Autor Wątek: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.  (Przeczytany 442172 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cringer

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1590 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 11:25:01 »
W temacie Dragon Balla też sporo osób pisało że jednak wolą wersję czarno białą od kolorowej. Więc to też pewnie ma wpływ na sprzedaż. No i może takie pierdołki, jak chociażby fakt że JoJo jest dostępny na Netflixie też mają wpływ na sprzedaż.

Offline Warpath

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1591 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 12:06:45 »
Jak już przy tym jesteśmy, ja jestem jedną z tych osób :) Wolałbym DB w tym formacie, w twardej, ale bez koloru albo w wersji Kanzenban, która ma te kolory mniej jaskrawe i cukierkowe. Jednak jak się nie ma co się lubi.. Stare tomiki już się powoli rozpadały, sprzedałem za grosze.

Sorry za offtop.

Offline starcek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1592 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 13:35:57 »
Ciekawostka z FB - post Tomasza Spella:

"Bardzo mi przykro widzieć takie wałki na własnym poletku, ale jedno z polskich wydawnictw komiksowych zachowało się karygodnie. Zatrudnionemu koloryście - nazwijmy go Bartek - zapłacili 260zł za pokolorowanie 60 stron komiksu.
To wychodzi, uwaga, werble!
4,33zł za stronę (!!!)
Cztery złote. Trzydzieści trzy grosze. Za pokolorowanie jednej strony komiksu A4.
Słyszałem wiele historii o wyzysku, ale to przechodzi ludzkie pojęcie.
Bartek chciałby pozostać anonimowy, więc nie mogę ujawnić, które wydawnictwo poleciało w taką januszo-biznesową patologię. Gdybym ich ujawnił łatwo byłoby wytropić o który komiks i którego ludka dokładnie chodzi.
A było tak. Bartek dołączył do projektu jako kolorysta. Znał się z resztą autorów. Na tym etapie nie było mowy o żadnych pieniądzach. Co się zmieniło, gdy pojawił się wydawca. Zaproponował Bartkowi wspomnianą stawkę (według mnie równie dobrze mógłby mu napluć w twarz sześćdziesiąt razy), a Bartek się zgodził i podpisał umowę. Bo młody artysta, nie zorientowany w cenach. Bo myślał, że reszta autorów dostała równie głodowe stawki (później się dowiedział, że dostali większe, nie wiem jakie). Bo zadziałała też zasada utopionych kosztów - część komiksu była już pokolorowana i Bartek nie chciał przerywać zaczętego już projektu. Ale przede wszystkim - wydawca wykorzystał sytuację i zachował się jak skończony skurwiel.
Nie dość, że za psie pieniądze, to jeszcze na całość był wąski termin - tylko miesiąc. Bartek zasuwał po nocach, zaniedbując inne projekty, żeby zarobić cztery złote.
I trzydzieści trzy grosze.
Za pokolorowanie jednej strony.
Takie bulwersujące żerowanie na artystach i czysty wyzysk powinno być zawsze i wszędzie tępione.
Młodzi, początkujący artyści i artystki - wiem, jak to jest brać zlecenia za gówno pieniądze. Pamiętam niedocenianie swojej pracy. Pamiętam smak strachu, kiedy bałem się poprosić o więcej, bo już nie odpiszą. A jakoś na czynsz trzeba zarobić. Jeśli nie jesteście zorientowani w cenach, to popytajcie bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki, nie jest to żadna ujma nie wiedzieć takich rzeczy, żaden to wstyd rozmawiać o pieniądzach. A jak nie znacie nikogo bardziej zorientowanego, to na FB pełno jest grupek zrzeszających artystów różnej maści, na pewno pomogą.
I szanujcie siebie i swoją pracę.
A bizneso-janusze, jak was nie stać, żeby uczciwie zapłacić artyście - wypierdalać. Jak jest budżet na wszystko, ale na artyście można zaoszczędzić - wypierdalać. Jak chcecie żerować na innym człowieku, bo zgodzi się na cokolwiek, przecież to jego pasja - wypierdalać."
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1593 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 13:42:45 »
No, ale to jest traktowanie takiego kolorysty jak dziecko ze strony Spella, które nie umie podjąć samodzielnie decyzji i ponieść jej konsekwencji. Za taką stawkę się zgodził pracować i taką stawkę otrzymał. Nic w tym januszowego nie widzę, normalna sprawa na rynku, że każdy chce zapłacić za usługę jak najmniej w ramach zadowalającej jakości. Ciekawe czy Spell wolałbym zapłacić hydraulikowi 200 zł czy 2000 bo 200 to głodowa stawka. To tylko przykład oczywiście, o zasadę mi chodzi, nie o kwoty.

Offline xanar

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1594 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 14:16:27 »
Bartek się zgodził i podpisał umowę.
No i jaka to afera, jakby się zgodził podpisał umowę i mu nie zapłacili, no to wtedy byłaby afera.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline PabloWu

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1595 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 14:35:18 »
"Takie bulwersujące żerowanie na artystach i czysty wyzysk powinno być zawsze i wszędzie tępione. "
 Jak pana Spella tak to bulwersuje, to niech napisze kogo powinno się zawsze i wszędzie tępić, żebyśmy i my zwykli czytacze komiksów których ta sytuacja zbulwersowała mogli się do tego przyłączyć i przestać wspierać tego "kogoś", bo inaczej to nie zadziała. Fajnie, że zwraca na to uwagę ,ale jak ma pisać na zasadzie "ja wiem i się wkurwiłem ale nie powiem o kogo chodzi"  to trochę bez sensu jest. Z drugiej są tu ludzie którzy czekają na komiksy z wydawnictwa które ludzi w chuja na kasę zrobiło i nie mają z tym problemu,  oby tylko serię mogli doczytać to się nie dziwię że i u wydawców włącza się tryb " krętacza" i janusza biznesu.
  Podsumowując: jak będę wiedział o kogo chodzi to będę olewał a młody kolorysta dostał nauczkę i oby nauczył się na będzie. 
« Ostatnia zmiana: Śr, 05 Październik 2022, 14:46:22 wysłana przez PabloWu »

Offline isteklistek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1596 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 14:46:48 »
Nie mam pojęcia jakie są stawki za pokolorowanie. Dobrze by było powiedzieć też jaki to jest komiks i jak skomplikowanie jest jego kolorowanie, bo jak rozumiem można liczyć za stronę, a można liczyć na godzinę. Gdyby matematycznie policzyć, że na 60 stron jest przeznaczone 10 godzin to za 260 złotych wychodzi 26 złotych na godzinę. Malowanie 6 stron na godzinę, nie mam pojęcia czy to dużo. Pewnie idzie też o to, że raz stronę się maluje krócej, raz dłużej wszystko zależy od skomplikowanie rysunku. Inna sprawa, że jakiś doświadczony kolorysta o znanym nazwisku za taką samą pracę skasowałby dużo więcej, nie ma co ukrywać, że za nazwisko też się płaci, a tutaj jest chyba ktoś niedoświadczony, kto dopiero zaczyna. Może też wydawnictwo wie, bo już miało z tym do czynienia, że dobry kolorysta zrobi to w kilka godzin, a że mniej doświadczony będzie pracował kilkanaście, to nie ich wina, że jeden pracuje szybciej, a drugi wolniej ... liczy się finalny produkt. To trochę jak z komiksami, że polscy artyści pracują nad komiksem kilka lat, a zagraniczny w kilka miesięcy się uwinie, a ostatecznie stawka za komiks jest taka sama.
« Ostatnia zmiana: Śr, 05 Październik 2022, 14:48:21 wysłana przez isteklistek »

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1597 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 14:52:58 »
To tylko przykład oczywiście, o zasadę mi chodzi, nie o kwoty.

Zasada jest taka, że jak jest zespół, który decyduje się coś robić za psie pieniądze (mniejsza o motywy), to te psie pieniądze powinno dzielić się w miarę sprawiedliwie między autorów.
Nie wiem, o które wydawnictwo chodzi (jedynie się domyślam ;) ), ale nie jestem wcale zdziwiony.
Jeśli się nie mylę, to u tego wydawcy i tak większość z Was będzie kupować, nic się nie zmieni.

Gdyby matematycznie policzyć, że na 60 stron jest przeznaczone 10 godzin to za 260 złotych wychodzi 26 złotych na godzinę. Malowanie 6 stron na godzinę, nie mam pojęcia czy to dużo.

Poproszę o namiary na kolorystę, który nam ogarnie W7 w tempie 6 stron na godzinę, oferujemy podwójną stawkę godzinową, a Tobie postawimy pomnik w centrum Katowic.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Leyek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1598 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:04:07 »
To trochę jak z komiksami, że polscy artyści pracują nad komiksem kilka lat, a zagraniczny w kilka miesięcy się uwinie, a ostatecznie stawka za komiks jest taka sama.

Tylko weź pod uwagę, że nasi nad tymi komiksami pracują po godzinach "normalnej" pracy, a Ci z zagranicy pewnie w większości się z komiksów utrzymują jeśli są stworzyć je w kilka miesięcy. Tym większy szacunek dla rodzimych twórców, że im się chce, bo coś czuję, że u nas stworzenie każdego komiksu wiąże się z masą wyrzeczeń, pretensji (o zaniedbywanie rodziny/dzieci) itp.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1599 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:07:39 »
bo coś czuję, że u nas stworzenie każdego komiksu wiąże się z masą wyrzeczeń, pretensji (o zaniedbywanie rodziny/dzieci) itp.

Dopisz roszczenia i komentarze ze strony odbiorców ;) Serio, znam wielu osób, które przestały robić komiksy, bo miały dosyć tego kąsania na każdym kroku :(
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1600 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:15:57 »
Zasada jest taka, że jak jest zespół, który decyduje się coś robić za psie pieniądze (mniejsza o motywy), to te psie pieniądze powinno dzielić się w miarę sprawiedliwie między autorów.
Nie wiem, o które wydawnictwo chodzi (jedynie się domyślam ;) ), ale nie jestem wcale zdziwiony.
Jeśli się nie mylę, to u tego wydawcy i tak większość z Was będzie kupować, nic się nie zmieni.

Nie wiem jakie pieniądze dostali pozostali z autorów, w domyśle lepsze niż kolorysta. Najprawdopodobniej ich praca jest po prostu więcej warta na rynku, czyli wydawnictwo nie byłoby w stanie znaleźć innego rysownika i scenarzysty za mniejsze pieniądze pracujących w porównywalnej jakości. Zasada, którą ja mam na myśli jest taka, że jeśli ktoś podpisuje umowę nieprzymuszony to ta umowa jest dla niego z różnych powodów korzystna. Nawet jeśli nie finansowych to takich, że nabierze doświadczenia i dołoży sobie coś do portfolio. Jeśli ktoś podpisuje niekorzystną dla siebie umowę to albo nie wie co podpisuje (chyba nie ten przypadek) albo jest masochistą.

Offline isteklistek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1601 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:18:02 »
Tylko weź pod uwagę, że nasi nad tymi komiksami pracują po godzinach "normalnej" pracy, a Ci z zagranicy pewnie w większości się z komiksów utrzymują jeśli są stworzyć je w kilka miesięcy. Tym większy szacunek dla rodzimych twórców, że im się chce, bo coś czuję, że u nas stworzenie każdego komiksu wiąże się z masą wyrzeczeń, pretensji (o zaniedbywanie rodziny/dzieci) itp.

W tej kwestii rynek jest brutalny, jego to nie interesuje. 


Poproszę o namiary na kolorystę, który nam ogarnie W7 w tempie 6 stron na godzinę, oferujemy podwójną stawkę godzinową, a Tobie postawimy pomnik w centrum Katowic.

Zawsze możesz uzupełnić moje braki i napisać jak to wygląda zamiast się oburzać. Nie wiem, czy to powinna być kwestia tajemnicy, a jeżeli tak, to później się nie krzywmy na to, że ktoś nowy nie wie, bo skąd ma wiedzieć i wchodzi w umowy w takie, jakie wchodzi.

Offline Dracos

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1602 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:35:32 »
Absolutnie nie zgadzam się z jakimś tłumaczeniem wydawcy że wszystko jest ok bo przecież nikogo do podpisania nie zmuszał. Stawka 260 zł za miesiąc pracy, (bo ile czasu potrzeba na wykonanie projektu najwyraźniej wydawca ogarniał czyli nie taki w ciemię bity) to jest po prostu granda. Niewiele mniej niż 260 zł to w wawie dniówka którą dostaje pracownik bez większych kwalifikacji po kilkugodzinnym przeszkoleniu, a co to umówić o kimś kto ma wąską specjalność i ewidentnie wie co robi bo inaczej by tego angażu nie dostał. Ja rozumiem że można z kimś negocjować stawki, ale nigdy bym temu wyżej przytoczonemu hydraulikowi nie zapłacił dniówki za 5 dni pracy już nie mówiąc o miesiącu.
 
@turucorp pewnie masz rację że i tak kupimy bo po pierwsze nie znamy tego wydawnictwa po drugie konsument nie jest w stanie prześledzić wszystkich krzywych zagrywek tak żeby zagłosować portfelem przeciwko takim praktykom.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1603 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 15:42:28 »
Zawsze możesz uzupełnić moje braki i napisać jak to wygląda zamiast się oburzać. Nie wiem, czy to powinna być kwestia tajemnicy, a jeżeli tak, to później się nie krzywmy na to, że ktoś nowy nie wie, bo skąd ma wiedzieć i wchodzi w umowy w takie, jakie wchodzi.

Ja się nie oburzam, tylko opadają mi ręce. Naprawdę tak sobie wyobrażasz robienie komiksów? Że ktoś trzaska kolory w tempie 6 stron na godzinę? A rysownik pewnie w tę godzinę robi stronę? Scenarzysta to w ogóle, na kolanie, w dwie minuty pisze scenariusz?
Serio wydaje ci się, że jak np. właśnie zmarły Kim robił na scenie wielkie show z rysowaniem, to w tym samym tempie ktokolwiek robi komiks? No to nie, nie da się w tym tempie, a ten kto tak próbuje, to potem umiera na zawał na lotnisku.
Spell wyraźnie napisał, czym kierował się kolorysta. Wielu z nas zdarza się robić coś za darmo albo za pół darmo, szczególnie, kiedy mamy świadomość, że cały zespół pracuje na tych samych zasadach.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Leyek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1604 dnia: Śr, 05 Październik 2022, 16:01:22 »
Scenarzysta to w ogóle, na kolanie, w dwie minuty pisze scenariusz?

2 minuty to może nie, ale tym piszącym dla Marvela/DC to na zeszyt pewnie z 10 min schodzi oceniając po tym co otrzymujemy :)