodziło specjalnie w komiksy tylko po to, żeby wydawać je dla kilkuset osób w Polsce.
Może Ci wydawcy książkowi trochę przeszacowują rynek komiksowy :)
-
A ja sądzę że nieliczne wydawnictwa w Polsce mają duży kapitał za sobą i dlatego Marginesy będą wydawać pozycje dla kilkuset czytelników w Polsce (tak jak książki).
-
To gratuluję hurraoptymizmu. Jak Marginesy zobaczą w jakich nakładach schodzą te "ambitne" tytuły to długo na rynku nie zabawią. Taki Timof od lat wydaje niezależne komiksy, po czym sięga po Centaurusa i w jakimś wywiadzie z rok temu czytam, że to ich najlepiej sprzedający się komiks.
-
A ja sądzę że nieliczne wydawnictwa w Polsce mają duży kapitał za sobą i dlatego Marginesy będą wydawać pozycje dla kilkuset czytelników w Polsce (tak jak książki).
Mają kapitał, ok. Ale w tym wypadku mają też Holcmana po to, aby ich przygotował do rynku i ich powstrzymywał przed właśnie hurraoptymistycznymi zapędami.
Ogólnie biorę dużo rzeczy z KG, więc ciesze się, że Marginesy coś wydadzą, bo patrze na to jak na przedłużenie oferty KG. Coś, na co tamci trzej muszkieterowie nie mogli się zdecydować (z różnych powodów) wyda większy wydawca.
-
Coś, na co tamci trzej muszkieterowie nie mogli się zdecydować (z różnych powodów) wyda większy wydawca.
Ja mam wrażenie, że będą to rzeczy, które chciałby pan Szymon wydać w KG, ale no właśnie z powodu pozostałych dwóch muszkieterów nie mógł. Ale to jest tylko moje przypuszczenie. Na pewno będzie lepiej niż wtedy, kiedy za komiksy wzięło się SQN.
-
Ja mam wrażenie, że będą to rzeczy, które chciałby pan Szymon wydać w KG, ale no właśnie z powodu pozostałych dwóch muszkieterów nie mógł. Ale to jest tylko moje przypuszczenie. Na pewno będzie lepiej niż wtedy, kiedy za komiksy wzięło się SQN.
Nie wiem czy mam rację, może ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale gdzieś mi się obiło o uszy/oczy, że Szymon Holcman w dużej mierze odpowiedzialny był w KG za tytuły skierowane do młodszego czytelnika. Jeśli tak, to Marginesy będą wydawały komiksy dla dzieci. Dla mnie bomba :)
-
Szymon Holcman mówił, że jego zaangażowanie w Marginesy nie będzie wchodziło w drogę KG. Padła sugestia, że to będą różne profile.
-
Taki Timof od lat wydaje niezależne komiksy, po czym sięga po Centaurusa i w jakimś wywiadzie z rok temu czytam, że to ich najlepiej sprzedający się komiks.
A co w tym dziwnego. Komiksy niezależne lub powiedzmy bardziej ambitne lub "wymagające" nie są dla każdego.
Centaurus natomiast jest dla każdego. Czysta rozrywka.
-
Dziwi mnie zaprzestanie działalności WK, zawsze myślałem, że to taka przybudówka Sklepu Gildii/Prószyńskiego i w związku z tym jako takie nie ma jakichś szczególnych kosztów działalności. Szanowałem za wydawanie komiksów za granty od Belgów itp.
-
Sprawa może wyglądać tak, jak z forum. Niby nikt nie potrzebował, a nagle się okazało, że trzeba ratować. Może się okazać, że Prószyński też stworzy wydawnictwo komiksowe, które pod niego będzie podlegać.
-
Może się okazać, że Prószyński też stworzy wydawnictwo komiksowe, które pod niego będzie podlegać.
Tylko, że Prószyńskie przejął sporo ilość serii po WK (wszystkie zagraniczne), a co się z nimi stało widać od ręki, albo urwane, albo zakończone na konkretnym artyście.
-
Może się okazać, że Prószyński też stworzy wydawnictwo komiksowe, które pod niego będzie podlegać.
W to bym nie pokładał nadziei. Wydali część tytułów zakupionych jeszcze w czasach współpracy z WK, pewnie sprzedaż nie była zadawalająca (Zeszyt Wendy? Odpłaszczanie?), i już odpuścili komiksy. To tylko gdybanie, ale od roku nie wydali żadnego komiksu, a mieli jeszcze choćby tego Spiegelmana.
-
Nazwijmy rzeczy po imieniu: słupki sprzedażowe się nie zgadzały ergo komiksy są nieopłacalne. Cała polityka Prószyńskiego.
-
Nazwijmy rzeczy po imieniu: słupki sprzedażowe się nie zgadzały ergo komiksy są nieopłacalne. Cała polityka Prószyńskiego.
Tylko, że w kwestii komiksów zmiany zachodzą szybko na rynku. Konkurencja na tym zacznie zarabiać, to wtedy i oni się obudzą i zastanowią, co robili nie tak. Druga rzecz, że jak napisano powyżej Prószyński kończył serię, ale tylko po to, aby to zrobić i nie mieli związanych z tym planów, podobnie z komiksami Spiegelmana (kupowałbym). Można twierdzić, że serię, które kończył Prószyński już w WK nie cieszyły się zbytnią popularnością. Wszystko idzie o słupki - dziś się nie zgadzają, ale jutro mogą się innym zgadzać.
-
Racja, że to sytuacja dynamiczna ale Prószyński chciał mieć wyniki tu i teraz. A wiemy, że te frankofony super hitami nie były. W pewnym momencie już nawet żadne niszowe komiksy nie wchodziły w grę.
Widzę, że przez ostatni rok, półtora wiele się w wydawnictwie i samej postawie zmieniło:
https://wdymku.wordpress.com/2019/03/14/nie-chce-tego-dalej-robic/ (https://wdymku.wordpress.com/2019/03/14/nie-chce-tego-dalej-robic/)
I fragment: "Kiedy zacząłeś czuć, że czas Wydawnictwa Komiksowego już mija?
Gdy poczułem, że nie chce mi się czytać tego, co mi przysyłają osoby do wydania. Czyli jakiś rok temu."
-
Szczerze mówiąc to po tym wywiadzie to mam mieszane uczucia. Bo wcześniej wyraźnie było powiedziane, że sprzedaż była słaba, a teraz że jest wypalony zawodowo. Pięknie ujęła moja znajoma komentując ten wywiad "Wojtkowi to się chyba głównie nie chciało udzielać tego wywiadu". Pewnie prawdę wiedza tylko wtajemniczeni jak to jest ze zniknięciem WK, ale moje zdanie jest takie, obydwie strony (Wojtek Szot i Prószyński), miały inny pogląd na działalność WK i ostatecznie powiedzieli sobie dość.
-
Ale słaba sprzedaż komiksów i walka o wzmocnienie pozycji może jak najbardziej doprowadzić do wypalenia zawodowego. To chyba nie dziwne, że jak się pozna mechanizmy od wewnątrz i piętrzące się probley to zwyczajnie się odechciewa pchać dalej wózek.
-
@misiokles zgoda, ale w takiej sytuacji Prószyński powinien poszukać kogoś na miejsce pana Wojtka, a tu widać że nie zależy wydawcy na utrzymaniu WK.
-
Prószyński to wielki wydawca i sprzedaż na poziomie WK nie jest w kręgu ich zainteresowań. Gdyby chcieli bawić się w wysoko nakładowe licencje to WK nie jest im do tego potrzebne. To co schodzi dodrukowują (na 100% jest to Funky Koval).
Możliwe, że to była transakcja wiązana Gildia + WK. Pewnie Szot inaczej sobie to wyobrażał, a tu sie okazało, że ma nagle nad głową szklany sufit. Spodziewali się wiekszych możliwości, a skończyło się na wiekszych ograniczeniach.
Tak to sobie wyobrażam.
-
Wojciech Szot dał się poznać jako arogant i osoba odrealniona. Pamiętam jego zachowanie z FK, podczas którego palnął głupotę, że Gildia robi 20% rynku sprzedaży komiksów.
Nie mając żadnych danych poza własnym widzimisię.
Do tego bardzo skrajna polityka wydawnicza - od meta szownistycznych śmieci M. Pałki do feministycznych pamiętników. Były wspaniałe rzeczy jak Stwórca, czy Codzienna Walka, ale były też nietrafione, czyli te z ostatniej wyprzedaży -70%. No i byli nieprawdopodobnie nieskuteczni w marketingu - zdjęcia nago w szatni, cykle spotkań z 5 osobami, robienie sztucznego szumu, a z drugiej brak podstawowych działań prosprzedażowych.
Nie sądzę, bym odczuł brak tego wydawnictwa na rynku i luka szybko zostanie wypełniona przez Timofa (kolejny mistrz marketingu) albo KG (tu już lepiej, choć nadal powijaki).
-
Żal mi tylko że zabrakło całościowego druku Tomka Grota.
-
Nie wiem, o co chodzi Wam z tym Pałką. "Jak schudłem 30 kilo" to dla mnie najbardziej ambitny polski projekt komiksowy XXI wieku, mocno wykraczający poza sama fabułę, a "najgorszy komiks roku" to jeden z naszczerszych i najbardziej interesujących "dzienników", jakie było dane mi przeczytać.
-
Ja bym dodał irracjonalną niechęć do wydawana w integralach pozycji zdawałoby się skazanych na powodzenie. Podejrzewam, że zbiorcze "Comanche" czy "Wieże" nie skończyłyby na wyprzedaży po 10 PLN/sztuka. Z wypowiedzi na forum wynikało, że część osób rezygnowała z zakupu właśnie ze względu na niewygodny w przechowywaniu sposób wydania.
-
Tylko, że "Comanche" to już Prószyński, natomiast "Wieże" miały dodruk pierwszych tomów, tylko że wtedy to jeszcze ten rynek wyglądał inaczej. Co do polskich to może wydawca przeliczył się z nakładami? KG wydaje polskie komiksy, a Szymon Holcman nigdy nie narzekał tak otwarcie jak pan Szot ostatnio. Tym bardziej, że jakościowo jedni i drudzy trzymali dobry poziom.
-
komiks Mikołajek Rene Goscinnego od Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak
https://www.empik.com/mikolajek-jak-to-sie-zaczelo-goscinny-rene,p1222712720,ksiazka-p?fbclid=IwAR3y1sUnUZmgOW36iZViGCsPoaqqpLeEe7s_R8VBw0gCdikY5wUCymLOwqs
-
Posty dotyczące wydawnictwa Marginesy wydzieliłem do nowego tematu: https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/wydawnictwo-marginesy/