Miałem być grzeczny, ale muszę napisać że jestem oburzony ostatnimi podwyżkami w Egmoncie. Mucha zawsze była droga i z tym się już pogodziłem. Po prostu nie kupuję Biel Czerń i Krew. Ale żeby cena Giganta wzrosła aż o 20% (z 20 zł na 25 zł), to mnie zatyka z oburzenia. Przecież wzrosła już wcześniej o 15%, a teraz jest środek roku. Inflacja poniżej 5% to skąd taki skok cen w trakcie wakacji? Że jak wyjadę na urlop to nie zauważę? Porażka i masakra. To samo z Mamutami, MegaGiga i WS - najpierw podwyżka do 25 zł, teraz już 30 zł. Drenują Kaczkofanów na potęgę.
Tylko potem niech wydawnictwo nie zrzuca wszystkiego na czytelników, że im spada sprzedaż. Przy takiej skali podwyżek, odpływ klientów będzie jak najbardziej zrozumiały.