@Piterrini to może zacznijmy jeszcze wcześniej od początku lat 2000 i stwierdzeniem, że Komiksy zawsze były drogie.
Weź takie zeszyty Mandaragory które kosztowały 8zł za jeden zeszyt. Oczywiście w tamtym okresie DK miało niższą cenę 5 zł za dwa zeszyty, ale ta cena była możliwa dzięki ogromnym nakładom. Przy czym wiadomo jak to się odbiło na DK, które bardzo szybko zniknęło z rynku (dokładnie w ciągu roku - pierwsza publikacja maj 2004, ostatnia publikacja maj 2005). Pamiętam jak mój znajomy kupujący Spawna od czasów Tm-Semic zrezygnował z kupowania niego od Mandargory, bo dla niego to było już za dużo.
Lata 2005-2012, tam nie było konkurencji co do komiksów. Tam jest ogólnie zapaść komiksowa spora, nie tylko z komiksami superbohaterskimi. Co prawda Mandargora w tych latach pach swoje Essentiale do sprzedaży w cenie 80 zł. I nie pamiętam czy były na nie promocje w gildii, ale ja kupowałem je stacjonarnie w Matrasie za okładkową. I to były komiksy czarno białe. I to jest też czas kiedy wszedłem na rynek pracy i pamiętam ile zarabiałem i to był duży wydatek. Tylko, że z roku na rok bardziej systematyzowano płacę minimalną. I weszła Mucha i ceny miała spore, nakłady chyba już nie tak duże i to jest też okres, kiedy właśnie osoby wychowane na semicach mogły już kupować komiksy za swoje zarobione pieniądze, a wcale tak dobrze się nie zarabiało (przynajmniej patrząc na moją pensje z tego okresu, choć pewnie inni zarabiali więcej). Ale też grupa odbiorcza była mniejsza, więc nakłady nie były takie jak teraz.
2012 wychodzi kolekcja, ok. Tylko, że Egmont wcześniej przed kolekcją już był zainteresowany wydawaniem Nowego DC Comic. Czy Egmont dostosował cenę do kolekcji? Być może, ale trzeba pamiętać, że i tak już można było kupować ich komiksy z rabatem 30-35% na gildii (co też sam robiłem w tamtym okresie) i tak naprawdę wychodziło to ~10 zł więcej. Zresztą 40 zł za kolekcje to nadal było drogo wbrew pozorom w tamtym okresie, pomimo lepszych zarobków. Tylko to jest nadal okres kiedy na rynku było mało komiksów do wyboru i wszyscy kupowali prawie wszystko co wyszło/
Egmont się nie obudził cenowo, on zwiększył nakłady co pozwoliło utrzymać cenę. Wzrosła też grupa odbiorcza, która obecnie stoi w miejscu, albo nawet się zmniejszyła, patrząc np. że było jakieś szalenie wielkie zainteresowanie Deadpoolem, a teraz to go nie widać wcale. Zresztą zmniejszenie ceny możemy zaobserwować tylko w przypadku DC a nie Marvela. Ale czy na pewno ma sens porównywanie komiksów DC? Nowe DC Comics kosztowało okładkową 75 zł za tom (uśredniam). Odrodzenie DC 40 zł za tom, ale tu było wydanie SC i nakłady ogromne, co umożliwiało wydanie w takiej cenie. Efekt - cały czas dostępne komiksy (niewyprzedane nakłady) z tej linii, pomimo 6 lat na rynku oraz skasowane serie. Tylko to jest okres kiedy płaca minimalna znowu wzrosła.
I wbrew pozorom komiksy nie taniały, one utrzymywały cenę przez bardzo długi czas, tak naprawdę do czasu pandemii i wojny za granicą. To jest też okres kiedy społeczeństwo lepiej też zarabiało (między innymi przez wzrost płacy minimalnej) oraz nie było inflacji. To że komiksy są teraz drogie, nie znaczy, że kiedyś były tańsze, one zawsze były drogie. A ceny zawsze były korzystniejsze przy wysokich nakładach. Nawet teraz kolekcja Karfura kosztuje grosze w porównaniu do innych wydawców, ale wala się tego tyle, że już w niecałe pół roku są na nią promocje pomimo wyższej ceny, bo brak jest odbiorców. Zresztą rynek nasycił się superbohaterami, co pokazuje brak kolekcji Spider-man, bo się test nie sprzedał. Kolekcja DC zdrożała i zniknęła z sklepów stacjonarnych (może gdzieś tam jeszcze jest, ale ostatnio sprawdzałem dwa empiki w różnych miastach i zero nowych tomów). Marvel Origin wystartowało i pomimo dobrego startu i wysokiej ceny (50 zł za 120 stron to sporo wbrew pozorom), bo bardziej jest to ciekawostka, to zastanawia mnie jak szybko zniknie z normalnej dystrybucji. I życzę jej aby dociągnęła do końca, bo mam tu spore obawy.
Do czego zmierzam. Komiksy zawsze były drogie, tylko że od 2010 do roku z przed wojny poprawiły się kwestie finansowe kupujących. Teraz inflacja, stopy procentowe kredytów i przerwany łańcuch dostaw robi swoje. Ceny rosną szybko, a płace już nie. Temat dlaczego wszystko jest drogie to temat rzeka, a ja nie jestem specjalistą, aby o tym dyskutować. Przy czym trzeba brać pod uwagę jeszcze jedną rzecz, o której nie mamy zielonego pojęcia. Jakie są prawdziwe nakłady Egmontu, Hachette czy Muchy, bo to jest jeden z bardzo ważnych czynników wpływający na cenę komiksu.
A bazyl to może niech się nie wypowiada, bo tylko pokazuje swoją niewiedzę. Żeby nie mieć pojęcia, że Egmont wydawał mangi i dlaczego z nich zrezygnował? Nawet nie zna swojego "wroga". Żenujące.
I żeby nie było. All Star Superman powinien zostać wznowiony, bo tylko na przekór Bazylowi napisałem, bo pierdoły znowu pisze i wyjeżdża ze swoim egocentryzmem. To jest zajebisty komiks. Fabularnie i rysunkowo pełen sztos. Tylko obawiam się, że cena teraz będzie jeszcze wyższa niż wtedy, kiedy wydała go Mucha.