Nowy Dylan daje radę, jak dla mnie to jeden z najlepszych tomów na rynku.
Świetne są zwłaszcza rysunki (jak wjeżdża gore to bardzo realistyczne i faktycznie paskudne) i bardzo dynamiczne kadrowanie (widać już po przykładowych planszach). Scenariusz również dowozi, fajnie wplata nawiązania do klasyki. Do tego część scen jest też dość pomysłowo zbudowanych, czasem chyba wręcz celowo przerysowanych, by jeszcze bardziej podkreślić, że mamy do czynienia z gore, które nie bierze jeńców.
Niedawno trwały poszukiwania dobrego komiksowego horroru, właśnie pojawił się nowy tytuł na liście.
Można śmiało czytać nie znając żadnego innego tomiku z Dylanem.