A co ma inflacja do tego. Ktoś dostrzega lukę albo konkurencję nijakiej jakości i wchodzi. Oczywiście musi mu się to opłacać - nigdy od razu, z reguły jest to plan kilkuletni. Ale na przykładzie Shopee widzimy, że przeszarżowali.
Akurat nie wydaje mi się, żeby komiksy były taką luką w Polsce. Mamy głośne tytuły do nabycia w księgarniach. Wydawnictwa działają i poszerzają swoją ofertę. Tylko tyle, że nie ma komiksów w kioskach. Moim zdaniem nie miałoby to szansy, skoro już kilka razy poległo, no ale przechadzając się do kiosku często widzę gazety, które moim zdaniem nie powinny się sprzedawać, a chyba jednak się sprzedają, skoro widzę je co miesiąc.