Tak "Przygody kryminolożki" dotychczas zdecydowanie lepsze niż "Z archiwum spraw kryminalnych",
zwłaszcza "Wieczny odpoczynek", rasowy kryminał (tylko rysunki ma kiepskie).
Co do "Z archiwum spraw kryminalnych", to wątek Myrny w kolejnych latach jest ponoć dalej wałkowany.
Cieszą kolejne trzy Dylany na następne półrocze, choć jak znam życie pewnie ten z grudnia, przewali się
na 2025 (obym się mylił). Fajnie, że poszli za moimi podszeptami

i wydają systemem
stary/nowszy/stary/nowszy
P.S.
Tak czytam te Dylany od Tore i czytam. I co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że aż tak
powiększony format nie jest mi do szczęścia potrzebny. Idealny dla mnie, byłby trochę większy niż
wydań Egmontu, czyli taki jak ma Julia. No ale to szczegół. Taka tam refleksja.