@Jaszczu: Chyba PJP chodziło o to, że niektóre dzieci nie zostają z komiksami, nie stają się regularnymi czytelnikami komiksów w późniejszych latach swojego życia. Nie wiem, strzelam.
@PJP: Nie wydaje mi się, żeby fakt napływu/odpływu jakichkolwiek czytelników do i z rynku można jakkolwiek oceniać w kategoriach "służy/nie służy", bo to są raczej skutki pewnych działań, a nie ich przyczyny. Postrzegam to raczej jako zupełnie naturalne zjawiska, które dotyczą większości rynków produktów/usług rozrywkowych. Zawsze znajdą się bardziej i mniej zaangażowani czytelnicy/widzowie/słuchacze, którzy zostaną krócej/dłużej z określonym hobby. Natomiast dostępność danego produktu na tzw. wyciągnięcie ręki może służyć rynkowi, jak najbardziej. Tu wskazana przez Ciebie cena jako bariera do zakupu (te wydania ekskluzywne) tę dostępność nieco hamuje. Ale jak widzimy, na takie wydania też jest spory target (ja szeroko otwieram oczy na ten target, ale sprzedaż mówi sama za siebie).
Natomiast zdecydowanie cieszyłabym się z popularności mangi, nawet jeśli mamy tam wysoką rotację nabywców* - z roku na rok jednak widzimy, że manga jest bardzo silna liczbowo (rośnie?); zatem tutaj naprawdę nie ma się czym martwić. A to że nie będą jej czytać stare baby po 40** albo będą ją czytać wyraźnie rzadziej (nie mam danych, strzelam), to nie jest powód do zmartwień; najwidoczniej nie są targetem; albo są targetem innych mang, które sprzedają się gorzej.
* Nie mam pojęcia, skąd wziąłeś te wnioski o rotacji nabywców, bo do tej pory nie spotkałam się z żadnymi badaniami, które by na nie wskazywały... Więc to są wszystko nasze czyste dywagacje

I oczywiście można dywagować, ale bez danych to jak pisanie palcem po wodzie; mnie nie przeszkadza, ale nie przywiązywałabym się do tych wodnych kręgów.
** Piję do siebie, a jakże (w razie gdyby komuś uciekło). Niezmiennie obiecuję sobie, że będę czytać więcej mang, ale są one na moich półkach w mniejszości.