.... od 2020 roku pełniła funkcję Kierownika Działu Handlowego.
...oby tylko nie do polityki go zaprowadziło..No właśnie chciałem to napisać, bo coś czuję że będzie próbował sił na nowym polu, zobaczymy.
Gorzej, że ta niewiasta, która przejmie obowiązki TK to prawdopodobnie od sztancy odlana nazi-femina naszych czasów. Piekło "kobiet", piorun LaVeya, wybrakowana tęcza i tego typu "urocze" klimaty. Jeśli ona ma mieć faktyczny wpływ na dobór oferty Egmontu to czarno to widzę.Pewny jesteś? Sam mam obawy ale chyba nie można tak człowieka od razu skreślać
Gorzej, że ta niewiasta, która przejmie obowiązki TK to prawdopodobnie od sztancy odlana nazi-femina naszych czasów. Piekło "kobiet", piorun LaVeya, wybrakowana tęcza i tego typu "urocze" klimaty. Jeśli ona ma mieć faktyczny wpływ na dobór oferty Egmontu to czarno to widzę.
Gorzej, że ta niewiasta, która przejmie obowiązki TK to prawdopodobnie od sztancy odlana nazi-femina naszych czasów. Piekło "kobiet", piorun LaVeya, wybrakowana tęcza i tego typu "urocze" klimaty. Jeśli ona ma mieć faktyczny wpływ na dobór oferty Egmontu to czarno to widzę.A tak ją oceniłeś na podstawie zdjęcia czy tej krótkiej notki opisującej, co robiła do tej pory?
No i coś Ty narobił Bazyliszku ;)
- Co pani czytuje? Jakie komiksy?
- Różne. Lubię Thorgala. Dobrze schodzi.
- A Christę?
- Christę de Valnor też.
W czasach inflacji chyba z własnej woli sie nie zmienia dobrego stanowiska tym bardziej ze to pasja, a jak pasja jest twoja praca to nigdy tak naprawde nie pracujesz.No właśnie jak ktoś ma dobre stanowisko to raczej o kasę się nie martwi. Myślę że albo TK dostał gdzieś lepszą ofertę (Panini? ;) ) albo gdzieś indziej będzie rozwijał swoją pasję ( np. małe wydawnictwo). No chyba że całkowicie zmienia front i będzie szefował gdzieś indziej. A moze emeryturka i będzie książki pisał?
Bazyl to może i świętuje, ale ja mam pewne obawy co będzie dalej. TK miał na pewno silniejszą pozycję, większą wiedzę komiksową i lepsze znajomości z wydawcami z zagranicy niż ktokolwiek inny w Egmoncie.
Dostaliśmy info, że 2022 był najlepszym sprzedażowo rokiem Egmontu Polska. To chyba jednak nie wystarczyło. Polski oddział sprzedał dział "Książki". Wobec swojej dotychczasowej działalności to dla mnie było naprawdę duże zaskoczenie. Wydawnictwo tak siedzące w Disneyu przestanie sprzedawać bajki dla dzieci z ich bohaterami. Dziwne z punktu widzenia klienta na którym siedzę.
Ale oni go nie zwolnili, tylko sam odszedł...Skąd takie info? Jest napisane, że odchodzi. Nikt nie poda informacji że został zwolniony albo że sam się zwolnił.
Nowej szefowej Egmont Polska życzę wszystkiego najlepszego na nowym stanowisku. Żebyśmy my jako ich klienci dostali jak najwięcej dobrych komiksów za rozsądne ceny. I jak najmniej dubli.
Ten w Egmoncie, kto czyta nasze forum raportował nie tylko samemu TK, ale też jeszcze komuś z kierownictwa. No i chyba doszli do podobnych wniosków co i ja. ;)Nie wiem jaka będzie ta następczyni TK, ale wiem, kto jest największą łajzą na tym forum.
Osobiście - nie jestem fanem "dożywotnich" stanowisk, zwłaszcza tych ważnych i wysokich. Jasne - jak ktoś ma własną, prywatną firmę to niech sobie rządzi dożywotnio jeśli tak mu się podoba - Rafał Brzoska, Właściciel Dino, Kulczyk, Solorz itp. Ale jak mamy międzynarodowe wydawnictwo typu Egmont, to jest zwykłą sprawą, że zmieniają się dyrektorzy oddziałów regionalnych. TK sprawował swoją funkcję naprawdę długo. Niczym Arsene Wenger w Arsenalu Londyn. W końcu jednak trzeba ustąpić. Jak Nawimar wspomniał ja się dziwiłem wcześniej tym brakiem rotacji. Nawet w sąsiednich wydawnictwach były przetasowania w ostatnim czasie.
Dostaliśmy info, że 2022 był najlepszym sprzedażowo rokiem Egmontu Polska. To chyba jednak nie wystarczyło. Polski oddział sprzedał dział "Książki". Wobec swojej dotychczasowej działalności to dla mnie było naprawdę duże zaskoczenie. Wydawnictwo tak siedzące w Disneyu przestanie sprzedawać bajki dla dzieci z ich bohaterami. Dziwne z punktu widzenia klienta na którym siedzę.
I jeszcze dodam od siebie. Od dawna pisałem tutaj i na poprzednim forum, że moim zdaniem Egmont nie ma własnej strategii wydawniczej komiksów superhero. Podczepił się pod listę konkurencji, która sama podniosła ten rynek z gruzów. Rozrośli się, to prawda, ale ja widziałem, że to nie oni wyznaczają szlaki, tylko podążają za kimś innym. Wydawanie Conana czy Szninkiela najlepszym przykładem. Oprócz tego kolejnym ruchem było żerowanie na nostalgii TM Semic, które zwinęło się ponad 20 lat temu. I jeszcze chwalenie się tym, jak to TK robił w zeszłym roku na WTK i w Łodzi. Na czymś takim ma się opierać największe wydawnictwo komiksowe w Polsce? Serio? Może ktoś z góry też to zauważył? Może doszedł do podobnych wniosków? Albo zadecydowały zupełnie inne czynniki, o których nie mam zielonego pojęcia. W każdym razie taki myśli mnie naszły po tym newsie miesiąca. I to niekoniecznie dziś, tylko już dawno chodziły mi po głowie.
Nowej szefowej Egmont Polska życzę wszystkiego najlepszego na nowym stanowisku. Żebyśmy my jako ich klienci dostali jak najwięcej dobrych komiksów za rozsądne ceny. I jak najmniej dubli.
A to nie jest "nasza" Gluta?
Pani Monika to może glutamiluta?
dementuję, jestem Magdalena, miło mi ;)
A to nie jest "nasza" Gluta?
Zgadzam się. Miał większą wiedzę i znajomości (Panini). Ale moim zdaniem nie przysługiwało się to aż tak bardzo korzystnie dla klientów i komiksiarzy jakby mogło. Nie dodałeś jeszcze, że wcześniej miał też niechęć do superhero i przed 2012 rokiem bardziej forsował frankofony w Polsce.Nie zdziwię się Bazyl jak jeszcze zatęsknisz za Panem Tomkiem, jak zaczniesz płakać, że superhero Ci ograniczyli, itp.
@starcek
Akurat tutaj obstawiałbym umowny zakaz konkurencji przez jakiś czas po rozwiązaniu umowy. Egmont może stosować takie klauzule przy kierowniczych stanowiskach.
Nie dodałeś jeszcze, że wcześniej miał też niechęć do superhero i przed 2012 rokiem bardziej forsował frankofony w Polsce.Ale bym się śmiał, gdyby teraz Egmont ograniczył superhero.
Ja cały czas nie mogę dojść do tego, w którym magazynie czytałem wywiad sprzed lat,
z Kołodziejczakiem. Świat komiksu, albo coś podobnego z publicystyką (jeśli ktoś,
wie, albo na to trafi niech napisze, bo mnie to dręczy ;)). Gdzie nie zostawił
suchej nitki na Semicu. Że ten ogłupia czytelników, że Egmont się odcina itp..
Życie go szybko wyjaśniło.
"Na razie bez komentarza." ;)
(https://i.imgur.com/Jh24F1I.jpeg)
Jeśli ten crossover Holc-Koł nie wyda Gusa, to już chyba żodyn. :)
Eyesore: na podstawie łatwo dostępnego źródła w którym rzeczona pozwoliła sobie zameldować poparcie dla ww. "idei". Na "Holly Terror" nie liczyłem i za Kołodzieja, bo gdyby miało wyjść to by już dawno wyszło (zresztą to i tak nieprzesadnie udany tytuł). Nie zdziwię się jednak jeśli parę interesujących propozycji "poleci" tylko dlatego, że są, określmy to umownie, za mało zaangażowane.
"Na razie bez komentarza." ;)Ale tego jest więcej i niekoniecznie związanego z KG, bo też m.in. Yatta też jest.
(https://i.imgur.com/Jh24F1I.jpeg)
Ale tego jest więcej i niekoniecznie związanego z KG, bo też m.in. Yatta też jest.
# jest wprowadzony na FB: https://www.facebook.com/hashtag/freetk23
Pieniądze weryfikuja bardzo szybko wszelakie postawy i poglady 😁Ale pan Kołodziejczak nadal może myśleć o Tm-Semic to co napisał i tak samo o komiksach superbohaterski. Przecież to nie stoi mu na drodze ich wydawania, tym bardziej, że to Egmont je wydaje, a nie on sam.
Czyżby dostał tekę Ministra Komiksu, że tak mu wszyscy grabę ściskają?Został papierzem polskiego komiksowa.
Dostaliśmy info, że 2022 był najlepszym sprzedażowo rokiem Egmontu Polska. To chyba jednak nie wystarczyło. Polski oddział sprzedał dział "Książki". Wobec swojej dotychczasowej działalności to dla mnie było naprawdę duże zaskoczenie. Wydawnictwo tak siedzące w Disneyu przestanie sprzedawać bajki dla dzieci z ich bohaterami. Dziwne z punktu widzenia klienta na którym siedzę.
Czy tak będzie teraz? Czy też w dobie inflacji, kryzysu itp. itd. dobór pozycji będzie odbywał się ściśle pod dyktando słupków rynkowych i prognoz przychodów?To tak nie było do tej pory? Egmont wszystkie serie dociągał do końca, nic nie zawieszał przy słabej sprzedaży?
Uch, do jasnej anielki. Ile razy trzeba powtarzać, że wtedy działy książki Egmont sprzedał równocześnie w paru różnych krajach i że to była decyzja kierownictwa globalnego firmy w kwestii dalszego kierunku rozwoju firmy? Więc składanie tego na barki polskiego działu to co najmniej naciąganie rzeczywistości.Ale Ty tak serio próbujesz przekonać 8azyla za pomocą argumentów? Faktów? Nikomu przez ostatnie kilka lat się nie udało, więc to trochę nadmierna pewność siebie z Twojej strony, jeśli myślisz, że Ty podołasz temu zadaniu. :P
I wszystko jasne. Podkupili go!
Nabrałem trochę dystansu względem tzw. nowości wydawniczych, jeszcze czekają zaległości zakupowe itp., więc osobiście daleko mi do obawiania się o ofertę E, ale kwestia dostępności komiksu 'tańszego' (na co zwracam często uwagę w tym co piszę na forum) stoi pod znakiem zapytania, w wielkoskalowe wejście Panini do Polski nie wierzę (wymusiłoby to zmiany profilu też w mniejszych naszych wydawnictwach itp.), a nawet jeśli kiedyś by się 'zdecydowali', to spodziewałbym się od nich niższych cen, na czym najpewniej jednak bym się zawiódł.Przecież Panini weszło do Polski w postaci kolekcji dostępnych w Kerfurach. Kerfur nie jest wydawcą tylko dystrybutorem. To są właśnie komiksy Panini.
Także to co Panini oferuje u nas obecnie to jest nic, i dobrze zdajesz sobie z tego sprawę ;)Być może przyczyną jest, że superbohaterskich pozycji jest tak dużo, że jest w pewnym stopniu przegrzanie rynku i dowalenie jeszcze 5 razy tyle nie spowodowałoby nagle skoku sprzedaży, a raczej większy zastój.
W sumie to rozważałem rezygnacje ze zbierania tych nowych marvelków i dc, może to znak, że pora najwyższa? ;)
Do tego widać było w nim pasję, i boję się, że w wydawnictwie teraz tej pasji zabraknie, choć tutaj przekonamy się jak to będzie wyglądaćJeśli chodzi o segment SH to tę pasję u TK niespecjalnie było widać.
Jeśli chodzi o segment SH to tę pasję u TK niespecjalnie było widać.
wiedział jak reaguje rynekNo właśnie nieraz mu się wydawało, że wiedział jak zareaguje, a efekt był całkiem inny. Wystarczy przytoczyć przykład DC Odrodzenia, które miało szeroką ofertę, a potem szybko się zwijała do Batman, Superman i Ligi Sprawiedliwości oraz Batman. Czy wspominałem Batmana? Sorry, ktoś przyklepał to inicjatywę, która okazała się porażką.
Najprościej jak tylko można.szczególnie za :
Panie Tomaszu, dziękuję za dziesiątki znakomitych komiksów.
No właśnie nieraz mu się wydawało, że wiedział jak zareaguje, a efekt był całkiem inny. Wystarczy przytoczyć przykład DC Odrodzenia, które miało szeroką ofertę, a potem szybko się zwijała do Batman, Superman i Ligi Sprawiedliwości oraz Batman. Czy wspominałem Batmana? Sorry, ktoś przyklepał to inicjatywę, która okazała się porażką.
Oczywiście, jak najbardziej racja, nie każda inicjatywa się sprawdzała. CrossGen też nie wypalił i wiele innych projektów. Ale przynajmniej Egmont nie bał się eksperymentować.
Tutaj można powiedzieć, że raczej ogarniał to całościowo, wiedział jak reaguje rynek, co widać doskonale po spotkaniach z nim, ale za sam dobór tytułów i co w danym tomie się znajdzie miał już najwidoczniej odpowiednio oddelegowane osoby - co zresztą nie ukrywał.No właśnie, czyli raczej każdy, kto pracuje 10 lat w Egmoncie (jak Chrzanowska) ogarnia rynek całościowo.
Oczywiście, jak najbardziej racja, nie każda inicjatywa się sprawdzała. CrossGen też nie wypalił i wiele innych projektów. Ale przynajmniej Egmont nie bał się eksperymentować.A to nie był ten czas kiedy CrossGena przejął Disney i stąd wyszedł problem? Czasowo mi się to zgrywa z tym kiedy serię z tego uniwersum zaczął wydawać Egmont, ale nie jestem pewien.
Tak jak napisał jeden z przedmówców, faktycznie dopiero za kilka lat będzie można realnie ocenić ile TK wnosił do Egmontu i jak bardzo oferta tego wydawnictwa zmieni się.
Za kilka lat? Serio? Nie widzisz ile zostało wydane za kadencji TK - Marvele, DC (w tym większość Vertigo).
Polecam przejrzeć katalog Egmont.
Totalna ignorancja widzę :)
Już nie przesadzajcie z tym późnym startem superbohaterów w Egmoncie. Kiedy miał to wydawać? W latach 2000, gdzie się oni nie sprzedawali? Gdzie jest Mandargora? Gdzie jest Fun Media? Gdzie jest Dobry Komiks? Ci wydawcy waśnie przez to, że głównie stawiali na superbohaterów już nie istnieją. Tak dobrze się to sprzedawało. Egmont przecież próbował tylko ludzie woleli Batman i się ostał 1 Batman na rok. A przyczyn, że wrócili do szerszą ofertą z nimi w 2013 było już wiele razy dyskutowane i ma swoje podstawy.
Jeśli już musicie się bardzo czepiać to raczej o brak oferty komiksowej dla dziewczyn. Od ilu lat tak naprawdę weszli w takie komiksy? Dwa lata temu? Jak na tak dużego wydawcę to jest bardzo słabo.
Czy ktoś mi może wyjaśnić, że nawet Trzewik wie, o co chodzi, a my nie?? Jakąś audiencję u TK wszyscy mieli? On wyciągał rękę a reszta w kolejce podchodziła? Tylko białego dymu brakuje :D
A tak pomijając wszystko inne, to dajcie spokój z tym Prezesem i Prezesową.
Ani TK nie był Prezesem, ani jego następczyni nie będzie. On miał stanowisko dyrektora, ona będzie miała stanowisko kierownika.
A kim sa Ci goście na zdjęciach, tzn z jakich wydawnictw? Kojarzę tylko Kulturę Gniewu ale reszta nic mi nie mówi. :)Portal games - planszówki
Ale mnie jako klienta to nie interesuje czy jest na coś boom czy nie. Ja chciałem kupić. Mandragore i Axele kupowałem.No to wyobraź sobie, że jakby nastawił się na Superbohaterów w tamtym czasie to by pewnie skończył jak wymienieni wcześniej przez z mnie wydawcy. W takiej sytuacji już nawet nie chodzi o Twoje egoistyczne podejście tylko ewidentnie nie zrozumienie lub nie znajomość rynku komiksowego jaki wtedy był.
Chciałem kupić, ale nie mogłem. Może nieco samolubne myślenie, ale jak ide do sklepu na zakupy to myślę o tym co ja chcę kupić, a nie o tym co market chciałby mi sprzedać w pierwszej kolejności.
Ale mnie jako klienta to nie interesuje czy jest na coś boom czy nie. Ja chciałem kupić. Mandragore i Axele kupowałem.
Chciałem kupić, ale nie mogłem. Może nieco samolubne myślenie, ale jak ide do sklepu na zakupy to myślę o tym co ja chcę kupić, a nie o tym co market chciałby mi sprzedać w pierwszej kolejności.
Czy ktoś mi może wyjaśnić, że nawet Trzewik wie, o co chodzi, a my nie?? Jakąś audiencję u TK wszyscy mieli? On wyciągał rękę a reszta w kolejce podchodziła? Tylko białego dymu brakuje :D
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340970219_257211993408669_5376839475753955230_n.jpg?stp=dst-jpg_s640x640&_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=5cd70e&_nc_ohc=I4TUWMXXzp8AX9Fi1_p&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfC41TjC8vfSS_VtTy77SvAVROQKy7gz7KUoONRhWB-07Q&oe=643E1F48)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341018210_252604147190439_365960007030372857_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg_p526x296&_nc_cat=109&ccb=1-7&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=zbWZwMQxtmUAX-sjgF3&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfBNgnJLDy6ezWbEVjj666FK-HxiwVS153F9Fn5MEluPUg&oe=643D8955)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341057776_965181561318106_1940449106963876610_n.jpg?stp=dst-jpg_p526x296&_nc_cat=107&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=26h3k_HNcaIAX-VmBad&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfBePODspVtBA0q7lNSuzAAkAli1B9kEBfOBgUTwBkgeQw&oe=643DC86E)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341307406_764626392041389_8792651620229077257_n.jpg?stp=dst-jpg_p526x296&_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=qMg0Mb3uu9gAX_KLXd_&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfAhUU4Am0bJk3iPlPaM-n5ly37Ubg_Km8-8dQAK0oMm3g&oe=643F0689)
No a wydawcy nie interesuje co ty chcesz kupić, tylko co chce kupić kilka tysięcy takich jak ty, więc wszystko się zgadza.
brońcie tego, że przez 10 lat nie było czego czytać.
przez 10 lat nie było czego czytać
Może TK przejmie pisanie Batmana? Doświadczenie już ma. ;D
Aha no ok, czyli widocznie tylko ja przegapiłem Marvele (klasyki i ongoingi) wydawane przez Egmont w latach 2000-2010.
Komiksy to nie tylko Marvel i DC.
Egmont też coś wydawał. Od 2007 komiksy o superhero wydawała Mucha więc nie było tak źle 
W latach 2001-2008 komiksy superhero wydawała Mandragora
Nikomu laurek robić nie trzeba ale takie dosrywanie bo nie wstrzelił się w moje gusta to takie trochę niepoważne.
A to, że wydawali jakieś inne komiksy to mnie nie interesuje. Mówię ze swojej perspektywy.
Chciałem czytać komiksy o superbohaterach, których przez te 10, 12 lat nie było, pojawiły się dopiero dzięki polityce Hachette
Może TK przejmie pisanie Batmana? Doświadczenie już ma. ;DOby nie. <3
I doszedłem dopiero do 2006 roku, dalej mi się nie chce. Więc sorry, ale pieprzysz jak potłuczony i bazylujesz okrutnie.
Egmont powinien starać się uspokoić atmosferę, nakreślić klientom obecną i przyszłą strategię wydawniczą poprzez np. potwierdzenie planów wydawniczych, czy będą zmiany jeśli tak to czego można się spodziewać - jak pisałem wcześniej mam obawy... i nic tego jak na razie nie zmienia.🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Dobrym momentem jest sobotnia pogawędka - ale kto to zrobi?
Mam wrażenie, że bez Pana Tomka, Egmont straci łącznika między firmą a klientem... łącznika, który był jednym z nas.
Czy ktoś mi może wyjaśnić, że nawet Trzewik wie, o co chodzi, a my nie?? Jakąś audiencję u TK wszyscy mieli? On wyciągał rękę a reszta w kolejce podchodziła? Tylko białego dymu brakuje :D
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340970219_257211993408669_5376839475753955230_n.jpg?stp=dst-jpg_s640x640&_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=5cd70e&_nc_ohc=I4TUWMXXzp8AX9Fi1_p&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfC41TjC8vfSS_VtTy77SvAVROQKy7gz7KUoONRhWB-07Q&oe=643E1F48)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341018210_252604147190439_365960007030372857_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg_p526x296&_nc_cat=109&ccb=1-7&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=zbWZwMQxtmUAX-sjgF3&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfBNgnJLDy6ezWbEVjj666FK-HxiwVS153F9Fn5MEluPUg&oe=643D8955)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341057776_965181561318106_1940449106963876610_n.jpg?stp=dst-jpg_p526x296&_nc_cat=107&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=26h3k_HNcaIAX-VmBad&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfBePODspVtBA0q7lNSuzAAkAli1B9kEBfOBgUTwBkgeQw&oe=643DC86E)(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341307406_764626392041389_8792651620229077257_n.jpg?stp=dst-jpg_p526x296&_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=qMg0Mb3uu9gAX_KLXd_&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfAhUU4Am0bJk3iPlPaM-n5ly37Ubg_Km8-8dQAK0oMm3g&oe=643F0689)
🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Egmont powinien starać się uspokoić atmosferę
Najbliższa prawdy jest wersja że chciał od nowa Star Treka obejrzeć a miał mało czasu ;)

Moja opinia... a właściwie jej brak.
Podchodzę do tej wiadomości kompletnie bez emocji i nie czuje ani żalu, ani radości.
W sumie to jest mi to totalnie obojetne.
Dlaczego?
Nie wiem jak szerokie były kompetencje tego Pana, aby na naszym rynku ukazała się dana seria.
Ja do komiksów wróciłem w 2019 roku. Nigdy by się to nie wydarzyło, gdyby nie moje zainteresowanie WKKM. Gdzie był Egmont przez tyle lat, gdy chodziłem do podstawówki, gimnazjum, nawet liceum a jedyne komiksy SH, które mogłem odnaleźć w kiosku albo Empiku to były zeszytówki Mandragory, Axela i jakieś pojedyncze Marvele/Batmany w twardej oprawie, których było jak na lekarstwo.
Nie wiem też w jakim stopniu mogę obarczyć Pana TK za takowy stan rzeczy.
Otwierając komiksy nabyte przez Egmont nie widzę żadnego komentarza Pana TK, więc gdyby nie internet to pewnie nigdy bym się nie dowiedział kim on jest.
Exactly. Ja o tym piszę już od 10 lat. Gdzie był Gond... znaczy Egmont przed 2013 rokiem? TK cały czas tam siedział w szefostwie i nie wydawał superhero, bo nie było konkurencji i nie lubił osobiście sh.
Gdzie był Gond... znaczy Egmont przed 2013 rokiem?
Zanim pojawiło się WKKM (2012) Egmont z superhero wydał:
Batman/Sędzia Dredd: Uśmiech śmierci
Batman: Powrót Mrocznego Rycerza
Batman: Mroczny Rycerz Kontratakuje
Green Arrow: Kołczan
Spider-Man: Splątana sieć
Batman: Black & White II
Green Lantern: Dziedzictwo - Testament i ostatnia wola Hala Jordana
Batman: Ego
Batman: Rok pierwszy
Wolverine
The Ultimates
Czarna Wdowa: Pajęczyca
Batman: Zagłada Gotham
Fantastyczna Czwórka: 1234
Inhumans
Batman: Gotham w świetle lamp gazowych
Daredevil: Diabeł stróż
Batman: Azyl Arkham
Batman: Hush
Superman: Na wszystkie pory roku
I doszedłem dopiero do 2006 roku, dalej mi się nie chce. Więc sorry, ale bazylujesz okrutnie.
Było tego więcej:
- Serie Egmontu 2006 rok. (https://web.archive.org/web/20060930030252fw_/http://www.egmont.pl/ksk/serie.html)
- Batman 2006 rok. (https://web.archive.org/web/20060930031126fw_/http://www.egmont.pl/ksk/serie_batman.html)
- Katalog 2010 rok. (https://web.archive.org/web/20100706092802/http://www.egmont.pl/pl/komiksy/katalog)
No to wyobraź sobie, że jakby nastawił się na Superbohaterów w tamtym czasie to by pewnie skończył jak wymienieni wcześniej przez z mnie wydawcy. W takiej sytuacji już nawet nie chodzi o Twoje egoistyczne podejście tylko ewidentnie nie zrozumienie lub nie znajomość rynku komiksowego jaki wtedy był.
A gdzie wtedy było Hachette?
Jeśli cytujesz jeden post, to przydałoby się zacytować też te :)
Tylko po prostu wtedy za bardzo popytu na superhero nie było.
Żeby nie było - rolę Kołodziejczaka w Egmoncie do ok. 2013, a może nawet do ok. 2017, oceniam różnie, bywało lepiej, bywało gorzej. Być może gdyby podjął lepsze decyzje, to nie byłoby tak wielkiego kryzysu Egmontu ok. 2011 roku, ale nie zmienia to faktu, że superbohaterowie są dzisiaj dużo, dużo popularniejsi niż byli dekadę temu.
Dekadę temu takie filmy jak "Człowiek ze stali" czy "Iron Man 2", gigantyczne hity na świecie, które zarobiły kilkaset milionów dolarów, w Polsce miały widownię w kinach na poziomie 200 tysięcy widzów, co było wówczas porządnym wynikiem jak dla superhero w Polsce.
Dziś 2. "Shazam" ma już w Polsce lepszy wynik, trochę powyżej 200 tysięcy, choć na całym świecie jest klapą, a te ok. 200 tysięcy to najgorszy wynik dla filmu superhero w Polsce od paru dobrych lat.
Oczywiście widownia kinowa nie przekłada się 1:1 na popularność komiksowych superbohaterskich, ale superbohaterowie stali się w Polsce dużo bardziej mainstreamowi, co przekłada się też na to, że tak jak kiedyś był problem ze sprzedażą kilkuset sztuk, to dziś sprzedaż jest dużo wyższa.
W 2011 był jeden superhero, w 2012 gdy startowało Hachette już 3 komiksy, w 2013 kilkanaście tytułów z New 52. Przez lata po kropli, w pół roku gwałtowny wzrost. Czyli można było ale tego nie robiono.Ja tylko przypomnę ci, bo masz sklerozę to temat startu NEW52 w Polsce był on omawiany kilka razy. Egmont rok wcześniej przygotowywał się do wydawania tych komiksów, przed startem testu kolekcji Hachette (z tego co pamięta to pierwsze przecieki były już na Komiksowej Warszawie). To tak jak u Muchy, która zapowiedziała rok z wyprzedzeniem X-men Jima Lee. Więc nie pieprz kolejny raz tych samych głupot, że przyczyną większej ilości był start kolekcji. A jak masz na to niezbite dowody to je przedstaw, a nie zmyślasz.
…Przypominam też co się stało w 2019 roku - ucięto w połowie WKKM i WKKDC a Egmont ograniczył liczbę tytułów DC…A nie wziąłeś może pod uwagę, że WKKDC i ograniczenie DC przez Egmont było spowodowane słabą sprzedażą komiksów DC?
Przypominam też co się stało w 2019 roku - ucięto w połowie WKKM i WKKDC a Egmont ograniczył liczbę tytułów DC, bo znów nie miał konkurencji na tym polu. Czyli to nie przypadek a świadomy ruch że Egmont jak nie ma konkurencji to nie wydaje komiksów.Przecież to co ty wypisujesz to jest debilizm do kwadratu, trzy firmy ograniczyły wydawanie, ale to na pewne nie przez, to że był mniejszy popyt ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::) ::)
Czyli to nie przypadek a świadomy ruch że Egmont jak nie ma konkurencji to nie wydaje komiksów.
@Kadet
Mam chyba prawo do swojego zdania, jak ja widzę i oceniam ruchy Egmontu.
Co do twojego pytania to proste - bo SBM cały czas leciało i skończyło się dopiero w listopadzie 2021 roku. Plus Mucha cały czas drobiła swoje Marvele - X-Men, Wolverine itd.
@michał81Sprawdź sobie Batcave oraz poszukaj w wypowiedziach@ kelena na komikspec, który to potwierdzał. No chyba że zarzucasz @kelenowi kłamstwo, ale nie widzę podstaw, aby mu w tej kwestii nie wierzyć.
A gdzie są twoje dowody? Czemu od lat żądasz ode mnie jakichś dowodów, chociaż sam też nie masz niczego na poparcie swoich słów. Ja mam swoje poglądy na ruchy rynkowe Egmontu, ty masz swoje. I one są tyle samo warte i tak samo wiarygodne. To że ty krzyczysz, że masz rację, nie znaczy wcale że tak jest. Ja też się mogę mylić, ale tak widzę te wszystkie luki w publikacjach, duble, klejenie lub rozbijanie albumów. I mam do tego prawo.
A kto wpadł na pomysł, żeby wypuścić solowego Aquamana w Polsce? No kto? Przecież to z góry było skazane na niepowodzenie. Zamiast wtedy NML, Invasion, 52. Gołym okiem widać dysproporcję liczby tytułów egmontowego Marvela a DC, mimo że na polu Marvela jest konkurencja. I proszę mi nie mówić, że DC jest mniej popularny w Polsce. Knightfalla czy DCecsed trzeba było dodrukowywać. To nie problem popularności, tylko doboru tytułów.
Co do Star Warsów, to w 2020 roku stracili dział Książki. Może dlatego rozwinęli się w komiksy, bo to im zostało z tego uniwersum? Plus Disney wypuszcza ciągle nowe filmy i seriale ze Star Wars, a to pobudza zainteresowanie klientów. Tak kombinuję w tym temacie.
A wystarczy mu nie odpisywac i umilknie.
Dysponujesz takimi danymi jakie wyniki filmy SH notowały w Polsce? Od 2000 roku na przykład? Ktoś to mierzy?Wszystko da się znaleźć, sporo też mam w swoich archiwach, bo niestety niektóre strony zniknęły z sieci w mroku dziejów.
Tak jak pisałem wcześniej, za dzieciaka bardziej kręcił mnie Spider-Man niż np Daredevil czy Punisher.
Mimo, że otrzymaliśmy 3 filmy kinowe, o których było głośno no i troszkę też zarobiły, z komiksami o tym bohaterze była posucha.
Ja wiem, że teraz można podpiąć ten boom na superhero pod olbrzymi sukces kinowy Marvela, ale na ulicy/komunikacji miejskiej/kawiarniach/whatever naprawdę rzadko widzę kogoś kto by czytał te komiksy SH. Jeżeli już widzę kogoś młodego to raczej lata z telefonem. Wczoraj widziałem młodego chłopca, który czytał Kaczki ze Sknerusem, podajże Rosy. No i jeden z trenerów na siłowni dorwał któryś z tomów z kolekcji Panini dla Carrefoura.Tylko, o czym zawsze mówię. Polski rynek komiksowy i polski rynek książkowy jest w większości oparty na nakładach typu kilka tysięcy. I większość tytułów Egmontu ma tego typu nakłady. Zmiany na polskim rynku komiksowym w ostatniej dekadzie nie wynikają z tego, że miliony osób regularnie kupują komiksy i je czytają, zmiany wynikają z tego, że zwiększyła się o kilka tysięcy pula czytelników regularnie kupujących komiksy, a do tego dochodzą setki tysięcy, które w związku z jakąś okazją, raz czy dwa kupiły jakiś komiks. I to wystarczyło, żeby taki przeciętny komiks Egmontu sprzedawał się nie w tysiącu kilkaset egzemplarzy, ale w kilku i nagle cała maszyna stała się opłacalna.
Ja tylko przypomnę ci, bo masz sklerozę to temat startu NEW52 w Polsce był on omawiany kilka razy. Egmont rok wcześniej przygotowywał się do wydawania tych komiksów, przed startem testu kolekcji Hachette (z tego co pamięta to pierwsze przecieki były już na Komiksowej Warszawie). (...) Więc nie pieprz kolejny raz tych samych głupot, że przyczyną większej ilości był start kolekcji. A jak masz na to niezbite dowody to je przedstaw, a nie zmyślasz.
Sprawdź sobie Batcave oraz poszukaj w wypowiedziach@ kelena na komikspec, który to potwierdzał.
(...) wtedy kiedy mogły latać plotki o starcie/teście WKKM pojawiły się plotki że Egmont myśli o Nowym DC. (...) Hachette i Egmont pomyśleli "jednocześnie" (przypadek?) :) (...) łatwo nie mieć racji zapewniając że Egmont lub że Hachette było pierwsze ze swoją "konkurencyjną" ofertą (WKKM/Nowe DC).
(...) dla mnie oczywistym jest, że nie wiadomo kto był pierwszy (...) Także jak bym chciał żebyście mieli rację, bo też nie podobają mi się te "trollingi" i ciągle identyczne dyskusje, tak tym razem argumentacja jest naciągana i sprowadza zdanie obu stron do zbliżonego poziomu (nie)prawdopodobieństwa.Zgadzam się jednak co do tego, że nie było to proste 'małpowanie' przez Egmont sukcesu innego wydawnictwa, przyszłość WKKM nie była oczywista i zarówno E, jak i Hachette mogło się nie udać, przy czym Egmont faktycznie szykował konkretną 'ofensywę' rynku z Nowym DC. A 'kto był pierwszy' wciąż nie jest jasne, moim zdaniem gdzieś na wyższym szczeblu korporacyjnym Egmontu decyzje zostały podjęte na podstawie działań Hachette z ich kolekcjami komiksowymi w innych krajach i planami wejścia z nimi do Polski, na to jednak "dowodów" nie mam, ale Michale Ty również nie posiadasz tej wiedzy, więc to co piszesz to także mniej lub bardziej trafne domysły.
(...) inicjatywa Klubu Świata Komiksu była dla TK 'misją' i przecierała szlaki, ale raz że nie była szczególnym sukcesem do czasu gdy inne wydawnictwa nie 'przetestowały' innych segmentów rynku (...) Jak się 'rozkręciło' to jw. inne też było podejście, widać że w doborze tytułów było mniej 'pasji' a więcej 'biznesu' (...) same aktywne i decyzyjne działania TK sięgają chociażby KŚK, postawię 'przecinek' w 2012 roku, widać jak zmienił się rynek i sam udział w nim Egmontu: 1998-2012 to 14 lat i ok. 730 kśk, 2012-2023 to 13 lat, gdzie 2000 kśk przekroczone kilka lat temu(?), te okresy pod kątem komiksów 'importowanych' są absolutnie nieporównywalne, dla mnie klarowne jest jak duże znaczenie miało 'otoczenie' rynkowe i decyzje odgórne na rozwój samego Egmontu. TK nie był w tej 'machinie' geniuszem czy 'wybawcą', a po prostu względnie kompetentną osobą u steru (...)
W 2011 był jeden superhero, w 2012 gdy startowało Hachette już 3 komiksy, w 2013 kilkanaście tytułów z New 52. Przez lata po kropli, w pół roku gwałtowny wzrost. Czyli można było ale tego nie robiono.
Tutaj to dopiero teorie spiskowe kręcą ;)
W ogóle skoro "całe środowisko wie" jak już ustalono w sąsiednim wątku, a to forum to tylko teorie spiskowe i zaścianek, to może ktoś z tych oświeconych raczyłby się wypowiedzieć w tym temacie i ukrócić te teorie.
Tutaj to dopiero teorie spiskowe kręcą ;)
Jak widać clickbait działa, bo odsłuchałeś.Gdzie masz tam clickbait?
Już włączałem nawet, ale to godzinę trwa, jeśli wybaczysz mi lenistwo i streścisz główne punkty, będę bardzo wdzięczny :)Proszę, oczywiście mogłem coś pomylić, bo stenotypistą nie jestem ;)
Odszedł bo miał dość korporacyjnych ograniczeń, kierownictwo mówiło mu co ma robić.
Wywalili go, bo słupki w Excelu się nie zgadzały, ponieważ pan Tomek uprawiał prywatę i wydawał co chciał.
Odszedł, bo nie mógł wydawać tego co chciał.
Odszedł, bo panu Tomaszowi nie podobał się nowy kierunek Egmontu, np mangi.
Odszedł i teraz będzie robił kokosy z Trzewiczkiem i Kulturą Gniewu, wydając niszowe super rzeczy.
Być może za miesiąc pan Tomasz ujawni co będzie robił dalej.
Nie wiadomo kim jest ta nowa pani Martyna, ale na pewno jest tam grupa doradców, która doradzała panu Tomkowi.
Egmont obniży jakość i pójdzie w ilość.
Odchodzi pasjonat, przychodzi bizneswoman, Egmont przygotowuje się na trudne czasy.
Może pani Martyna jest tylko tymczasowo i potem ją wymienią.
Pani Martyna na pewno nie będzie tego słuchała ;)
Na razie Egmont będzie zachowawczy, a potem się zobaczy, może pani Martyna nabierze doświadczenia, albo ją zastąpią.
Nie wiadomo czy pani Martyna w ogóle chciała tego stanowiska i czy wie, jacy komiksiarze w PL potrafią być bezlitośni.
Pan Tomasz ma dziwną brodę.
Pani Martyna bardzo otwarta i sprawia dobre wrażenie, jak z okładki czasopisma, żyleta. Pan Tomasz zbzikowany dziadek, ale szacuneczek bo wiadomo zasługi i go w sumie lubimy.
Na koniec otwierają puszkę Pandory i zobaczymy co będzie.
Pan Tomasz pewnie nie będzie tego słuchał, zbudował, zrobił, tutaj różne pochwały.
Żadne wydawnictwo na świecie nie ma tak dobrego katalogu jak Egmont.
Obaj rozmówcy mają autografy pana Tomasza.
Przecież oni nic nie wiedzą :)Czyli dokładnie jak w tym temacie na 150+ postów (do tego ileś w temacie Egmont 2023)

Co to w ogóle za koleś jest ten Wombai - jak inflacja będzie 8% to komiksy potanieją :)Wombai to taki gosciu, co niewiele wie o komiksach, bo interesuje sie nimi od niedawna, ale prowadzi o nich kanał.
Wombai to taki gosciu, co niewiele wie o komiksach, bo interesuje sie nimi od niedawna, ale prowadzi o nich kanał.
Co samego nagrania, to chlopaki sobie luzno pogadali i tyle, nie widze kontrowersji. ;)O to to. A niektórzy spodziewali się w podkaście rozrywkowym co najmniej analizy ekonomicznej rodem z PWC.
Ale czy ich podcast, aż tak bardzo się różni od niektórych postów?No trochę się różni, tutaj napiszesz parę zdań i tyle, tam to musisz umówić się kumplem na gadanie przez godzinę o niczym, jeszcze to nagrać itd.
O to to. A niektórzy spodziewali się w podkaście rozrywkowym co najmniej analizy ekonomicznej rodem z PWC.Ja się niczego nie spodziewałem ale, że będzie aż tak rozrywkowo to nie :)
O to to. A niektórzy spodziewali się w podkaście rozrywkowym co najmniej analizy ekonomicznej rodem z PWC.Nie oczekiwałem analizy ekonomicznej, ale pomysły, które tam padają - inflacja 8% powodująca spadek cen, obsadzanie na stanowisko dyrektora gościa z jakiegoś serwisu internetowego, rozważania na temat raportowania komuś wyżej (w korporacji międzynarodowej), ogólnie sam pomysł, że nowa dyrektor będzie się przejmować jakimiś hejtami w sieci - no mocno naiwne podejście do życia.
Jeszcze tam mówili, że KOMIKSpec zniszczy tą/tę kobietę, czy coś w tym stylu, bo tu ludzie bezwzględni :)No ale przecież już została tutaj ukrzyżowana/spalona na stosie, bo to w końcu "nazi femina" :P
Żeby się upewnić - tam ktoś powiedział, że spadek inflacji to spadek cen?Owszem.
Żeby się upewnić - tam ktoś powiedział, że spadek inflacji to spadek cen?Od 32:30 - on tam wmieszał jeszcze ceny papieru, że zaczynają spadać, ja czytałem ostatnio, że przestały rosnąć. Tam go pan "Górna Półka" prostował, że jak inflacja spadnie do tych 8% to ceny dalej będą rosnąć tyle, że wolniej, ale on dalej swoje.
- TK powinien ją namaścić w filmiku na YouTube jako kolejnego Ojca/Matki Chrzestnej komiksu.Cesarzową ;)
- powinna się przestawić i powiedzieć czy lubi komiksy czy nie, bo jak nie lubi to Komikspece ją zniszczą, bo czytacze komiksów są bezlitośni (bojówki komiksowe zrobią jej wjazd na chatę)(https://images.wsj.net/im-566627?width=1280&size=1.77777778)
Ale na koniec powiedzieli, że to taka wymiana z takiego trochę leśnego dziadka na szprychę :) :) :) :)Kaj ta szprycha?
Śmiałkowski- bo młody,
No ale przecież już została tutaj ukrzyżowana/spalona na stosie, bo to w końcu "nazi femina" :P
- powinna się przestawić i powiedzieć czy lubi komiksy czy nie, bo jak nie lubi to Komikspece ją zniszczą, bo czytacze komiksów są bezlitośni (bojówki komiksowe zrobią jej wjazd na chatę)
- TK powinien ją namaścić w filmiku na YouTube jako kolejnego Ojca/Matki Chrzestnej komiksu.
TK zasłużył jeszcze na jeden, ostatni katalog i jego prezentację.No tak, ale tak czy owak - niezależnie od formy prezentacji katalogu - to wciąż będzie JEGO katalog. Wszyscy to wiedzą. Bardziej mnie ciekawi (tak, już teraz) co będzie na przełomie września/października, jak zostaną zaprezentowane zapowiedzi na 2024 rok :-)
co będzie na przełomie września/października, jak zostaną zaprezentowane zapowiedzi na 2024 rokTK wielokrotnie mówił, że zawierają umowy nawet na 2 lata do przodu, więc faktyczny wpływ zmiany warty w Egmoncie będzie widoczny raczej w zapowiedziach 2025
TK wielokrotnie mówił, że zawierają umowy nawet na 2 lata do przodu, więc faktyczny wpływ zmiany warty w Egmoncie będzie widoczny raczej w zapowiedziach 2025To jest najważniejsze i też jestem o to spokojny, zresztą mamy zapowiedzi np Batman: No Man's Land, wiec nie spodziewam się nagłych ruchów.
Ale co się spodziewałeś, że najlepiej sprzedającą postać z tego całego superhero przestaną wydawać.
Raczej chodzi o obawy, że przestaną inwestować w starsze historie i będą karmić ludzi wyłącznie tym co wychodzi obecnie.Dokładnie, mogliby zacząć wydawać tylko nowe rzeczy, żeby pozyskać młodego czytelnika. Dodatkowo, mogliby skupić się na nowofalowych tematach, tak jak robi Netflix z filmami, możliwości jest wiele. Łatwo powiedzieć, że będą wydawali to co się sprzedaje, tylko skąd oni mają wiedzieć, co się będzie sprzedawało, zanim to wydadzą? Gdyby to było takie proste, wszyscy odnosiliby same sukcesy.
Ale co ma się sprzedawać jeszcze lepiej ? Przecież widzisz, że najlepiej się sprzedaje to co już było.To dlaczego wchodzą w komiksy związane z grami? Dungeons & Dragons, Fortnite, Injustice, Far Cry, Assassin's Creed? Przecież najlepiej sprzedaje się to co już było.
To dlaczego wchodzą w komiksy związane z grami? Dungeons & Dragons, Fortnite, Injustice, Far Cry, Assassin's Creed? Przecież najlepiej sprzedaje się to co już było.
Na przykład Heartstoper.I co w tym złego jakby Egmont zaczął wydawać komiksy typu Heartstoper? To jest świetny komiks, ale nadal że sprzedażą słabsza niż KiKi. Przestańcie szerzyć defetyzm, że Egmont przestanie wydawać Superbohaterów, bo to o nich chodzi. To nadal jest dobrze zarabiająca gałąź komiksów. A to, to ze może słabiaj wypadają (bo nie znamy nakładów), może pokazać przegrzanie rynku nimi. Egmont już raz poszerzał ich ofertę i jak się okazało czytelnik nie był nią zainteresowany.
Ja jestem wkurzony, że się wysypały elseworldy z Black Label a takiej np. Invasion ciągle nie ma.A ja się cieszę z Black label
Ja jestem wkurzony, że się wysypały elseworldy z Black Label a takiej np. Invasion ciągle nie ma.A mnie wkurza, że Hachette nie potrafi dowieść prenumeraty do końca swoich kolekcji i ludzie zostają bez zakończenia, ale nie piszę o tym w każdym wątku.
@UPCo ty za bzdur piszesz? Czytaj ze zrozumieniem. To co wymieniasz nie są komiksy z Black Label, tylko konkretne rzeczy osadzone w uniwersum.
Co potwierdza sukces sprzedażowy Knightfalla. Jak zwykle zgadzam się z tobą. :P Invasion to też byłby jeden tom. ;)
Bo Egmont rozszerzył się np. o Aquamana, który w Polsce jest mało popularny. Po co?Bo Egmont liczył, że popularność filmu (jeden z najpopularniejszych filmów DC po dziś dzień w polskich kinach) przełoży się na sprzedaż komiksu. Jak się okazało, nie wyszło, a ogólny zalew tytułów z DC nie pomógł. Ogólnie była to próba powtórzenia sukcesu Marvel Now, jednak w zdecydowanie szybszym tempie, z rzuceniem wszystkich serii od razu. Jednak wyszło, że ogólnie popularność DC jest mniejsza niż Marvela i trzeba było szybko ograniczyć ilość tytułów.
Choć wiem i tak, że historia się urywa, tak jak Wonder Woman.W przypadku WW został wydany kompletny run Rucki z DC Odrodzenia, tam się nic nie urywa, historia jest kompletna. Bazyl przestań pisać o rzeczach o który nie masz jak widać pojęcia.
Normalni ludzie w Polsce nie kupują tego bohatera.
W przypadku WW został wydany kompletny run Rucki z DC Odrodzenia, tam się nic nie urywa, historia jest kompletna. Bazyl przestań pisać o rzeczach o który nie masz jak widać pojęcia.Te głupoty o WW to już nie pierwszy raz wypisuje, chyba mało atencji.
W zapowiedziach była już okładka 5 tomu, który nie wyszedł. Dla mnie to jest urwanie serii.
To nie jest komiks, tylko zlepek starych stron. I wiem, że o to chodziło, ale czemu się nie pokuszono o odtworzenie brakującego materiału, lub zastąpienie go własną twórczością?
@UP
Dziękuję za wyjaśnienie odejścia TK. Po czymś takim, nie miał innego wyjścia. Egmont najpierw w 4 tomie daje okładkę 5 tomu i go potem nie wydaje. A mimo zamknięcia tej serii, próbują jeszcze z WW Martwa Ziemia i dopiero wtedy ostatecznie dają sobie spokój.
Mi chodzi o to, że drukowanie mało popularnych serii, które się nie sprzedają, to strata pieniędzy dla wydawnictwa. A jak jest strata, to potem mamy mniej tytułów i są one droższe, bo straty jakoś trzeba amortyzować.
Już kiedyś przestali wydawać superhero i ktoś inny wreszcie podniósł rękawicę bez ich łaski. Jeśli popularniejsze są inne tytuły, to niech zostawią superhero, jestem za.
No jak to jest z tym ucinaniem, jak Egmont wyda takiego Aquamana 24 zeszyty to jest urwanie, ale jak Hachette wyda takiego Thora Jurgensa 7 zeszytów to nie jest ::)Nie żebym bronił Bazyla, ale w zasadzie to Hachette nie przerwało żadnej kolekcji którą zaczęło wydawać. Jasne, wydawali wycinki runów, ale takie jest założenie kolekcji. Mam nadzieję że widzisz różnicę.
Ale po sobotnim filmiku ten temat znowu ożyję, więc może nie zamykać wątku tylko bazyla.Wystarczy wątek Egmontu.
NoRmAlNi LuDzIe NiE kUpUjĄ tEgO bOhAtErA
Kolejny temat który Bazyl przemienił w Hachette vs Egmont.
A teraz ile jest Hachette-kolekcji, dlaczego nie 8, Egmont poblokował ::)
No to ja też jestem nienormalny, bo mam cały run Johnes'a w Omniaku, do tego 3 tomy od Egmontu i dokupiłem brakujące (chyba 3 albo 4) TPB po angielsku.
Przydalby sie 30 dniowy ban, wtedy bedzie grzeczny (niestety tylko przez moment).
Przerabialismy to juz kilka razy.
To recydywista.
Przydalby sie 30 dniowy ban, wtedy bedzie grzeczny (niestety tylko przez moment).Jako nowy tutaj (tu, nie w komiksie), czytając wątek ten (czy często inny) mam nieodparte wrażenie, że skręcają powoli od głównego tematu do wymiany epitetów z / o / przeciw imć Bazyliszkowi. Sporo osób narzeka na niego i jego miłość do H i nienawiść do E, a jednocześnie uparcie odnosi się do jegoż wypowiedzi. Jakiś rodzaj masochizmu?
Przerabialismy to juz kilka razy.
To recydywista.
Jako nowy tutaj (tu, nie w komiksie), czytając wątek ten (czy często inny) mam nieodparte wrażenie, że skręcają powoli od głównego tematu do wymiany epitetów z / o / przeciw imć Bazyliszkowi. Sporo osób narzeka na niego i jego miłość do H i nienawiść do E, a jednocześnie uparcie odnosi się do jegoż wypowiedzi. Jakiś rodzaj masochizmu?
Zaczynasz go unikać, ale spotykasz go w innych miejscach, a on dalej swoje. Albo dajesz mu z liścia i masz spokój, albo wdajesz się z nim w polemikę i tak to wygląda.Ja mam lepszą radę. IGNOROWAĆ. Jeżeli historia pokazuje że n poprzednich dyskusji nie doprowadziło do niczego sensownego, to skąd się bierze założenie że n+1 rozmowa zakończy się czymś innym? Chyba Einstein mówił coś o powtarzaniu eksperymentu bez żadnej zmiany i oczekiwaniu innych wyników.
Lepiej bym tego nie ujął. :)Był wyraźny przekaz że Egmont zostaje w dobrych rękach. Chyba mało uważnie oglądałeś najnowszy filmik.
Niby "Będzie git" ale zabrakło mi informacji, że pani Martyna lubi komiksy bo co jak co ale zastępuje na stanowisku wiernego fana i czytacza opowieści graficznych i wydaje mi się że to byłby istotny i czytelny przekaz że zostawia stanowisko w dobrych rękach.
Jakieś Q&A z nowym i starym szefem by się przydało :)
Był wyraźny przekaz że Egmont zostaje w dobrych rękach. Chyba mało uważnie oglądałeś najnowszy filmik.
Było też wyraźne potwierdzenie że plany wydawnicze są ułożone od dawna, na co wiele osob juz wskazywało. Cała dyskusja jaka odbyła się przez tydzień w tym wątku okazała całkowicie jalowa.
Chyba mało uważnie przeczytałeś co napisałem.Ale czy ma znaczenie, że wcześniej zajmowała się działem książki? To działa tylko na plus, bo zna rynek.
Zabrakło mi słów w stylu "pani Martyna jest fanem i lubi komiksy" a nie ,że Egmont jest w dobrych rękach ". Dla mnie to nie znaczy to samo, tym bardziej że ta kobieta, w przeciwieństwie do pana Tomka, nie jest mi wogóle znana z komiksowego świata i chciałbym usłyszeć na przykład że czyta i lubi Tintina, Corto Maltese i Fantastyczną Czwórkę i że też ma jakieś ulubione niewydane serie które postara się popchnąć w Egmoncie, a dowiedziałem się tylko w zasadzie że robiła konkretną robotę przy książkach i że będzie dobrze. Niby wszystko ok ale póki co tak trochę zagadkowo jest, ale pożyjemy zobaczymy, trzeba wierzyć że będzie dobrze i tyle.
Ale czy ma znaczenie, że wcześniej zajmowała się działem książki? To działa tylko na plus, bo zna rynek.
Jakie ma znaczenie jakie komiksy czyta? Nie przestanie wydawać, tych co dobrze się sprzedają.
Nie ma znaczenia, że będzie chciała wydać coś co jej się podoba, każdy wydawca tak robi.
Co z tego, że ty jej nie znasz? Przestaniesz kupować z tego powodu komiksy od Egmontu? No chyba jednak nie. Zresztą taki Bartłomiej Rabij też nie był znany w środowisku, kiedy zaczynał wydawać komiksy, nawet był kojarzony całkowicie z innymi rzeczami niż komiksy. A jednak teraz jest wśród komiksiarzy dobrze kojarzony.
Jak czytam takie posty, to widzę że chodzi, żeby się tylko przyczepić i podważyć czyjeś kompetencje. Nawet jeszcze oficjalnie nie przejęła stanowiska, a została zmieszana w błotem. Gratuluje podejścia.
Człowieku po co się napinasz wyraziłem swoją opinię i tyle .napisałem i sobie tego nie życzę.Jak każdy na tym forum. Nadal jednak większość tego co piszesz nie ma racjonalnych podstaw np. poniższa:
Rynek książkowy a komiksowy to są dwa różne światy, każdy wydawca Ci to powie.Bo zapominasz, że od roku zajmuje się Działem Handlowym, czyli wie co się sprzedaje z komiksów. A doświadczenie na rynku książkowym nadal jest na jej korzyść, po mimo że to inny rynek.
Szef-Fan został zastąpiony Szefową , Ty tu nie widzisz zamiany, ja widzę. Co nie znaczy że nie życzę Jej dobrze, wręcz przeciwnie trzymam mocno kciuki. I dlatego napisałem że fajnie by było zorganizować jakieś spotkanie nowy-stary szef. A wiem że pan Tomasz to czyta bo nawet zaczął nagranie od odpowiedzi na moje pytanie apropo zdrowia także może rozważą takie wspólne nagranie.Ale co takie spotkanie ma ci dać? Zapewnienia, które już dostałeś z opublikowanego filmiku tylko z ust nowej redaktor? Zachowujesz się jak niewierny Tomasz:
«Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».
Bartłomiej Rabij nie zastąpił na stanowisku Szefa -Fana tylko od podstaw buduje swoją pozycję w świecie komiksowym a Szefowa wchodzi w "rozpędzony wózek" także przykład chybiony.I co nagle się stanie z tym "rozpędzonym wózkiem"? Przestanie wydawać komiksy? Sugerujesz, że się wywróci? Co takiego jest, że nowa redaktor jest złym wyborem?
Czytaj ze zrozumieniem i nie dodawaj sobie ataku, czepialstwa ani mieszania z błotem bo nic takiego nie napisałem i sobie tego nie życzę.Czepialstwo jest zdecydowanie u ciebie w kwestii związanej ze zmianą redaktora.
Rynek książkowy a komiksowy to są dwa różne światy, każdy wydawca Ci to powie.No właśnie o to chodzi, że nie do końca.
Dokladnie.Praktycznie do każdego postu można dodać przykład jak to wygląda u Muchy i jej szefowej. Kobieta, nie czyta superhero, nie Polka, typ handlowca - jak to się mogło udać?
Mnie tez troche ciekawi czy nowa szefowa ma w sobie jakis pierwiastek fana czy to "tylko" dobra business woman. Roznica subtelna, ale jednak jest. Pozyjemy, zobaczymy.
Praktycznie do każdego postu można dodać przykład jak to wygląda u Muchy i jej szefowej. Kobieta, nie czyta superhero, nie Polka, typ handlowca - jak to się mogło udać?
A ty jak idziesz chleb kupić to pytasz sprzedawcy czy ma jakieś swoje ulubione chleby, bo jak nie to mu nie zaufasz i nie kupisz.
Dokladnie.
Mnie tez troche ciekawi czy nowa szefowa ma w sobie jakis pierwiastek fana czy to "tylko" dobra business woman. Roznica subtelna, ale jednak jest. Pozyjemy, zobaczymy.
A byś się zdziwił :D może nie w piekarni ale często mam tak,że jak wchodzę do knajpy to pytam co szef kuchni poleca 8)
Ja to tak sobie czytam tę dyskusję, w zasadzie bez brania udziału, bo się nie znam. Ale jedna rzecz mi się rzuciła w oczy, tzn. w tym sporze rozmawiacie chyba o dwóch różnych rzeczach. To, czy biznes będzie się kręcił to jedna sprawa i nie zauważyłem żeby o to ktoś się obawiał. Raczej w pytaniach o to, czy ktoś jest fanem / fanką komiksu chodzi o to, że jeśli nie jest, to mimo kręcącego się biznesu Egmont nie wyda już rzeczy typu Corto Maltese, Kanibale z Nowego Jorku czy nawet Jonah Hex albo Star Trek. To nie jest z mojej strony żadne zajęcie strony w dyskusji, nie twierdzę czy to dobrze czy źle, ale tak jak mówię odnoszę wrażenie, że kłócicie się o dwie różne rzeczy.Ja to przyszłości nie znam, ale prawdopodobnie nic się nie zmieni, jedna osoba odeszła z tej korporacji (tak wiem pracowała tam pół życia) ale zostało 99% procent tych samych, właściciel też jest ten sam i to raczej tam na samej górze zapadają decyzje. Martwić to można by się było jakby np. Disney kupił Egmont.
Praktycznie do każdego postu można dodać przykład jak to wygląda u Muchy i jej szefowej. Kobieta, nie czyta superhero, nie Polka, typ handlowca - jak to się mogło udać?
Ja to przyszłości nie znam, ale prawdopodobnie nic się nie zmieni, jedna osoba odeszła z tej korporacji (tak wiem pracowała tam pół życia) ale zostało 99% procent tych samych, właściciel też jest ten sam i to raczej tam na samej górze zapadają decyzje. Martwić to można by się było jakby np. Disney kupił Egmont.
Kołodziejczak nie miał na nic wpływu i był trybikiem w korporacyjnej maszynie?
Egmont to międzynarodowe korpo, ale jest to korpo, które przede wszystkim skupuje i wydaje produkcje innych wydawców (szczególnie jeśli chodzi o komiksy), to od decyzji i działań lokalnych szefów zależy, jaka jest pozycja Egmontu w danym kraju.
Decyzje i działania TK doprowadziły do tego, że Egmont w Polsce jest największym wydawnictwem komiksowym, a lokalny dział komiksowy ma bardzo dużą autonomię.
OK, czyli Jonah Hex to nie był pomysł Kołodziejczaka? Przyszedł jakiś współpracownik do niego i mówi "słuchaj, jest taki komiks, Jonah Hex, może go wydamy?", a TK na to "o kurde, to mój ulubiony komiks, zapytam o to Ulfa". Tak to widzisz, jak rozumiem? Kołodziejczak nie miał na nic wpływu i był trybikiem w korporacyjnej maszynie?No, ale ktoś mu to raczej przyklepał a nawet jeżeli nie to co zmienia jeden tytuł jakby się jakoś tragicznie sprzedawał to by przestali to wydawać wcześnie, jak np. Power Rangers.
Mam podejrzenia, że tam jest jakiś plan wydawniczy na każdy rok i ci wyżej widzą jakie są plany i co zamierzają wydawać i liczby też widzą co jak się sprzedaje.
Cała zabawa polega na tym, że „ci wyżej” nie znają lokalnej specyfiki danej niszy i dlatego zatrudniają lokalnych decydentów. Wiem, że na tym forum jest sporo osób, które relatywnie niedawno weszły/wróciły do komiksów i mogą nie kojarzyć, jaka była droga Egmontu do wydawania np. Thorgala (słupki i liczby wskazywały, że należy ten tytuł natychmiast porzucić).
Ale wiesz @Turu, potem jednak internet swoje zrobił. W 2001 prowadziłem małą, lokalna księgarnie patronacką, mieliśmy Thorgale i cegłę "Kajtka i Koka w Kosmosie". A z pięć sztuk. I klienci łapali się za głowę - "no fajne to, fajne, ale kto to kupi za 50 złotych?!"
Nie chcę Cie rozczarować, ale w 90% poleca to, co aktualnie najgorzej schodzi.
Ale wiesz @Turu, potem jednak internet swoje zrobił.
Jak mi nie smakuje to drugi raz do takiej nie zaglądam.
Czyli jeśli TK polecił np Jonaha Hexa i nie weszło, to już od Egmontu nic, nihil, niente, nigdy? :)
Oczywiście, możemy się tutaj długo bawić w gdybanie typu, co by było gdyby to nie Tomasz był szefem, ale wystarczy spojrzeć na Czechy, gdzie zabrakło kogoś takiego w lokalnym oddziale Egmontu i firma jest tylko jednym z wielu graczy.
I klienci łapali się za głowę - "no fajne to, fajne, ale kto to kupi za 50 złotych?!"
Prawda. Sam tak mówiłem na 40 zł za tomy WKKM na początku jej wydawania. Potem mi przeszło. :)
A czy to byłaby zła sytuacja?Wybacz, ale już conajmniej kilkukrotnie ustaliliśmy, że (z całym szacunkiem), nie jesteś osobą, której wypowiedzi mógłbym traktować poważnie. Ze względu na twój, bardzo ograniczony, zakres zainteresowań, nie podejmuję się również debaty o jakichkolwiek kwestiach związanych z komiksami. Możesz sobie pisać dalej, ale pozwolisz, że się nie odniosę.
Ja mam lepszą radę. IGNOROWAĆ. Jeżeli historia pokazuje że n poprzednich dyskusji nie doprowadziło do niczego sensownego, to skąd się bierze założenie że n+1 rozmowa zakończy się czymś innym? Chyba Einstein mówił coś o powtarzaniu eksperymentu bez żadnej zmiany i oczekiwaniu innych wyników.
No i się w końcu sam dałem sprowokować, bo wiem, że to nic nie da. Idę czynić pokutę i posprzątam po kundlu.
Wybacz, ale już conajmniej kilkukrotnie ustaliliśmy, że (z całym szacunkiem), nie jesteś osobą, której wypowiedzi mógłbym traktować poważnie. Ze względu na twój, bardzo ograniczony, zakres zainteresowań, nie podejmuję się również debaty o jakichkolwiek kwestiach związanych z komiksami. Możesz sobie pisać dalej, ale pozwolisz, że się nie odniosę.
@UP
Tak - ustaliłeś to tak, jak inni ustalili twoją wiedzę o komiksach, zainteresowanie komiksami które współtworzysz i to jak się odnosisz do innych gdy się z nimi nie zgadzasz. Jasne, wszystko ustalone i pozwolę.
Swoją drogą, czy w innych krajach Egmont również próbował wydawać rodzime serie komiksowe od zera? Bo nie zauważyłem na innych rynkach takich lokalnych inicjatyw jak te u nas (serie dla dzieciaków, próby wypromowania od zera „dorosłej” oferty itd.). Jak na korpo, bazujące na wydawaniu licencyjnych pewniaków, polski oddział znacząco odbiega od normy.
Ale oczywiście Skandynawia to kolebka firmy, może tam mają inne podejście niż w Europie Środkowo-Wschodniej o którą ci chyba chodziło gdy pisałeś o "innych rynkach".
Raczej chodziło mi o możliwości decyzyjne na lokalnych rynkach. TK wypracował sobie dosyć dużą autonomię w tej kwestii, nie wiem, czy taka sytuacja będzie miała miejsce w przypadku nowej szefowej.
Inna sprawa, że będę kiedyś musiał dopytać, dlaczego to nie Egmont wydaje KiK w innych krajach, przecież to się aż prosiło o publikację za pomocą możliwości tego korpo.
Cała zabawa polega na tym, że „ci wyżej” nie znają lokalnej specyfiki danej niszy i dlatego zatrudniają lokalnych decydentów. Wiem, że na tym forum jest sporo osób, które relatywnie niedawno weszły/wróciły do komiksów i mogą nie kojarzyć, jaka była droga Egmontu do wydawania np. Thorgala (słupki i liczby wskazywały, że należy ten tytuł natychmiast porzucić).Przez tez 30 lat to już chyba specyfikę trochę ogarnęli.
Jakiś czas temu podano informację, że w Norwegii ukazał się "Lisek i Dzik" Bereniki Kołomyckiej, co ciekawe wydawcą nie był norweski Egmont, lecz zupełnie inna firma.
Też się temu dziwiłem, bo moim zdaniem "Lisek i Dzik" to idealny towar eksportowy, który mógłby chwycić w innych krajach. Dlaczego więc Egmont nie próbuje tego wydawać poprzez swoje lokalne oddziały, a woli sprzedawać licencje obcym firmom?
Inna sprawa, że będę kiedyś musiał dopytać, dlaczego to nie Egmont wydaje KiK w innych krajach, przecież to się aż prosiło o publikację za pomocą możliwości tego korpo.
Też się temu dziwiłem, bo moim zdaniem "Lisek i Dzik" to idealny towar eksportowy, który mógłby chwycić w innych krajach. Dlaczego więc Egmont nie próbuje tego wydawać poprzez swoje lokalne oddziały, a woli sprzedawać licencje obcym firmom?
Przez tez 30 lat to już chyba specyfikę trochę ogarnęli.
Ja wiem tylko o Danii, w jakich innych krajach jeszcze wydają KiK?No właśnie to jest dziwne, że Egmont wypuszcza wydania obcojęzyczne na Polskę, serial leci na Netflixie, a o publikacje zagraniczne właściciele praw muszą zabiegać innymi kanałami.
No właśnie to jest dziwne, że Egmont wypuszcza wydania obcojęzyczne na Polskę, serial leci na Netflixie, a o publikacje zagraniczne właściciele praw muszą zabiegać innymi kanałami.
Dziwne, ale uchyl rąbka gdzie jeszcze poza Danią coś się dzieje w temacie KiK.
A admiralicja może w końcu zamknie ten temat, który tylko niepotrzebnie dubluje się z główną nitką o Egmocie.szkoda zamykać
A skąd ja mam to wiedzieć? :o
Inna sprawa, że będę kiedyś musiał dopytać, dlaczego to nie Egmont wydaje KiK w innych krajach, przecież to się aż prosiło o publikację za pomocą możliwości tego korpo.
No właśnie to jest dziwne, że Egmont wypuszcza wydania obcojęzyczne na Polskę, serial leci na Netflixie, a o publikacje zagraniczne właściciele praw muszą zabiegać innymi kanałami.
Przecież sam dałeś do zrozumienia, że wiesz o temacie więcej:
piszesz o publikacjach w innych krajach używając liczby mnogiej ergo wiesz o czymś więcej poza Danią.
No właśnie jeszcze nie przestał ::) jeszcze będzie mógł mu zadać jakieś rewelacyjne pytanie na KW :P chyba, że się zniechęciłeś po ostatniej "konfrontacji" :P
Facet przez 7 lat nie potrafił wydać głównej serii LL w całości, a bierze się za spin-offy.Drogi Bazyliszku, już było ci to tłumaczone.
Facet przez 7 lat nie potrafił wydać głównej serii LL w całości, a bierze się za spin-offy.
Mam nadzieję, że etap niedokończonych/urwanych serii Egmont ma już za sobą. LL to zdecydowanie jeden z większych sukcesów wydawnictwa - oczywiście z mojej czytelniczej perspektywy, więc dobrze, że bliżej niż dalej. Przygody młodego LL nie przekonują mnie natomiast ani trochę.Przekonywać nie muszą :) ważne że nabywców znajduje :) jak serie poboczne franczyzy Thorgala - może się nie podobać jednemu drugiemu - bez znaczenia skoro sprzedaż ogólnie idzie do przodu. Taki urok czasów nowożytnych - dożynanie złotych kur. Ja niektóre po prostu ignoruję i do przodu :)
No tak - TK w ciągu 7 lat wydał "tylko" 76 albumów serii. No po prostu tragedia. W takim tempie nie była nadrabiana jakakolwiek europejska seria komiksowa.offtop.
Facet przez 7 lat nie potrafił wydać głównej serii LL w całości, a bierze się za spin-offy.
Komentuję i krytykuję działania TK jako szefa Egmontu. Bo niektóre uważam za złe i niekorzystne dla komiksiarzy. I niektóre uważam, że robi z premedytacją, żeby sztucznie podbijać zysk wydawnictwa.
Ledwo TK zapowiedział odejście z Egmontu i juz coś się na rynku konkurencji dzieje. :) Oby tak dalej.
Bo TK przestał być szefem Egmontu i można dogadać się z Panini.
To już nie można mieć swoich poglądów na temat zakulisowych działań TK na polskim rynku komiksowym?
No bo to jest trochę dziwne. Ledwo padła wieść, że TK wreszcie odchodzi, a tu Mucha rzuca że wyda Ghost Ridera, X-Men Jima Lee i Brood Sagę Claremonta. I to z rocznym wyprzedzeniem. W którym poprzednim roku były od nich tak obfite zapowiedzi Marvela z continuuity??
Ale jak TK często sobie żartował "Po co ta konkurencja tyle wydaje?"
Facet przez 7 lat nie potrafił wydać głównej serii LL w całości, a bierze się za spin-offy.
Bo powiedział, że Egmont bazuje na nostalgii i że wydaje te duble, bo tak mu się podoba. No i dobrze i teraz go nie będzie.
Ale co ty się dziwisz, to jest jego twórczość z ostatnich paru dni, i jeszcze powiedzcie, że to jest normalne, przecież to jest jakaś obsesja na punkcie TK.
@ww24 ja akurat Thorgala kupuję po całości pomimo nierównego poziomu, podobnie jak LL. Odpuściłem jedynie Asteriksa(po LaTraviata) i polskiego Tytusa po księdze 18-tej.
@xanar że ci się chciało szukać i czytać jeszcze raz co on napisał to podziwiam.
Ale co ty się dziwisz, to jest jego twórczość z ostatnich paru dni, i jeszcze powiedzcie, że to jest normalne, przecież to jest jakaś obsesja na punkcieTK. 8azyliszka
@ww24 ja akurat Thorgala kupuję po całości pomimo nierównego poziomu, podobnie jak LL. Odpuściłem jedynie Asteriksa(po LaTraviata) i polskiego Tytusa po księdze 18-tej.Polecam Tytus, Romek i A’Tomek księgę XIX ,,Tytus aktorem". Ostatnio czytałem wprawdzie dawno ale czytało mi się całkiem przyjemnie.
Kilka lat temu planowałem z Wami wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem. Udało mi się z nim przeprowadzić rozmowę, czego wynikiem jest niniejszy film. Dużo w nim o Thorgalu, ale też tematów czysto komiksowych.
Zapraszam do oglądania:
Ja bym rozumiał, jakbym był jedynym krytykiem Egmontu a wszyscy inni tylko chwalili to wydawnictwo. To wtedy pan TK mógłby się złościć, że wszystko jest dobrze, a tylko jeden user ciągle krytykuje i to jeszcze w sposób krzywdzący i niesprawiedliwy. Ale przecież chyba robię to nie tylko ja.
I dlaczego prawie zawsze cienkie i przez to droższe są tylko premierowe materiały, ale jeśli wznawiane są tytuły z przeszłości, to są one łączone z premierami? Przez co też są droższeCzyli zawsze są droższe? Daj spokój. Spójrz w bardziej pozytywnie nastawiony sposób. "Są zawsze tańsze". Albo bardziej neutralnie - cena jest constans niezależnie od wydania.
No to czemu aż tak niektóre zdenerwowały TK. Czemu mówi że nic nie stoi za niektórymi ruchami wydawnictwa i nie ma żadnych teorii spiskowych?Bo są tak bzdurne, że to już nawet nie powód do pustego śmiechu, a wołania o pomstę do niebios.
Ja tam się bzdurami które ktoś wypisuje o mnie w internecie nie przejmuję.Właśnie widzimy ::)
@UP
Czyli uważasz moje krytyczne uwagi wobec części pozycji Egmontu za bzdury? No to czemu aż tak niektóre zdenerwowały TK. Czemu mówi że nic nie stoi za niektórymi ruchami wydawnictwa i nie ma żadnych teorii spiskowych?
i w ogóle nie bierzesz pod uwagę argumentów strony przeciwnej - ignorujesz je, a potem dalej piszesz to samo.
Na Gildii natłuczono 10 tematów po 100 stron o tej Kolekcji.forum gildii już nie ma. Tylko 10 tematów po 100 stron? Egmont w ciągu roku robi od 150 do 250. Pewnie to zależne od tego ile naprodukujesz w nim swojego pierdololo, przez co inni muszą to prostować.
Jeszcze raz Kadet - jak po 12 latach egmontowych superhero otwieram Flashpoint Powrót z tego roku, a tam dalej biały proszek jest rozsypany po całym czarnym tle w komiksie za 70 zł, to co nowego mam napisać? Niech wydawnictwo przestanie popełniać ciągle te same błędy, to ja przestanę ich krytykować.
Jakby Egmont wydał w 2 tomach (czyli dubla i nowy materiał) to byś jęczał, że przez duble zwalniają tępo i zapychają sloty.
True - robiłem tak, ale na to już macham ręką. Dla mnie to strata czasu, ale przemyślałem sprawę. Jeśli Egmont chce tracić czas i pieniądze na duble, to niech tracą. Ceny teraz tak wzrosły, że jak sobie ważę w myślach czy chcę więcej komiksów, czy sobie zaoszczędzę 130 zł na powtórzonej Śmierci Supermana, to drugi argument przeważa. Jednocześnie obnaża to brak wizji w wydawnictwie, kiedy powtarza druk komiksów po TM Semic 25 lat od ich zniknięcia, lub ciągle istniejącej konkurencji.No właśnie nie machasz na to ręką. Co pokazują powyższe twoje pierodlolo posty. Co cię to obchodzi jak wydaje i co wydaje Egmont skoro wychodzi, że mu to się opłaca i sprzedaje się dobrze (przecież Śmierć Supreman na moment zniknęła ze sklepów, co nawet zostało odnotowane w odpowiednim temacie). Co cię tak boli to wznawianie semików? Jest całkiem nowe pokolenie czytelników, które tych komisów nie czytało, a teraz może się zapoznać z pełnymi wydaniami, nie przycinanymi jak to potrafił robić wydawca te 30 lat temu.
Jednocześnie obnaża to brak wizji w wydawnictwie, kiedy powtarza druk komiksów po TM Semic 25 lat od ich zniknięcia
A półdubli nigdy nie zaakceptuję.
True - robiłem tak, ale na to już macham ręką. Dla mnie to strata czasu, ale przemyślałem sprawę.Mam prośbę, zrób przysługę światu i machnij ręką też na inne półduble, bloki kolekcji i tym podobne :)
Jednocześnie obnaża to brak wizji w wydawnictwie, kiedy powtarza druk komiksów po TM Semic 25 lat od ich zniknięcia, lub ciągle istniejącej konkurencji.:o Zdajesz sobie sprawę, że ilość wartościowego SH jest ograniczona i
Żyjemy w ciekawych komiksowych czasach i poza drożyzną nie mamy wielu powodów do narzekań.Nie zapominaj o klęsce urodzaju.
Kołodziejczak zaprosił osobę, która uchodzi za "złola" w fandomie komiksu, tego Kubę co pociąga za jaja ludzi z komiksowa i Ci nie śmią mu podskakiwać. Nawet gigant jak Kołodziejczak go promuje, nie porusza tu żadnych kontrowersyjnych tematów na temat Kuby, działań jego wydawnictwa i jego sklepów... Wręcz zaprasza ludzi do Centrum Komiksu.
Sprzedał 5 szt. "Darkness" 2 stówki drożej ;D
No znam te historie, podejrzewam jednak, że Adolfa zakłuło głównie to.
Potem Kuba sobie nie pomagał, pomawiał wydawnictwo na Warszawskich Targach książki, co ujawnił Wombay, youtuber.O jakie pomawianie chodzi? To, że Kuba stwierdził, że Lain grubymi, ekskluzywnymi wydaniami psuje rynek? To nie jest pomawianie. Oni w CK chyba zawsze mieli pogląd, że duże i drogie wydania działają źle na rynek i wielu potencjalnych czytelników odbija się od cen. Jednocześnie mając sklep muszą je oferować, żeby nie ograniczać oferty.
O jakie pomawianie chodzi? To, że Kuba stwierdził, że Lain grubymi, ekskluzywnymi wydaniami psuje rynek? To nie jest pomawianie. Oni w CK chyba zawsze mieli pogląd, że duże i drogie wydania działają źle na rynek i wielu potencjalnych czytelników odbija się od cen. Jednocześnie mając sklep muszą je oferować, żeby nie ograniczać oferty.
No tak, Ty to zawsze personalne ataki :DW gruncie rzeczy potwierdziłeś to, co napisałem, więc nie wiem, czy to taki atak. Bardziej kręcę sobie bekę.
W gruncie rzeczy potwierdziłeś to, co napisałem, więc nie wiem, czy to taki atak. Bardziej kręcę sobie bekę.
Warto przypomnieć, że w czasach TM-Semic ceny wcale nie były niskie. Na przykład, jak wspominał Tomasz Kołodziejczak, komiks Batman kosztujący 9900 zł (obecnie 99 groszy po denominacji) odpowiadał cenie kilograma wołowiny. To pokazuje, że komiksy już wtedy były relatywnie drogie, choć pamięć o tym może być zniekształcona.
ja pamiętam jak na rynek weszły komiksy z Pegasusa. 9000 zł za Iana Kaledine to był MEGA SZOK dla mnie, pamiętającego i kupującego komiksy za 500-2000 zł...
Informacja z najnowszego miesięcznika komiksowego, że Kołodziejczak skontaktował się z Trzewiczkiem, żeby usunął z Kanału Fantastycznego filmy z jego udziałem wydaje się na tyle interesująca, że podaję ją dalej. Szkoda. I to bardzo. To były wartościowe materiały.Ja do tej pory nie moge zrozumiec ( tzn rozumiem oboje dosc aktywni zawodowo =brak czasu), dlaczego nie zrobili podcastu dwuosobowego ala rock i borys i gadali na kazdy temat wychodzacy z mainstremu geekowego..