Tak, ALE 
Słuchawki kupisz, poużywasz i docelowo zużyte/popsute wyrzucisz -> zasadniczo w momencie wydania pieniędzy już ich nie ma.
Komiks kupisz, przeczytasz, przechowasz -> w każdej chwili możesz go odsprzedać z niewielką stratą, a jego wartość w czasie powinna wręcz rosnąć.
Jedzenie zjesz a później wysrasz, czyli też jakby go nie było, chyba, że liczymy to co zostało.
Po co takie wyliczenia?
Kupiłem kanapę 7 lat temu, dziś oddałem ją za darmo, ale spałem na niej codziennie przez 7 lat. Elektronikę da się sprzedać, zawsze coś zostaje w kieszeni.
Podobnie jak kolega wyżej, stałem niedawno przed dylematem kupienia bardzo drogich słuchawek bezprzewodowych i uległem - nie dość, że moje się rozwaliły, to jeszcze miałem fanaberię sięgnąć po lepszy model. Niestety, na żadną promocję się nie załapałem. Z tego co widzę model dalej trzyma cenę. Używam ich codziennie 3-4 godziny.
Kiedyś tych wszystkich dóbr było mniej, jak za dzieciaka dostałem jeden komiks/grę/film/książkę to męczyłem ten materiał kilka miesięcy, do dziś świetnie pamiętam te produkcje tak, jakbym oglądał je wczoraj.
Dziś w tym pędzie nie mam czasu wracać do tych samych produkcji, czasem zdarzy mi się jakiś maraton Star Wars kiedy wracam do znanych już filmów, ale będąc po lekturze całej serii Ultimate Spider-Man raczej nie wyobrażam sobie, abym prędko chciał sobie zaserwować powtórkę 13 tomów. Tak naprawdę to stoi i się kurzy.
Pewnie, gdzieś na regale są tomy, które chętnie przeczytam ponownie (może Monsters?), ale kiedy, skoro kupka rośnie, a lista niezrealizowanych zakupów czeka.