Zaraz, to cena okładkowa jest ustalana przed wydaniem komiksu, przed zakupem licencji i do tego ustalana z licencjodawcą?
Tak właśnie. Nie tylko cena, także nakład, format, rodzaj oprawy itp. Oczywiście wszystko to proponuje polski wydawca, zagraniczny się tylko zgadza albo nie, zazwyczaj nie narzuca. W umowie jest to wszystko określone i po jej podpisaniu polski wydawca musi się tego trzymać, ewentualnie zapytać zagranicznego czy można coś zmienić, jeśli zagraniczny się zgodzi, to wtedy można zmienić.
A to nie jest tak że cena okładkowa jest sumą wszystkich kosztów plus zysk wydawcy? Czy jak piekarz piecze chleb to ustala cenę ze sprzedawcą mąki?
Nie wiem, czy piekarz ustala cenę ze sprzedawcą mąki, ale polski wydawca ustala cenę z zagranicznym. Oczywiście, jest ona sumą wszystkich kosztów. W końcu negocjując umowę wydawca albo ma doświadczenie i wie mniej więcej ile te koszty wyniosą, albo nie ma doświadczenia i dostał już wstępne kosztorysy od tłumacza, składacza, drukarni i licencjodawcy, więc może je sobie policzyć, nie?