"Małe Miasteczko" wygląda ciekawie. Średnia ocen dobra na goodreads, opis zachęcający. Akurat to co lubię przy nieznanych mi wcześniej twórcach komiksów lub książek czyli zbiór opowiadań, a dodatkowo poruszające tematy codziennego życia. Czasami trzeba odpocząć od ratowania świata czy walki ze złoczyńcami przez superbohaterów, kryminalnych lub szpiegowskich intryg czy historii osadzonych w konkretnych okresach historycznych. Współczesność też jest okresem historycznym lecz z obecnej perspektywy nie to jest celem tylko życie, ludzie i ich relacje.
Inne premiery, cóż, "Matteo" brzmi jak kolejny klon postaci walczącej o "jedynie słuszne" ideały, śmiało podśpiewując "Bella Ciao" podczas machania czerwoną flagą. Pas.
"Zielona Gęś" chyba jednak by chwytała w formie teatralnej, tu mnie i humor i rysunki nie przekonują.
Gipi-ego mam 'Ziemia Swoich Synów', w miarę się podobała więc w kolekcji jest, ten komiks jednak nie zachwyca opisem. Nad "Lunatykami" się zastanowię, wygląda interesująco ta pozycja.